Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie
Admete - Nie 06 Gru, 2009 12:08
O ja dla mnóstwa rzeczy, także dla głębokiego głosu Davenporta O ile dadzą nam jakies następne odcinki Nie wiadomo jeszcze jak potoczą się losy serialu...
Gosia - Nie 06 Gru, 2009 12:08
Oki
Tak, słyszałam, że odcinek 11 (?) dopiero po Nowym Roku.
Ale podobno mają wyemitować 24 odcinki.
praedzio - Nie 06 Gru, 2009 20:39
Gdzieś mi zakukało, że odc. nr 11 dopiero uwidzimy w marcu. Grrrrr... pogięło ich z tym marcem!!!
Pomalutku nadrabiam zaległe odcinki czegokolwiek i w piątek bodajże, zamiast pójść spać, jak to zadeklarowałam na PW Aragonte, obejrzałam odcinek FF. Simcoe najwyraźniej się zakochuje w Oliwii.
A rewelacje tej Iranki czy jak jej tam...
Faktycznie, odcinek się skończył mocnym akcentem. Nie mogę się doczekać następnych!
P.S. Nie szaleję ani za Fiennesem, ani za Davenportem - choć przyznaję, że obaj są tu ozdobą serialu. Ja FF oglądam po prostu dla fascynującej historii. Lubię seriale z adrenaliną.
Admete - Nie 06 Gru, 2009 20:47
| Cytat: | | Gdzieś mi zakukało, że odc. nr 11 dopiero uwidzimy w marcu. Grrrrr... pogięło ich z tym marcem!!! |
Pogięło faktycznie!!! Teraz sprawdziłam, bo miałam zupełnie inny rozkład jazdy zapisany No to teraz będę czekać do marca zarówno na FF jak i na V. Musze sobie jakieś sf znaleźć do tego czasu...
| Cytat: | | Ja FF oglądam po prostu dla fascynującej historii. Lubię seriale z adrenaliną. |
Ja też. Idź obejrzeć nowe White Collar i powiedz mi, co myślisz
praedzio - Nie 06 Gru, 2009 20:50
Ekhem, ja sobie właśnie uświadomiłam, że jeszcze nie obejrzałam przedostatniego odcinka. Zapomniałam.
W tygodniu zrobiłam sobie powtórkę z paru odcinków Life, bo zatęskniłam za Charliem - I WC mi z głowy wypadło.
Lecę nadrabiać.
Admete - Nie 06 Gru, 2009 20:54
Kochana ja dziś wyciągnęłam płyty z Life I namawiam moje przyjaciółki na wspólne oglądanie Nyfes
praedzio - Nie 06 Gru, 2009 21:05
P.S. Znów się zaczęłam oglądać na ulicy za rudzielcami.
Admete - Nie 13 Gru, 2009 22:12
To jestem po seansie Alice. Podobało mi się, choć mam zastrzeżenia. Zeszłoroczny miniserial na motywach Czarnoksiężnika z OZ całościowo wypadł jednak lepiej - w moim odczuciu oczywiście. Był bardziej konskwentny w stylu i mniej przegadany. W Alice troche zgrzytałą mi ta silna stylizacja pałacu królowej Serc na lata 60, a właściwie na filmy z lat 60. Zwłaszcza Bondem zajeżdżało i tanimi produkcjami telewizyjnymi. Nie zrozumcie mnie źle, wiem, że to było celowe i dobrze zrobione, ale nie ejstem fanką takiego stylu i dlatego mnie to czasami irytowało. Założenie oczywiście było sensowne -oddać nieco psychodeliczną atmosferę Domu Gier, oddzielić go od pozostałego Wonderland. Mnie jednak dużo bardziej podobało się dziwne Miasto, z urwanymi ulicami, chodnikami na przepaścią, przepołowionymi domami i wszechobecna wodą. Wolałabym, żeby zachowali ten styl w całości, oczywiście w Domu Gier mogliby dodac więcej blichtru. Co do scenariusza to momentami w 2 części akcja siadała. Tyle moich narzekań.
Mocnym elementem była na pewno Alicja grana przez kanadyjską aktorkę Caterina Scorsone i przede wszystkim Brytyjczyk ( from Yorkshire ) Andrew Lee Potts. Właściwie wyczekiwałam scen z jego udziałem, ukradł całe przedstawienie Jako Kapelusznik - Hatter był uroczy i naturalny.
Ogólnie dobrze się oglada.
praedzio - Pon 14 Gru, 2009 05:33
Mnie się podobało. Łącznie ze Suitsami. Ten Mad March miał doskonałą figurę. O twarzy się nie wypowiem, a i słuchowo mi zgrzytał.
Muzyka mi się bardzo podobała. Miasto architektonicznie przypominało mi jeden z obrazów Beksińskiego. Ale ogólnie co do Wonderland nie mam zastrzeżeń - może w drugiej części zmiana krajobrazu wydała mi się trochę bezsensowna (z jednej strony miasto w stylu Beksińskiego, a z drugiej - łąki i lasy - vide: scena z Charliem ustawiającym swoich żołnierzy).
Ogólnie jeśli miałabym mówić o postaci, która najbardziej przykuła moją uwagę - to byłby to... Charlie "White Knight". Ludzie, chciałabym choć połowę zrozumieć z tego, co mówił!
Aha: pytanie-zagadka do Admete: Kogo Ci przypomina głos tych obu świrusów z pokoju przesłuchań? (Dr Dee)
Admete - Pon 14 Gru, 2009 06:28
Nie wiem, kogo mi przypominał...Muszę sobie odpowiedni fragment puścić. Biały Rycerz był zabawny i ciekawy. Stylizowany na Don Kichota Miasto tez kojarzyło mi się z Beksińskim, a nie pisałam o tym, bo myślałam, że cierpię na nadinterpretację
praedzio - Pon 14 Gru, 2009 07:52
Philip Winchester (! <--- za nazwisko!) też nie wypadł źle w roli Jacka Hearta, aczkolwiek, jak to blondyn - dla mnie był taki trochę mydłkowaty.
A Hatter.... Słodki i śmieszny jednocześnie. Chwycił mnie za serce moment, w którym Alice opuściła go i Charliego, żeby się dostać do Kasyna (Domu Gier?), a on - kiedy to odkrył - krzyknął wielokrotnie: Nie! Już wtedy wiedziałam, ze coś jest na rzeczy.
Swoją drogą - czy ja spoileruję?
Zgrzytał mi trochę motyw z opuszczonym miastem - bo można było trochę więcej na ten temat powiedzieć - ale ja też - mimo że oglądałam z angielskimi napisami - nie wszystko wyłapałam, więc kiepski odbiór tego wątku mógł być z mojej winy.
Kathy Bates była świetna jako Królowa. Aczkolwiek w końcówce zabrakło mi stosownych fajerwerków z jej udziałem.
Ogólnie - może to nie jest jakaś wiekopomna ekranizacja, ale bardzo przyjemnie mi się oglądało. Polecam dla odprężenia.
Aragonte - Pon 14 Gru, 2009 08:01
Kompletnie nie wiem, o czym mówicie
Praedzio, skoro widzimy się w weekend, to może postarasz się o zaspokojenie mych potrzeb intelektualnych? Chyba czegoś mi ostatnio nie dostarczyłaś
I szykuj się na to, że będę Cię kiedyś molestować w celu wspólnego seansu jakiegoś odcinka B5
praedzio - Pon 14 Gru, 2009 08:11
Hyhy. Byłabym nawet chętna. Ja za to jak wchodzę w wątek o B5 (zupełnie nie wiem dlaczego, skoro ani jednego odcinka jeszcze nie widziałam), to nie mam pojęcia o czym gadacie.
| Aragonte napisał/a: | | Kompletnie nie wiem, o czym mówicie |
Czy to coś na kształt zawoalowanej prośby?
Jakby co, to gadamy o tym: http://www.imdb.com/title/tt1461312/
Aragonte - Pon 14 Gru, 2009 09:45
| praedzio napisał/a: | Hyhy. Byłabym nawet chętna. Ja za to jak wchodzę w wątek o B5 (zupełnie nie wiem dlaczego, skoro ani jednego odcinka jeszcze nie widziałam), to nie mam pojęcia o czym gadacie. |
Wiesz co, spora część mego wkładu w te rozmowy jest mało intelektualna, za to dość... analfabetyczna
I chyba mam dla Ciebie propozycję
praedzio - Pon 14 Gru, 2009 09:49
Lubię propozycje. Ale to już może na PW się przenieśmy.
BeeMeR - Pon 14 Gru, 2009 11:13
Tyle piszecie o B5 że sama mam ochotę kiedyś się z nim zapoznać
Tylko kiedy bym znalazła na to czas, to nie wiem
Anonymous - Pon 14 Gru, 2009 13:45
| praedzio napisał/a: | Hyhy. Byłabym nawet chętna. Ja za to jak wchodzę w wątek o B5 (zupełnie nie wiem dlaczego, skoro ani jednego odcinka jeszcze nie widziałam), to nie mam pojęcia o czym gadacie. |
To tak jak ja
Aragonte - Pon 14 Gru, 2009 14:34
| AineNiRigani napisał/a: | | praedzio napisał/a: | Hyhy. Byłabym nawet chętna. Ja za to jak wchodzę w wątek o B5 (zupełnie nie wiem dlaczego, skoro ani jednego odcinka jeszcze nie widziałam), to nie mam pojęcia o czym gadacie. |
To tak jak ja |
Ostatnio jest tam głównie mało inteligentne z mojej strony "Och, Marcus" , więc z aktualnych postów się nie dowiecie, o co chodzi w tym serialu
Pochwalę się, że przetłumaczyłam jeden rozdział książki osadzonej w uniwersum Babylon 5
Admete - Pon 14 Gru, 2009 14:36
Aine to się może jeszcze spełnić Zyczenie znaczy się
Praedzio zauważ, że Jack w naszym świecie miał włosy brązowe, a blondynem był w Wonderland. Wystylizowano go bardzo udanie na bohatera z filmów lat 60 - włosy, jasny kolor, garnitur, uczesanie...
Gdyby ktoś chciał B5 oglądac, to zaleca się najpierw przeczytanie początku stosownego wątku i branie pod uwagę, że to jest "stary" serial Z lat 90, a sf starzeje się wizualnie bardzo szybko.
praedzio - Pon 14 Gru, 2009 14:40
| Admete napisał/a: | | Praedzio zauważ, że Jack w naszym świecie miał włosy brązowe, a blonynem był w Wonderland. Wystylizowano go bardzo udanie na bohatera z filmów lat 60 - włosy, jasny kolor, garnitur, uczesanie... |
Dla mnie był blondynem i tu i tu. Z tym, że o ile w naszym świecie wyglądał naturalnie, o tyle w Wonderland jego włosy połyskiwały wściekłą żółcią. A właściwie cytryną.
Miał za to przyjemny głos.
Wracając do głosu... Rozwikłałaś już zagadkę? Ciekawa jestem.
Admete - Pon 14 Gru, 2009 14:45
Praedzio - u nas to brąz, w Wonderland - bardzo jasne i krótsze. Porównaj
praedzio - Pon 14 Gru, 2009 14:50
Nie będę się kłócić, bo nie raz i nie dwa się okazywało, że mam inny odbiór fryzur (i nie tylko tego) niż inne osoby. Dla mnie to ciemny blond. Ale nieważne. Ważne, że w Krainie Czarów jego fryzura mogła świecić w ciemnościach.
Admete - Pon 14 Gru, 2009 14:53
Wieczorem postaram się wkleić poglądowe fotki teraz idę sprzatać, a potem mam lekcje
BeeMeR - Pon 14 Gru, 2009 15:36
| Admete napisał/a: | Gdyby ktoś chciał B5 oglądac, to zaleca się najpierw przeczytanie początku stosownego wątku i branie pod uwagę, że to jest "stary" serial Z lat 90, a sf starzeje się wizualnie bardzo szybko. | Jak ktoś widział Nightflyers i przeżył to nic mu nie jest straszne
Zwłaszcza, że widziałam pół jakiegoś fanvida - mogę dać serialowi szansę i zobaczyć czy ją wykorzysta
Gosia - Pon 14 Gru, 2009 19:53
Czy nasze ulubione seriale sci-fi przetrwają?
Jak co roku na jesień, fani drżą o los swoich ulubionych seriali, a biorąc pod uwagę takie pozycje jak "Heroes", "Smallville" czy "Fringe", które kiedyś przyciągały miliony, są one uzasadnione. Serial notują rekordowo niską oglądalność. Telewizje nie rozpieszczają fanów sci-fi, a negatywny scenariusz może zakończyć się tym, że nie będzie ich prawie w ogóle.
Według Tvbythenumbers.com i innych mediów analizujących oglądalność, "Smallville" i "V" mają największe szanse na przedłużenie. Niepewne są "Heroes", "Fringe" oraz "FlashForward", który obecnie jest najbardziej zagrożonym serialem.
Mimo wszystko jest nadzieja. Wyniki DVR (oznacza to, że widzowie nagrywają program i oglądają w innej godzinie) są niezłe dla kilku pozycji. Takie seriale jak "Fringe", "Smallville" czy "The Office" osiągały dobry wzrost oglądalności.
"HEROES"
2 grudnia pisano, że ma być to ostatni sezon i wszyscy tego oczekują, łącznie z obsadą i ekipą serialu. Mimo wszystko 7 grudnia pojawiła się nadzieja, że serial jednak może dostać kolejny sezon. Wyciekło to od osób związanych z ekipą, a potwierdzeniem ma być osoba Sendhila Ramamurthy'ego (Mohinder). Otóż miał zagrać w nowym serialu "Rex in not your lawyer", lecz chwilę później musiał zrezygnować, ponieważ w umowie ma, że najważniejsze jest "Heroes". Zatem, skoro terminarz ma zapełniony Heroesami, czy to oznacza, że będzie kolejny sezon?
"V" i "FLASHFORWARD"
Seriale miały kłopoty z oglądalnością, a teraz mają przerwę aż do wiosny. "V" notował gigantyczne spadki wraz z kolejnym odcinkiem, lecz dopiero przy ostatnim utrzymało się to na poziomie 9 milionów. "FlashForward" natomiast z odcinka na odcinek gorzej, lecz włodarze stacji ABC mówią, że ich to nie interesuje. Będzie ich dopiero interesować oglądalność na wiosnę. Jednak, jeśli będzie ona gorsza - to raczej nie ma nadziei dla dwóch produkcji, które miały być hitami sezonu.
"SMALLVILLE"
Kiedy serial został przeniesiony na piątek, wiadome było, że stacja CW już nie wierzy w jego moc. Dla tych, którzy nie wiedzą, piątki są najgorsze w oglądalności. Dla większości stacji, przeniesienie serialu na ten dzień, oznacza, że obraz już stracił swoją moc i spokojnie może dogorywać w ten dzień, aż zniknie po cichu. Jednak Clark walczy i nie chce odejść. W wynikach oglądalności notuje drugie miejsce w grupie demograficznej 18-49 lat i z całą pewnością stacja nie może tego zignorować.
"FRINGE"
Pomimo, że serial notuje spadki oglądalności, stacja Fox jest zadowolona, bo według nich ta oglądalność jest dobra. Ostatni odcinek serialu zanotował wzrost i dorównał oglądalności pilota drugiego sezonu. Jeśli serial utrzyma, albo poprawi te wyniki - trzeci sezon jest prawdopodobny.
A jak Wy myślicie? Czy nasze ulubione seriale sci-fi pozostaną?
http://hatak.pl/news/7463...ifi_przetrwaja/
|
|
|