To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam IV

Alicja - Wto 22 Lut, 2011 09:25

Admete napisał/a:
Mam nadzieję, że kiedyś obejrzę, choć na pewno nie w kinie.

nie dostałaś True Grit ??? :mysle: to inaczej Prawdziwe męstwo, pisałyśmy tu o nim wcześniej i wydawało mi się, że dostałaś :mysle:

BeeMeR - Wto 22 Lut, 2011 10:37

Obejrzałam "w chmurach"
- nudy :roll: tj. poprawny, ale maksymalnie przewidywalny film - nie rozumiem zeszłorocznego szumu medialnego i licznych nagród :roll:

trifle - Wto 22 Lut, 2011 10:54

BeeMeR napisał/a:
No właśnie zapomniałam podziękować "sponsorom" czyli za polecenie filmów :mrgreen: :
Trzykrotce za Historie kuchenne :kwiatek: ,
Trifle za Nordwand :kwiatek:


Proszę, proszę :) I wzajemnie dzięki, ja mam nadzieję dziś obejrzeć Historie kuchenne :D

Trzykrotka - Wto 22 Lut, 2011 11:44

Mention not, ji :kwiatek:
trifle - Wto 22 Lut, 2011 13:59

Wczoraj zaczęłam oglądać "Angielskiego pacjenta", została mi jeszcze godzina. Mam wrażenie, że o jakąś właśnie godzinę ten film jest za długi. Pięknie sfilmowany, to trzeba przyznać, ale na razie nie wiem, co z niego wynika. Nie spodziewałam się romansu, więc ten wątek nuży mnie niemożebnie :roll: Ralph F. jest tu chyba w szczycie formy, wygląda bardzo dobrze.
milenaj - Wto 22 Lut, 2011 14:08

trifle napisał/a:
Ralph F. jest tu chyba w szczycie formy, wygląda bardzo dobrze.


Zgadzam się. Chociaż jeśli chodzi o wątki to, ja wolę chyba historię pielęgniarki.
Skrócenie filmu faktycznie by dodało dynamiki. Ale zawsze lubiłam ten film i wracam do niego czasem. Książka też warta polecenia moim zdaniem.

Trzykrotka - Wto 22 Lut, 2011 14:32

A dla mnie ten film był rozczarowaniem życia. Tak na niego czekałam... a według mnie był pozbawiony emocji (nie sama fabuła, bo ona miała teoretycznie emocji aż nadto), pusty i po prostu źle obsadzony. Każdy z aktorów - świetny sam w sobie. Razem - zero chemii, zero porozumienia.
Tylko piękne zdjęcia ratowały dla mnie nieznośnie sztuczny główny wątek miłosny. Wątek kanadyjskiej pielęgniarki i sikhijskiego sapera był o wiele lepszy.

praedzio - Wto 22 Lut, 2011 14:59

A mi się film bardzo podobał.
Anonymous - Wto 22 Lut, 2011 16:04

Mnie sie nie podobal za pierwszym razem, nie porwal za drugim i w gruncie rzeczy przyjelam film tak se - chociaz wydaje mi sie, ze i scenariusz i obsada rewelacyjne. Czegos mi brakowalo w rezyserii...
Admete - Wto 22 Lut, 2011 16:06

Nie obejrzałam do końca. Alicjo wszystko jest, ale ja musze mieć żyletę ;)
BeeMeR - Wto 22 Lut, 2011 16:08

Ja - dawno temu - byłam na Angielskim pacjencie w kinie i też mnie rozczarował :roll:
trifle - Wto 22 Lut, 2011 18:57

milenaj napisał/a:
Chociaż jeśli chodzi o wątki to, ja wolę chyba historię pielęgniarki.


O, ja zdecydowanie też.

Trzykrotka napisał/a:
Każdy z aktorów - świetny sam w sobie. Razem - zero chemii, zero porozumienia.


Coś w tym jest. Jedyną szczerą relacją był tutaj chyba właśnie wątek Hany i Kipa, w ogóle Juliette Binoche podobała mi się najbardziej, jej postać wydaje się prawdziwa.
Nie czuję zachwytu nijak.

Obejrzałam też dziś "Historie kuchenne", ale to chyba nie był dobry film na dziś. Podobało mi się powooolne nawiązywanie relacji między Folke i obserwowanym Isakiem, obserwowanie obserwującego :-P Ale powolne tempo mnie dzisiaj jakoś przygniatało i męczyło.

trifle - Wto 22 Lut, 2011 18:57

Ach! No tak! Najbardziej rozbrajał mnie ten wielki tron w kuchni :rotfl: Jak w Baywatch niemalże :rotfl:
Alicja - Wto 22 Lut, 2011 20:21

Admete napisał/a:
Alicjo wszystko jest, ale ja musze mieć żyletę

ok :-)

BeeMeR - Śro 23 Lut, 2011 10:38

z cyklu filmy głupie i głupsze, nie polecam:

Czarna dziura (The Black Hole) (2006)
W pewnym mieście pojawiają się dwa dziwne i katastrofalne zjawiska: czarna dziura (wyglądająca jak świetliste tornado, co z założenia neguje definicję pochłaniającej nawet światło czarnej dziury :P ) oraz żądny energetycznych wyładowań stwór. Dzielny naukowiec stara się opanować sytuację.



Tak, jeszcze głupsze niż brzmi i wygląda :zalamka:


Zemsta futrzaków (Furry Vengeance) (2010)

Myślałam, że to sympatyczny film dla młodszych odbiorców, ale to tak wrzaskliwa "komedia" (zwierzaki mszczące się na chcących wyrąbać puszczę ludziach w maksymalnie krzykliwy i paskudzący wszystko wokół sposób :zalamka: :frustracja: ) że nie zdzierżyłam, mimo uroczych zwierzaków.


trifle - Śro 23 Lut, 2011 11:06

BeeMer, ile z tych filmów dałaś radę obejrzeć? Tzn chyba nie całe? :thud: Rzeźnia :-D
BeeMeR - Śro 23 Lut, 2011 11:26

Właśnie oglądam trzeci z tej kategorii :mrgreen: , ale o tym później.

tj. taki film idzie sobie na połowie ekranu, a ja na drugiej czytam to, co mnie interesuje. Zemsty futrzaków nie zdzierżyłam - musiałam wyłączyć, bo mam alergię na wrzaski, ślizganie się na skórce od banana, czy bycie spryskanym przez stadko skunksów itp... :frustracja:
Na głupotę alergii nie mam, więc czarne dziury, lodowe tornada i bestie z głębin mi nie straszne ;)

Alicja - Śro 23 Lut, 2011 15:21

zrób przerwę, nadmiar stresu szkodzi :wink:
milenaj - Pią 25 Lut, 2011 21:52

Obejrzałam wczoraj ostatnie pół godziny "Pachnidła". Nie wiedziałam, że będzie w tv i trafiłam przypadkowo, skakając po kanałach. Będę musiała kiedyś obejrzeć cały film. Odtwórca głownej roli był moim zdaniem przerażająco sugestywny... :oklaski: :oklaski: :oklaski:
Yvain - Pią 25 Lut, 2011 22:41

Też mi się podobało :mrgreen: warto całe obejrzeć
miłosz - Sob 26 Lut, 2011 07:42

Trzykrotka napisał/a:
A dla mnie ten film był rozczarowaniem życia. Tylko piękne zdjęcia ratowały dla mnie nieznośnie sztuczny główny wątek miłosny. .

o to to, oglądnęłam raz w kinie, wynudziłam sie jak mops. Popoprostu ni mnie grzębi ni zieje :mrgreen: Ksiązka znacznie lepsza :)

- Pon 28 Lut, 2011 20:05

w związku z 'cudownym' okresem jakim jest sesja, dopiero wczoraj wieczorem troszeczkę nadrobiłam zaległości w nowościach filmowych i zobaczyłam 'Jak zostać królem',... i jestem tym filmem zachwycona!! wśród tych wszystkich 'napompowanych' hollywoodzkich produkcji, ten film wydaje takim balsamem dla duszy (nie umiem znaleźć lepszego porównania :-P ). nic tam nie jest przesadzone, wyolbrzymione, nie ma przerostu formy nad treścią, liczą się emocje i człowiek... :oklaski:
i o ile Colin jak najbardziej zasłużył na statuetkę Oscara :excited: , to gdy tylko na ekranie pojawiał się Geoffrey lub Helena, to cała reszta przestawała dla mnie istnieć. normalnie oczu nie mogłam oderwać od tych dwojga aktorów!! stworzyli na prawdę świetne postaci i trochę mi szkoda, że nie powiodło im się na rozdaniu Oscarów... muszę zobaczyć Fightera, czy rzeczywiście Bale i Leo byli od nich lepsi :wink:

praedzio - Pon 28 Lut, 2011 21:01

Agn, czy masz świadomość tego, że właśnie w tej chwili na TVP 1 leci film z jednym z Twoich ulubieńców? ;) Mam na myśli Shane'a Westa. :mrgreen:
Agn - Pon 28 Lut, 2011 21:03

Okrutniem tego nieświadoma i dobrze mi z tym było. A teraz wiem, że nie mogę go zobaczyć osobiście, bo muszę pracować (dopiero teraz przysłano mi pliki - zastanawiam się, kogo zamordować). Chlip chlip... :(
praedzio - Pon 28 Lut, 2011 21:07

Ups... Pocieszę Cię, że to mini-serial i za tydzień będzie drugi odcinek.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group