Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jane Eyre (1996)
Autor Wiadomość
Gitka 


Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2329
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 09:10   Jane Eyre (1996)

Jane Eyre (1996)
produkcja: Francja , Wielka Brytania , Włochy
reżyseria Franco Zeffirelli
Obsada:
Anna Paquin :młoda Jane
Charlotte Gainsbourg :Jane Eyre
William Hurt :Rochester
Elle MacPherson :Blanche Ingram
Samuel West :John Rivers (Mr. Elliot w Perswazjach 1995)
Amanda Root : Miss Temple (Anne Elliot w Perswazjach 1995)


http://www.filmweb.pl/Jan...ie,Film,id=6543
 
 
Gitka 


Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2329
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 09:13   

Stronka tej ekranizacji:

http://rxj.aking-mahal.net/
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 09:30   

Musze sobie chyba przypomniec te ekranizacje, choc Wiliam Hurt jako Rochester kompletnie mi nie lezy ....
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 9262
Skąd: north london
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 10:01   

Mi też nie za bardzo. Zdecydowanie wole Ciarana i Toby'ego. Ale za to Charlotte jest w porządku :)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
achata 


Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 829
Wysłany: Pon 30 Paź, 2006 22:26   

Mnie pasuje. Nie jest super przystojny, ale jakis taki poruszający. Lubię ta wersję
_________________
"To wszystko czego sercu było brak, wszystko o co modlę się przez sen...
Wszystko na co czekam tyle lat, jest tu- gdzie Ty"
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11134
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 01:46   

a ja jej nie znosze. Ona mnie irytuje, on brzydki. Nie ma na kogo popatrzeć, a w ekranizacji tej powieści lubię sobie popatrzeć na aktorów. I naprawdę nie wiem dlaczego. W Wichrowych, czy JA jakoś tak nie mam :D
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6713
Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 09:46   

Ech panny moje... ta wersja jest SUPER! Mam ją w sercu na równi z tą najnowszą, a są sceny i ujęcia, że nawet mam ją bliżej środka.
Rochester Hurta jest może abnegat i taki na lekkim haju wiecznie, ale jak pomyślę przez co ten facet przeszedł i jak bardzo wycofał się po tym z życia, to uważam, że jest to bardzo na miejscu. Widać świetnie tę różnicę wieku między nimi. Pani Fairfax jest taka ciepła w tej ekranizacji. Jest duzo kadrów przypominających obrazy.
Mam dla was zadanie do rozwiazania, czy ten kadr kojarzy się Wam z jakimś obrazem. Chodzi mi to po głowie i chodzi, nie znalazłam kadru jak ona klęczy przy nim, ale klimat jest ten sam. natychmiast skojarzyło mi sie to z jakimś znanym obrazem, ale nie mogę skojarzyć z jakim. Może Wy...

 
 
Anaru 


Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 5415
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 10:05   

Nie, wersja jest naprawdę ładna, ona mi do tej bohaterki pasowała, a William Hurt to jeden z moich ulubionych aktorów, ale do tej pory pamiętam, jak byłam na tym wieki temu w kinie i w scenie pocałunku rozległ się gremialny jęk obrzydzenia.... ;)
_________________
Asiu :przytul: zdrowiej
 
 
Caroline 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1126
Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 17:07   

Alison napisał/a:
Mam dla was zadanie do rozwiazania, czy ten kadr kojarzy się Wam z jakimś obrazem. Chodzi mi to po głowie i chodzi, nie znalazłam kadru jak ona klęczy przy nim, ale klimat jest ten sam. natychmiast skojarzyło mi sie to z jakimś znanym obrazem, ale nie mogę skojarzyć z jakim. Może Wy...

Mnie się kojarzy z tym

albo z tym
 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6713
Wysłany: Wto 31 Paź, 2006 18:56   

Już rozmawiałam o tym na boku z Achatą, bo mnie tak jakoś w pierwszech chwili Grottgerem pojechało, ale jak przejrzałam jego twórczość, to mi się chyba skompilował cykl tych jego patriotycznych obrazów na czarnym tle z obraze, "Pożegnanie powstańca".
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 18:37   

Chetnie bym sobie teraz przypomniala ta wersje, ale mam ja tylko w oryginale :(
Co ja z tego zrozumiem ?....
Moze sie zmusze, ale wrazenia beda z pewnoscia mniej pelne, niz gdybym obejrzala z napisami lub lektorem... :(
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 21:46   

No dobra. Dalam rade, nawet wiekszosc zrozumialam, bo na szczescie teksty sie powtarzaja.
Wersja by byla naprawde dobra, gdyby nie Hurt, ktory wyglada jakby byl wypruty z wszelkich uczuc (dobrze to Alison okreslila, ze tak jakby byl na wiecznym rauszu..) czy on w ogole potrafi jeszcze kochac ??
W dodatku ma czerwony nos, Hurt popijal w czasie filmowania czy co ? ;)
Jane ma szczeke wysunieta, ale jeszcze ujdzie.
Tu Pilot tez ladny, taki wilczek z ladna sierscia :D
Troche pozmieniali, na przyklad Jane poznaje St. Johna wczesniej u pani Reed i potem jedzie do niego, ciekawy pomysl, ze potem odwiedza tez cmentarz przy szkole w Loowod i grob Helen Burns.
St. Johna gra Samuel West, on kiedys bardzo mi sie podobal w "Carringtonie", mial wasik i, kurcze, byl naprawde przystojny.
Oczywiscie zwrocilam uwage na Amande Root - ladna rola nauczycielki Jane.
Ladny dom ten Thornfield, choc wlasciwie w wielu ekranizacjach mi sie podobal.
No i pokazali splonal dom zaraz po odjezdzie Jane, to nigdy nie bylo tak rozwiazne, jak tu. ale Rochester wcale jej wlasciwie nie prosil, zeby zostala ... tylko wolal: Jane i gonil ja konno, poki nie zobaczyl plonacego zamku.
Swoja droga, zeby taki zamek zaczal tak dymic w ciagu paru minut ? ;)
Ciekawie krecony film, ale jak mowilam Hurt mi sie nie podoba i juz!
Choc ladnie ją calowal w scenie oswiadczyn ;)
Ale ostatnia scena powrotu do Thornfield nieszczegolnie zrobiona.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11134
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 22:38   

A kogo Samuel West grał w Carringtonie?
Dodam, ze jego uroda jest niezwykle oryginalna i charakterystyczna. Niewątpliwie rzuca się w oczy. W niektórych filmach mi się podoba w innych nie (np. podobał mi sie w Hornblowerze. W tym czerwonym mudurze, konno, honorowy i waleczny )
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6713
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 22:42   

Gosia napisał/a:
Tu Pilot tez ladny, taki wilczek z ladna sierscia :D


Owczarek belgijski ;-)

No cóż, Gosia nie kupiła tej wersji. Zdaje się, że tylko my z Achatą mamy do niej wielki sentyment. Ale Gosiu miałaś chociaż swój ulubiony tekst o sznureczku from heart to heart ;-)
 
 
AineNiRigani 
Fingin żyje !!!


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11134
Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pią 10 Lis, 2006 22:42   

Gosia napisał/a:
Wersja by byla naprawde dobra, gdyby nie Hurt, ktory wyglada jakby byl wypruty z wszelkich uczuc (dobrze to Alison okreslila, ze tak jakby byl na wiecznym rauszu..)


Nazwisko zobowiązuje? :mrgreen:
_________________
Ferro ignique - róże na górze, fiołki na dole, tak mi się nie chce, że ja p*****(autocenzura).
http://cid-8bd6a8ab95d5fa.../Kuferek%20Aine

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 09:01   

Ładny ten owczarek belgijski :D
A tekst o sznureczku byl, tylko w oryginale, wiec nie odczulam go doglebnie ;)

Samuel West w "Carringtonie" gral Geralda Brenana - tego kochanka Emmy Thompson.
A! Zauwazylam w trailerze do "Carringtona" Rufusa Sewella, nawet nie pamietalam, ze on tam tez gral...

P.S. Widze Ali, ze wrocilas do Colina ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison

Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6713
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 12:46   

Gosia napisał/a:

P.S. Widze Ali, ze wrocilas do Colina ;)


No wróciłam, jak przeczytałam, że się Guni zachwiał fundament ;-) to co miałam robić? Nie wolno własnych dzieci tak stresować. Będę się bawić w przebieranki, jak już pójdą w świat. Póki co Mama to Mama. Mój syn jak był mały to nie znosił nawet jak okulary na nos ubierałam, bo byłam już kimś innym i schemat mu się walił. :-)
 
 
bezpaznokcianka 


Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 515
Skąd: Liverpool
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 13:36   

chyba nie widzialam tej wersji... a tak btw czy jest jakas wersja gdzie pan Rochester na koncu jest tak bardzo okaleczony jak powinien byc w mysl autorki? Jeszcze nie widzialam zeby nie mial i reki i oka i byl slepy na drugie. Widac zaden realizator nie osmieli sie go tak oszpecic jak to zrobila Charlotte. a moze sie myle?
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 13:38   

No wlasnie w tej wersji jest okaleczony.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
bezpaznokcianka 


Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 515
Skąd: Liverpool
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 13:39   

no to na pewno tego nie widzialam heh :D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 13:42   

Przewaznie traci wzrok, o rece nigdy raczej mowy nie bylo.
W niektorych wersjach jednak wzrok odzyskuje (w tej wersji tak), w innych nie.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca


Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 9262
Skąd: north london
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 13:43   

Atak z ciekawostek, wczoraj widziałam w Emiku i w Trafficu płytę Charlotte Gainsbourg. Nie wiedziałam, że ona śpiewa...

BTW - kupiłam sobię płytkę Neriny Pallot - jest tam ta piosenka z klipu Yorkshirewench z JE 2006 :)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
bezpaznokcianka 


Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 515
Skąd: Liverpool
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 19:03   

Gosia napisał/a:
Przewaznie traci wzrok, o rece nigdy raczej mowy nie bylo.
W niektorych wersjach jednak wzrok odzyskuje (w tej wersji tak), w innych nie.

A co z okiem? On stracil w ksiazce jedno oko jesli dobrze pamietam a potem odzyskal wzrok w tym drugim co mu jeszcze zostalo. Ale to po paru latach dopiero. Czy w tej wersji tez? W ogole chetnie bym to zobaczyla...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11308
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 11 Lis, 2006 20:24   

Tak, tak tez jest w tej wersji.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1126
Wysłany: Nie 12 Lis, 2006 15:51   

Prawdę mówiąc przesadna charakteryzacja i szczegółowa wierność książce nie zawsze wychodzi filmowi na dobre, te blizny i zranienia czasami są niezamierzenie śmieszne i groteskowe, tutaj jeszcze ujdzie, ale np. ta starsza wersja, której klipy są na youtube albo wersja z Daltonem, rany... :razz: Podoba mi się rozwiązanie z ostatniej wersji, widać, że Rochester jest załamany i stracił chęć do życia, nie muszą go przerabiać na Frankensteina.
A propos Charlotte, do czasu Ruth Wilson to była moja ulubiona Jane, teraz wolałabym nie musieć wybierać. :)
W tej ekranizacji razi mnie tylko Elle MacPherson w roli Blanki, topmodelka w XIX wieku :twisted:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - manga