To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Supernatural

praedzio - Pią 17 Sie, 2007 15:47

Admete napisał/a:
Hmmm...a jak sobie w telefonie takie zdjęcie umieścić? Jako tapetę? Trzeba miec specjalne oprzyrządowanie czy co?

Potrzebne do tego są trzy rzeczy: 1) rzecz jasna, telefon :P 2) kabel USB łączący telefon z komórką oraz 3) specjalny programik, za pomocą którego wysyła się i odbiera dane na/z telefonu; do każdego modelu telefonu można znaleźć w necie odrębny program, tylko trzeba poszperać. Aha, niektóre telefony posiadają system łączności Irda (chyba tak się to pisze?), to zamiast kabla można użyć tego.

Admete - Pią 17 Sie, 2007 16:04

Dobra mam Irdę :-) Moze ktos mnie oświeci co mam zrobic ;-) A taki programik to jak znaleźć? Wiem upierdliwa jestem, ale strasznie bym chciała tapetę z Spn.
praedzio - Pią 17 Sie, 2007 16:45

Dobra, a więc tak: Jeśli masz w telefonie IrDę, to musisz mieć adapter IrDa, dzięki któremu będziesz mogła przesyłać dane. Taki adapter kupuje się w sklepie komputerowym, i wraz z nim dostaje się płytę ze sterownikami, które musisz zainstalować na komputerze (koszt takiego adaptera to ok. 25-30 zł). I wtedy nie musisz instalować już żadnego programu.
Admete - Pią 17 Sie, 2007 20:38

To juz chyba raczej po wypłacie, jeśli w ogóle ;-) Strasznie to wszystko skomplikowane. Kabelka USB tyż nie posiadam. Chyba zrezygnuję z prztstojniaków Winchesterów na komórce.
praedzio - Pią 17 Sie, 2007 20:56

Zawsze ktoś mógłby ci ich przesłać MMS-em... :lol: Aha, istnieje też taka specjalna usługa... Więcej info tutaj: http://www.laduj.pl/Controller.php5

Żeby zakończyć mały offtop techniczno-komórkowy ( :lol: ), to powiem, że na razie jestem na 42 stronie forum, którego adres podała Agn... :lol:

Admete - Pią 17 Sie, 2007 21:00

No niby tak. Może ktoś mógłby. Znalazłam stronę z której można ładować swoje tapetki, ale żądają opłaty 2.44 - obecnie na karcie mam tylko 2 zł ;-)
praedzio - Pią 17 Sie, 2007 21:02

A ja 1,56 zł ;)
Admete - Pią 17 Sie, 2007 21:06

Jutro pójdę kupic kartę ;-) Muszę się dobrze zastanowić jaka tapetke chce ;-)
przecinek - Pią 17 Sie, 2007 22:24

Agn napisał/a:
A, trafiłam na jakieś forum. A konkretnie na temat z jakiegoś forum, gdzie jest ponad 900 stron i lecą fotki z Spn. Głównie Ackles, ale są też ładne zdjęcia Padaleckiego.
O, tutaj się zaczyna: http://www.tv.com/superna...sgs.html?page=0
Istna kopalnia!!!


Zaczęłam oglądać od końca. Fankom Deana polecam zwłaszcza stronę 957 i kubeł wody do ostudzenia.
P.S. W pokoju zaczęło mi migać światło. Przez krótką chwilę zastanawiałam się co kupić kilogram soli czy nowe żarówki. Chyba czas na odwyk.

praedzio - Sob 18 Sie, 2007 13:06

przecinek napisał/a:
P.S. W pokoju zaczęło mi migać światło. Przez krótką chwilę zastanawiałam się co kupić kilogram soli czy nowe żarówki. Chyba czas na odwyk.


A wiesz, że ja niedawno też tak miałam? Kilka dni temu w łazience zaczęło mi nagle mrugać światło. Poczułam się jakoś nieswojo :mrgreen: . Aha, i w dalszym ciągu nie wymówiłabym trzykrotnie Bloody Mary stojąc przed lustrem .

soph - Sob 18 Sie, 2007 13:39

Prawdę mówiąc, od czasu "Candymana" nie zdarzyło mi się powiedzieć niczyjego imienia przed lustrem :wink: .
Anonymous - Sob 18 Sie, 2007 15:54

no to wiecie co ja przeżywałam oglądając Spn po raz pierwszy - zwykle leciałam 2-4 odcinki dziennie zaczynając o 22-23. Potem to nawet z potrzebami fizjologicznymi (wszelakiego rodzaju - od napróżniania do wypróżniania :D ) szłam z dusza na ramieniu. Potem się wycwaniłam i zawsze miałam kota :D
praedzio - Sob 18 Sie, 2007 16:02

Aha, i zawsze wtedy mogłaś powiedzieć: - Kot bał się bardziej! :rotfl:
Deanariell - Sob 18 Sie, 2007 19:10

AineNiRigani napisał/a:
Potem się wycwaniłam i zawsze miałam kota

No i prawidłowo - nie ma to jak kot przeciwko nadprzyrodzonym mocom - poważnie ;) Koty mają takie zmysły, że mogą widzieć, czuć i słyszeć rzeczy, których my prawdopodobnie i tak nie chcielibyśmy zobaczyć :confused3: Można powiedzieć, że kot to taki "system wczesnego ostrzegania" :rotfl:

przecinek napisał/a:
W pokoju zaczęło mi migać światło.

A wiecie, że Admete ma taką lampkę na biurku, która niby to jest zepsuta, ale miga zupełnie jak w SPNie, kiedy pojawiał się jakiś duch albo Żółtooki :excited: Świetny efekt - ja bym tego nie naprawiała :lol: I chyba też już zawsze będę się czuła dziwnie, jeśli gdzieś napotkam na takiego typu efekty :cool:

Deanariell - Sob 18 Sie, 2007 20:14

przecinek napisał/a:
Fankom Deana polecam zwłaszcza stronę 957 i kubeł wody do ostudzenia.

Te fotki "na mokro" już znamy, znamy... :-P - to chyba jedne z pierwszych, jakie dorwałyśmy z Admete w necie - tak jakoś :) Nawet avatarki z tego były...

No to ja wklejam dla fanek Deana taką ściągawkę:
"ABOUT DEAN WINCHESTER
Name: Dean Winchester
Birthday: January 24th, 1979 in Lawrence, Kansas.
Height: 6'1"
Manner of dressing: Worn jeans, a button up shirt on top of a plain tee and a dark brown leather jacket.
Jewelry: Dean always wears a silver washer ring on his right finger. On his right wrist he wears an elephant hair bracelet. More importantly, he wears a long leather band necklace with a silver gold pendant attached. It is rumoured to be an Egyptian protection charm.
Drives: He drives his beloved 1967 Chevy Impala that his Dad, John Winchester, gave to him.
Music: A fan of classic rock, he's been known to listen to Motörhead, AC/DC, Metallica, Black Sabbath, Blue Öyster Cult, and Kansas.
Hates: 'Evil Sons of Bitches', flying.
Past Girlfriends: Dean's only had one serious relationship that we know about with Cassie, from Cape Girardeau, Missouri. He told her about the family business, and she broke up with him believing that he was just looking to dump her."

:kwiatek:

praedzio - Sob 18 Sie, 2007 20:51

Riella, ależ mi przygrzmociłaś swoim avatarem po oczach...! Przez ciebie dostanę zeza rozbieżnego! Prawym okiem czytam twój post, a lewym... :serduszkate:

A Sam to co - gęś? :mrgreen:

SAM WINCHESTER
Data urodzenia: 2 maja 1983
Miejsce urodzenia: Lawrence, stan Kansas
Rodzice: Mary i John Winchester
Wzrost: 6', 4"
Urządzenia/gadżety: laptop - Dell Precision M65, komórka Palm Treo 650
e-mail :lol: : lawboy@stanford.edu
Szczególne zdolności: telekineza, zdolności medium, prorocze sny
Zdrobnienie imienia: Sammy (tylko Dean może tak go nazywać)
Lęki: boi się klownów
Inne: Dean w żartach porównuje go do bohaterek seriali (X-Files, Medium i Ghost Whisperer)

I jeszcze uzupełnienie pigułki o Deanie:

lubi: postrzelać i M&Msy , ogląda Oprah
** uratował swojego brata Sam'a, gdy był jeszcze małym chłopcem, dlatego czuje się za niego odpowiedzialny, jak sam mówi to jego praca
** boi się latać samolotami, dlatego też wszędzie jeździ samochodem
** nienawidzi szczurów (I seria, odc. 17 - "Hell House") biwaków i domów strachu
** poszukiwany za morderstwo
** najbardziej na świecie kocha swoją rodzinę, dla nich zrobiłby dosłownie wszystko...
** do jego ulubionych powiedzonek należą : " SON OF THE BITCH", " DUDE " Z naciskiem na to pierwsze
** kocha kawę
** w dzieciństwie chciał zostać strażakiem (patrz Devil's Trap)
** dla uspokojenia nuci Metallice (patrz Phantom Traveler)
** śpi z nożem pod poduszką ale oficjalnie twierdzi, że niczego sie nie boi
** nie cierpi chodzić w garniturach; czuje się w nich jak jeden z Blues Brothers
** potrafi przerobić walkmana na czytnik EMF

Admete - Sob 18 Sie, 2007 22:02

Jak to miło śledzić cudzą obsesję :-D Nie mówię, że sama nie mam kilku ;-) Bez małych obsesji świat już zupełnie nie nadawałby się do niczego, a życie byłoby nieprzydatne ;-)
Już się nie mogę doczekać tego wyczekiwania na kolejne odcinki Spn. Tymczasem jednak strasznie się stresuję przy oglądaniu BSG. Dotarłam do tych nieco mistycznych odcinków pod koniec serii 1 - bogowie Kobolu nadchodzą ;-)

Anonymous - Sob 18 Sie, 2007 22:17

Deanariell napisał/a:
AineNiRigani napisał/a:
Potem się wycwaniłam i zawsze miałam kota

No i prawidłowo - nie ma to jak kot przeciwko nadprzyrodzonym mocom - poważnie ;) Koty mają takie zmysły, że mogą widzieć, czuć i słyszeć rzeczy, których my prawdopodobnie i tak nie chcielibyśmy zobaczyć :confused3: Można powiedzieć, że kot to taki "system wczesnego ostrzegania" :rotfl:


Wiem o tym, znany jest w symbolice ezoterycznej. I pisząc tak poważniej - wierzę w duchy. Może dlatego czasem miałam ykora ( i leciałam z Spn na podglądzie :D )
Kiedyś miałam dośc dziwne zdarzenie z kotami w roli głównej. I psem. To i dziwnie mi czasem samej po nocy się wałęsać. :D
podobno zwierzęta widza aurę otaczającą człowieka - dlaczego miałyby nie widzieć więcej?
jako czujnik - zdecydowanie wolę Belle. Ona ma normalnie poukładane w swoim kocim łebku. Felek to szajbus, w dodatku strasznie gadatliwy - ciagle sie wydziera, miauczy, mauczoli, mrauczy, podmiałkuje, skowyczy, wyje... Większośc wydawanych przez niego dzwiekow rozpoznaje, ale gdyby zaczał gadać cos nowego - to bym jeszcze na zawał zeszła.

Deanariell - Sob 18 Sie, 2007 23:32

praedzio napisał/a:
Riella, ależ mi przygrzmociłaś swoim avatarem po oczach...! Przez ciebie dostanę zeza rozbieżnego! Prawym okiem czytam twój post, a lewym... :serduszkate:

No tak... :rotfl: Avek cudny, przyznaję i zgadzam się z tekstem: "Towels are evil"! :banan_czerwony: Niestety nie mój - żałuję - zgodnie jednak z ludowym z powiedzeniem: "znaleziony/nie kradziony" :mrgreen:

Admete napisał/a:
Juz się nie moge doczekać tego wyczekiwania na kolejne odcinki Spn. Tymczasem jednak strasznie się stresuję przy oglądaniu BSG. Dotarłam do tych nieco mistycznych odcinków pod koniec serii 1 - bogowie Kobolu nadchodzą ;-)

Ja wręcz się przyznam, że nadchodzący III sezon SPN jest jedyną osłodą w perspektywie nadchodzącego nieubłaganie roku szkolnego... :uzi: Właśnie robię sobie małą przerwę od pisania tego upiornego protokołu - cóż za średniowieczna mozolna praca - prawie jak jezuita :rotfl: Ale co tam - cierpienie uszlachetnia, czuję się więc również prawie jak Winchester... :cool: A BSG jeszcze nieraz nabawi Cię stresu - strasznie mi się spodobał ten serial - ciekawa fabuła, trzymająca w napięciu, nieoczekiwane zwroty akcji, pogłębione psychologicznie postacie bohaterów, którzy często (zgodnie z życiową prawdą) okazują się ludźmi z krwi i kości, ujawniając swoje mroczne sekrety czy rysy na idealnym z pozoru wizerunku - a wszystko to w "niepozornym" serialu SF :mrgreen: Muszę przyznać, że od czasu B5 nic mnie tak nie wciągnęło z gatunku kosmicznej fantastyki jak właśnie Battlestar Galactica ;) Już się nie mogę doczekać wymiany naszych opinii w tym temacie :cheerleader2: I love Tostery! Żartuję oczywiście - ale faktem jest, że niektóre Tostery kochają się w ludziach :rotfl:

AineNiRigani napisał/a:
podobno zwierzęta widza aurę otaczającą człowieka - dlaczego miałyby nie widzieć więcej?
jako czujnik - zdecydowanie wolę Belle. Ona ma normalnie poukładane w swoim kocim łebku. Felek to szajbus, w dodatku strasznie gadatliwy - ciagle sie wydziera, miauczy, mauczoli, mrauczy, podmiałkuje, skowyczy, wyje... Większośc wydawanych przez niego dzwiekow rozpoznaje, ale gdyby zaczał gadać cos nowego - to bym jeszcze na zawał zeszła.

No ja myślę! :paddotylu: Koty są super - chociaż ja akurat mam psa... Niestety nie mogę mieć większej ilości zwierząt ze względu na moją alergię (w ogóle nie powinnam mieć :-P ), ale chciałabym, żeby kiedyś dla odmiany zamieszkał u nas kot - mrrrrrrrrrrrr... :wink:

Admete - Sob 18 Sie, 2007 23:37

Nie jak jezuita tylko jak benedyktyn - pomyliłaś zakony ;-) I to faktycznie średniowieczna robota, tyle że zupełnie niepotrzebna. O BSG to będę pisać w wątku Film a fantastyka - zajrzyj już tam coś wkleiłam. Zresztą miałyśmy tam z Aine i Praedzio małą, ale ciekawą dyskusję. Praedzio niedługo dołączy do załogi G znaczy Galactici :mrgreen:
Deanariell - Nie 19 Sie, 2007 00:12

Admete napisał/a:
Praedzio niedługo dołączy do załogi G znaczy Galactici :mrgreen:

Załoga G :rotfl: Zawsze w sumie chciałam do niej należeć ;) A tak w ogóle pomyślałam sobie, że nasi bracia W. poradziliby sobie tak samo skutecznie z Cylonami, jak zazwyczaj "na co dzień" z demonami :mrgreen: Chociaż ja Deana na pokładzie Galacticy nie widzę... biedaczek przecież panicznie boi się latać - a tam mają taki specjalny napęd FTL :rotfl:

Admete - Nie 19 Sie, 2007 00:15

Ale wyobraź sobie taki odcinek - duchy na pokładzie Galactici - no i nie wiem co by było, gdyby Dean zobaczył Number 6 ;-)
Deanariell - Nie 19 Sie, 2007 01:04

Admete napisał/a:
no i nie wiem co by było, gdyby Dean zobaczył Number 6 ;-)

No jak to? Byłoby na 100% tak: :slina: - ale nie wiem jak ona, bo sądząc po Baltarze woli chyba brunetów - Dean mógłby dostać kosza od Cylonki :rotfl:
Szkoda, że się boi latać, bo w mundurze pilota Vipera wyglądałby o niebo lepiej niż kpt. Apollo - to pewne! Prawie jak w Impali... :love_shower:

Deanariell - Nie 19 Sie, 2007 10:20

Nie wiem czy słyszałyście, ale "Dean" sieje właśnie spustoszenie w Ameryce Północnej - no tak, to nie jest zabawne, ale wybrali dla niego NAPRAWDĘ zabójcze imię: "Władze Meksyku rozpoczęły ewakuację mieszkańców z niektórych rejonów wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, a turyści w modnym kurorcie Cancun wykupują artykuły pierwszej potrzeby w supermarketach, przed spodziewanym atakiem huraganu Dean." :shock: Jak usłyszałam w radiu, to padłam - chociaż domyślam się, że to zbieg okoliczności - pewnie w tamtych rejonach to dość popularne imię. A swoją drogą to ciekawy pomysł nadawać huraganom imiona - huragan "Catrina" też kiedyś był... hmmmm... i też mi się z kimś kojarzy... :mysle:

PS. Zajrzałam na pierwszą stronkę naszego topiku... a tu już ponad 40 stron... :serce: Melancholia mnie jakaś dopadła (albo raczej PMS :rotfl: ) - w wolnej chwili muszę sobie to faktycznie od nowa poczytać - niezła dyskusja się toczyła :mrgreen: Na początku w istocie głównie między mną i Admete - to i tak dobrze, że żadna nie była zmuszona monologu na temat SPNu prowadzić :wink: A teraz? Proszę jak nam się tutaj fandom ładnie rozrósł :kwiatek:

Admete - Nie 19 Sie, 2007 11:50

PMS to straszna rzecz prawie jak huragan ;-) Fandom to dobra rzecz, mamy więcej towarzystwa, a nie tylko gadamy we dwie ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group