To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Socjologiczno-literacko-fanowskie rozmowy o HP

Aragonte - Nie 27 Sty, 2008 23:01

malmik napisał/a:
Nabyłam dziś w Realu - nie dość że 35 zł. to jeszcze talon na 10 zł prawdziwy dali więc wyszło 25 - nieźle.

Ooo, a mnie dranie nie dali talonu... ciekawe, czemu :mysle:

Harry_the_Cat - Nie 27 Sty, 2008 23:08

W Tesco tez mieli coś dodawac, a mi nie dali... Ech...
Agn - Pon 28 Sty, 2008 16:53

Gunia napisał/a:
A ja kupiłam w Tesco - 39 zł i talon na 15. :D


Jaki talon? :co_stracilam:

Anonymous - Pon 28 Sty, 2008 18:03

W niedzielę widziałam reklamę, ze mieli coś dawać. ja kupowałam w sobotę więc talon straciłam :roll:
Gunia - Pon 28 Sty, 2008 18:37

Agn napisał/a:
Gunia napisał/a:
A ja kupiłam w Tesco - 39 zł i talon na 15. :D


Jaki talon? :co_stracilam:

Jak się poszło z paragonem do punktu obsługi klienta, to dawali bony o tej wartości. To znaczy takie kartki z nominałami, za które można kupować w danym sklepie. ;)

Agn - Pon 28 Sty, 2008 18:47

A, takie buty. No, w empiku takich talonów nie było. ;) Ale książkę i tak kupiłam. W twardej oprawie... może dłużej wytrzyma ;)
Gunia - Pon 28 Sty, 2008 18:48

Agn napisał/a:
Ale książkę i tak kupiłam. W twardej oprawie... może dłużej wytrzyma ;)

No to widzisz. W Tesco dorzucali talony tylko do miękkiej. ;)

Agn - Pon 28 Sty, 2008 18:51

To jawna dyskryminacja okładek twardzieli!!! ;)

[Właście wyszłam z siebie i stanęłam obok. Chyba dam sobie spokój z jednym forum potterowskim, bo moderatorzy pozjadali tam wszystkie rozumy.]

Gunia - Pon 28 Sty, 2008 18:58

Cytat:

[Właście wyszłam z siebie i stanęłam obok. Chyba dam sobie spokój z jednym forum potterowskim, bo moderatorzy pozjadali tam wszystkie rozumy.]

Jak ja dawno na żadne nie zaglądałam... Chyba się starzeję. ;)
A co straciłam?

Agn - Pon 28 Sty, 2008 19:10

Akurat nic. Podobało mi się na początku tamto forum, ale chyba sobie daruję. Dyskusji nie da się prowadzić, tylko nieżywe elaboraty trzeba pisać, kiedy napisałam, że dyskutantka (bo i pojawiła się NA CHWILĘ dyskusja) napisała jednostronny post, to mi mod się rzucił, że nawet nie próbuję zrozumieć drugiej strony, a teraz, kiedy napisałam, że obraz Slytherinu w kanonie jest jednostronny i że JKR napisała, że ślizgoni są sprytnie, a potem przedstawia ich jako durniów, po czym stwierdziłam, że trzeba chyba samemu pogrzebać i przemyśleć, jak to jest naprawdę, to dostałam zjadliwą odpowiedź, byśmy napisali więcej fanfików, to się dowiemy, co to jest prawdziwy Slytherin. Wkurzyłam się. Wierzyć mi się nie chce, że jedna z moich ulubionych autorek ff odbiła woda sodowa, bo nagle założyła sobie własne forum, na którym jest wielce szanownym moderatorem i wszystko może.
Zresztą wcześniej też się z nią PRAWIE ścięłam, bo mi napisała, że moje posty nie wnoszą niczego do dyskusji. W pysk chciałam lać na odlew, noremalnie! Mam inne zdanie niż reszta forum, ale nie - NICZEGO nie wnoszę do dyskusji. I, przepraszam, jakiej dyskusji?! Tematy są tak niedyskusyjne (typu: z którego jesteś domu czy wyliczanka "ulubiony kolor", "ulubiona postać w fandomie" itp.), że zarzut mnie po prostu rozśmieszył. Wezmę się chyba pożegnam z tym forum, niech sobie zdycha.
Uff, wygadałam się. Moja mea culpa. Zaznaczę tylko, że ten post JEST na temat, albowiem dotyczy forum potterowskiego.

Gunia - Pon 28 Sty, 2008 19:47

To chyba największy ból forów na chodliwe tematy. Jak ktoś pośród milionów użytkowników poczuje władzę, to mu całkiem [BIIIP]. :?
Anonymous - Pon 28 Sty, 2008 19:55

Na wakacjach zapisałam się na jakieś forum o Harrym i szybko się z nim pożegnałam, bo z normalnych temató posty mi leciały jako, ze własnie nic nie wnoszą do dyskusji, a na tematy typu czego właśnie słuchasz nie miałam ochoty :roll:
Aragonte - Pon 28 Sty, 2008 20:43

Agn napisał/a:
Uff, wygadałam się. Moja mea culpa. Zaznaczę tylko, że ten post JEST na temat, albowiem dotyczy forum potterowskiego.

I w sumie wnosi coś do dyskusji :wink:

Usiłuję dojść, o którym forum piszesz, hmmm... ale ja w sumie jestem za słabą potteromaniaczką, zajrzałam tylko na jedno czy drugie, otrzepałam klawiaturę i poszłam :wink:

Harry_the_Cat - Wto 29 Sty, 2008 20:04

Wyciekł kawałek scenariusza szóstki? : http://community.livejour...188.html#cutid1
Agn - Wto 29 Sty, 2008 21:29

Nie mam zaufania do takich rzeczy. Wolę zdjęcia... dziwne, jak na kogoś, kto opętańczo czyta, prawda?
Pemberley - Nie 03 Lut, 2008 12:05

Przeczytalam sobie wlasnie info, ze w szostce mlodego Voldemorta bedzie grac 11-letelni siostrzeniec Ralpa Fiennesa, syn Marty Fiennes ( tej od Onegina) i ciekawam bardzo, jak chlopczyna wyglada..

A ja jestem po siodmym tomie po polsku i takie mam mieszane uczucia, jakby zero dowcipu, orginal mi sie bardzo podobal, a po polsku mam mieszane uczucia, niektore zdanka pamietalam jeszcze jako troche bogatsze w tresci czy aluzje.
Jak wam sie podoba " Czarna rozdzka"i Namiar i " otwieram sie na koniec" ?? "Szmalcownicy" sa jak dla mnie swietnym pomyslem translatorskim..

trifle - Nie 03 Lut, 2008 12:16

Dla mnie przesadzone było to zamieszanie z różdżkami. Jakieś takie maksymalnie pokręcone i naciągnięte. I sposób śmierci Voldemorta - matko kochana, ja myślałam, że jak czytałam po angielsku to coś źle zrozumiałam, ale nie! :D No i epilog - nie bardzo.. Czemu nie napisała, co się z każdym dzieje po szkole? Co z tego, że później w jakichś wywiadach to mówiła, skoro nie ma tego w książce?
Ogólnie - końcówka nie jest udana moim zdaniem.

Tamara - Nie 03 Lut, 2008 16:49

Faktycznie z różdżkami można się pogubić , chyba wrócę do 6 tomu , żeby jeszcze raz sobie przypomnieć i dopiero drugie czytanie 7 .
Co do epilogu , to myślę , że z tych 19 lat możnaby wykroic następne kilka tomów ,ale czy JKR chciałaby je napisać? Tyle , że skoro mówiła w wywiadach , że zna całe życiorysy wzystkich bohaterów , wypadałoby udostępnić je szerokiej publiczności ,bo jak dla mnie te 7 tomów to mało :cry2: :cry2:

Agn - Pon 04 Lut, 2008 18:54

Ja się z tymi różdżkami w ogóle nie pogubiłam. Hmm.

A epilog to się mało komu podoba. Jest zdecydowanie zbyt lukrowany jak na mój gust. I też bym wolała informację o tym, co każdy robił po wojnie, a nie ile miał dzieci, z kim i jak je ponazywał. :P

Tamara - Pon 04 Lut, 2008 20:35

Na przykład kariera Dudleya Dursleya :mrgreen:
Agn - Pon 04 Lut, 2008 20:59

Chyba w więziennictwie. I to niekoniecznie jako strażnik.
Tamara - Pon 04 Lut, 2008 21:09

Albo w polityce ...( ale chyba u nas :excited: )
Agn - Pon 04 Lut, 2008 22:08

Boru, uchowaj! Tylko nie w naszej polityce. Tam już jest wystarczająco dużo jemiołów.

Dudley mógłby w zasadzie... co on mógłby w sumie robić? *myśli* Nic mnie nie przychodzi do łba...

Tamara - Wto 05 Lut, 2008 21:31

Mógłby zostać wiceprezesem (bez prawa głosu w sprawach merytorycznych) w firmie tatusia :mrgreen: . Bo na poważną karierę w świecie przestępczym to chyba ciut za głupi...

A co myślicie o wreszcie ujawnionej prawdziwej twarzy Snape`a ? Mnie się miękko koło serca zrobiło na taką stałość uczuć i siłę charakteru :serce: Zresztą nigdy nie mogłam uwierzyć , żeby Severus był naprawdę wredny :rumieniec:

Agn - Wto 05 Lut, 2008 21:44

Po szóstym tomie było to oczywiste, niczym mnie Jołaśka nie zaskoczyła.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group