PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jane Eyre (2006) cz. 2
Autor Wiadomość
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 11:47   

Trzykrotka napisał/a:
Czy któraś z Wasz zna (czytała/oglądała) Bezkresne Morze Sargassowe?

Nie czytałam, ani nie oglądałam.

Ja chciałam tylko zauważyć, że świetnie trafili obsadzając role dziecięce. I mała Jane jest fantastyczna, szalenie mi się podobała, ale również mała Adelka jest równie dobra.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 12:02   

Trzykrotka napisał/a:
Widzę, że film (wersja 2006) jest w merlinie
i u mnie na dysku ;) w razie zainteresowania służę :mrgreen:
ale jeszcze nie obejrzałam - pamiętam starą wersję - interesująca była :mysle: :mrgreen:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11715
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 12:54   

To ja się chętnie przy okazji uśmiechnę :kwiatek: . Będę i tak miała dla Ciebie i dla Admete Kohinnora :banan:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39970
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 18:30   

Ja tez widziałam jakąś dawniejszą wersję Bezkresnego Morza Saragassowego. Nie wiedziałam, że jest nowa. Czytałam kiedyś powieść.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11715
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 29 Gru, 2009 23:04   

Na pewno jej się spodobało! To naprawdę miły gest. I na pewno nie chodziło mu tylko o "niech nie choruje, bo w życiu nie skończymy" :wink: .
Z przebąkiwań pamiętnikowych wynika, że Toby i Ruth szczerze polubili się na planie. Zresztą nici ciepłej sympatii było widać w ich języku ciała, wyrazie oczu. To też jedna z pięknych cech tego serialu.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11715
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 12:06   

Mamy dziś bardzo piękny fragment :kwiatek:

Tydzień 13: 29 maja do 4 czerwca

To ostatni tydzień zdjęciowy i jestem w refleksyjnym nastroju. Zadaję sobie pytania zasadnicze, na przykład, czy oddaliśmy sprawiedliwość powieści? Czy zrealizowaliśmy wizję Sandy? Czy wydaliśmy pieniądze we właściwy sposób? Czy publiczność zakocha się w Jane i Rochesterze? Myślę też o szczegółach – czy są jakieś sceny, które musimy nakręcić od nowa? Czy możemy jeszcze coś wyciąć z zza długich odcinków? Jak odbije się to na mojej karierze, jeśli przekroczymy budżet? Który dzień będzie dobry na wizytę GMTV na planie? Gdzie mamy wydać przyjęcie?
W Derbyshire wczesnym latem jest cudownie. Jest zielono, świeżo, pięknie. Mamy spędzić jeszcze kilka dni w Haddon, a potem w ciągu jednego dnia musimy nakręcić sceny karaibskie (retrospekcja z odcinka 3).
Odnośnie tej retrospekcji miałem koszmarny sen kilka tygodni temu. W moim śnie przyjeżdżam na plan i widzę, że udekorowano go jakby to były lata 70, a cała ekipa odziana jest w krzykliwe stroje z tamtego czasu. Jest tam kapela grająca na żywo i wszystko. Łapię Grenville'a Hornera i mówię mu, że to jest kompletnie nie trafione – w 1820 nie mieli perkusji, nie ubierali się w dzwony i świecących garniturów. Grenville próbuje się wykręcić i odpowiada wymijająco, 'ale to fantastyczne i naprawdę interesujące.' Robię się jeszcze bardziej rozdrażniony i kiedy pojawia się Susanna, pytam ją, o co chodzi. 'Wiem, wiem,' mówi. 'Wiem, że to nie tak, ale kiedy tu przyjechałam, tak to wyglądało i uznałam, że nie mam wyboru i muszę tak to nakręcić.'
Potem cała ekipa zaczęła mnie przekonywać, jak to będzie wspaniałe i oryginalne. Więc po prostu stałem tam na drżących nogach, w coraz większym i większym napięciu i obudziłem się gwałtownie, spocony i przerażony.
Grenville rzeczywiście wymyślił kilka fantastycznych, oryginalnych rzeczy w karaibskich retrospekcjach, ale nie było tam nawet cienia lat 70, co muszę podkreślić z satysfakcją.
Przedostatni dzień spędzamy w pięknym Chatsworth Estate. Przy najpiękniejszej pogodzie kręcimy scenę oświadczyn z odcinka 3. Ma się ona zakończyć uderzeniem pioruna, ale to dodamy później. To kluczowa scena książki, którą Sandy pięknie opisała w scenariuszu. Ruth i Toby robią próbę otwartą, dla całej ekipy i po prostu wgniatają mnie w podłogę. Klasa, szczegóły, emocje tej sceny oraz gra aktorska zbijają mnie z nóg, pod koniec jestem zasmarkany i emocjonalnie wyczerpany.
Kiedy próba się kończy, wybucha spontaniczny aplauz. Przez ostatnie trzy miesiące widzieliśmy wiele wspaniałych scen, ale ta przewyższa je wszystkie. Toby Stephens i Ruth Wilson widzą moją zmienioną twarz i śmieją się, że taki ze mnie mięczak.
W tym tygodniu jestem bardzo zmęczony. Wydaje się, że każdego wieczoru nam jakieś umówione spotkanie. Na dodatek odbijają się na mnie wszystkie wczesne początki i późne zamknięcia dnia. Jednego z wieczorów zabieramy Ruth i Toby'ego na dziękczynny obiad. Tak dobrze się spisali, byli cudownym zespołem, Susanna i ja jesteśmy bardzo wdzięczni.
Następnego wieczoru lord Edward Manners, właściciel Haddon Hall, zaprasza Susannę, Gilesa odpowiedzialnego za obiekty i mnie do swojej restauracji hotelowej na pożegnalną i dziękczynną kolację.
To wielki dowód uznania dla Gilesa i jego zespołu – po trzech miesiącach lord Edward nie tylko jeszcze z nami rozmawia, ale zaprasza nas na obiad. Jest wspaniałym towarzyszem, świetnym gospodarzem, oczytanym, zabawnym, interesującym, potrafiącym słuchać. To wspaniałe zakończenie naszych dni w Haddon.
Ostatni dzień naszego harmonogramu spędzamy w domu niedaleko Bakewell, który będzie naszym Ferndean, domem, w którym Jane odnajduje Rochestera pod koniec odcinka 4. To nawet adekwatne do sytuacji, że naszą pracę kończymy jedną z kluczowych scen z udziałem naszym głównych aktorów.
Jest wspaniały słoneczny dzień, wszyscy są odprężeni, ale pod żadnym względem nie jest łatwo. Ostatni dzień często planuje się jako łatwy, ale my nie mamy tego luksusu. W geście podziękowania dla ekipy Ruth Wilson wynajmuje ciężarówkę z lodami, która przyjeżdża na plan w porze lunchu. To przemiły gest ze strony aktorki, którą cała ekipa pokochał i nauczyła się bardzo szanować.
Popołudnie zamykamy niezwykle poruszjąca sceną między Ruth a Tobym. Susanna zapewnia, że była to jej zdaniem najlepsza scena Toby'ego. To wielkie świadectwo jego profesjonalizmu i talentu, że nawet tego ostatniego dnia walczy on o doskonałość.
Kończymy na dziesięć minut przed czasem, potem wszyscy idziemy do Pav, nocnego klubu w Matlock, na naszą imprezę. Wszyscy tu są – od gościa, który zajmuje się końmi i powozami, recepcjonisty z hotelu, dostawcy jedzenia i personel Haddon, po całą naszą ekipę i wielu aktorów. Jest bardzo wesoło.

Tłumaczyła: Trzykrotka
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11715
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 12:54   

Mag13 napisał/a:
Intryguje mnie ta scena pomiędzy Jane a Rochesterem, nagrana jako ostatnia.

Chyba rzeczywiście to ta, o której mówisz. Muszę sobie zrobić powtórkę z niej.
No i muszę przyznać rację panu Diedrickowi - scena oświadczyn jest fanomenalna, tak poruszająca i płęna skrajnych, eksplodujących emocji, że ogląda się ją bez tchu.

Mag13 napisał/a:
Szkoda, że nie ma emotki z kwiatkiem doniczkowym :wink: dla Trzykrotki! :kwiatki_wyciaga:


:hug_grupowy:
Kwiatka doniczkowego chętnie przyjmę :wink: .
Jeszcze na samiutki koniec kilka refleksji

Tydzień 14: 5 do 12 czerwca 2006

A to co? Myślałem, ze zdjęcia się skończyły?
Cóż, to małe postscriptum, żeby opowiedzieć, jak nakręciliśmy nasze zdjęcia na pustyni rozpoczynające nasz serial w odcinku pierwszym i z retrospekcji.

Na pustyni

W poniedziałek rano Susanna, Georgie Henley, jej mama Helen i mała ekipa (osiem osób) spotyka się na lotnisku Luton i dolatuje na Gran Canarię. Po czterogodzinnym locie spotykamy się z osobą odpowiedzialną z lokacje na Wyspach Kanaryjskich i meldujemy się w ogromnym, zapakowanym po brzegi hotelu obok Playa del Ingles, pełnego opalonych Brytyjczyków, Holendrów i Niemców.
Następnego ranka wstajemy o 5:30 i jedziemy na wydmy Maspalomas. Ale kiedy wschodzi słońce, wiemy już, ze jesteśmy w złym miejscu – w ciemnościach zawędrowaliśmy w inną część wydm niż planowaliśmy. Tak czy inaczej, kręcimy przez parę godzin.
Następnego ranka próbujemy od nowa. Jest doskonale! Jesteśmy we właściwym miejscu, a nocny wiatr zwiał wszystkie irytujące śladu stóp z piasku i niebo jest bezchmurne. Georgie siedzi na piasku z złotoczerwonym szalu (kolejny cymes Andrei Galey, naszej projektantki kostiumów), skąpana w miękkim czerwonym świetle poranka.
Z tryumfem kręcimy komplet zdjęć zdumiewająco szybko. Zwijamy się po godzinie, jedziemy do hotelu na śniadanie i w okolicach lunchu jesteśmy już w Londynie. Nakręciliśmy pustynne sceny bardzo tanio, nie gdzieś na Saharze i zapewniliśmy sobie stylowe, interesujące i oryginalne otwarcie dla naszej Jane Eyre.

Wnioski końcowe

Zastanawiam się, jak zostanie przyjęty nasz serial. Na pewno ci, którzy dobrze znają powieść spędzą – jeśli zechcą – miłe chwile śledząc to, co opuściliśmy, co zrobiliśmy inaczej, co wykreowaliśmy sami.
Mam nadzieję, że widzowie jednak wzniosą się ponad to i spróbują popatrzeć na opowieść naszymi oczami. Robienie adaptacji takiej jak ta nie polega na prostym odtworzeniu książki, choć to oczywiście też bardzo ważne. Chodzi o świeże podejście do materiału i zapewnienie dobrej rozrywki jak największej liczbie osób. Mam nadzieję, że serial spodoba się też tym, którzy powieści nie znają i ze będą rozkoszować się naszym podejściem do materiału wyjściowego.
Kręcenie serialu było prawdziwą przyjemnością. Mam nadzieję, że i oglądanie będzie równie przyjemne.
Przede mną lato post-produkcji. Do każdego odcinka będziemy przez 2-3 tygodnie montować obraz, potem dojdzie muzyka, dźwięk, efekty specjalne. Zajmie nam to czas do końca września.

A potem czas na nowe wyzwania...

Tłumaczyła: Trzykrotka
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28853
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 12:56   

Mag13 napisał/a:
Szkoda, że nie ma emotki z kwiatkiem doniczkowym
Ale jest prawie kwiatek stojakowy ;)
_________________

 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 30 Gru, 2009 16:26   

Trzykrotko, piękne dzięki!! :kwiatki_wyciaga: :kwiatki_wyciaga:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
damamama 
nowa wielbicielka DiU oraz JE



Dołączyła: 14 Maj 2008
Posty: 952
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pią 01 Sty, 2010 19:15   

Trzykrotko padam w bałwochwalczych pokłonach :thud: :thud: :thud: :thud: :thud: Sprawiłaś wszytkim ogromną przyjemność tym tłumaczeniem. :kwiatek:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11715
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 09:26   

Dziękuję :ops1: i bardzo się cieszę
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27426
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 02 Sty, 2010 12:05   

Ja tez się dołączam biegiem do podziękowań
:cmok:
_________________

 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 16 Lut, 2011 23:43   

Powtarzam za naszą koleżanką Madzią: od 3 marca będzie do kupienia dvd z serialem. Cena dość wysoka, ale i tak bym się skusiła, gdyby nie fakt, że mam już wydanie angielskie... Więcej: http://www.empik.com/jane...59690407,film-p
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39970
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 17 Lut, 2011 07:39   

Poczekam aż dołączą do gazety jakiejś ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 17 Lut, 2011 09:42   

Podoba mi sie to, ze polskie wydanie ma jednak inna okladke :)
 
 
madzia 
madzia


Dołączyła: 20 Mar 2009
Posty: 4
Wysłany: Czw 03 Mar, 2011 15:39   

Cześć dziewczyny , wczoraj dostałam z empiku płytki z Jane Eyre i oczywiście nie mogłam się oderwać od telewizora ,wszystkie zaległe prace do sprawdzania ciśnięte w kąt zostały . Nie żałuje , warto było . To pełne wersje filmu , nie okaleczone jak na tvn style . :-) . Szkoda,że nie ma dodatków ,ale warto . Pan Rochester jak zwykle cudowny :serce: :serce:
 
 
Hiacynta76 



Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 7
Wysłany: Pon 08 Sie, 2011 10:14   

Mini serial "Jane Eyre" z 2006 roku to najlepsza ekranizacja powieści Charlotte Bronte. Toby Stephens i Ruth Wilson- mówiąc kolokwialnie- odwalili kawał dobrej roboty. Świetnie zagrali swoje role. Było między nimi dużo chemii, sympatii oraz porozumienia. Najlepszy odtwórcy postaci Rochestera i Jane :oklaski: Uwielbiam ten serial :banan: Jeden z moich ulubionych obok Dumy i Uprzedzenia z 1995 i Północy-Południa
_________________
Jak pięknie pomarzyć:)
 
 
Hiacynta76 



Dołączyła: 07 Gru 2010
Posty: 7
Wysłany: Pon 08 Sie, 2011 10:27   Re: Jane Eyre 2006

mokka napisał/a:
Najpierw obejrzałam wersję z Samanthą Morton i Ciaranem Hindsem. Podobała mi się, ale nie powaliła mnie na kolana. Dużo skrótów, Hinds (którego mimo wszystko niezmiennie wielbię) wrzeszczał tam okrutnie i szarpał tą nieszczęsną Jane niemiłosiernie. Wersję z 1996 omijam dużym łukiem. Dzięki Wam zaczęłam szperać w Youtube i po kawałeczku obejrzałam miniserial. No i ....już po mnie!! Jestem absolutną fanką tej ekranizacji. Książkę czytałam z piętnaście lat temu, teraz ją sobie odświeżyłam i to mnie utwierdziło w przekonaniu, że nic lepszego nie można było nakręcić. To iskrzenie między Rochesterem a Jane, ta atmosfera... Od kiedy ściągnęłam sobie wszystkie cztery odcinki, to w każdej chwili, w której mogę bez wyrzutów sumienia je pooglądać, robię to namiętnie. No i cóż, wprawdzie lubię paskudnych brunetów w typie Hindsa z tymi "oczyskami" (jak to pięknie zawsze pisze Aine), ale Tobika kupuję w całości. Na początku Ruth mało mi się podobała, wolałam Samanthę Morton, wydawała mi się delikatniejsza, ale teraz, po tych kilkunastu "orgiach", nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej ekranizacji:) No. To lecę teraz czytać wątek o Tobiku!!
Zgadzam się z Tobą w 100%. Jestem także wierna fanką tej ekranizacji :serce2: Świetnie Toby i ruth zagrali swoje role. Aż iskrzy z telewizora :lol:
_________________
Jak pięknie pomarzyć:)
 
 
Iza_Jesienna 
Królik z krainy scyzorów.



Dołączyła: 23 Paź 2011
Posty: 80
Skąd: Poznań/Kielce
Wysłany: Nie 13 Lis, 2011 20:28   

Cudowna ekranizacja. Pamiętam moje duchowe rozterki poprzedzające obejrzenie tego serialu, spowodowane tym, że nie czytałam wcześniej książkowego pierwowzoru i czy aby na pewno dobrze robię, zaczynając swoją przygodę z Jane Eyre od serialu, który może okazać się niewypałem. Na szczęście nie okazał się, a wręcz przeciwnie. Jest przepiękny, doskonale oddaje ducha powieści. Odtwórcy głównych ról są świetnie dobrani i choć zawsze wyobrażałam sobie Jane jako chudziutką i filigranową, to jednak Ruth Wilson mnie pozytywnie zaskoczyła. Atmosfera filmu jest taka jak być powinna, tajemnicza, ponura z delikatną nutką grozy. A wszystko to okraszone zachwycającymi zdjęciami i fenomenalną muzyką.
Chciałabym mieć oryginalne dvd z tym serialem, ale gdy widzę cenę to opada mi wszystko. Cóż, wychodzi na to, że trzeba poczekać kawał czasu na jakąś promocję (o ile wytrzymam) :-P
 
 
Lady_Joanna 



Dołączyła: 28 Cze 2012
Posty: 201
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: Sro 22 Maj, 2013 19:30   

A ja ciemna baba dopiero kilka dni temu dowiedziałam się, że jest mini serial BBC Jane Eyre, zamówiłam sobie w empiku, dziś dostałam i zdążyłam obejrzeć... Jestem zachwycona, przepiękny film, jak większość mini seriali BBC: Duma i uprzedzenie, Północ & Południe to były moje ulubione piszę były, bo od dziś dojdzie do nich jeszcze Jane Eyre :D . Mam jeszcze pytanie do bardziej zorientowanych: czy wersja z empiku http://www.empik.com/jane...59690407,film-p jest okrojona czy nie? Bo słyszałam różne opinie i zgłupiałam, wiem, że Best Film niby scalił całość do dwóch odcinków zamiast czterech, ale podobno coś "powycinali". Czy to prawda?
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sro 22 Maj, 2013 20:53   

Podobno cos wycieto, ale przyznaje - nie wiem. Mam wersje angielska...
 
 
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Pią 19 Lip, 2013 14:02   

Z Best Filmu widziałam "Naszego wspólnego przyjaciela" i "Rozważna i Romantyczną". Obydwa filmy były poszatkowane. Ja już temu wydawcy nie ufam
_________________
w poszukiwaniu pogody ducha
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Czw 22 Sie, 2013 08:52   

Wczoraj zrobiłam sobie powtórkę Jane i muszę przyznać, ze dopiero teraz zauważyłam jak wspaniałą mimikę twarzy ma Ruth Wilson:-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11715
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 28 Maj, 2014 12:55   

Znalazłam gdzieś to zdjęcie. Ładne, prawda?
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Sro 28 Maj, 2014 13:23   

Śliczne :-D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.