PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Robin Hood goodies
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 16 Sie, 2007 11:00   

Prawdziwi mężczyźni i ich jadące i latające maszyny :D
Masz rację, w koncu Robin Hood walczył w Ziemi Świętej (czyli na misji - nie w swoim kraju), a potem walczył z szeryfem uciekając sie nawet do materiałów wybuchowych. Walczył z Saracenami. Guy też chciał wykorzystać "grecki ogień", wiec nie stronilby od militariów :mrgreen:
Dzieki Ali za przypomnienie :-D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1638
Wysłany: Pią 17 Sie, 2007 18:23   

Gosia napisał/a:
Ze mną by nie bojkotował. A cała defilada była super! Zobaczyć i usłyszec na żywo to, o czym sie tylko slyszy, to nie lada gratka

Gosiu, chciałabym tylko nieśmiało zauważyć, że poza samolotami i proporczykami na antenach czołgów... nic nie było widać... Super było pospacerować w miłym towarzystwie w wolny dzień, ale w defiladzie, sorry, z mojego punktu widzenia (rozumianego dosłownie) niewiele było super.
Co nie zmienia faktu, że Guy sfotografowany na przykład w lufie czołgu :D mógłby być ciekawy :) Oczywiście gdyby to był Guy należący do Harry zajmowałby się wkładaniem do tej lufy kwiatka lub malowaniem na niej pacyfki.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 17 Sie, 2007 18:26   

Wcale nie jestem pacyfistką. Ale jesli chodzi o kwiatki w lufach, to moje wykształcenie podpowiada czerwone goździki ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1638
Wysłany: Pią 17 Sie, 2007 18:29   

:) U nas chyba nadal bardziej kojarzą się z Dniem Kobiet.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 11:08   

To nie jest właściwie NiS, ale łączy w sobie Rysia + piosenkę z "Emmy", więc jest prawie na temat:
http://pl.youtube.com/wat...feature=related
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 29 Lis, 2007 17:38   

Bardzo ładny klip. Tak jakby to byl zupelnie inny film niz "Robin Hood". ;)
Razi mnie tylko jedno - ta gęba Robina na koncu, poza ta wpadką to jeden z najlepszych klipow z tego filmu. Swietna muzyka. Wydaje sie jakby to byl film o rycerzach, moglaby byc zreszta choc jedna scena z mieczem w dloni, i w ogole moglby byc dluzszy.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 02 Gru, 2007 14:48   

Ja nie oglądałam tego Robin Hooda, ale postać grana przez Rysia jest opisany jako najszlachetniejszy bohater (choć konkurencja nie była ostra :mrgreen: ). Akapit drugi od dołu:
http://tvtropes.org/pmwik...natedAntagonist

Gwoli wyjaśnienia: to jest stronka, gdzie umieszcza się powtarzające motywy, typy bohaterów, zdarzeń, fabuły itp. Rysio-bohater jest wymieniony jako Designated Antagonist, czyli zły, będący zły z nazwy, ale w czynach nie odbiegający od "dobrych", a nawet ich niekiedy przewyższający...
Nie wiem, na ile to się zgadza z serialem, jako że ta strona ma tendencje do braku bezstronności.
Ostatnio zmieniony przez nicol81 Nie 02 Gru, 2007 20:11, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 02 Gru, 2007 16:16   

Cytacik:
In the BBC's recent Robin Hood series, Sir Guy of Gisbourne was designated as the black-leather-clad, stubble-wearing, raspy-voiced Dragon to the Sheriff's Big Bad. Unfortunately, he spent most of his time working hard to uphold fairly reasonable laws, trying to honestly win the heart of Maid Marian, and challenging Robin Hood to a fair fight. On one occasion he was tricked into killing an innocent man, and then appeared shocked and horrified when he found out. Every couple of episodes he'd tax someone unfairly or kill an unarmed outlaw, just to remind people that he was really a bad guy, but mostly he came across as the most inherently noble character on the show. Admittedly the competition wasn't exactly stiff...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.