To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Aktorzy - Patrick Swayze

lizzzi - Wto 26 Gru, 2006 17:25
Temat postu: Patrick Swayze
Facet okropnie sie posunął. Wiem, że nie jest już młodzikiem, ale wygląda dość koszmarnie.
Obejrzałam kawałek filmu"Kopalnie Króla.." i stwierdzam, że dobrze by było przypomnieć sobie jego dawne role. Nie będę odosobniona w opinii, że zachwycał w " Dirty Dancing", niezły był w " Duchu", czy w "Na fali". Ale na emeryturę się chyba nie wybiera, bo wyczytałam, że zagrał w jakimś filmie z mocno rozbieranym "niewybrednym" scenami, (żeby tego nie nazwać po imieniu). Jestem lekko zszokowana. :thud:

Anonymous - Wto 26 Gru, 2006 19:29

a mnie sioe podobał w jeszcze jednbym tanecznym filmie, gdzie ratował szkołe tańca - strasznie mnie kreci jak facet ma poczucie rytmu, a on niewatpliwie - ma :D
Gunia - Wto 26 Gru, 2006 20:55

Mnie on nie rusza. W "Dirty Dancing" grał świetną postać i za to go lubię, ale on nie jest w moim typie. (Ciut obleśny, bym rzekła.)
Anonymous - Wto 26 Gru, 2006 21:08

Bo on nie jest przystojny. Przyznaje - mnie sie jedynie w DD podoba, ale podejrzewam że to przez ten taniec - jak pisalam - kreca mnie faceci umiejacy tanczyc :D
miłosz - Wto 26 Gru, 2006 21:12

mnie Patrick nie kręci w niczym - wyglada jakby go lakierem bezbarwnym pociągnęli. I zestarzał sie koszmarnie - brrrrrr. Normalnie bez charakteryzacji w "Nocy żywych trupów" - :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Alison - Wto 26 Gru, 2006 23:43

miłosz napisał/a:
mnie Patrick nie kręci w niczym - wyglada jakby go lakierem bezbarwnym pociągnęli. I zestarzał sie koszmarnie - brrrrrr. Normalnie bez charakteryzacji w "Nocy żywych trupów" - :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Zobaczymy Kuzniecowa za parę lat, pogadamy. Jemu tez nie wróżę pięknej starości jak mu sie te jego wystające usteczka omskną ku dołowi :wink:

Kaziuta - Śro 27 Gru, 2006 00:39

Uwielbiam jak mężczyzna pięknie tańczy więc Patricka lubię. Lubię go również za to, że jest troche podobny do Kurta Russela bo dzieki temu wygrałam u kolegi szampana. Twierdził, że to Patrick grał w filmie "Tequila sunrise". Była na tyle nierozważny, że założył sie ponownie tym razem o odtwórcę roli Jana Pawła II J.Voighta. Przegrał, ale tym razem wygrałam Campari. :razz:
Film, o którym wspominała Aine to "Ostatni taniec" w reżyserii jego żony Lisy Niemi, która również występowała w tym filmie i była partnerką Patricka. Też go oglądałam. Mimo zmarszczek i wieku Patrick trzymał się dzielnie.

migotka - Śro 27 Gru, 2006 10:18

nie podobaja mi się jego bary opadajace ku dołowi, "Darty Dancing" - tak i "Miasto Boga" (chyba ze tytuł pomyliłam)
miłosz - Śro 27 Gru, 2006 10:30

migotka napisał/a:
nie podobaja mi się jego bary opadajace ku dołowi, "Darty Dancing" - tak i "Miasto Boga" (chyba ze tytuł pomyliłam)


"Miasto radości" Rollanda Joffe ;) i zupełnie inny obraz Indii niz w bolly i muzyka Enio - qrcze oglądnęłabym to raz jeszcze...

migotka - Śro 27 Gru, 2006 10:38

miłosz napisał/a:
migotka napisał/a:
nie podobaja mi się jego bary opadajace ku dołowi, "Darty Dancing" - tak i "Miasto Boga" (chyba ze tytuł pomyliłam)


"Miasto radości" Rollanda Joffe ;) i zupełnie inny obraz Indii niz w bolly i muzyka Enio - qrcze oglądnęłabym to raz jeszcze...


oooo właśnie! dzięki Miłoszku;0

przecinek - Śro 27 Gru, 2006 12:08

Alison napisał/a:
miłosz napisał/a:
mnie Patrick nie kręci w niczym - wyglada jakby go lakierem bezbarwnym pociągnęli. I zestarzał sie koszmarnie - brrrrrr. Normalnie bez charakteryzacji w "Nocy żywych trupów" - :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Zobaczymy Kuzniecowa za parę lat, pogadamy. Jemu tez nie wróżę pięknej starości jak mu sie te jego wystające usteczka omskną ku dołowi :wink:


Kim zacz jest pan Kuzniecow? Jedynego pan o takim nazwisku którego kojarzę ma ok. 220 cm wzrostu, jest rosyjskim siatkarzem, poza przymiotami sportowymi nic w nim nie ma zachwycającego. No poza uśmiechem, bo rzadko się uśmiecha, więc jak to się wydarzy to jakby słonko zaświeciło. Ale to chyba nie o niego chodzi? :lol:

Caitriona - Śro 27 Gru, 2006 13:32

Patrick? Tylko w "Wirujacym seksie" (kocham ten film!) i w "11:14" (niezła czarna komedia). A tak to nie, dziękuję.
Alison - Śro 27 Gru, 2006 15:00

przecinek napisał/a:
Kim zacz jest pan Kuzniecow? Jedynego pan o takim nazwisku którego kojarzę ma ok. 220 cm wzrostu, jest rosyjskim siatkarzem, poza przymiotami sportowymi nic w nim nie ma zachwycającego. No poza uśmiechem, bo rzadko się uśmiecha, więc jak to się wydarzy to jakby słonko zaświeciło. Ale to chyba nie o niego chodzi? :lol:


Słodka to nasza z Miłoszem (dla Miłosza chyba gorzka) tajemnica kim jest niejaki "Kuzniecow" :roll:

Mag - Śro 27 Gru, 2006 16:37

przecinek napisał/a:
Alison napisał/a:
miłosz napisał/a:
mnie Patrick nie kręci w niczym - wyglada jakby go lakierem bezbarwnym pociągnęli. I zestarzał sie koszmarnie - brrrrrr. Normalnie bez charakteryzacji w "Nocy żywych trupów" - :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Zobaczymy Kuzniecowa za parę lat, pogadamy. Jemu tez nie wróżę pięknej starości jak mu sie te jego wystające usteczka omskną ku dołowi :wink:


Kim zacz jest pan Kuzniecow? Jedynego pan o takim nazwisku którego kojarzę ma ok. 220 cm wzrostu, jest rosyjskim siatkarzem, poza przymiotami sportowymi nic w nim nie ma zachwycającego. No poza uśmiechem, bo rzadko się uśmiecha, więc jak to się wydarzy to jakby słonko zaświeciło. Ale to chyba nie o niego chodzi? :lol:



Ha nie tylko Wasza!
Pół forum śledziło rozgrywkę Matulka i miłosza o rosyjską urodę Bondzia :rotfl:

Alison - Czw 28 Gru, 2006 00:13

Nie było żadnej rozgrywki ot zaczepeczki takie, ale Milosz już nie daje się prowokować, udaje, że mnie nie zna i po zabawie :sad:
Dobrze, że choc muzyczke jaką serdeczną podeśle :wink:

Matylda - Czw 28 Gru, 2006 10:00

Gunia napisał/a:
Mnie on nie rusza. W "Dirty Dancing" grał świetną postać i za to go lubię, ale on nie jest w moim typie. (Ciut obleśny, bym rzekła.)


Popieram
Nie lubie takiej urody, Nawet sie zastanawiałam jak to sie stało , że z taką twarzą zrobił karierę
Oczywiście znam inne pyski, ale są dobre w rolach charakterystycznych natomiast Swayze grał często amantów- nierozumiem :? ??:

miłosz - Czw 28 Gru, 2006 10:31

Alison napisał/a:
Nie było żadnej rozgrywki ot zaczepeczki takie, ale Milosz już nie daje się prowokować, udaje, że mnie nie zna i po zabawie :sad:
Dobrze, że choc muzyczke jaką serdeczną podeśle :wink:


wypraszam sobie nie udaję :hello: znam cię i w końcu co tu gadać nie lubie Colina F. i muszę z tym żyć :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul:

Marija - Czw 28 Gru, 2006 10:47

miłosz napisał/a:
w końcu co tu gadać nie lubie Colina F. i muszę z tym żyć :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul:
No jak to tak? :shock: A pana Darcy lubisz? :evil:
miłosz - Czw 28 Gru, 2006 13:13

Marija napisał/a:
miłosz napisał/a:
w końcu co tu gadać nie lubie Colina F. i muszę z tym żyć :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul:
No jak to tak? :shock: A pana Darcy lubisz? :evil:


Pana Darcy uwielbiam i to właśnie w wykonaniu Colina, ale i tak uważam, że sam CF jest tak drewniany jak kołek w płocie i więcej nie powiem bo będziem z Alison sztachety wyrywać :rotfl: :

Alison - Czw 28 Gru, 2006 13:33

miłosz napisał/a:
Marija napisał/a:
miłosz napisał/a:
w końcu co tu gadać nie lubie Colina F. i muszę z tym żyć :przytul: :przytul: :przytul: :przytul: :przytul:
No jak to tak? :shock: A pana Darcy lubisz? :evil:


Pana Darcy uwielbiam i to właśnie w wykonaniu Colina, ale i tak uważam, że sam CF jest tak drewniany jak kołek w płocie i więcej nie powiem bo będziem z Alison sztachety wyrywać :rotfl: :


Hmm, muszę uczciwie przyznać, że Colina kocham tylko za parę ról, a w reszcie przyznaję potrafi być troszki jak zdrewniała kalarepka, ale ja KOCHAM kalarepkę at all, a że czasem się natnę, to szlus i ryzyko zawodowe. W każdym razie rozumiem, że mozna go nie popierać, bo on się nieładnie śmieje i nie umie sie całować :roll: . Nie rozumiem natomiast kompletnie jak mozna nie kochać się w Tobiku, ale to juz inne kwiatki ;-)
Tak więc sztachet nie będzie :razz:

miłosz - Czw 28 Gru, 2006 13:52

Alison napisał/a:
Nie rozumiem natomiast kompletnie jak mozna nie kochać się w Tobiku, ;-)
:razz:


czy mua mówiła że sie nie kocha w Tobiku ... ;) za t samo klejenie sie do Jane Eyre i smyranie po szyi ma u mnie miszczostwo świata :mrgreen: :mrgreen: (aż mnie ciary przechodzą........................)

Gosia - Czw 28 Gru, 2006 13:59

Tak, to po szyi to bylo bardzo .....hmm..... miłe ;)
Alison - Czw 28 Gru, 2006 14:46

miłosz napisał/a:
Alison napisał/a:
Nie rozumiem natomiast kompletnie jak mozna nie kochać się w Tobiku, ;-)
:razz:


czy mua mówiła że sie nie kocha w Tobiku ... ;) za t samo klejenie sie do Jane Eyre i smyranie po szyi ma u mnie miszczostwo świata :mrgreen: :mrgreen: (aż mnie ciary przechodzą........................)


Ja mówiłam tak jeneralnie, nie do Ciebie personalnie, bo chiba już Cię przewrażliwiłam, obiecuję się odczepić (przy świadkach), ale jest tu parę ofiar losu, co sie nie zakochało i nawet smyranie ich nie wzięło, jakieś Pinokie cholera cy co? :roll:

Dione - Czw 28 Gru, 2006 14:55

:rumieniec: Zaraz pewnie dostanie mi się za niewiedzę, ale uczciwie się do niej przyznaję. Wyjaśnijcie mi kochanieńkie, kto to jest Tobik??? Czytam o nim na forum, a za .... nie wiem któz on :shock:
miłosz - Czw 28 Gru, 2006 15:07

Dione napisał/a:
:rumieniec: Zaraz pewnie dostanie mi się za niewiedzę, ale uczciwie się do niej przyznaję. Wyjaśnijcie mi kochanieńkie, kto to jest Tobik??? Czytam o nim na forum, a za .... nie wiem któz on :shock:


onże: http://forum.luc.webd.pl/...1f355a29b01bad6

odtwórca pana Rochestera w nowej "JE" :serce:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group