To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II

Alison - Nie 16 Wrz, 2007 16:08

malmik napisał/a:
Dobra wygrałaś - wprowadzamy się do Ciebie :rotfl: :rotfl: :rotfl:


Zamawiam łóżko blisko okna! Buła może być z samym pomidorem, bo jestem na dyjecie :wink:

malmik - Nie 16 Wrz, 2007 16:12

Ja pierwsza zamawiam łazienkę rano! I dla mnie pomidorek z serkiem może być - staram się unikać węglowodanów :rotfl:
Alison - Nie 16 Wrz, 2007 16:27

malmik napisał/a:
Ja pierwsza zamawiam łazienkę rano! I dla mnie pomidorek z serkiem może być - staram się unikać węglowodanów :rotfl:


Tylko proszę Cię, nie siedź długo, bo w końcu będzie nas parę osób do tej łazienki :wink:

Dorfi - Nie 16 Wrz, 2007 19:39

Alison napisał/a:
Wracając do Aaronka, to czy ja kiedyś dozyje, że facet przyjdzie wieczorem w zamróz, z pełnymi torbamy, własną patelką, mnie każe zamknąć oczy i ugotuje pysznego żarcia na tydzień? Chyba, że uwierzę w reinkanacje ... :grobek:

Ech, a ja raz tak miałam. Mieszkałam wtedy w akademiku i miałam w pokoju prywatną kuchenkę elektryczną. I któregoś zimowego wieczora przyszedł kolega z pstrągami i zapytał, czy nie mam ochoty na pstrąga, ale smażonego na mojej kuchence. Ale była pyszna kolacja. Oczywiście palcem tych ryb nie dotknęłam. Kolega sam je usmażył i nawet pozmywał po kolacji.

Kurcze, czemu ja za niego za mąż nie wyszłam? O ja durna, durna... A do tego był taki przystojny..... :frustracja: Mój mąz to nawet herbaty dobrze nie umie zaparzyć.

Harry_the_Cat - Nie 16 Wrz, 2007 20:18

Alison napisał/a:
malmik napisał/a:
Ja pierwsza zamawiam łazienkę rano! I dla mnie pomidorek z serkiem może być - staram się unikać węglowodanów :rotfl:


Tylko proszę Cię, nie siedź długo, bo w końcu będzie nas parę osób do tej łazienki :wink:


No kolejka do łazienki ustawia sie u mie w domu o 4 ;)

malmik - Nie 16 Wrz, 2007 20:19

ja tylko godzinkę zajmę....i
Harry_the_Cat - Nie 16 Wrz, 2007 20:25

i co?
Admete - Nie 16 Wrz, 2007 20:34

Ładny off top ;-) Ja może bardziej w temacie - obejrzałam w końcu Słaby punkt z Goslingiem i Hopkinsem, a potem przypomniałam sobie po latach Stygmaty z Gabrielem Byrne :-) Słaby punkt to niezły film, choć ja za tematyką związaną z sądem nie przepadam. Najbardziej podobały mi się zdjęcia - takie zatopione w rudozłotej poświacie, przefiltrowane przez szkło i porcelanę, przez abażury i przesłony. Hopkins mnie nie zachwycił ani nie zaskoczył - chyba już nie ma zbyt wiele do zaoferowania. Goslinga widziałam chyba pierwszy raz i muszę przyznać, że mi się spodobała jego gra. Najpierw taki pewny siebie cwaniaczek, a potem człowiek, który chce dokończyć swoje zadanie. A na ostatek wisienka na torciku czyli Rosamund Pike w bardzo współczesnej roli :-)
Stygmaty oglądało mi się rewelacyjnie - sporo już zapomniałam z fabuły i mogłam sobie przypomnieć szczegóły. Historia nie jest specjalnie odkrywcza, ale na pewno lepsza od tego nieszczęsnego Kodu .... Film też lepiej sfotografowany ( klimatyczne zdjęcia ) i zmontowany, zagrany. A w bonusie Gabriel Byrne, na którego o wiele lepiej się patrzy niż na Tomka Henksa ;-)

Trzykrotka - Pon 17 Wrz, 2007 15:17

A ja sobie w swojskie klimaty poszłam - czyli na U Pana Boga w ogródku. Wielbię po prostu U Pana Boga za piecem, zwłaszcza proboszcza z jego pagierami i cudowną pyskatą Marusię. Trochę się obawiałam jak to będzie po latach, ale nie zawiodłam się. Wychodzi się w kina ubawionym, zadumanym, wzruszonym, nasyconym klimatem, muzyką (Henri Seroka). Proboszcz jest równie cudowny, tylko mało go, ku mojemu żalowi. Są za to nowe, przepiękne postaci. Film aż dyszy nostalgią za spokojnym, niespiesznym życiem, ciepłem i swojskością małej ojczyzny, jest jak plasterek na duszę.
Karenina - Pon 17 Wrz, 2007 15:28

Trzykrotko, podpisuję się pod każdym Twoim słowem :-D
Trzykrotka - Pon 17 Wrz, 2007 15:45

Widziałaś, Karenino? :-D Wyszłam z kina rozpromieniona, a to mi się ostatnio rzadko zdarza. Zachwyciła mnie postać starego ogniomistrza, który pewnego dnia oświadczył: ja nie chcę i - już nie chciał. Smutne i piękne. A z drugiej strony są takie kwiatki, jak zachęta komendanta policji: u nas ludzie spokojne, nie kradną, nie awanturują się, nie pożądają żony bliźniego swego.... bo i nie ma kogo... :rotfl:
Pemberley - Pon 17 Wrz, 2007 19:38

Admete napisał/a:
obejrzałam w końcu Słaby punkt z Goslingiem i Hopkinsem, ...Goslinga widziałam chyba pierwszy raz i muszę przyznać, że mi się spodobała jego gra.


Ale chyba widzialas Pamietnik, ??
http://www.thenotebookmovie.com/

Alison - Pon 17 Wrz, 2007 20:09

To w Pamiętniku Gosling grał? :shock: Zupełnie go nie zapamiętałam, pamiętałam, że jakaś brodata sierota, zupełnie niezgodna z moim wyobrażeniem książkowego bohatera. W ogole film mi sie za bardzo nie podobał. W książce bardzo podobal mi się pomysł na fabułę, czytając myslałam, że to gotowy scenariusz na piękny film. Może to kwestia kiepskiego tłumaczenia, ale mialam wrażenie, że książka jest pisana jakims takim językiem jak powieść w odcinkach do gazety. No a film potem juz do reszty mnie rozczarował.
Admete - Pon 17 Wrz, 2007 20:10

Nie widziałam :-) Jakoś mi umknęło. Nie znam bliżej tego aktora. Dowiedziałam się o nim z naszego forum.
praedzio - Pon 17 Wrz, 2007 20:14

Ja go pamiętam jako młodego Herkulesa ;) . No, co? Różne dziwne rzeczy się kiedyś oglądało... :mrgreen:
Karenina - Pon 17 Wrz, 2007 21:07

Trzykrotko, oczywiście, że widziałam...chyba nawet z porodówki bym prosto pobiegła ;-)
Cytaty są cudowne, śmiałam się tak głośno, że jak wychodziłam z sali, to spuściłam głowę, bo mi było zwyczajnie głupio.... :mrgreen: W media markt można kupić I część na DVD, ale nie znam ceny :(

Pemberley - Wto 18 Wrz, 2007 09:47

praedzio napisał/a:
Ja go pamiętam jako młodego Herkulesa ;) . No, co? Różne dziwne rzeczy się kiedyś oglądało... :mrgreen:


No wlasnie chyba tylko tego jeszcze nie widzialam. :mrgreen: A w Toronto wlasnie pokazali jego najnowszy film Lars and the Real Girl, zostal bardzo dobrze przyjety. Ludziska na imdb jak na razie tylko zachwycone...Opis z filmwebu:

Samotny, żyjący w iluzji młody mężczyzna kupuje przez Internet lalkę ludzkich rozmiarów i zakochuje się w niej, mówiąc każdemu, że to jego dziewczyna. Jego brat i szwagierka próbują pomóc mu w wyjściu z tego złudzenia.
http://www.filmweb.pl/Lar...tions,id=337532

Gosling i komedia... :cool:

No i jaka gra slow przy zdjeciu

The search for true love begins outside the box
:rotfl:

Alison - Śro 19 Wrz, 2007 13:33

Właściwie to nie mogę powiedzieć, że jakiś bardzo fajny film widziałam, ale wczoraj załapałam się na odcinek serialu w TVN "Uwaga faceci". Mam nieodparte wrażenie, że ktos chciał powtórzyć sukces "Przystanku Alaska", bo schemat niemal ten sam. Też jakaś nieprzystosowana osobistość z New York City, przybywa do niewielkiej społeczności na Alasce. Tam był to doktor Fleischmann, tutaj to jakaś dziennikarka czy pisarka Marine. Tam miejscowy bar prowadziło dziwaczne małżeństwo, tu tak samo, tam był szlony DJ z pomyslami i tutaj, też jeno kudy mu do Chrisa o poranku?
Para między którą iskrzy, ale do niczego nie dochodzi ma nawet takie same inicjały tam Joel i Maggie tu Jack i Marine.
Kij w oko, najważniejsze, że gra tu jak dla mnie obezwładniająco przystojny James Tupper (Jack), który w dodatku gra .... biologa :paddotylu: I jest to najprzystojniejszy biolog jakiego widziałam w życiu a paru(set) w życiu już widziałam. Na dowód załączam zdjąteczka :wink: Chyba mam nowego amanta na oku :rumieniec: Czy ktoś go zna z jakiegos innego filmu?


Admete - Śro 19 Wrz, 2007 13:38

Pan przystojny bardzo, choć sam serial mnie nie zachwycił.
Alison - Śro 19 Wrz, 2007 13:43

Mnie też nie ale niektóre sceny.... :roll: (chyba ich jeszcze nie było)

http://pl.youtube.com/wat...related&search=

http://pl.youtube.com/watch?v=AuRsRIxpSw4

http://pl.youtube.com/wat...related&search=

Anonymous - Śro 19 Wrz, 2007 17:18

Alison napisał/a:
Kij w oko, najważniejsze, że gra tu jak dla mnie obezwładniająco przystojny James Tupper (Jack), który w dodatku gra .... biologa :paddotylu: I jest to najprzystojniejszy biolog jakiego widziałam w życiu a paru(set) w życiu już widziałam. Na dowód załączam zdjąteczka :wink: Chyba mam nowego amanta na oku :rumieniec: Czy ktoś go zna z jakiegos innego filmu?


Serce matki, jak zawsze, bezbłędne :love_shower:
Matulku - a jak myślisz, dlaczego ślęczę w te wtorkowe wieczory przed telepudłem? Przecież nie dla pięknych oczu Patricka (swoją drogą jak mogłaś porównać tgo safandułę do Chrisa? :paddotylu: ).
Film taki sobie, brak mu przystankowego humoru, ale James - ło Matko !!! :excited:

Harry_the_Cat - Śro 19 Wrz, 2007 17:42

Wygląda nienajgorzej, ale jak przejrzałam jego dorobek na imdb to raczej sie go za wiele nie naoglądamy... Ma epizod w "Kochanych Kłopotach".
Gitka - Śro 19 Wrz, 2007 18:16

Alison napisał/a:

Kij w oko, najważniejsze, że gra tu jak dla mnie obezwładniająco przystojny James Tupper (Jack), który w dodatku gra .... biologa :paddotylu: I jest to najprzystojniejszy biolog jakiego widziałam w życiu a paru(set) w życiu już widziałam. Na dowód załączam zdjąteczka :wink: Chyba mam nowego amanta na oku :rumieniec: Czy ktoś go zna z jakiegos innego filmu?


Alison tu jest jego filmografia
http://www.imdb.com/name/nm0876805/

On grał w filmach
Love's Long Journey (2005)
http://www.filmweb.pl/Mi%...,Film,id=307381
Love's Abiding Joy (2006)
http://www.filmweb.pl/Love's+Abiding+Joy+2006+o+filmie,Film,id=349682
http://www.imdb.com/title/tt0785025/
To części tego filmu, który tak lubicie z Gosią
.Miłość nadchodzi powoli Love Comes Softly

Alison - Śro 19 Wrz, 2007 18:42

AineNiRigani napisał/a:
(swoją drogą jak mogłaś porównać tgo safandułę do Chrisa?

Toż przecie napisałam, że kudy mu do niego, ale analogia do DJa prowadzącego lokalną audycję niestety nasuwa się sama...
Ale córuś gust to Ty masz jak się patrzy :przytul: Moja krew! :serce2: :banan_czerwony:

Alison - Śro 19 Wrz, 2007 18:44

Harry_the_Cat napisał/a:
Wygląda nienajgorzej, ale jak przejrzałam jego dorobek na imdb to raczej sie go za wiele nie naoglądamy... Ma epizod w "Kochanych Kłopotach".


Trza się cieszyć tym co mamy, po perostu :roll:
A za to "nie najgorzej" masz masz u Matki minusek :bejsbol: :wink:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group