To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy austenowscy - Matthew Macfadyen

monika29.09 - Wto 06 Cze, 2006 23:55

dobranoc :)



m.

monika29.09 - Śro 07 Cze, 2006 12:31

nieznane (chyba) zdjęcie MM, wygrzebane na jednym z forów:



m.

Gitka - Śro 07 Cze, 2006 14:18

Guniu, to chyba Ty go nazwałaś tak ładnie - misiu - prawda?
Podpisuję się pod tym oczywiście :wink:

Gunia - Śro 07 Cze, 2006 14:22

Hehe... Konkretnie to był misiowaty, ale na jedno wychodzi...
Gunia - Śro 07 Cze, 2006 14:23

O kurczak! To ja założyłam ten wątek! *podziwia swoją błyskotliwość i szybki zapłon* Czy pozwolicie, że dopiszę "Misio" do tytułu?
monika29.09 - Śro 07 Cze, 2006 14:25

Gunia napisał/a:
O kurczak! To ja założyłam ten wątek! *podziwia swoją błyskotliwość i szybki zapłon* Czy pozwolicie, że dopiszę "Misio" do tytułu?


Jak dla mnie to on jest raczej "rasowym facetem o energetyzującym spojrzeniu i elektryzującym głosie", więc do misia mu daleko, ale zrobisz Guniu, jak uznasz :)

pozdr.
m.

Gunia - Śro 07 Cze, 2006 14:34

No nie wiem... Jeśli tak uważasz... I zgadzam się z Tobą Moniko, ale zarazem w jego postawie i sposobie bycia jest coś, co przypomina mi misia - taki idealny do tulenia... :)
monika29.09 - Śro 07 Cze, 2006 14:39

Gunia napisał/a:
No nie wiem... Jeśli tak uważasz... I zgadzam się z Tobą Moniko, ale zarazem w jego postawie i sposobie bycia jest coś, co przypomina mi misia - taki idealny do tulenia... :)


Guniu, ja żartuję :) Też bym go chętnie utuliła, ale z drugiej strony staram się naprowadzać na właściwe tory (a uczucia macierzyńskie przelewam na moje dzieci).

pozdrawiam Cię ciepło w misiowym wątku



m.

Gunia - Śro 07 Cze, 2006 14:47

Fajny emotek... :) I ja nie mówię o tuleniu a'la Matka Polka... (Chociaż czemu nie? :D ) Hm... On raczej jest misiowaty ze względu na hm... Bije od niego taka ciepła aura... I to właśnie jest jego przewaga nad Rysiem: on ma w sobie coś takiego, że widać, że daje swojej żonie poczucie bezpieczeństwa... Strasznie trudno mi to wytłumaczyć...
monika29.09 - Śro 07 Cze, 2006 14:57

Gunia napisał/a:
Fajny emotek... :) I ja nie mówię o tuleniu a'la Matka Polka... (Chociaż czemu nie? :D ) Hm... On raczej jest misiowaty ze względu na hm... Bije od niego taka ciepła aura... I to właśnie jest jego przewaga nad Rysiem: on ma w sobie coś takiego, że widać, że daje swojej żonie poczucie bezpieczeństwa... Strasznie trudno mi to wytłumaczyć...


no nic, przyzwyczaję się do tego tytułu (mam nadzieję). Nie pasuje on zbytnio do mojego traktowania facetów, ale poradzę sobie z tym. W końcu najważniejszy jest bohater wątku - dla mnie super męski i niekoniecznie_lubiący_przytulanki (ale to tylko moje zdanie).

m.

Gunia - Śro 07 Cze, 2006 14:59

Moniko, ja nie twierdzę, że on lubi przytulanki, tylko że my lubimy przytulanki do niego... :D
GosiaJ - Śro 07 Cze, 2006 23:27

Zastanawiałam się, o kim ten wątek ;-) Biedny MM, nazwany misiem, jakoś tak pozbawiony męskości został. A muszę powiedzieć, że ja tam w nim miśka nie widzę, chociaż czasem trochę przytyje ;-) , to prawdziwy facet. Miśki mi się dobrze nie kojarzą ;-)
monika29.09 - Czw 08 Cze, 2006 07:26

GosiaJ napisał/a:
Zastanawiałam się, o kim ten wątek ;-) Biedny MM, nazwany misiem, jakoś tak pozbawiony męskości został. A muszę powiedzieć, że ja tam w nim miśka nie widzę, chociaż czasem trochę przytyje ;-) , to prawdziwy facet. Miśki mi się dobrze nie kojarzą ;-)


No właśnie Gosiu, dla mnie też nie bardzo to do niego pasuje :-(

m.

monika29.09 - Czw 08 Cze, 2006 08:39

Mateusz zajrzał do nas i czyżby nie ucieszył się z tego, że został misiem? :) :)



m.

monika29.09 - Pią 09 Cze, 2006 09:16

"Atonement" bez Mateusza

Info ze strony Keiry, z działu Latest News:

June 7th
Atonement starts filming next Monday, the Working Title site reports. The Matthew MacFadyen rumour appears to be unfounded, but Brenda Blethyn does reunite with Keira after Pride & Prejudice. And director Joe Wright of course.

http://www.keiraweb.com/

tu kopiuję swój archiwalny post WS (wiadomo skąd ;) ):

Nowy film

Dziewczyny,

Zapowada się nowy film z udziałem MM i Keiry Knightley (początek zdjęć w 2007), na podstawie książki Ian`a McEwan`a "Pokuta" (Atonement):

tu info o książce:
http://czytelnia.onet.pl/0,2335,0,1,nowosci.html

wiadomość ze strony:
http://www.imdb.com/name/nm0532193/

Cieszę się Wprawdzie my będziemy nieco starsze, ale on się nie zmieni, to pewne
A jeśli, to tylko na lepsze.

monika


--------------------------------



m.

Gitka - Pią 09 Cze, 2006 15:15

Już się cieszę na ten nowy film.
A widziałaś Moniko, kto jest reżyserem - Joe Wright.
Musiało im się dobrze pracować razem :grin:

monika29.09 - Pią 09 Cze, 2006 15:22

Gitka napisał/a:
Już się cieszę na ten nowy film.
A widziałaś Moniko, kto jest reżyserem - Joe Wright.
Musiało im się dobrze pracować razem :grin:


Gitko,
ale niestety - okazało się, że MM nie będzie grał w tym filmie :-(

m.

Gunia - Pią 09 Cze, 2006 15:23

Zgadzam się z Tobą, Moniko...

Drugi raz nas rozczarował... :sad:

monika29.09 - Pią 09 Cze, 2006 15:28

Gunia napisał/a:
Zgadzam się z Tobą, Moniko...

Drugi raz nas rozczarował... :sad:


Przypuszczam, że nie wszystko zależy od niego. A najbliższa jest mi wersja, ze chce być z żoną w drugiej części ciąży. I wierząc w tę wersję, jeszcze bardziej go lubię :)

m.

Gunia - Pią 09 Cze, 2006 15:32

Owszem, rozum i dusza mówią: to porządny facet, skoro tak postępuje, ale szalone serce krzyczy: kolejny film bez udziału jego cudownego głosu! :wink:
Trzykrotka - Pią 09 Cze, 2006 21:41

Boję się, że jego kariera siądzie i wróci do etapu teatru, co nam na wiele się nie przyda. Och, szkoda, szkoda....
Gunia - Pią 09 Cze, 2006 21:56

Bądźmy dobrej myśli...
Trzykrotka - Pią 09 Cze, 2006 22:04

Nawet gdyby - możemy latać do Londynu na premiery :grin:
Już nas widzę - delegacja DAM z pierogami okupująca cały pierwszy rząd
:banan: :banan: :banan:

Ciesze się Guniu, że i Ty nie oglądasz meczu :hello:

Gunia - Pią 09 Cze, 2006 22:10

Oj, zmartwię cię, ale oglądam... Piąte przez dziesiąte, ale ostatnie minuty śledziłam uważnie... :) A co do delegacji - ale byśmy go wystraszyły: grupa rozochoconych kobiet w sukniach z Regeneracji z parującymi pierożkami i bigosem... :)
Trzykrotka - Pią 09 Cze, 2006 22:13

I z dyktafonami, żeby nagrać każde drgnienie tego cudnego glosu... hehe, cały Londyn nasz :grin:
Cholerne mecze! Mnie już zdołowali, też - niestety - podglądałam. I PO CO??



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group