Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 21:23
Do katakumb, do katakumb!! Bo lwy na arenę spuścim!!
Nikt nic nie ogląda? Ponieważ ja zajmuję się uporczywie bezsennym potomstwem, więc dajcie mi szansę i opowiedzcie o jakimś miłym filmie .
Ja widziałam w tamtym tygodniu "Zgon na pogrzebie" - zgoła nie kameruński ani nie paragwajski, ale świetny. Pewnie już była o nim mowa, ale nie zaszkodzi napisać jeszcze raz, bo film jest naprawdę godny polecenia.
Jak ktoś lubi humor angielski, nie do końca elegancki, to będzie się świetnie bawił. Mnie taki rodzaj humoru szalenie odpowiada.
Przypominam, że to jest wątek o filmach. Fajnych filmach. I powinno się tu pisać w sposób fajny. Nie lubię tego słowa, bo jest płytkie, ale teraz z premedytacją go używam.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 21:35
Ja nadal polecam Ballet shoes. Może niedługi inni ten film obejrzą. Bardzo mi sie tam Emilia Fox podobała. Ona jest stworzona do ról retro. czy mi sie wydaje czy też ona miała jakąś rólkę w Pianiście?
Idę sprawdzić.
A tak miała I właśnie sobie doczytałam, że jest moją rówieśnicą Ha nawet jesteśmy z tego samego miesiąca.
http://imdb.com/name/nm0288976/
Zgon na pogrzebie jeszcze przede mną...
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Ostatnio zmieniony przez Admete Pon 07 Sty, 2008 21:37, w całości zmieniany 3 razy
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11139 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 21:35
Tiaaa, jak wybralysmy sie ekipa slunska, oczywiscie jak zawsze bylam spozniona. Matus zarezerwowal mi bilet na haslo "Aine", ale ja z nerwow (potknelam sie na tych ruchomych schodach, rozwaliłam kolano, rozwaliłam kubełki, i wjechałam taka w skorupkach na gore gdzie schody mnie wypluły, a ja na czworakach musiałam schodzic, zeby ludzie za mna mogli jakos wysiasc bez potykania sie o moje zwloki...) zapomnialam tytułu. I krzycze do pani w okienku "prosze bilet na pogrzeb Mateusza". na szczescie pani rozpoznala hasło i dala właściwy...
Czy ja nie moge jakos normalnie isc do kina?
Stawiam ostre veto przeciwko rozmawianiu na tym forum o filmach bolly. Jak widać nie służy to naszym stosunkom. Nie ma raczej szans abysmy dogadały sie w tej kwestii. Jeżeli zdarzy nam się więc obejrzeć film bolly to dla dobra własnego porozmawiajmy o tym na pomarańczowym forum.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 21:56
Ja mam zamiar rozmawiać Ja się z nikim nie spieram, tylko opowiadam, co widziałam. Jak coś obejrzę - to napiszę Czy to będzie holly , bolly, anime czy coś jeszcze innego.
Howgh I Amen też tak na wszelki wypadek.
Sorry dziewczyny, ale ja nie widze problemu, wybaczcie, jesli potraktowałam to zbyt luźno.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 21:58
Oto głosy rozsądku !
Ostatnio zaczęłam oglądać "Elżbietę", ale było za późno, więc z żalem wyłączyłam. A potem mąż mi uświadomił, że "Elżbieta" na półce sobie stoi i czeka na zmiłowanie, żeby ją wreszcie obejrzeć .
Ja mam zamiar rozmawiać Ja się z nikim nie spieram, tylko opowiadam, co widziałam. Jak coś obejrzę - to napiszę Czy to będzie holly , bolly, anime czy coś jeszcze innego.
Howgh I Amen też tak na wszelki wypadek.
Sorry dziewczyny, ale ja nie widze problemu, wybaczcie, jesli potraktowałam to zbyt luźno.
I bardzo dobrze zrobilaś. Luz-to może być recepta na przyszlość.
PS. A ta moja wypowiedź to tak troche przewrotna miała być. Mam nadzieje, że to się wyczuwa?
Kaziuto, filmy bolly to jest tylko pretekst, sama o tym wiesz. A jeśli osoby, które widziały jakiś film tego typu, chcą się podzielić wrażeniami na tym wątku, nie można im tego zakazać. Widać czują taką potrzebę i tyle. O tym da się spokojnie rozmawiać, jeśli wszystkie piszące osoby wykażą dobrą wolę i nie będą sobie wzajemnie dogryzać.
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:07
Kaziuta napisał/a:
Jeżeli zdarzy nam się więc obejrzeć film bolly to dla dobra własnego porozmawiajmy o tym na pomarańczowym forum.
Poziom dyskusji na pomarańczowym mnie dołuje, bo czuję się jak psedskolak , kółko graniaste, tlalala...Czytam i oczy z orbit mi wychodzą, że dziewczyny tak świetnie się orientują w tych filmach, czasem sprzed kilkudziesięciu lat (i że je oglądają!!).
Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 6736 Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:11
Gal - dzięki - wychodziłam z siebie, żeby ignorować co po niektóre posty
A ostatnio byłam w teatrze - może być?
Gdzieś mi się zapodział wątek o spektaklach...
Sen nocy letniej
Niby Szekspir, a zupełnie co innego. Spektakl opowiada nie o miłości i o tym, jak łączy ludzi i żyją długo szczęśliwie na zawsze już razem, ale o tym jak kruche jest ludzkie uczucie, jak szybko zmienia się fascynacja, jak błyskawicznie zapomina się o miłosnych zaklęciach, wierności, ufności, jak bardzo można się upodlić w poszukiwaniu - gonieniu za tym, co się prawdziwą miłością zdaje.
Ciekawe - na pewno przemyślane, ładnie wyreżyserowane, świetnie zagrane (oprócz jednej "położonej" sceny ) bardzo piękna choreografia (bo i kilka tańców się zdarza a nawet tańców erotycznych ) i tylko jedno mnie martwi w teatrze w ostatnich latach - przynajmniej w krakowskim - nie wiem, czy w innych też jest taka tendencja. Otóż - epatowanie golizną. Tu jak najbardziej usprawiedliwioną tematem - można się było domyślać, że sugestie się pojawią - ale właśnie... Sugestie, implikacje, zasugerowanie czegoś - a nie pokazanie niemal gołych biustów aktorek, miętoszenia ich po tych biustach przez aktorów oraz dosłownie gołego przyrodzenia jednego z aktorów miotających się po scenie. To już dla mnie krok za dużo - niepotrzebna mi taka dosłowność - zaczynam się zastanawiać, czy w następnym spektaklu - żeby było wiarygodniej oczywiście - będą się kochać na scenie czy zrobią kupę
Zdecydowanie nie polecam komuś, kto oczekuje romantycznej, zabawnej, lekkiej komedii - bo jej tu nie znajdzie.
Z drugiej strony konwencja i przedstawienie tematu jest naprawdę interesujące - odziera z romantycznych iluzji i brutalnie pokazuje dwoje niby złączonych uczuciem/małżeństwem osób, a całkowicie sobie obcych i względem siebie czasem zupełnie niepotrzebnych.
_________________ Północ i Południe spotkały się i stworzyły w tym wielkim, zadymionym miejscu coś na kształt przyjaźni
[N&S]
Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 5440 Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:31
Marija napisał/a:
Poziom dyskusji na pomarańczowym mnie dołuje, bo czuję się jak psedskolak , kółko graniaste, tlalala...Czytam i oczy z orbit mi wychodzą, że dziewczyny tak świetnie się orientują w tych filmach, czasem sprzed kilkudziesięciu lat (i że je oglądają!!).
Marija
No przecież one są cudowne
Albo badziewnie cudowne
Tylko niektórych się nie da na trzeźwo albo w pojedynkę
Ale na pocieszenie Ci powiem, że my też zaczynałyśmy od najprostszych, najbardziej znanych i popularnych boliłudów
BeeMeR napisał/a:
i tylko jedno mnie martwi w teatrze w ostatnich latach - przynajmniej w krakowskim - nie wiem, czy w innych też jest taka tendencja. Otóż - epatowanie golizną.
Dlatego jak mi powiedziałaś, to pytałam, czy to aby nie Lupa reżyserował, bo on uwielbia rozbierać aktorów, nawet niekoniecznie aktorki i majtać po scenie czym sie da. Ale widzę, że to tylko naśladownictwo.....
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:36
Anaru napisał/a:
Marija
No przecież one są cudowne
Albo badziewnie cudowne
Tylko niektórych się nie da na trzeźwo albo w pojedynkę
W ogóle wszystkie bolly należy oglądać z kimś; kiedyś dałam siostrze "Jestem przy tobie", ona włączyła, a ja przysiadłam na minutkę...potem na pięć minutek...na piętnaście... ..i o mało nie zapomniałam wyjść o czasie, bo gdzieś tam byłam umówiona. Jeszcze jedna scena, jeszcze jedna ...
Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 5440 Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:41
Marija napisał/a:
W ogóle wszystkie bolly należy oglądać z kimś; kiedyś dałam siostrze "Jestem przy tobie", ona włączyła, a ja przysiadłam na minutkę...potem na pięć minutek...na piętnaście... ..i o mało nie zapomniałam wyjść o czasie, bo gdzieś tam byłam umówiona. Jeszcze jedna scena, jeszcze jedna ...
Tak działa czar i urok Majora Rama
A obejrzałaś w końcu w całości, czy nie udało Ci się skończyć? Jeżeli nie, to Major czeka
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:43
Wcześniej to widziałam, nie bój żaby, więc tak jej podpowiadałam, że teraz będzie to, a teraz to dopiero będzie ...I wiesz co, że zażądała więcej filmów?
Ale na pocieszenie Ci powiem, że my też zaczynałyśmy od najprostszych, najbardziej znanych i popularnych boliłudów
Ale zaczynałyśmy dość dawno temu - ja jakieś półtora roku temu. Jakby mi ktoś powiedział wtedy, że będę oglądać indyjskie filmy z lat 50-tych, tobym na niego popatrzyła jak na wariata. A one mi się podobają! Oczywiście, te które oglądałam, a oglądałam naprawdę dobre filmy.
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 22:50
Galadriel napisał/a:
Ale zaczynałyśmy dość dawno temu - ja jakieś półtora roku temu.
Rzeczywiście, odległe czasy . Pięć lat studiów bollyistycznych zrobiłyście w rok, teraz doktoraty, a co będzie za rok, to strach pomyśleć. Tylko w mysią dziurę wleźć .
Wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przepraszam. Z reguły staram się powstrzymywać przed komentarzami, nie narzucam innym moich pasji. Tym razem chciałam zabrać głos w obronie czegoś, co jest mi bardzo bliskie. Nie żałuję. Piszę impulsywnie. Dziękuję Asi i pozostałym dziewczynom za bardziej stonowane wypowiedzi.
Marija, ale widziałaś w końcu Elizabeth? Uwielbiam ten film. Notabene - reżyserem jest Shekhar Kapur
Taaaa, Marija, ja to się aż czasem boję, z czego my mogłybyśmy doktorat zrobić
Ostatnio zmieniony przez GosiaJ Pon 07 Sty, 2008 23:09, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 15 Wrz 2006 Posty: 5091 Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 23:08
GosiaJ napisał/a:
Marija, ale widziałaś w końcu Elizabeth? Uwielbiam ten film. Notabene - reżyserem jest Shekhar Kapur
W końcu nie widziałam (najwyżej pół godziny) . Nie umiem oglądać po parę minut, kiedy ciągle przerywają mi dzieci, nie mogę wysiedzieć w nocy i tak to wychodzi - oglądam coś bardzo późno (tzn. wszyscy już o filmie zapomnieli) albo fragmentarycznie .
Ostatnio zmieniony przez Marija Pon 07 Sty, 2008 23:08, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 5440 Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 23:08
Marija napisał/a:
I wiesz co, że zażądała więcej filmów?
To dawaj jej, dawaj
Bardzo mnie cieszy jak kogoś cieszą te filmy i jak ma chęć na więcej
Galadriel napisał/a:
Oczywiście, te które oglądałam, a oglądałam naprawdę dobre filmy.
No hmmm..... mnie się kaszana tez trafiła
Taka "Mela" na ten przykład... (choć to współczesne)
Oldskule zazwyczaj mają jakiś niepojęty urok w sobie - te stroje, scenografia, gra aktorska, tance, fryzury - wszystko takie totalnie inne od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni
Gosiu -
W tym miesiącu wchodzi na ekrany druga część Elizabeth - na pewno nie odpuszczę. Pierwsza podobała mi się bardzo, widziałam ją po raz pierwszy w kinie. I podzielę się wrażeniami.
Anaru, pisałam o filmach z lat 50-tych - widziałam całe dwa i oba były dobre.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Galadriel Pon 07 Sty, 2008 23:11, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 16 Gru 2006 Posty: 6736 Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 07 Sty, 2008 23:15
Anaru napisał/a:
Oldskule zazwyczaj mają jakiś niepojęty urok w sobie - te stroje, scenografia, gra aktorska, tance, fryzury - wszystko takie totalnie inne od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni
Niby tak - ale i nie - wczoraj na dobranoc włączyłam TV a tam właśnie Barbarella szła czy jakoś tak z Bridget Fondą - i wiesz co? Scenografię mieli jak z Sakalakala Vallavan albo innego oldskula -
I równie toto absurdalne
I ślepy był - archanioł jakiś - tylko w boliwoodzie to by rychło wzrok odzyskał uleczon miłością bohaterki
A ja nie miałam sił oglądać do końca ani przypominać sobie co, kto i dlaczego - tylko westchnęłam "nasi tu byli" i zasnęłam szczęśliwa
_________________ Północ i Południe spotkały się i stworzyły w tym wielkim, zadymionym miejscu coś na kształt przyjaźni
[N&S]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum