PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Seria "Miłość przychodzi powoli"
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 15:35   Seria "Miłość przychodzi powoli"

Zakładam temat, bo krąg osób, które obejrzały ten film, wciąż się poszerza :D

Otóż "Love Comes Softly" - "Miłość przychodzi powoli" to seria filmów opartych na powieściach Janette Oke.

Pierwszą z nich i najbardziej znaną jest właśnie "Miłość przychodzi powoli".
http://www.filmweb.pl/Mi%...tions,id=101226

Młode małżeństwo; Marty i Aaron Claridge'owie wyruszyło na Zachód, w poszukiwaniu miejsca na własny dom i na założenie rodziny. Niestety Aaron ginie. Jako że zima jest coraz bliżej, Marty nie ma możliwości powrotu na Wschód. Samotny wdowiec - Clark Davis, wychowujący około dziewięcioletnią córkę Missie, proponuje, by Marty wyszła za niego za mąż i przeczekała w ten sposób do wiosny. W zamian za opiekę nad domem i nad Missie oferuje jej dach nad głową. Marty zgadza sie, ale dość niechetnie, bo wciąż jest jej trudno pogodzić sie ze stratą ukochanego męża....
Związek Clarka i Marty miał być małżeństwem z rozsądku, czas pokaże czy to się zmieni...

Ja tylko powiem, że to prosty, ale wzruszający film o miłości.

W głównych rolach:
Katherine Heigl - Marty Claridge
Dale Midkiff - Clark Davis
Skye McCole Bartusiak - Missie Davis


Widziałam ten film wiele razy, ale za każdym razem się wzruszam.. Dzięki Alison mam książkę według której nakręcono ten film. Książka jest trochę inna, ale w wymowie podobna. Akcja jest niespieszna, uczucia proste, ludzkie. To piękna opowieść.


Dodam jeszcze, że powstały kontynuacje tej historii:
cz. 2 "Love`s Enduring promise" (Obietnica miłości)

cz. 3 "Love`s Long journey" (Miłość - wędrówka bez kresu)
cz. 4 "Love`s Abiding joy" (Miłości wieczna radość)

I właśnie nakręcono cz. 5 :D
Love's Unending Legacy
http://www.imdb.com/title/tt0929864/

We wszystkich częściach gra Dale Midkiff. Katherine Heigl jedynie w 1 i 2.
Cz. 3 i 4 poświęcona jest głównie Missie i jej życiu, Clark pojawia się tam tylko epizodycznie.

Filmy można oglądać na kanale Hallmark, choć czasem pojawia się też w TVP1
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 01 Lis, 2009 19:34, w całości zmieniany 7 razy  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 15:52   

Dale Midkiff jest strasznie misiowy i taki przytulny :oops: . W filmie nie razi mnie tak ta jego religijność, która w książce jest bardzo wyeksponowana. W ogóle szkoda mi paru "motylkowych" wątków, które w książce bardzo mi się podobały. Szkoda, że obcięli takie fajne scenki jak - wspólne budowanie i urządzanie domku dla Missi, te wszystkie przygotowania do świąt, scena z sianiem fasoli (w książce kukurydzy :wink: ) też jakos tak została przekręcona, postawiono na powrót usmiechu Clarka, zresztą dość sztucznego, a w książce to takie prądziki latały, że hej! Ostatnia scena fajna, ale hotelowa (czyt. zakończenie książki) była taka bardziej "konkretna" :cool: i zdawać by sie mogło, kino uwielbia takie sceny, a tu nic, ale można przeżyć. Brakowało mi też mocnego okrojenia przyjaźni z żoną Bena, bo to właściwie ona pozwoliła Marty tam przetrwać. Ale krajobrazy takie śliczne, że film fajny na sobotnie przedpołudnie, jako nagroda za grzecznie posprzątane mieszkanko :razz:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 16:03   

Oj jest przytulny, zaczynam się zastanawiać, czy to nie dla niego szukałam tego filmu ;) Taki silny mężczyzna, opiekuńczy przy którym można się czuć bezpiecznie. Zatonąć w tych ramionach...
Chyba się rozmarzyłam...



Podoba mi sie kościół Clarka czyli piękna wspaniała przyroda, choć czasem bywa grożna..
No i zdecydowanie wolę jak Clark się nie uśmiecha, chyba z nim jest tak samo jak z Colinem Firthem, lepiej wyglada jak jest w depresji ;)
A w ogole jak go widze z dzieckiem na reku, to wymiekam :thud:

Katherine Heigl jako Marthy jest świetna! No i Skyle Bartusiak jako Missie też sobie świetnie radzi.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 25 Lis, 2007 16:25, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 16:17   

Po pierwsze miałam napisać, że nie brakowało mi okrojenia, tylko brakowało mi pełniejszego wątku z uczynną sąsiadką, a to okrojenie mnie właśnie denerwowało.
Mała Missi ( w książce 2-letni berbeć) ma charakterek i świetnie jest zagrana przez ta małą Bartusiak (nasi tu byli! :wink: ), szczególnie jak wyraża swoją nienawiść do Marty, albo tęskonę za mamą, chyba autentycznie płacze...
A Clark ładnie się usmiecha, szczególnie jak tak uśmiecha się półgębkiem, że niby wcale mu się nie chce śmiać. :wink:
Nie odniosłaś wrażenia, że tak jakoś nie czuło sie narastania ich wzajemnego przywiązania? Tego jak on odkrywa wolniutko jej zalety, sceny jak ona mu się objawia w nowej sukience, ta scena w zobaczeniem jej w kąpieli była dość głupawa. Ale ładny miał głos jak sobie śpiewał w tym swoim "kościele" tyle, że fałszował okrutnie, ale barwę głosu miał bardzo aksamitną. No i w ogóle taki duży jest, a taki delikatny, jakby przytulił, to niech śnieżyca i pożar, w cholerę tam, niech się dzieje co chce :razz:
I tak wzruszająco sobie płaknął jak ona wyjechała... ale my jesteśmy wzruszliwe :cool: jak to mówia na Śląsku, bele co nas wzrusza :lol:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 16:24   

Zgadzam się, ze wątek sąsiadki (ktorą zresztą grała Teresa Russell) został okrojony, w książce bardzo ona Marty pomagała, w kuchni, ale także w trudnej dla kobiety chwili. W filmie wziął to na siebie Clark :mrgreen:
W książce Missie to dwuletnie dziecko, ale to by bylo niefilmowe, więc zrobili z niej 9-letnią dziewczynkę z charakterem, z ktorą Marty musi powalczyć ;)
Bardzo mi się podoba w tej scenie, gdy przemawia do zmarłej mamy nad tą sukienką... :( Jedna z najładniejszych scen w tym filmie.

A Clark ładnie się uśmiecha, o ile nie za szeroko ;)
On tak ładnie patrzy spod tego kapelusza. Jego oczy wiele wyrażają.... i chyba jednak widać to narastające uczucie, wlaśnie w nim, jak patrzy trochę nieśmiało na Marty.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 25 Lis, 2007 16:18, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 16:37   

Gosia napisał/a:
Zgadzam sie, ze watek sąsiadki (ktora zresztą grala Teresa Russell)
A Clark ladnie sie usmiecha, o ile nie szeroko ;)
[...]
On tak ladnie patrzy spode łba, spod tego kapelusza. Jego oczy wiele wyrazaja.... i chyba jednak widac to narastajace uczucie, wlasnie w nim, jak patrzy troche niesmialo na Marty.


Caaały czas myślę, skąd ja znam tę twarz, a szczególnie ten GŁOS! A to Teresa Rusell, dzięki!
Spod kapelusza, rzeczywiście tak patrzy, że człowieka dreszcz przeszywa, ale mało mi było i tyle, może dlatego, że czytając książkę wiedziałam, że jest film i jakoś za bardzo to sobie wszystko wyobrażałam, a tu takie puchy :shock:
Ale aktorzy fajnie dobrani, choć kurczę, mogło być trochę więcej iskierek i w ogóle jakichś owadów z kolorowymi skrzydełkami :cool:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 16:56   

Miłość to nie tylko iskierki i dreszczyki, czasem "nadchodzi powoli" ;)
Ja także uważam że książkowa scena w hotelu mogłaby być sfilmowana calkiem nieźle, ale trudno, wybrali inaczej. I to co wymyślili też nie jest złe.
Na przykład bardzo podoba mi sie początkowa scena w deszczu, ta rozmowa. Clark ociekający wodą .... :serduszkate:

Może stada motyli tam nie ma, ale jakieś egzemplarze się pałętają po ciele ;)
W kazdym razie bardzo lubie ten film. No i Clarka oczywiście.. zwłaszcza mokrego... ;) choć suchy też jest fajny :lol: no i z dzieckiem na rękach ... :thud:

A co powiesz o drugiej części czyli "Loves enduring promise"?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 25 Lis, 2007 16:28, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 22:34   

Musze powiedzieć, że miałam pewne wąty, kogo ona właściwie powinna wybrać. Podobał mi sie ten geodeta... No reakcja na tę odmowę się spalił, ale zanim do tego doszło to był słodki. :grin:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 22:37   

To prawda, ale przeciez wspominalas cos o niebieskich oczach Willa :rumieniec:
Ja oczywiscie zaluje, ze wiekszosc filmu Clark przelezal w lozku ;) I ze skupili sie na corce ... Szkoda wielka... no trudno, dobrze ze w ogole jest :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 22:44   

No bo Will, też był OK, ale tak sie jakoś niewiele starał, tylko za tym pługiem i pługiem, a geodeta i sprzęt pokazał i namiocik, i porcelanę przywiózł i w ogóle...brzydki nie był, tylko mu fryzurę za okropnie zaczesali :razz:
Podobała mi się ta aktorka, która grała dorosłą Missi, była podobna do tej małej zlośnicy. Ta z późniejszych części jakaś taka starawa, rozczarowala mnie. Szkoda, że ją zmienili. Za to pierwsza scena z drugiej części... :wink: szkoda, że taka krótka, ale łąka, owady bzykają, nastrój jest... :razz:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 22:48   

To fakt, tak się pięknie zaczyna ta druga część... mogli to pociągnąć ;)
Jednak Clark w drugiej części jakby letko starszy, czy też może fryzurę miał gorszą...
no i niestety postawili na młodzika :( dobrze, że jest przyjemny na twarzy ;)

Wracając do geodety, faktycznie okazał się paskudny... :? ??: nieżyciowy facet!
Ale porcelanę miał prima sort!

Nie mów jak tam część 3 i 4, bo jeszcze nie widziałam.

Willie:


Geodeta:


Dorosła już Missie:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Czw 29 Paź, 2009 22:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 22:56   

ojej to ja nie wiedziałam, że ta seria to tyle filmów :shock: :shock: :shock: ogladałam pierwsza druga nieco słabsza a tu jeszcze i jeszcze ;) a gdzie ta reszteę można obejrzeć? Hallmark to nada?
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 03 Lut, 2007 23:05   

W Hallmarku w tym miesiacu ma byc czesc 3: "Love`s long journey".
14 lutego w Walentynki o 20 jako "MIŁOŚĆ - WĘDRÓWKA BEZ KRESU".
W tej czesci dramatycznie malo jest chyba Clarka :cry: albo nie ma go w ogole.... :cry2:

Natomiast w 4 na pewno Clark jest, bo widzialam zajawki :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
migotka 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 1461
Skąd: mazowsze
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 09:02   

ja obejrzałam wczoraj w tvp1 i to jeszcze nie od początku! przypadkiem włączyłam telewizor...i juz zostałam .podobał mi sie klimat i ten spokój
_________________
http://slowemmalowane.blogspot.com/
http://maribeaart.blogspot.com/
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 09:42   

Gosia napisał/a:
W Hallmarku w tym miesiacu ma byc czesc 3: "Love`s long journey".
14 lutego w Walentynki o 20 jako "MIŁOŚĆ - WĘDRÓWKA BEZ KRESU".
W tej czesci dramatycznie malo jest chyba Clarka :cry: albo nie ma go w ogole.... :cry2:

Natomiast w 4 na pewno Clark jest, bo widzialam zajawki :D


Jeśli pozwolisz to w trzeciej nie ma go w ogóle, ale jest fajny Indianin :wink:
A w trzeciej przyjeżdża w odwiedziny wnusia obejrzeć, i na końcu znowu się ładnie wzrusza jak już wraca do dom. :roll:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 09:46   

On sie w ogole ładnie wzrusza ;)
ale w tej czworeczce chyba jeszcze niezle wyglada, co?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 09:49   

Gosia napisał/a:
On sie w ogole ładnie wzrusza ;)
ale w tej czworeczce chyba jeszcze niezle wyglada, co?


Noo, taki szpakowaty, ale tak samo misiowo-przytulny :wink:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 09:50   

Och, obejrze sobie. Ja nawet mogę mieszkac na tym Dzikim Zachodzie, byle z takim facetem u boku :cool:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 14:07   

Gosia napisał/a:
Och, obejrze sobie. Ja nawet mogę mieszkac na tym Dzikim Zachodzie, byle z takim facetem u boku :cool:


Mnie w pierwszym rzędzie biorą jednak te krajobrazy...
Facet by się oczywiście przydał, bo mam sobie wiecznie sama drzewo rąbać? :wink:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 04 Lut, 2007 14:34   

Nie no, oczywiscie. Krajobraz jest piekny, malowniczy. Te gory w tle...
Co prawda praca ciezka, a pogoda zmienna, ale jak się jest szczesliwym, to i praca latwiej idzie ;) Warunki spartanskie, czasem trzeba kurę ustrzelic ;) i oskubac, krowke wydoic, placki usmazyc, kawke zrobic ;) zimy bywaja ciezkie, ale za to ogien w piecu i TAKI facet w roli niedzwiedzia przed kominkiem ... :cool: co tam to wszystko!

EDIT:
Znalazłam fajne zdjęcie Dale`a Midkiffa czyli Clarka Daviesa:

_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 25 Lis, 2007 16:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 11 Lut, 2007 19:03   

Mmmm :oops: jaki czekoladek z orzeszkami :razz:
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 16 Lut, 2007 17:44   

W Hallmarku w Walentynki byla część 3: "Love`s long journey". jako "Miłość - wędrówka bez kresu".
Oczywiscie obejrzałam. Ale Clarka bylo jak na lekarstwo... :roll: W 4 częsci, jak Ali mówiła, jest go wiecej.
Trzecia część to opowieść o Missie i Willim i o tym jak się osiedlili, najęli kowbojów, zostali napadnięci przez bandytów i o urodzinach ich dziecka. Tak naprawde to pogodna opowieść, film familijny.
Postać Missie gra w częściach: 3, 4 i 5: Erin Cottrell.
Willie LaHaye to Logan Bartholomew.

Willie ma ładne oczy:


Ale w tym filmie podobał mi się jednak ktoś inny, kto gral byłego pastora ;)
Bohater filmowy to Henry, a gra go James Tupper:


No i jeden z dwóch momentów, gdy pojawia się Clark:


Brakowało mi go ...
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 27 Sty, 2008 12:09, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 04 Mar, 2007 13:54   

Znalazlam spis wszystkich ksiazek z serii " Loves comes softly":

Love Comes Softly
Love's Enduring Promise
Love's Long Journey
Love's Abiding Joy
Love's Unending Legacy

Love's Unfolding Dream
Love Takes Wing
Love Finds a Home

Wyboldowalam te, które zostaly już sfilmowane.
Pierwsza powieść z tej serii zostala przetlumaczona na język polski pod tytułem: Miłość przychodzi łagodnie". Okładka jest nie ten teges, ale Ali i ja przeczytałyśmy tę książkę i okazała się całkiem przyjemna (o ile ktoś lubi takie lektury):
http://sklep.pojednanie.o...products_id=175
http://www.dobryskarbiec....nie-p-1073.html
Info z biblionetki:
http://www.biblionetka.pl/ks.asp?id=24375

Edit: powstała nowa edycja, bo znalazłam inną okładkę:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Nie 01 Lis, 2009 19:39, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 04 Mar, 2007 14:31   

Gosia napisał/a:
Okladka jest nie ten teges


:mrgreen: To bardzo trafne określenie...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 04 Mar, 2007 14:33   

Gosia napisał/a:
Okladka jest nie ten teges, ale Ali i ja przeczytalysmy tę książkę i okazala sie calkiem przyjemna (o ile ktos lubi takie lektury):


Okazała się bardzo, bardzo przyjemna, ale pewnie dlatego, że my lubimy "takie" lektury :wink:
Swoją drogą pani Oke to miała wenę! Pozazdrościć :grin:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.