Fantastyka - Światy pana G.G. Kaya :)
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 00:48 Temat postu: Światy pana G.G. Kaya :) W sumie to nie zostało przeczytane jeszcze, ale już mogę chyba na zaś podzielić się refleksją, że jestem pod urokiem pana Kaya i "Tigany" Nawet chlipałam trochę nad poniektórymi scenami (nie, nikt nie zginął wtedy, ale scena mnie poruszyła Dla tych, co znają książkę - opowieść Dianory i jej wspomnienia, zwłaszcza scena z jej bratem i żołnierzami...)
Hmmmm Chyba że to efekt mojego dziecinnienia jednak? Znaczy się - starzeję się i dziecinnieję jednocześnie i znowu mnóstwo rzeczy po okresie posuchy mi się podoba? Od Disneya po "Mroczne materie" oraz insze książki? Hmmmm
Admete - Śro 02 Sty, 2008 12:04
Aragonte Tigana Kay'a jest powieścią niezwykłą, pięknie napisaną i z ciekawymi postaciami. Też się wzruszam za każdym razem, gdy ją czytam. Moim zdaniem to najlepsza książka tego autora. Lubie też jego Fionavarski gobelin.
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 15:55
Ech, co do postaci... dla mnie to po prostu rewelacja Właściwie do żadnego bohatera nie mogę się przyczepić, a od czasu, jak pojawili się Alessan i Baerd , nie wiem, na którego się zdecydować
Świat też mnie urzekł - jasno nawiązuje do realiów włoskich, mentalności, a za tym w sumie nie przepadam, ale w wersji Kaya czyta się o tym baaaardzo dobrze. No i patent z tytułową Tiganą - naprawdę dobry
Jestem pod sporym wrażeniem - a rzadko robi je na mnie książka fantasy. Zaczęłam się zastanawiać, czy przypadkiem nie ma planów co do ekranizacji, ale pewnie nie ma...
Admete - Śro 02 Sty, 2008 16:07
Jeśli chodzi o "wyklętą" podbitą Tiganę, to nie miałaś skojarzeń z Polską? Bo ja miałam
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 16:18
Jasne, że miałam, trudno uniknąć takich skojarzeń
Admete - Śro 02 Sty, 2008 16:27
Nawet jej imię wymazano
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 17:05
Swoją drogą to ciekawe, czy Kay też o tym myślał, czy też przypadkiem mu wyszło
Bo że zagraniczni czytelnicy tego skojarzenia nie będą raczej mieli, to pewne
Admete - Śro 02 Sty, 2008 17:15
No własnie - tylko czytelnicy z krajów, które kiedyś utraciły niepodległość, mogli odczuć to całe nieszczęście Tigany tak naprawdę. Znasz tę stronę?
http://www.brightweavings.com/
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 18:14
Nie, nie znałam tej strony, dzięki
W "Tiganie" podobają mi się też niezmiernie odniesienia do pism Josepha Campbella czy Roberta Gravesa, obu tych panów bardzo cenię i starałam się kupować wszystko ich autorstwa, co wyszło w Polsce. Ale trochę mi jeszcze zostało do upolowania...
Admete - Śro 02 Sty, 2008 18:37
W Fionavarskim gobelinie tez jest tych odwołań mnóstwo.
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 20:33
Ooo, to pewnie też mi się spodoba. Ale i tak zamierzałam uporczywie polować na "Gobelin" Przegapiłam go już parę razy na Allegro, teraz już upewniłam się, że warto. W bibliotece nie mają Kaya w ogóle...
Kupiłam ostatnio na Allegro dylogię "sarantyńską" Kaya, ale jeszcze nie dotarła do mnie. Naturalnie kupiłam w ciemno, nie czytałam tego wcześniej
Admete - Śro 02 Sty, 2008 20:57
Ta dylogia jest niezła, ale moim skromnym zdaniem nic nie wygra z Gobelinem ( choć sa w nim zapożyczenia z Tolkiena, to pierwszy utwór Kay'a ) no i z Tiganą rzecz jasna. Ja mam jeszcze Lwy Al - Rassanu.
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 21:00
"Lwy..." może też nabędę drogą kupna, ale na razie poczekam na "Sarantyńską mozaikę", no i skończę "Tiganę", naturalnie... Zostało mi jeszcze nieco ponad sto stron
Aragonte - Śro 02 Sty, 2008 23:52
Już mi nic nie zostało
Ostatni akapit sprawił, że posłałam do Kanady, do pana Kaya, soczystą wiązankę - nie no, wyciął ten sam numer, który sama uwielbiam robić
Admete, nie ma przypadkiem żadnych tiganowych fanfików? To zakończenie aż się prosi, żeby powstały
Admete - Czw 03 Sty, 2008 07:04
Nie spotkałam się z żadnymi ff. Można poszukać na FanFiction.net, ale szczerze wątpię, by dorównały oryginałowi.
Aragonte - Czw 03 Sty, 2008 07:36
A, tego to jestem pewna
Aragonte - Wto 15 Kwi, 2008 22:58
Książek pana Kaya u mnie sporo, a ja ciągle się wokół nich czaję i czytam coś innego. Ale chyba padnie wreszcie na "Fionavarski gobelin" - przeglądam go sobie, wyłapuję jakieś smaczki, wytężam wyobraźnię i wożę pierwszy tom w torbie, żeby mieć go pod ręką, kiedy najdzie mnie ochota na dobranie się do Gobelinu bardziej poważnie
Póki co wyłapałam pokrewieństwa z Tolkienem, jakiś odpowiednik elfów, lios alfar... Ale za wcześnie, żebym mogła o tym więcej mówić
Aragonte - Pon 18 Sie, 2008 21:16
Pozwolę sobie na osobisty apel, a co
Praedzio! Czytaj no szybciej "Tiganę", bo zaczynam za nią tęsknić
No i naturalnie zajrzyj w końcu do tego wątku, bo na razie konwersowałam tu tylko trochę z Admete
praedzio - Wto 19 Sie, 2008 08:03
Ojojoj. Takimi bukwami strzeliłaś, że aż wytrzeszczu dostałam!
Postaram się sprężyć w czytaniu, aczkolwiek przebywanie na stancji nie sprzyja czytaniu czegokolwiek poza programem telewizyjnym. Jak się spotkamy, to powiem dlaczego.
Co do Tigany, to widzę, że pochlipałyśmy się przy tym samym momencie - przy zajściu między Baerdem i jego czeladnikiem a żołnierzami tyrana.
Kurczę, dawno już nie czytałam takiej angstowej (to chyba dobre słowo) książki fantasy. Ostatni chyba był Tad Williams i jego Pamięć, Cierń i Smutek. Brakuje mi takiego nastroju w dzisiejszej fantasy. Za dużo niefrasobliwego humoru, a za mało właśnie takich poważnych spraw. Ta książka zostaje na długo w pamięci.
Admete - Wto 19 Sie, 2008 09:01
Mój starszy brat ja teraz czyta przynajmniej mam taka nadzieję, bo pozyczył
Anonymous - Wto 16 Wrz, 2008 20:55
To nie bede oryginalna - mnie tez sie lezka w oku zakrecila w trakcie okupacji Tigany - bo mnie sie od razu z kojarzylo z czasami hitlerowskimi w Polsce podczas II wojny swiatowej...
Admete - Wto 16 Wrz, 2008 20:58
ja miałam bardziej skojarzenia z rozbiorami i wymazaniem Polski z mapy Europy. Tak jak magicznie wymazano Tiganę.
Aragonte - Wto 16 Wrz, 2008 21:05
Myślę, że jedno i drugie skojarzenie jest prawidłowe.
Miałaś jakichś swoich ulubionych bohaterów, Aine?
Anonymous - Wto 16 Wrz, 2008 21:24
A jusci - Brandin i Alessan
Mnie kojarzylo sie to upodlenie pokonanego wroga, bezwzgledne wykonczenie narodu, a przede wszystkim to znecanie sie psychiczne. Pod zaborami jednak nie bylo tak zle, byla rusyfikacja, germanizacja, ale nie bylo takiej czarnej rozpaczy jak w tym fragmencie - taka atmosfera to tylko podczas II wojny swiatowej w okupowanej Warszawie (na przyklad)
praedzio - Śro 17 Wrz, 2008 08:07
Niech mi ktoś wytłumaczy, o co chodziło Kayowi w Posłowiu, kiedy mówił o tym, że zbyt świeża pamięć może zaszkodzić (nawiązał do ostatniego postępku Scelto, który nie powiedział Alessanowi, że Rhun był księciem Valentinem). W jaki sposób wiedza ta mogła zaszkodzić?
|
|
|