Aktorzy - Clive Owen
Agn - Wto 12 Wrz, 2006 18:11
Aine, khem, to ładnie
Serniczek poproszę - ALE BEZ RODZYNEK!!!
Jeannette, kaftanik sobie sama załatw, ja już swój ozdabiam haftami. Jako chciwiec i sknera - nie podzielę się.
Anonymous - Wto 12 Wrz, 2006 18:25
nie daje rodzynek ( za rodzynkami nie przepadam chyba że dłuuugo moczone w spirycie ), a skórkę z cytryny lub pomarańczy, brzoskwinki ;D
Agn - Wto 12 Wrz, 2006 18:27
Skórka pomarańczy? Brzoskwinki? Brak rodzynek??? Aine, lista oświadczyn właśnie ci się powiększa - WYJDŹ ZA MNIE!!! Chrzanić prawo!
Jeannette - Wto 12 Wrz, 2006 19:49
| Caitriona napisał/a: | | jeannette, o Ciebie też zadbamy Moze być Ahnowy serniczek? Czy może makowczyk? |
Ani jedno ani drugie. Wybredna jestem.
| Agn napisał/a: | | Jeannette, kaftanik sobie sama załatw, ja już swój ozdabiam haftami. Jako chciwiec i sknera - nie podzielę się. |
To nie. Bez łachy. :razz:
Agn - Wto 12 Wrz, 2006 20:08
Nie lubisz sernika bez rodzynek? Nie martw się, zjem twoją porcję! Oczywiście dlatego, żeby się nie zmarnowało...
Anonymous - Wto 12 Wrz, 2006 22:20
Agn, wiedziałam, że kolejne propozycje się posypią. Zawsze się sypią Nawet na obronie dzieki mojemu serniczkowi i makowcowi mamy komisja była nastawiona nad zwyczaj pozytywnie
Agn - Śro 13 Wrz, 2006 08:40
Postanowione! Ja MUSZĘ kiedyś spróbować twoich wypieków!
Jeannette - Śro 13 Wrz, 2006 18:59
| Agn napisał/a: | | Nie lubisz sernika bez rodzynek? Nie martw się, zjem twoją porcję! Oczywiście dlatego, żeby się nie zmarnowało... |
W ogóle nie lubię sernika. Możesz zjeść nawet cały.
miłosz - Śro 20 Wrz, 2006 09:27
Wklejam tu!!!
Plotki
Niedoszły i były Bond o nowym agencie
Clive Owen
Clive Owen stanął w obronie Daniela Craiga w roli Jamesa Bonda, chociaż sam jeszcze niedawno ubiegał się o tę rolę.
Brytyjski gwiazdor był jednym z faworytów do roli agenta 007, kiedy producenci ogłosili, że następcą Pierce’a Brosnana będzie Craig. Mimo to, Owen uważa, że decyzja o takiej obsadzie była słuszna, a film "Casino Royale" z pewnością zamknie usta przeciwnikom Craiga.
- Kiedy Daniel przyjął tę rolę, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji, co było zresztą nieuniknione, bo ludzie mają tyle różnych pomysłów i wizji Bonda. Żaden aktor nie zdołałby wszystkich zadowolić. Moim zdaniem, decyzja producentów była bardzo dobra, bo Craig jest świetnym aktorem. Nie jest płytkim pozerem i kiedy film wejdzie na ekrany kin, wszyscy przekonają się, że dokonano słusznego wyboru - wyjaśnia Owen.
Tymczasem Pierce Brosnan, znany z czterech poprzednich filmów o Jamesie Bondzie zamierza obejrzeć "Casino Royale" z Craigiem. Irlandczyk był bardzo niezadowolony, kiedy dowiedział się, że nie zagra w najnowszym obrazie o losach 007, ale najwyraźniej ciekawość wzięła górę nad żalem i artysta chce zobaczyć Craiga w roli Bonda.
- Czekam z niecierpliwością na premierę filmu - wyznał aktor. - Mam nadzieję, że Daniel Craig pokaże na co go stać.
Film "Casino Royale" będzie miał premierę w Polsce 17 października.
Jeannette - Śro 20 Wrz, 2006 20:11
Mój Boże miłosz nie szafuj mi tu takimi zdjęciami..... :oops:
Gitka - Pią 22 Wrz, 2006 17:01
Clive Owen chce się uśmiechać
Clive Owen zamierza zerwać z wizerunkiem "kamiennej twarzy" i więcej uśmiechać się na ekranie.
Aktor znany z takich mrocznych obrazów, jak "Sin City - miasto grzechu", "Wykolejony" czy "Bliżej", twierdzi, że chciałby pokazać swoją radośniejszą stronę.
- Gdybym cały czas się uśmiechał, to niektórzy mogliby się przestraszyć - tłumaczy żartobliwie Anglik. - Ale mnie podoba się ten pomysł. Od teraz będę prosił mojego agenta, żeby przysyłał mi tylko propozycje ról, w których można się uśmiechnąć. Ostatnio robię dużo dorosłych filmów. Posiadają elementy humorystyczne, ale to co innego. Mimo wszystko lubię grać postacie z jakimś wewnętrznym konfliktem.
Najnowszy obraz z udziałem Owena, "Ludzkie dzieci", będzie miał premierę w Polsce 27 października.
http://film.wp.pl/p/id,71204,m,pl,wiadomosc.html
uśmiechnięty, ale ząbków nie pokazał
Agn - Pią 22 Wrz, 2006 21:10
A mnie możecie szafować podobnymi fotkami ile wlezie. Chętnie zemdleję z rozkoszy.
Uśmiechnięty Clive? Czemu nie? W każdej wersji jest wyjątkowo apetyczny...
Caitriona - Sob 23 Wrz, 2006 00:44
Anonymous - Sob 23 Wrz, 2006 00:53
Agn, to była prowokacja
Trzykrotka - Sob 23 Wrz, 2006 10:45
Clive uśmiecha się z trudem, choć nawet wtedy jest super-męski. Jak dla mnie może chodzić taki ponury, lubię go nawet w Closer, choć jest chyba największym draniem z wszystkich.
Jeannette - Sob 23 Wrz, 2006 16:51
Jak dla mnie to może nawet się wcale nie uśmiechać....
Agn - Nie 24 Wrz, 2006 22:27
Trzykrotko, draniem? Larry jest siermiężny i, delikatnie mówiąc, jego dżentelmeństwo nie istnieje, ale drań? Draniem był ten pierdoła Daniel!
| AineNiRigani napisał/a: | Agn, to była prowokacja |
Dodam: celowa.
Trzykrotka - Pon 25 Wrz, 2006 09:18
Mnie głównie się nie podobało to, jak Larry przydeptał Daniela na końcu. Fakt, daniel był szczurem wyjątkowym, Larry raczej samczym prostakiem, jednak ten ostatni komunikat...
Harry_the_Cat - Pon 25 Wrz, 2006 09:49
Kurcze, chyba będę to musiala w końcu obejrzeć... Ale słyszałam, że to strasznei przygnębiający film, a ja jakoś bbbb. rzadko mam nastrój na przygnębiający film....
Trzykrotka - Wto 26 Wrz, 2006 09:35
Kocie, ja bym go nie nazwala przygnębiającym. Raczej smutnym. Kiedy wyszłam z kina miałam takie uczucie, jakbym zjadła coś nieświeżego albo nawąchała się spalin. Smutne są rzeczy, które ludzie tam sobie robia z tzw. miłości. Ale ogląda się świetnie.
Harry_the_Cat - Wto 26 Wrz, 2006 10:17
Dodatkowo są jeszcze dwie kwestie do rozważenia - jedna za jedna przeciw. Za - Clive , przeciw - Julia...
Trzykrotka - Wto 26 Wrz, 2006 10:22
Faktycznie, racja. Chyba jedna Alice pozostawała rozebrana i niewinna.
Agn - Wto 26 Wrz, 2006 10:25
| Trzykrotka napisał/a: | | Mnie głównie się nie podobało to, jak Larry przydeptał Daniela na końcu. Fakt, daniel był szczurem wyjątkowym, Larry raczej samczym prostakiem, jednak ten ostatni komunikat... |
Alez to byla piekna zemsta! Wiedzial, gdzie uderzyc! Przepraszam, ale Danielowi sie nalezalo.
Film polecam, jeden z moich ukochanych. Po wyjsciu z kina bylam w stanie pod tytulem "O, jasna cholera!".
A piosenka Damiena Rice przykleja sie do lba na amen...
Caitriona - Wto 26 Wrz, 2006 21:47
| Agn napisał/a: |
A piosenka Damiena Rice przykleja sie do lba na amen... |
Oj, tak:
http://www3.youtube.com/watch?v=wWsgp63A6R4
Agn - Śro 27 Wrz, 2006 11:01
Po tym filmie przekopałam Empik i znalazłam jego płytę. Ehhh, to była miłość od pierwszego usłyszenia...
Wróćmy jednak do Clive'a. *sigh*
|
|
|