Wysłany: Nie 08 Sie, 2010 10:40 N&S w Tygodniku Illustrowanym - tłumaczenie z XIX wieku
Okazuje się, że tłumaczenie North and South ukazywało się w 1873 w "Tygodniku Illustrowanym" jako powieść w odcinkach!
Informację na ten temat zamieściła na swoim blogu nasza Gosia.
Ja sama nie czytałam jeszcze tłumaczenia, więc cytuję za nią:
"[...]nie jest to całość powieści, lecz wersja nieco skrócona. Zachowano liczbę rozdziałów, podstawowy wątek, usunięto jednak niektóre opisy i sceny, inne scalono. Co ciekawe, zmieniono imię głównej bohaterki - Margaret występuje tam pod imieniem Cecylii (zdrobniale jest to Cesia), a także jej brata - Frederick jest nazywany Alfredem. Imiona jak widać spolszczono, ale, co interesujące, pozostawiono oryginalne imię Thorntona - John, i jego siostry - Fanny. Jak widać, nie ma tu konsekwencji. Są zachowane pewne zwroty w języku angielskim, np. mr, mistress. Tytuły rozdziałów uległy pewnej modyfikacji, usunięto wiersze, które stanowiły motta do rozdziałów powieści Gaskell.
Jest także podział na dwa tomy, tak jak w pierwszym oryginalnym książkowym wydaniu "North and South" z 1855, z lekką modyfikacją (rozdział "Trochę owoców" kończy tu tom 2). Co ciekawe, nie pojawia się słowo strajk, zastąpiono je słowem: bezrobocie. Czy wynikało to z niewiedzy tłumacza?
Lektura przekładu jest ciekawa, oczywiście jest to język XIX-wieczny, więc nie brakuje wyrażeń specyficznych dla tego czasu, przykładem jest słowo: wety (to dawne określenie słodkiego deseru), ortografia jest również inna niż obecnie."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Nie 08 Sie, 2010 12:08
Dzięki Caroline za ten plik w pdf i za informację.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 02 Sie 2010 Posty: 18 Skąd: Königreich Preußen
Wysłany: Nie 15 Sie, 2010 10:27
A ja już przeczytałam
Rzeczywiście specyficzny język. Zupełnie inaczej się to czyta (wystarczy porównać ostatnią scenę tłumaczenia XIX-wiecznego z forumowym).
Tylko dziwne jest zmienianie imienia Margaret na "Cecylia". Zrozumiałabym jakby już było "Małgorzata". A Frederic to... "Alfred"?
"Alfred"- bo też jest "Fred". Ale Cecylii nie rozumiem- przecież Małgorzata to znane imię było.
(Valancy miała na drugie Jane, więc "Joanna" się też nie wzięła z kosmosu)
Hmmm, przebrnęłam przez parę stron tylko Nie mogłam zdzierżyć tej Cecyli A język faktycznie specyficzny, ale patrząc na datę publikacji się nie dziwię.
Poza tym przeczytałam North&South w oryginale jakieś dwa lata temu. Ale marzy mi się takie pięknie wydane N&S w dobrym polskim tłumaczeniu...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum