Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP
Caroline - Wto 05 Lut, 2008 21:45
| Tamara napisał/a: | | A co myślicie o wreszcie ujawnionej prawdziwej twarzy Snape`a ? | Myślimy, że na order Gieniusza zasłużyły, bośmy to przewidziały
(Jak mniej więcej połowa potterowców, bo brać podzieliła się niemal równo na pół na tych, którzy obstawiali ostateczny upadek albo rehabilitację Snape'a, co nieco umniejsza satysfakcję )
Anonymous - Wto 05 Lut, 2008 22:48
| Caroline napisał/a: | | Myślimy, że na order Gieniusza zasłużyły, bośmy to przewidziały | dokładnie!
Damy są Miszczami Dedukcji.
Ale te łezki w oczach Seva i ten patonus. no fanfikiem zaleciało
Agn - Śro 06 Lut, 2008 10:33
Chociaż patronus to mnie akurat zaskoczył. W pewnym momencie wyłączyłam myślenie i po prostu czytałam, by się "nachapać". Gdybym uruchomiła sobie mózg (jak w przypadku HP6) to bym pewnie wpadła na pomysł z tą łanią. Esz... nie ma to jak bezmyślność!
nicol81 - Śro 06 Lut, 2008 19:11
Tu linka do dyskusji o siódmym tomie:
http://community.livejournal.com/deadlyhollow/
Dudley mógłby zostać żołnierzem i jechać do Iraku
Myslę, że jednak większość potterowców obstawiała dobrego Sewerusa. Albo ja nieobiektywna jestem
Anonymous - Śro 06 Lut, 2008 19:48
| nicol81 napisał/a: | | Dudley mógłby zostać żołnierzem i jechać do Iraku |
mógl też zostać ministrem zdrowia u Nas ;]
Tamara - Śro 06 Lut, 2008 21:57
Dudziaczek żołnierzem ????? Bez jedzonka , mamusinej obsługi ,tatusiowych pieniążków i komputerka ??? Toż to n i e m o ż l i w e !!!!
Ewentualnie rodzice mogli go dobrze ożenić
Że Severus nie mógł być zły to jasne , mnie tylko zdumiała nieco tego przyczyna .Do głowy mi nie przyszło , że kochał się w Lily . A swoją drogą gdyby nie wybrał czarnej magii , co by się czytało - Harry`ego Snape`a ?
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 14:44
Harry Snape Gdyby ta Lily taka durna nie była...
A Dudziaczek przecież przeżył przemianę- nawet Haremu herbatkę przynosił. I ręce sobie uścisnęli.
Agn - Czw 07 Lut, 2008 14:52
| Tamara napisał/a: | Ewentualnie rodzice mogli go dobrze ożenić |
Chyba ze ślepą, głupią, pijaną, piekielnie bogatą dziouchą z zamiłowaniem do kelnerowania.
Że Snape kochał się w Lily po szóstym tomie stało się wręcz oczywiste, więc jeśli chodzi o tę zagadkę - wszystko się ładnie poukładało. I pasowało. Tylko nie wiedziałam, że Sever i Lilka znali się od wczesnego dzieciństwa. Myślałam, że spotkali się dopiero w szkole.
Jeśli zaś chodzi o Harry'ego Snape'a - nie ma takiej opcji. W książce wyraźnie jest napisane, że to Sever kochał Lily, natomiast nie ma nic o tym, żeby Lily kochała Severusa inaczej jak przyjaciela. I nie uważam, by była szczególnie głupia łącząc się z Jamesem Potterem. Ludzie się zmieniają i Jim też się zmienił z wrednego wyrostka na mężczyznę, który odda życie za swoją rodzinę (co zresztą zrobił).
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 14:54
Ale przy dudziaczkowym małomózgowiu ta zmiana długo trwać by nie mogła , zwłaszcza ,że drogi chłopców rozeszły się ostatecznie , a łatwo się wraca do starych przyzwyczajeń
Jedno jest pewne : Harry Snape też byłby zielonookim brunetem
Agn - Czw 07 Lut, 2008 14:55
Tamara... khmmm... czytałaś Happy days in hell?
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 15:41
Ja tan nie widzę żadnej zmiany w Jimie. Oddanie życia za rodzinę to podstawowy popęd a dzielny był zawsze- skoro dostal się do Gryffindoru. Wredota również mu pozostała...
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 17:43
A mnie się zdaje , że przypisywanie mu wredoty jest trochę na wyrost . Znamy go wyłącznie ze wspomnien Snape'a , czyli jednostronnie . Święty na pewno nie był , czy wredny ? Byłaby tu potrzebna jeszcze jakaś możliwie obiektywna relacja . Na pewno razem z koleżkami zachowywał się po szczeniacku , ale to jeszcze nie wredota, tylko głupota . Wredny to był Draco
Agn , nie czytałam , bo mój angielski jest w stanie ,powiedziałabym , przedśmiertnym , ale może spróbuję ,pytanie tylko , ile pojmę
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 18:48
Wspomnienia pokazywane przez myslodsiewnie są obiektywne. Nie widzę, w czym Draco miałby być gorszy - jego wredota przejawia się głównie w gębie.
Może inne sceny zmieniłyby ten obraz, ale z tym, co mamy to po pierwsze James nie jest przedstawiony zbyt pozytywnie, a po drugie- nie widać, by się zmienił.
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 20:03
Nigdzie nie jest powiedziane , że James nazywał kogokolwiek szlamą . A aktywna współpraca z Dolores Umbridge ? Wg. mnie to j e s t wredota . Poza tym wredota niezależnie od sposobu realizacji pozostaje wredotą , a złe słowo może szkodzić bardziej niż głupi uczynek .
Skoro James był w Gryffindorze , raczej nie mógł być wredny , bo do Gryffindoru tiara przydziału wybierała dzielnych i prawych a te cechy z wredotą nie idą w parze . A w pewnym okresie życia młodzi ludzie potrafią robic bardzo dziwne rzeczy , zwłaszcza w gromadzie i nie jest to wredota , tylko sprawdzanie własnych sił . Wredota to umyslne szkodzenie komuś ze świadomym , wyrachowanym zamiarem zrobienia krzywdy . Na to , że James chciał świadomie i umyślnie postępować wobec kogoś żle - nie ma wg.mnie dowodów .
Myślodsiewnia jest obiektywna ,oczywiście , ale pokazuje tylko wybrane wspomnienia jednej osoby , więc nie wiemy jak poza tym wyglądały ich stosunki . Równie dobrze Snape mógł dokuczać Potterowi w niemiły sposób ale tych wspomnień nie znamy i to miałam na myśli - dostepna jest relacja tylko z jednej strony czyli nieobiektywna .
trifle - Czw 07 Lut, 2008 20:38
Też myślę, że nie ma co oskarżać Jamesa o wredotę. Co my o nim tak naprawdę wiemy? Znamy Lupina, Syriusza, oni wyrażają się bardzo dobrze o Jamesie. Ok, Syriusz nie był idealny, ale Lupin? Jego sądom jestem skłonna wierzyć I czy nie można nazwać wrednym Snape'a? Np kiedy zabierał punkty Gryfonom za byle co, a Ślizgonom dodawał?
I w jaki sposób myślodsiewnia jest obiektywna? To wspomnienia konkretnej osoby, mogą być wyrwane z kontekstu, bez którego nie będą "obiektywne".
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 20:42
Myslę , że obiektywna jest o tyle że pokazuje samo zdarzenie bez kontekstu emocjonalnego czyli nie przekazuje uczuć osoby wspominającej .
Anonymous - Czw 07 Lut, 2008 20:52
| trifle napisał/a: | | Np kiedy zabierał punkty Gryfonom za byle co, a Ślizgonom dodawał? |
ale wtedy On już był po przejściach. biedak
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 20:59
Ale to go nie usprawiedliwia I skoro Harry był synem Lily , to czemu go prześladował ? Bo był synem Jamesa? to już o mobbing i schizofrenię zatrąca .Chyba że to taki kamuflaż był , a w głębi serca Severus rzewnie szlochał , wymierzając Harry'emu kolejną nieuzasadnioną karę .I dlatego mam wrażenie , że JKR zmieniła koncepcję Snape'a w trakcie pisania . Bo nijak zakończenie nie pasuje do buchającego nienawiścią Snape'a z początku
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 21:02
| Tamara napisał/a: | | Myslę , że obiektywna jest o tyle że pokazuje samo zdarzenie bez kontekstu emocjonalnego czyli nie przekazuje uczuć osoby wspominającej . |
To i też chodziło mi o to, że nie zniekształca wspomnień, choć ludzka pamięć po tylu latach już się zaciera.
Co do opinii Lupina i Syriusza- to właśnie one były nieobiektywne i jednostronne, bo byli oni przyjaciółmi Jamesa.
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 21:05
A opinia Snape'a tym bardziej nieobiektywna , bo Pottera nie znosił .
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 21:07
| Tamara napisał/a: | Ale to go nie usprawiedliwia I skoro Harry był synem Lily , to czemu go prześladował ? Bo był synem Jamesa? to już o mobbing i schizofrenię zatrąca .Chyba że to taki kamuflaż był , a w głębi serca Severus rzewnie szlochał , wymierzając Harry'emu kolejną nieuzasadnioną karę .I dlatego mam wrażenie , że JKR zmieniła koncepcję Snape'a w trakcie pisania . Bo nijak zakończenie nie pasuje do buchającego nienawiścią Snape'a z początku |
Po pierwsze nawet jeśli uznamy Snape' za wrednego, to wcale nie usprawiedliwia wredoty Jamesa. Po drugie, Snape zabierał 5 lub 10 punktów- bardzo mało, tylko dwa wyjątki robiąc dla Harrego Snape był ostrym i nieprzyjemnym nauczycielem, ale nie pamiętam, by zionął nienawiścią ani prześladował.
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 21:12
| Tamara napisał/a: | A opinia Snape'a tym bardziej nieobiektywna , bo Pottera nie znosił . |
Ale nikt Snapowi nie wierzył, póki nie obejrzeliśmy tego na własne oczy.
Co do tego, że widzieliśmy fragmenty wyrwane z kontekstu- problem, że HP to fikcja, nie relacja z życia. Stosunki Jim-Snape nie istnieją poza tym, co widzieliśmy. Chyba, że jako fanfiki, ale to już indywidualna interpretacja autorów.
Tamara - Czw 07 Lut, 2008 21:15
A jakie masz konkretne dowody na wredotę Jamesa ? I przypomnij sobie jak wyglądały zajęcia z eliksirów albo zastępstwa na obronie przed czarną magią. Jest granica między byciem nieprzyjemnym a pastwieniem się nad uczniem ku uciesze swoich pupilków (Draco). I niekoniecznie za nieprzepisowe przybycie do szkoły trzeba od razu z tej szkoły wyrzucać , a na to Snape wyrażnie miał ochotę.
nicol81 - Czw 07 Lut, 2008 21:17
| Tamara napisał/a: | Nigdzie nie jest powiedziane , że James nazywał kogokolwiek szlamą . A aktywna współpraca z Dolores Umbridge ? Wg. mnie to j e s t wredota . Poza tym wredota niezależnie od sposobu realizacji pozostaje wredotą , a złe słowo może szkodzić bardziej niż głupi uczynek .
Skoro James był w Gryffindorze , raczej nie mógł być wredny , bo do Gryffindoru tiara przydziału wybierała dzielnych i prawych a te cechy z wredotą nie idą w parze . A w pewnym okresie życia młodzi ludzie potrafią robic bardzo dziwne rzeczy , zwłaszcza w gromadzie i nie jest to wredota , tylko sprawdzanie własnych sił . Wredota to umyslne szkodzenie komuś ze świadomym , wyrachowanym zamiarem zrobienia krzywdy . Na to , że James chciał świadomie i umyślnie postępować wobec kogoś żle - nie ma wg.mnie dowodów .
|
"Smarkerus" i "Śmiecierus" są równie złe jak szlama. Kiedy Draco współpracował z Dolly, ona była dyrektorką, dlatego nie widzę w tym wredoty, a lizusostwo i oportunizm.
Gryfoni nie są prawi z przydziału, a dzielni. Odwaga nie świadczy bezapelacyjnie o dobroci.
Anonymous - Czw 07 Lut, 2008 21:21
| Tamara napisał/a: | | I skoro Harry był synem Lily , to czemu go prześladował ? Bo był synem Jamesa? |
to też, ale Harry był przyczyną śmierci Lily. Owszem śmierć Pani Potter była częściowo winą Snape`a, ale gdyby Harry nie był wybrańcem to Volidi by na nią nie dybał. Fakt o wróżbie V dowiedział się od Severusa, ale ten z kolei nie wiedział, ze naraża na niebezpieczeństwo Lily. On był, żły rozgoryczony, że ją stracił i przeszedł na ciemną stronę. Bo Ona by go zmieniła. gdyby była z Severusem On by nie został kim został.
|
|
|