Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9247 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 10:57
[*]
_________________ Nie warto uciekać przed nieuniknionym, gdyż wcześniej czy później trafia się w miejsce, gdzie nieuniknione właśnie przybyło i czeka. (T. Pratchett)
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 10863 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Wto 15 Wrz, 2009 13:14
Mnie tez sie smutno zrobilo. Szalenie go lubilam nie tylko za filmy, ale tez za to jakim czlowiekiem sie okazywal w waznych lub medialnych momentach.
http://www.youtube.com/watch?v=yfg97-5uhFQ
Ja również się tego spodziewałam, ale jak o tym usłyszałam to zrobiło mi się smutno. Szkoda Bardzo lubię oglądać z Nim "Dirty Dancing", "Uwierz w ducha" oraz "Północ - Południe" [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*]
Smutno. Byłam wielką fanką tego amerykańskiego "Północ-Południe". Nawet kłóciłyśmy się z siostra, który przystojniejszy. Ona wolała Georga, ja Orry'ego. Potem mi się trochę zmieniło, ale aktora szkoda i tak. Dirty Dancing i jego taniec pozostanie niezapomniane...
_________________ "To wszystko czego sercu było brak, wszystko o co modlę się przez sen...
Wszystko na co czekam tyle lat, jest tu- gdzie Ty"
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 10863 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pią 02 Paź, 2009 23:48
Byc ikona za zycia, kazdy z nas o tym marzy. A jesli sie juz to osiagnie, to patrzac na cene - wychodzi, ze gra nie byla warta swieczki.
Zawsze wysoko cenilam Marka Edelmana za ten pragmatyzm i tak niepodobne do nas, Polakow, małe litery.
*gapi się w monitor z niedowierzaniem* Tego to się nie spodziewałam... nigdy... [']
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
to straszne, ze wielcy odchodzą a tak naprawdę potem i w pamięci umierają...
ja nie wiem, czy uda mi sie wyryć w pamięci moich dzieci KIM byli i CO zrobili, to będzie zbyt odległe, żółta karta z kalendarza.. a takich ludzi juz mało.. którzy przekroczyli siebie w tak okrutnych czasch i pozostali ludźmi.. ale kto to zrozumie za lat 15ście...
Dołączył: 18 Maj 2006 Posty: 6173 Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 05 Paź, 2009 09:25
Mnie martwi inna sprawa - odchodzą autorytety, ale nie ma nikogo, kto mógłby zająć ich miejsce.
_________________ I can see the sun is on the rise
the pulse is strong, it warms you but it's you they left behind
but in the breath before you go
in the arms of a miracle
I'll come back and see where you've gone
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 10863 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Nie 01 Lis, 2009 14:42
Wędrowiec, na istnienie spojrzawszy - z ukosa.
Wszedł na cmentarz: śmierć, trawa, niepamięć i rosa.
Był to cmentarz Okrętów. Pod ziemią wrzał głucho
Trzepot żagli, pośmiertną gnanych zawieruchą.
Wędrowiec czuł, jak wieczność z traw się wykojarza.
I ciszę swą do ciszy dodając cmentarza.
Przeżegnał to, co bliżej: pszczół kilka, dwa krzaki
I na pierwszym grobowcu czytał - napis taki:
»Zginąłem nie na ślepo, bo z woli wichury -
I wierzyłem, że odtąd nie zginę raz wtóry.
Że znajdę przystań w śmierci a śmierć w tej przystani.
Ale śmierć mię zawiodła! Umarłem nie dla niej!
Trwa nadal wiatr przeciwny i groza rozbicia.
I lęk, i niewiadomość, i wszystko prócz życia!
Szczątki moje podziemne, choć je nicość nuży,
Jeszcze godne są steru i warte są burzy,
Nikt nie wie, gdzie ten wicher, który żagle wzdyma?
Kto raz w podróż wyruszył - już się nie zatrzyma.
Znam tę głąb, gdzie się Okręt mocuje nieżywy.
Snu - nie ma! Wieczność - czuwa! Trup nie jest szczęśliwy!
Za wytrwałość mych żagli, które śmierć rozwija.
Przechodniu, odmów - proszę - trzy Zdrowaś Maryja!«
Wędrowiec dla nikogo zerwał liście świeże
I ukląkł, by żądane odmówić pacierze.
Znaczy, jesteś po wizycie na cmentarzu, albo przed.
Niestety, ja nie poszłam, jestem szpetnie przeziębiona i fatalnie się czuję. Mimo to, zapalam światło wszystkim, których znałam i tym nieznajomym [*].
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 01 Lis, 2009 18:38
A ja zacytuję inny wiersz, który zawsze lubiłam:
Leśmian Bolesław
Pierwsza schadzka
Pierwsza schadzka za grobem! Rozwalona brama.
Stąpaj pilnie!... Ucałuj ten po drodze krzak.
Czy to - ty? - już zmieniona, a jeszcze - ta sama?
Upewnij!... Wzrok mi słabnie... Podaj dłonią znak!
Nie ma znaków? Od dawna już w nic się rozwiały!
Nie ma żadnych upewnień! Nikt nie wierzy w nas!...
Zmilkły śmiechy w ciemnościach i płacze ustały.
W pajęczynie po kątach zagnieździł się - czas...
Zejdź z drogi - ćmom i kwiatom!... Postroń się złudzeniom!...
Chyba najrzeczywistszy jest ten - siana stóg...
Czemu płaczesz? - Dla ludzi, oddanych istnieniom,
Ból nasz - ledwo jest dreszczem księżycowych smug.
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Nie 01 Lis, 2009 18:41
I jeszcze jeden, także ulubiony.
Cyprian Kamil Norwid
Vade-mecum
(Nad grobem Julii Capulleti w Weronie)
1
Nad Kapuletich i Montekich domem,
Spłukane deszczem, poruszone gromem,
Łagodne oko błękitu -
2
Patrzy na gruzy nieprzyjaznych grodów,
Na rozwalone bramy od ogrodów,
I gwiazdę zrzuca ze szczytu -
3
Cyprysy mówią, że to dla Julietty,
Że dla Romea, ta łza znad planety
Spada – i groby przecieka;
4
A ludzie mówią, i mówią uczenie,
Że to nie łzy są, ale że kamienie,
I – że nikt na nie nie czeka!
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum