To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Aragonte - Sob 03 Maj, 2014 23:00

Tylko dwa? Myślałam, że wysłałam Ci wszystkie posiadane filmy z KMM :)
BeeMeR - Sob 03 Maj, 2014 23:32

Agn napisał/a:
Po prostu obejrzałyśmy nie te dramy co trzeba: https://www.youtube.com/watch?v=6mPR8My1bis
Mus nam wpisać Miss Ripley w dramowy grafik! ;)
Ani chybi :lol:

Obejrzałam NL odc1.
ciekawe. KMM jest fantastyczny, tatuś-psychopata z CH również (postarzał się nieco, czas nie stoi w miejscu :( ). PMY faktycznie trochę odstaje aktorsko - śliczna jest za to - najmniej przekonywająco wyszła IMHO scena na weselu, za to bardzo mi się podobał telefoniczna rozmowa o zegarku :rotfl:


Tal Tala i cesarzową w zwiastunie rozpoznałam po głosie ;)
Jeszcze mnie męczy skąd znam jednego ze stażystów - tego w centrum:

Jeszcze tam widzę inne znajome twarze :mrgreen:

Aragonte - Sob 03 Maj, 2014 23:48

Oho, BeeMeR ogląda NL, fajnie :D
Rozmowa o zegarku - w trybie głośnomówiącym - była cudna :lol:

Na Soompi wyłowiłam fajne gify, więc się dzielę:


I scena po weselu, kiedy Kim Seok Joo (czy tylko ja tak się męczę z zapamiętywaniem koreańskich imion i nazwisk? :frustracja: ) był wleczony do taksówki :-P


I scena o poranku :wink:

Agn - Sob 03 Maj, 2014 23:56

Aragonte napisał/a:
czy tylko ja tak się męczę z zapamiętywaniem koreańskich imion i nazwisk? :frustracja:

Nie, nie tylko ty. Prawda jest taka, że mimo jako takiego otrzaskania są to dla nas kompletnie obco brzmiące imiona i nazwiska i ciężko spamiętać. Dlatego w większości przypadków robimy im przydomki. :)
No dobra, np. Park Yoo Chun dostał przydomek "Misiek" bo z niego taki właśnie "Misiek" jest. :)

Aragonte - Sob 03 Maj, 2014 23:58

Typu "Koszmita" :-P

Ufff, to nie jestem jedyna :wink:

Agn - Nie 04 Maj, 2014 00:04

Cytat:
Typu "Koszmita" :-P

Więc właśnie...

Na fb Spinka umieściła piosenkę z Frozen w wersji zmontowanej z 25 języków... natchniona odsłuchuję wersję koreańską.
Poziom mojego zboczenia czasem nawet mnie samą przeraża. :mrgreen:
http://www.youtube.com/watch?v=drcMhgC5T-o

Trzykrotka - Nie 04 Maj, 2014 00:10

Admete napisał/a:
A w NL bohaterka na prośbę przyjaciółki wyciąga z przyjęcia weselnego nieznanego jej mężczyznę, a że przez przypadek wypija wino zaprawione środkiem na nerwy to się jej film urywa. Po przebudzeniu stwierdza, że w jej mieszkaniu jest ten nieznajomy. Potem okazuje się, że jest wziętym prawnikiem w firmie, w której ona rozpoczyna staż. Znajome?

Bo w ogóle po obejrzeniu 1 odcinka, choć mile spędzona była ta godzina, stwierdziłam, że nie było tam niczego, czego już nie oglądałam gdzie indziej... Scena, która mną wstrząsnęła najbardziej (i niepozytywnie) to była wstępna sprawa o nie przyznanie odszkodowań za pracę przymusową garstce zabiedzonych staruszków. Okropność.
Dobrze, że potem wprowadzono trochę lekkości - śliczną dziewczynę w różowej sukience, trochę (ogranej) komedii. Cała ta prawnicza firma sucks po eleganckimi garniturkami :(
Agn napisał/a:

Skończyłam 3D. Końcówka obfitowała w streszczenia tego co było, co mnie wnerwiało niesamowicie, ale za to uważam że zakończenie jest udane. I podobało mi się właśnie takie pokazanie, co dalej z Bo Won i Tae Kyungiem.


I mnie się podobało! Poza tym - kwiaty posłał? Posłał. Zazdrosny był? Był (nie uśmiechaj się tak do każdego) z Seulu się ucieszył? ucieszył. Pójdzie im w slimaczym tempie, ale pójdzie.
Ale retrospekcje - zwłaszcza po odjazdowym odcinku 16 wkurzyły mnie niesamowicie.

Agn napisał/a:


PS Umarłam. :rotfl: (Nie dotyczy Miśka, tylko mojego ulubieńca.)
Spoiler:

Wciórności :rotfl: Pamiętam, że javabeans pisała o tej scenie: Eun Sang wzdycha: "szkoda, że nie patrzyłam" Pewnie, że szkoda, złotko. Ja patrzyłam i warto było!

BeeMeR napisał/a:

A może on czeka na efekt powojskowy? ;)

Troszkę mu się - nie ukrywajmy - przypakowało. Sporo kochanego ciała... Choć w scenie, w której podpisywał zlecenie dla kuriera i miał na sobie obcisłe dżinsy wyglądał naprawdę zgrabnie.

Ile ja się dziś naoglądałam... !
I GG (cudny podskok serca na koniec 4 odcinka!)
i You Are Beautiful
i Greatest Love (odcinek 8 w robocie)
i NL 1 odcinek
i.... jak zerknęłam, czym się je Master's Sun, to trzy odcinki zaliczyłam i na bank będę oglądać dalej. Jak skończę YAB.

BeeMeR napisał/a:

Jeszcze mnie męczy skąd znam jednego ze stażystów - tego w centrum:

INR3 - łóżkowy partner najmłodszej z zespołu.
A wyłapałaś oppę Mi Rae z Mi Rae Choice? :lol: Niedługo w dramach będą sami znajomi.
Cesarzową poznałam z twarzy, dumna jestem z siebie. I Tal Tala też. On z PMY w Dr Jinie grali rodzeństwo :mrgreen:

Agn - Nie 04 Maj, 2014 00:54

Cytat:
javabeans pisała o tej scenie: Eun Sang wzdycha: "szkoda, że nie patrzyłam" Pewnie, że szkoda, złotko. Ja patrzyłam i warto było!

Słuszne słowa. Ech, nigdy nie mogłam zrozumieć tej nadmiernej wstydliwości Eun Sang. ;)

Oglądam pierwszy odcinek NL. Kim Myung Min (Aragonte, mam dziwne wrażenie, że akurat z tym nazwiskiem nie było problemu ;) ) jest fan-tas-tycz-ny. Dramę ogląda się póki co bardzo fajnie, ale jak na razie KMM zdominował wszystko. Jak się zjawia na ekranie po prostu wszystko jest mu podporządkowane. Kiedy trzeba gra lekko i cudownie... *zachwyca się* Kurde, jak on to robi?!
Park Min Young jest póki co urocza i prześliczna, choć naprawdę - co ci Koreańczycy mają z tym farbowaniem się na rudo i na brązy? Wolę ją w naturalnych, ciemnych włosach.

Agn - Nie 04 Maj, 2014 01:00

Pytanie - czy ten facet jest WSZĘDZIE???

Agn - Nie 04 Maj, 2014 01:28

Dojechałam do zegarka. :rotfl: Prawie Bridget Jones! :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Trzykrotka - Nie 04 Maj, 2014 01:40

Agn napisał/a:
Pytanie - czy ten facet jest WSZĘDZIE???

Ale przynajmniej tym razem nie jest asystentem :banan:

KMM ma przepiękny głos (Tal Tal zaraz po nim), z czymś takim niezwykle przyjemnym w brzmieniu, a bardzo charakterystycznym.
PMY na szczęście nie gra niepociumanej trzpiotki. I - alleluja! - cieszę się, że szybko uporali się ze sceną obowiązkowego upicia się bohaterki i narobienia sobie wstydu. Mam nadzieję, że dalej będzie pełna profeska przełamana dobrym sercem i tym, czego póki co nie demonstruje KMM - sumieniem.

Agn :kwiatek: Pamiętaj, że zaraz zaczynamy odliczać kolejne odcinki GG :-D

Agn - Nie 04 Maj, 2014 02:02

Cytat:
Ale przynajmniej tym razem nie jest asystentem :banan:

On nie zawsze gra asystentów, ale wszędzie się po drugim planie panoszy. Normalnie zaczynam brać za pewnik, że jak odpalę kdramę, to go tam zobaczę. :lol:
Cytat:
Agn :kwiatek: Pamiętaj, że zaraz zaczynamy odliczać kolejne odcinki GG :-D

Ta jes! :mrgreen:

Dobra, idę spać. Chciałam jeszcze NL 2 obejrzec, ale jest już 2.00 w nocy, starczy tego dobrego...

Admete - Nie 04 Maj, 2014 06:27

Agn napisał/a:
Kim Myung Min (Aragonte, mam dziwne wrażenie, że akurat z tym nazwiskiem nie było problemu ) jest fan-tas-tycz-ny. Dramę ogląda się póki co bardzo fajnie, ale jak na razie KMM zdominował wszystko. Jak się zjawia na ekranie po prostu wszystko jest mu podporządkowane. Kiedy trzeba gra lekko i cudownie... *zachwyca się* Kurde, jak on to robi?!


Zabierz się za oglądanie BV, to sprawdzisz na sobie, że siedzi się jak zahipnotyzowanym i patrzy, jak on gra ;) Guru in acting ;)

Co do dram, to ja się na razie ograniczę do NL na bieżąco. Gap Dong pozbieram w całość. A nową policyjna sprawdzę i stwierdzę czy oglądać, ale też chyba nie na bieżąco. Muszę się skupić na pracy, a BV mnie wytrąciło z równowagi, wzruszyło i takie tam.

PMY faktycznie nie gra trzpiotki - przynajmniej tyle. Nie dali jej też mieszkania z furą maskotek. Ja to już zwyczajnie jestem za stara na takie rzeczy i zaczynam myśleć, że z czasem będę musiała przestać oglądać filmy i seriale, bo wszyscy będą dla mnie za młodzi ;) I taka uwaga - dlaczego Koreanki tak ciężko biegają? Walą tymi stopami w ziemię, jakby chciały dziury powybijać. I dają im często takie okropniaste buty na obcasach. Jak na nie patrzę, to robi mi się słabo.
Ze spoilerów do NL:

Spoiler:
Główny bohater odejdzie z firmy, założy własną, a jego miejsce zajmie postać grana przez Tal tala - wiem, że on sie tak nie nazywa, ale zapamiętało mi się ;) Tak przynajmniej wyczytałam na forum soompi

zooshe - Nie 04 Maj, 2014 08:50

Admete napisał/a:
A ludzie na gooddrama chcą Tal Tala :roll:

To wszystko przez końcowe odcinki Empress Ki gdzie postać Tal Tala bardzo ewaluowała i internauci zaczęli snuć wizję, że Nyang porzuca zarówno Króla jak i Cesarza i ucieka z Tal Talem.
W sumie też należałam do tej grupy. :-D


"Anyway, if I were Sung Nyang, I would just row the boat and go find Tal Tal. "



Admete - Nie 04 Maj, 2014 11:04

W porządku jest, nie mam nic do niego, ale na razie to głównie z wdziękiem nosi grzywkę ;) Do Empress już nie wrócę. Jak doszło do tego, że została cesarzową?
Aragonte doszukałam się wiadomości, że jest film dokumentalny o KMM na temat jego drogi do sławy i jak trudno mu było zaistnieć w filmowym i serialowym świecie - "Kim Myung Min Wasn't There". Tu na temat tego dokumentu:

http://www.dramabeans.com...-kim-myung-min/

Cytat:
Kim Myung-min is probably the top actor in Korea right now, and is certain to go down as one of the greats of all time. He’s also an interesting case because he has come into stardom late into his career, but unlike so many other actors, the fervent appreciation for him comes almost solely from respect for his tremendous talent and work, not as a sex symbol or celebrity. (He’s certainly handsome, but I almost think of him in an asexual way.) You see the man for his acting skills much more than for his looks or general fame. Which is, I’m fairly certain, just the way he wants it.

The MBC special documentary called “Kim Myung-min Was Not There” was announced last month and aired over the weekend. (It was also a ratings hit, since 10% is impressive for a documentary feature.) It also gave quite an insight into the actor and his process, and is really a must-watch for anyone harboring acting aspirations.


Tam jest omówienie tego dokumentu z cytatami z KMM - podoba mi się jego podejście do pracy.
Cytat:
“It’s not that he’s acting as that person, but that he really IS that person.”


Na temat Kang Mae w BV:
Cytat:
Director Lee Jae-kyu: “Kang-mae became real. You could feel him, how much this Kang-mae character was… what do you call it… possessing his spirit? No, like he pulled his soul into him.”


Zawsze był za mało przystojny, by dostawać główne role.

BeeMeR - Nie 04 Maj, 2014 11:44

Aragonte napisał/a:
(czy tylko ja tak się męczę z zapamiętywaniem koreańskich imion i nazwisk? :frustracja:
Nie tylko Ty - mnie się regularnie mylą, teraz nawet nie próbuję zapamiętywać - jak będą chciały, to się same zapamiętają, a jak nie będą chciały, to ni cholery nie spamiętam mimo wysiłków - sama nieraz odnoszę się do postaci ksywką lub imieniem z pierwszej dramy w której daną osobę widziałam. A niektóre same się zapamiętują: Tal Tal, Kim Tan, Kim Nana :mrgreen: inne w formie skrótu jak KMM czy GJP - a nie jestem pewna czy poprawnie zapisałabym je w pełnym brzmieniu ;)

Agn napisał/a:
Park Yoo Chun dostał przydomek "Misiek" bo z niego taki właśnie "Misiek" jest. :)
W dodatku jest to bliskie oficjalnej ksywce "Micky"

Agn napisał/a:
piosenkę z Frozen w wersji zmontowanej z 25 języków... natchniona odsłuchuję wersję koreańską.
Poziom mojego zboczenia czasem nawet mnie samą przeraża. :mrgreen:
Kochana, ja kiedyś wysłuchałam Dzwonnika z Notre Dame w wersji koreańskiej (i w kilku innych językach), ale to z miłości do Dzwonnika w wersji musicalu :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Scena, która mną wstrząsnęła najbardziej (i niepozytywnie) to była wstępna sprawa o nie przyznanie odszkodowań za pracę przymusową garstce zabiedzonych staruszków. Okropność.
Oj tak - mocna scena, a KMM jest fantastyczny :oklaski: Scena na weselu - no właśnie - anie mnie śmieszyła, ani zainteresowała - reperkusje w postaci rozmowy w mieszkaniu i przez telefon - jak najbardziej :mrgreen:
Postać PMJ nie może być tu trzpiotką - postać KMM nie poświęciłaby jej nawet kilku sekund uwagi - ona musi błyskać wiedzą i intelektem. Dlatego jej słodkie minki niekoniecznie pasują - ale mi nie przeszkadzają.

Cytat:
I mnie się podobało! Poza tym - kwiaty posłał? Posłał. Zazdrosny był? Był (nie uśmiechaj się tak do każdego) z Seulu się ucieszył? ucieszył. Pójdzie im w slimaczym tempie, ale pójdzie.
Jeszcze bym dodała, że kolegę zapraszającego ją na kawę spławił wyimaginowanym wezwaniem do szefa - przynajmniej ja miałam wrażenie, ze to wezwanie wymyślił na poczekaniu :mrgreen:
No dobra, przekonałyście mnie :kwiatek: (czasem tego potrzebuję jak pewnie już wiecie :kwiatek: ) - no i wspomniałam jak to Tomek zaprosiwszy mnie do kina po raz pierwszy uciekł tuż po otrzymaniu zgody :mrgreen: Tempo przyspieszy w odpowiednim czasie, zwłaszcza, że oboje są sobą zainteresowani ;) Acz i tak w tej scenie ubrałabym go inaczej - przynajmniej kazała zdjąć tą czapeczkę z głowy :P

Trzykrotka napisał/a:
Troszkę mu się - nie ukrywajmy - przypakowało. Sporo kochanego ciała... Choć w scenie, w której podpisywał zlecenie dla kuriera i miał na sobie obcisłe dżinsy wyglądał naprawdę zgrabnie.
Też doszłam do wniosku, że najlepiej mu w tej dramie w zwykłej bluzie i dżinsach (a jak zgrabnie wygląda w księciu, to już tu się zachwycałam kilka razy :serduszkate: ), jednakże winę za obszerny wygląda postanowiłam zwalić na luźne poły garnituru - ja wiem, że jak ma kaburę to się zapiąć nie może, ale niestety to go pogrubia - no i na plakacie też ujęli go w takiej pozie, że dwa razy szerzej niż powinien. :roll:

Trzykrotka napisał/a:
INR3 - łóżkowy partner najmłodszej z zespołu. A wyłapałaś oppę Mi Rae z Mi Rae Choice? :lol:
Dzięki - no też się zastanawiałam skąd go znam - a to oppa Mi Rae :kwiatki_wyciaga:
No, na Mirae to jak wspominałam jestem obrażona za to, że obiecywała wiele początkiem, a nie dotrzymała tej obietnicy i rozmemłała dramę ale miłe wspomnienia mam również: "molestowanie" krawatem - najlepsze jakie kiedykolwiek widziałam :serduszkate: wspólne słuchanie muzyki :serduszkate:

zooshe napisał/a:
To wszystko przez końcowe odcinki Empress Ki gdzie postać Tal Tala bardzo ewaluowała i internauci zaczęli snuć wizję, że Nyang porzuca zarówno Króla jak i Cesarza i ucieka z Tal Talem.
W sumie też należałam do tej grupy. :-D
Jak wrażenia z całości? Końcówki? Ja sobie nadrabiam powolutku (szukamy skarbu El Temura)
zooshe - Nie 04 Maj, 2014 11:50

Admete napisał/a:
Do Empress już nie wrócę. Jak doszło do tego, że została cesarzową?

Zwyczajnie wytłukła wszystkich oponentów. :mrgreen:

Gap Dong odc 5 i 6
Podoba mi się kierunek w jakim drama zmierza. Zamiast opowieści o seryjnym mordercy, który kolejno zabija kobiety zrobił się prawdziwy thriller psychologiczny gdzie morderca i policjant grają w kotka i myszkę. Sami twórcy dramy nie ukrywają swoich inspiracji z Milczenia owiec i puszczają widzom oczko przyrównując Marię do Judie Foster . :mrgreen:

Żałuję trochę że Mad Monk i Scary Tiger doszli w końcu do porozumienia. Ich wzajemna niechęć była świetnym katalizatorem napięć w dramie, ale sposób w jaki doszli do porozumienia to po prostu mistrzostwo świata. Chyba tylko Koreańczycy z ich upodobaniem do przesady mogli wymyślić tak misterny plan złapania mordercy. :rotfl:

Spoiler:
Scary Tiger namawia Mad Monka aby ten odrąbał mu siekierą palec. Przez co Mad Monk trafia do zakładu psychiatrycznego gdzie może spokojnie węszyć za Gap Dongiem.


Plan który wkrótce daje w łeb za sprawą zabójstwa 3 dziewczyny. Ponieważ Mad Monk nie mógł jej zabić zostaje zwolniony z zakładu i tu zaczyna się zabawa, bo dosyć szybko wpada mu w oko Tae Oh.

Cała historia nabiera rumieńców kiedy z retrospekcji dowiadujemy się, że panowie Mad Monk - początkujący policjant i Tae Oh - początkujący psychopata spotkali się już kilka lat wcześniej na miejscu innej zbrodni. Ten mało istotny epizod z punktu widzenia Mad Monka, dla Tae Oh był początkiem narodzin nowego Gap Donga. Wtedy też zaczęła się ich wspólna gra w kotka i myszkę. :oklaski:

Kolejnym zaskoczeniem był fakt że ojciec Mad Monka wcale nie był niewinny jak to do tej pory tłumaczył sobie bohater ale faktycznie zabił tamtą dziewczynę. Oczywiście to całe zabójstwo 4 ofiary jest totalnie naciągane.

No bo jeśli ktoś każe ci kogoś zamordować grożąc, że jeśli tego nie zrobisz zabije twojego syna to pierwsze co robisz to zabierasz dzieciaka w bezpieczne miejsce i idziesz na policję. Jednak jestem skłonna przyznać, że zarówno ojciec Mad Monka jak i morderca 4 dziewczyny nie byli do końca zdrowi psychicznie i mogli nie myśleć racjonalnie. Czy ktokolwiek w tej dramie jest zdrowy na umyśle?? :zalamka:

Końcówka odcinka znowu zaskakuje. Mad Monk grający w rosyjską ruletkę z Tae Oh. Oczywiście na dachu wieżowca aby było bardziej melodramatycznie. I to spojrzenie Tae Oh któremu chyba po raz pierwszy od samego początku spełza cyniczny uśmieszek z twarzy i czyżby nasz do tej pory zawsze uśmiechnięty badass się wystraszył??

Nie wiem co chce osiągnąć Mad Monk czy sfiksował totalnie i zamierza zabić Tae Oh opierając się jedynie na swoim przeczuciu, bez żadnych podstaw dowodowych. Czy też to kolejny z jego misternych planów aby wrócić do zakładu psychiatrycznego. :mysle:

Pomysł z tym że tylko prawdziwy psychopata wyczuje drugiego przypomina mi Dextera i jego mrocznego pasażera, który automatycznie wyczuwa kiedy wokół niego pojawiał się ktoś taki jak on. :mrgreen:

Do tej pory głównie rozpływałam się w zachwytach nad grą ulubionego psychopaty ale trzeba przyznać że wszyscy grają naprawdę świetnie. A Yoon Sang Hyun w roli Mad Monka jest naprawdę niesamowity. :serduszkate:
Normalnie mam dylemat komu kibicować.




Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 11:51

Admete, jakbyś gdzieś dorwała ten dokument o KMM, to będę się uśmiechać :wink:

A propos tego, co wrzuciłaś w spoiler - dokładnie na taki pomysł wpadłam dzisiaj, zastanawiając się nad fabułą New Leaf :mrgreen:

Admete - Nie 04 Maj, 2014 12:00

Nie znalazłam niestety nigdzie tego dokumentu. Ale tam jest dokładne omówienie tego dokumentu - był kręcony podczas zdjęci do Closer to Heaven. Bo my mogłybyśmy scenariusze pisać ;)
Aragonte - Nie 04 Maj, 2014 12:04

Agn napisał/a:
Oglądam pierwszy odcinek NL. Kim Myung Min (Aragonte, mam dziwne wrażenie, że akurat z tym nazwiskiem nie było problemu ;) ) jest fan-tas-tycz-ny. Dramę ogląda się póki co bardzo fajnie, ale jak na razie KMM zdominował wszystko. Jak się zjawia na ekranie po prostu wszystko jest mu podporządkowane. Kiedy trzeba gra lekko i cudownie... *zachwyca się* Kurde, jak on to robi?!

Kompletnie nie mam pojęcia :serduszkate: Może jak obejrzę jeszcze parę filmów i dram z jego udziałem, to w końcu to odkryję? :mrgreen:
Ale mam wrażenie, że po tym, co robił na ekranie jako Kang Mae, niewiele jest mnie w stanie u niego zaskoczyć.

I na początku miałam mały problem z zapamiętaniem jego nazwiska :-P ale jak się wklepuje jakąś frazę w Google z dużą intensywnością, to zapamiętanie tego nie jest już tak trudne :lol:

Agn napisał/a:
Park Min Young jest póki co urocza i prześliczna, choć naprawdę - co ci Koreańczycy mają z tym farbowaniem się na rudo i na brązy? Wolę ją w naturalnych, ciemnych włosach.

No ja też nie mogę tego zrozumieć :? Zdecydowanie ciemne włosy bardziej im pasują, a tu co drama widzę jakąś rudą aktorkę.

Anaru - Nie 04 Maj, 2014 12:07

:omg: Już 5 strona leci! :mrgreen:

New Leaf się zaczął tłumaczyć jak widziałam ;)

Agn napisał/a:
Na fb Spinka umieściła piosenkę z Frozen w wersji zmontowanej z 25 języków... natchniona odsłuchuję wersję koreańską.
Poziom mojego zboczenia czasem nawet mnie samą przeraża. :mrgreen:

Agn, to już wiem dlaczego chcesz Frozen :mrgreen:

Admete - Nie 04 Maj, 2014 12:08

Anaru napisał/a:
New Leaf się zaczął tłumaczyć jak widziałam


A kto tłumaczy?

I rudego aktora, bo Tal Tal też ufarbowany.

Cytat:
Ale mam wrażenie, że po tym, co robił na ekranie jako Kang Mae, niewiele jest mnie w stanie u niego zaskoczyć.


Podobno on się wcześniej przygotowuje sam i potem wszystkie sceny mu wychodzą, czym stresuje wszystkich aktorów na planie ;)

Agn - Nie 04 Maj, 2014 12:12

Admete napisał/a:
Zabierz się za oglądanie BV, to sprawdzisz na sobie, że siedzi się jak zahipnotyzowanym i patrzy, jak on gra ;)

Nie wątpię, przecież wiem, jak KMM potrafi grać. Tylko że mnie to każdorazowo zachwyca. :)
Admete napisał/a:
taka uwaga - dlaczego Koreanki tak ciężko biegają? Walą tymi stopami w ziemię, jakby chciały dziury powybijać.

Albo są nienawykłe do biegania (choć wątpię, skoro tak obsesyjnie dbają o swoje figury, to i biegać w którymś momencie musiały), albo jest to element wizerunku nieporadnej kobietki, na co lecą koreańscy faceci. Moim zdaniem - to drugie. Bo w tym biegu przypominają bieg takiej małej dziewczynki.
Admete napisał/a:
I dają im często takie okropniaste buty na obcasach. Jak na nie patrzę, to robi mi się słabo.

No jak - bez obcasów mają się poruszać? To się nie godzi. ;)
Admete napisał/a:
nie mam nic do niego, ale na razie to głównie z wdziękiem nosi grzywkę

Chwilunia - ten okropnie grzywiasty facet, obok którego siedziała Ji Yoon to ten osławiony Tal Tal? Jego grzywa mnie odstrasza - ma chyba najokropniejszą ze wszystkich, które miałam okazję podziwiać. :?
Admete napisał/a:
Zawsze był za mało przystojny, by dostawać główne role.

*kręci głową z niedowierzaniem* I mam nadzieję, że ci, którzy mu odmawiali owych ról, do dziś dławią się własnymi słowami i plują sobie w brodę. :P
A poza tym - co z nim jest nie tak? Wygląda fajnie, jak facet, ma twarz, którą trudno zapomnieć... :roll:

Admete - Nie 04 Maj, 2014 12:16

Nie pasował do wyobrażeń o koreańskich przystojniaku. Był wystarczająco dobry z wyglądu jako zwykła osoba, ale nie jako odtwórca głównej roli. W artykule, który wyżej zalinkowałam jest taki fragment:

Cytat:
In a particularly moving moment, present-day Kim interviews about an early experience when he’d got word that he’d landed his first non-background role. He’d gone to wardrobe, and the staff had been exceedingly nice in helping him pick out clothing, which he took with him to the set only to find out that he’d been un-cast.

Kim recalls, “If they had told me before…” There’s a long, uncomfortable pause and his eyes fill with tears involuntarily. He finishes, “But that was the first time I encountered that.”


Trochę też nie wiedzieli w czym go obsadzać. A on musi miec do grania silne osobowości ;)

zooshe - Nie 04 Maj, 2014 12:17

BeeMeR napisał/a:
Jak wrażenia z całości? Końcówki? Ja sobie nadrabiam powolutku (szukamy skarbu El Temura)

To jeszcze masa przed tobą. Jeśli chodzi o całość ciesze się że to już koniec i odpadła mi jedna drama. Powinni upchać wszystko w 24 odcinkach zamiast rozciągać w nieskończoność pałacowe intrygi.
Końcowe odcinki podobały mi się. Jak już pisałam pod koniec postać Tal Tala ewoluowała i stał się dla Nyang jedynym, który ją wspierał i któremu mogła zaufać.

Postać cesarza strasznie mnie rozczarowała. Myślałam, że będzie jak z królem w Faith że dorośnie, zdobędzie doświadczenie i stanie się pełnoprawnym władcą. Zamiast tego zrobili z niego zapijaczonego Otella, który daje sobą, wszystkim kierować. Szkoda Nyang dla takiego.

Samo zakończenie beznadziejne.
Spoiler:






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group