PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:50
Megafanfik - tom II
Autor Wiadomość
QaHa 
Tarkostopny zbójnik :-)



Dołączyła: 18 Sty 2007
Posty: 681
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 08:20   

hmm coz za burza uczuc!! czy aby nie przesadna (bardziej mi opasuje do zakochanych) :? ??:

Wydaje mi sie ,że między bliskim sobie rodzeństwem jest jakies niepisane wzajemne zrozumienie nastrrojów, uczuc i nawet mśli i czlowiek raczej nie czuje szarpiącej nepewności tylko błogi spokój
_________________
jak Mała Mi
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 08:44   

QaHa napisał/a:
hmm coz za burza uczuc!! czy aby nie przesadna (bardziej mi opasuje do zakochanych) :? ??:

Wydaje mi sie ,że między bliskim sobie rodzeństwem jest jakies niepisane wzajemne zrozumienie nastrrojów, uczuc i nawet mśli i czlowiek raczej nie czuje szarpiącej nepewności tylko błogi spokój


No więc właśnie... jakoś mi to tak... nie teges...
Już jak pomyślę o sobie i swoim bracie, to w ogóle czytam to tak :shock:
Te drżenia, serca łopoty, te - chciałam Cię przywitać oficjalnie, ale wolę się przytulić, bo mi słów w gębię zabrakło. Też miałam wrażenie, że do dawno niewidzianej narzeczonej przyjechał. :o
 
 
QaHa 
Tarkostopny zbójnik :-)



Dołączyła: 18 Sty 2007
Posty: 681
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 09:03   

Alison napisał/a:
Też miałam wrażenie, że do dawno niewidzianej narzeczonej przyjechał.

otóz to :? ??:
nasuwa mi się tylko jedno Lady Pamela nie ma rodzeństwa i nie wie jak temat ugryźć!
Ja mam i brata i siostre, kontakt, nieskromnie stwierdze, że mamy bardzo dobry kontakt ze soba ale ... na litośc boska drżenie serca?! no bez jaj!!

(drżenie serca (ze strachu) to ja mialam jak mysłalam ze mój brat (duzo mlodszy ode mnie bo 9 latków) ma atak wyrostka a samochodu niet bo rodzice wyjechali na dzien do rodziny (zreszta nawet jakby byl to i tak bylam wowczas nieletnia i bez prawa jazdy- oj bbbbb dawno to było hehehe w czasach gdy telefony stacjonarne byly zadkościa a o komórkach nikt jeszcze nie słyszał), noc, małe cierpi a my z siostrą zamartwiamy sie przeokropnie...
_________________
jak Mała Mi
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 16:19   

Faktycznie te siostrzano-braterskie uczucia troche za bardzo egzaltowane. Mam tylko jedną siostrę, ale czasami rozumiemy się bez słów. W tych samych momentach podejmujemy te same decyzje, lub mamy podobne pomysły. Nawet grono przyjaciół mamy to samo, ale całuski i zbyt czułe uściski to raczej przesada.
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 17:20   

Maryann napisał/a:
... Chciałabyś posłuchać o mojej podróży do domu ? – zapytał łagodnie – Czy raczej o Londynie ?
Na to pytanie jej delikatny podbródek uniósł się lekko, ale nadal na niego nie patrzyła, przyglądając się zamiast tego misterności koronki przy swojej serwetce.
- Szczerze, bracie, to najbardziej chciałabym usłyszeć o Hertfordshire.

Mądra dziewczyna, od razu przeszła do konkretów :grin:

A tak w ogólności, to i mnie po dzisiejszym ciachu trochę mdło...
Ta fala uczuć...drżenie bijącego serca .... nasuwają niepokojące skojarzenia :? ??:

Maryann, :kwiatek:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 19:00   

Oj, normalnie dogodzić Wam nie można. Najpierw to że z Darcy'ego jest zimna i wyrachowana szuja, teraz znowu, że zbyt uczuciowy i miętki... :wink:
Po prostu bardzo się chłopak martwił, że mu siostra z powodu afery z Wickhamem w nieodwracalną depresję wpadnie. Po tym, co do niego pisała do Netherfield, nabrał nadziei, że melancholia jej przeszła. Potem się przestraszył, że wyciągnął złe wnioski, to się i wzruszył...
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 20:22   

Ja już nie mogę się doczekać akcji zasadniczej, bo na razie to ciągną się i ciągną wątki poboczne :mrgreen:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 20:28   

Marija, jak można relacje między Darcym a Georgianą nazywać WĄTKIEM POBOCZNYM... :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 20:33   

Maryann napisał/a:
Marija, jak można relacje między Darcym a Georgianą nazywać WĄTKIEM POBOCZNYM... :wink:
"Ormalnie", jak mówiło moje dziecię: co nas obchodzi SIOSTRA, jak czekamy na DAMĘ SERCA? :wink:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 20:52   

DAMA SERCA (zresztą jak na razie utajona) to obrażona na Darcy'ego siedzi w Longbourn i martwi się o siostrę (swoją). :wink:
A rycerz tej damy to będzie niedługo w nie lada opałach... Za przyczyną swojej siostry właśnie... :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 20:57   

Obiecujesz i obiecujesz słodkości, a my tu niedługo z głodu pomrzem i niedocukrzenia, jak tak dalej będzie okołokrawatowo albo okołosiostrowo. A my kcemy okołoelizabethowo :wink: czy to tak trudno zrozumieć? :roll:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:04   

Jeśli miałoby być tylko i wyłącznie okołoelizabethowo, to musiałbyśmy wykonać taki skok, jak Małysz dziś w Sapporo - to znaczy opuścić trzy miesiące i skoczyć od razu do kwietnia i do Rosings. :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:10   

Maryann napisał/a:
Jeśli miałoby być tylko i wyłącznie okołoelizabethowo, to musiałbyśmy wykonać taki skok, jak Małysz dziś w Sapporo - to znaczy opuścić trzy miesiące i skoczyć od razu do kwietnia i do Rosings. :wink:


A co nie stać go na taki skoczek? Zima to się dłuży i dłuży jak w życiu, tak i w książkach. A czy Lady Pamela nie zna takiego zabiegu literackiego - Minęła zima, śniegi zaczęły topnieć, powoli zazieleniały się łąki otaczające Pemberley, u progu Wielkanocy Darcy spakował kufry i ruszył do Rosings. I sprawa załatwiona, czytelnik zaciera łapki... :twisted:
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:13   

właśnie, niechaj lady uczy się ode mistrzów pióra - JA dokonywała takich skoków :) choć o Małyszu nikt jeszcze nie śnił :D
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:13   

No i co, w listopadzie wziął nogi za pas, bo się przestraszył samego siebie i własnych uczuć, a dwie kartki dalej ma się oświadczać ? Trochę się musi pomęczyć...
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:15   

Maryann napisał/a:
No i co, w listopadzie wziął nogi za pas, bo się przestraszył samego siebie i własnych uczuć, a dwie kartki dalej ma się oświadczać ? Trochę się musi pomęczyć...


A kto mu broni się męczyć, jeno niech się już w Rosings męczy, pod bokiem Jelizawietki :wink: a nie z siostrą w Pemberley.
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:27   

Alison napisał/a:
Obiecujesz i obiecujesz słodkości, a my tu niedługo z głodu pomrzem i niedocukrzenia,roll:
My chcemy drożdżówę z kruszonką, DUŻĄ, i z podwójnym lukrem :razz: (raz mi się szarlotka nie marzy :roll: ).
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:36   

No nie, jako jedna z tłumaczek, muszę do Was (i siebie) jeszcze zaapelować o cierpliwość. Drugi tom, najmniej udały (o czym Maryan nas lojalnie ostrzegał) niedługo się kończy. A potem (jak mówi Maryann) głód nagrodzony.
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5608
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 21:41   

Alison napisał/a:
A potem (jak mówi Maryann) głód nagrodzony.
Kurcze, klawiature pogielo :shock: . Bedem glodowac, przysiegam, Bridget :shock: :rotfl:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 22:30   

Marija napisał/a:
Alison napisał/a:
Obiecujesz i obiecujesz słodkości, a my tu niedługo z głodu pomrzem i niedocukrzenia,roll:
My chcemy drożdżówę z kruszonką, DUŻĄ, i z podwójnym lukrem :razz: (raz mi się szarlotka nie marzy :roll: ).

Szanowne Zgłodniałe i Niedocukrzone Damy, pragnę przypomnieć, że w Wielkiem Poście zdałoby się trochę wstrzemięźliwości, a nawet umartwienia. :wink:
Więc jako umartwienie potraktujmy drugotomowe wypociny lady Pameli. Na poczet motylkowatości tomu trzeciego... :smile:

PS: Ali, jak myślisz, skończymy te umartwienia do Wielkanocy ? :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 23:04   

Maryann napisał/a:
PS: Ali, jak myślisz, skończymy te umartwienia do Wielkanocy ? :wink:


Chyba nie mamy wyjścia :mrgreen:
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Sob 03 Mar, 2007 23:05   

Może porcje będą większe... :mrgreen:

Za to potem będziemy dawkować ŁYŻECZKĄ... :wink:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 04 Mar, 2007 07:50   

Rozdział V część 8

Jej spojrzenie na moment powędrowało do jego twarzy, po czym odwróciła wzrok. Darcy nie mógł zgadnąć, co tam zobaczyła, bo bezmiernie zdumiony jej prośbą nie miał możliwości ukryć wyrazu twarzy.
- Hertfordshire ! – powtórzył trochę ochryple. Coś wewnątrz niego ścisnęło się, a nagłe wspomnienie lawendy i muśniętych słońcem loków obudziło tęsknotę, przenikając i niszcząc to, co zostało z jego spokoju.
- Tak – odparła. Dołeczek znów się pojawił, gdy podniosła głowę i spojrzała mu prosto w oczy – Twój list z Londyniu nic nie mówił o balu. Czy było dużo gości ?
Ożywienie w jej zachowaniu wprawiło Darcy’ego w rozterkę. Jak gorąco pragnął zapomnieć o Hertfordshire, a przynajmniej odsunąć myśl o nim do czasu, gdy będzie bezpieczny sam i będzie zdolny zmierzyć się z okowami wspomnień, które ta nazwa przywoływała ! Tak szybko ta wzmianka wprawiła go w zakłopotanie, prowadząc go tam, gdzie nie miał śmiałości wejść bez wielkiej ostrożności. I właśnie ten niebezpieczny temat był tym, o którym jego siostra chciała rozmawiać !
- Tak – odparł, nie patrząc na nią – Było bardzo dużo gości. Zacząłem niemal wierzyć, że całe hrabstwo przyszło na bal – miał nadzieję, że jego niechętny ton zapobiegnie dalszym dociekaniom o tamtym wieczorze.
- A pan Bingley ? Musiało być mu miło, że tak wiele osób odpowiedziało na jego zaproszenie – Georgiana uśmiechnęła się, jakby oczekując od brata zapewnienia o zadowoleniu Bingleya.
- Bingley był całkiem zadowolony – Darcy przerwał, pozornie po to, żeby napić się herbaty, ale w rzeczywistości po to, żeby uporządkować myśli – Powinienem powiedzieć, że panna Bingley też była zadowolona. Przynajmniej na początku – poprawił.
Na twarzy Georgiany pojawił się pytający wyraz, ale nie dążyła do wyjaśnienia tej uwagi. Jak miał się przekonać, była zainteresowana czym innym.
- Czy tańczył z tą młodą damą, o której pisałeś ? Z panną Bennet ?
- Tak – odparł krótko.
- Czy okazywał jej jakąś szczególną uwagę ?
Darcy przyjrzał się siostrze uważnie, ale w jej jasnych oczach nie zauważył żadnego ukrytego zainteresowania sprawami Bingleya. Nie, ona nie pyta o to ze względu na siebie, zdecydował. Nie myśli o nim inaczej, jak o moim przyjacielu.
- Muszę z przykrością powiedzieć, że w związku z nią był bardzo bliski zrobienia z siebie durnia – odparł głosem bardziej surowym, niż zamierzał – Ale opamiętał się i już nie myśli o pannie Bennet. Nie wierzę, żeby wrócił do Hertfordshire – zakończył stanowczo, ale złagodniał na widok pobladłej twarzy Georgiany – To nie było nic bardzo tragicznego, Georgiano, po prostu zła ocena z jego strony, zapewniam cię. On ma się teraz dobrze bez niej i jest rozsądniejszym człowiekiem.
- Jeśli tak mówisz… Ale… Biedny pan Bingley !
Twarz Georgiany zachmurzyła się. Spojrzała na swoją filiżankę. Po kilku chwilach ciszy, w trakcie których Darcy uznał sprawę za zakończoną, odstawił swoją filiżankę i wziąwszy od Georgiany jej własną, ujął jej ręce w swoje. Leżały tak, miękkie i uległe, w jego silnych dłoniach, a ona nie zaprotestowała, kiedy podniósł najpierw jedną, a potem drugą do ust w czułym uznaniu.
- Nie martw się, kochanie. On jest dorosły i umie znosić cięgi. Znasz jego pogodne usposobienie. Dojdzie do siebie.
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 04 Mar, 2007 10:02   

Ja chce żeby już były święta i żeby przyjechał pułkownik i zastapił tego zimnego drania.
Póki zachowuje się jak egoistyczny dureń czytanie go sprawia mi przykrość
I z utęsknieniem czekam na Rosings i to jak Lizzy da mu kosza :twisted: :twisted:
Już się nie mogę doczekać...
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Nie 04 Mar, 2007 12:30   

Boże, Aine gdzie Ty serce zgubiłaś. Pod miedzą? :wink:
Goopi jest jak boot, ale w końcu tęskni bardzo, no zobacz co się z jego myślami dzieje, kiedy sobie tylko przypomni. Obawiam się, że dłuższy pobyt z dociekliwą Georgianą bardziej go rozstroi niż ukoi po przejściach :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.