PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Dziwne losy Jane Eyre" Charlotte Brontë
Autor Wiadomość
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 20 Lip, 2007 23:25   

No bo wkraczamy już, Nimloth, w sferę osobistych gustów :) Mnie te się R. podobał, ale właśnie w czasie powtórki odkryłam, że albo źle go przedtem postrzegała albo zmienił mi się gust. I tak naprawdę nie powinien we mnie budzić takiej sympatii. Albo może budzić pewną sympatię jako postać książkowa, ale w rzeczywistości nie zniosłabym go ;)
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Sob 21 Lip, 2007 10:18   

Jak dla mnie cały czas była to sfera osobistych gustów ;) .
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 21 Lip, 2007 12:35   

Hmm, a ta rozmowa na tematy bardziej moralne? :)
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Pon 23 Lip, 2007 14:05   

trifle napisał/a:
Brakuje mu takie hmm podstawy charakteru jak można znaleźć u - sama nie wiem, do kogo porównać, no do innnych bohaterów - np Thorntona, Darcy'egp. Też czasem się głupio zachowywali, ale w najważniejszych sprawach postępowali odpowiednio.


Jeśli chodzi o Darcy'ego to nie można porównywać. Darcy robił rzeczy może głupie, ale nie niemoralne. Właściwe poza dumą z samego siebie i swojej rodziny, jedyne co mu możemy zarzucić to odsunięcie Bingley'a od Jane. Zrobił to, bo sądził, że to ona może postępowac nie właściwie (ślub dla pieniędzy). Natomiast Rochester był jak najbardziej niemoralny (oczywiście z punktu widzenia tamtych czasów). Zakochał się, więc żeby móc spełnić swoje pożądanie nie liczył się nawet ze swoją "ukochaną". Stawiał ją praktycznie w sytuacji uwiedzionej panny, która uciekła ze swym kochankiem. Gdyby nagle za jakiś czas znowu spotkał jakąś dziewczynę, która rozbudziałaby jego żądze, mógłby po prostu rzucić Jane. To ona traciła wszystko. On nic. Zyskiwał (za przeproszeniem dam) kobietę do łóżka. Powiem jeszcze, że gdyby mnie teraz, jakiś facet postawił w takiej sytuacji, jak on Jane, to długo by w zdrowiu nie pobył.
 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Pon 23 Lip, 2007 14:28   

Dione napisał/a:
Gdyby nagle za jakiś czas znowu spotkał jakąś dziewczynę, która rozbudziałaby jego żądze, mógłby po prostu rzucić Jane.

Oj nie, z tym się nie zgodzę. Jane nie była dla niego tylko kobietą, która rozbudziła jego żądze, jako jedyna go rozumiała, nie chciała go dla jego pieniędzy, mógł na nią liczyć i jej ufać. Rochester zanim poznał Jane, znał wiele piękności, które pożądał, lecz poza pożądaniem nic nie było - jego relacje i uczucia do Jane były inne, bo opierały się na pokrewieństwie dusz i charakterów.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 23 Lip, 2007 14:38   

Też mi się wydaje, ze Edwardzik nie odstawiłby Jane na boczny tor, ale różnie mogło by być.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10117
Wysłany: Pon 23 Lip, 2007 15:09   

Też mi się wydaje, że jednak z Jane było inaczej - nie była ot panienką. Ale Rochester budzi moje wątpliwości - jakoś nie mogę się tak po prostu pogodzić, że ktoś tak oszukuje w takiej ważnej sprawie z pełną tego świadomością. Oszukał raz, mógłby oszukać i drugi, gdyby tylko tak mu było wygodniej :roll:
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto 24 Lip, 2007 11:34   

Ja absolutnie nie twierdzę, ze by tak zrobił. Ja tylko mówię w jakiej sytuacji stawiał Jane i jakie mogły byc dla niej konsekwencje takiego stanu.
 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 14:26   

Tak w oderwaniu od dyskusji o moralności Rochestera taka sytuacja.
Nie mam własnego egzemplarza, a na allegro głównie są stare i podniszczone, więc poszłam do księgarni zapytać, czy przypadkiem nie ma, zaszłam do pierwszej i pytam dziewczynę gdzieś w moim wieku o Jane Eyre Charlotte Bronte. Ona powiedziała "Jane Eyre? A jak to się pisze?", więc przeliterowałam "E-Y-R-E", ale się okazało, że ona również nie wie, jak się pisze Jane... Okazało się, że książki nie ma, więc poszłam do drugiej księgarni, pytam o Jane Eyre, a kobieta za ladą pyta mnie, czy to tytuł, czy nazwisko autora... I w sumie książki nie zdobyłam, ale zostałam porażona ignorancją pań z księgarni ;) .
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 38089
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 15:57   

Zamów przez internet z KKKK :-) Tak zrobiłam, bo moje wydanie tez się rozpadło.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Nimloth
[Usunięty]


Wysłany: Sob 28 Lip, 2007 19:51   

Sprawdziłam, niestety nie ma na KKKK... Będzie trzeba polować dalej. Właśnie sprawdziłam na allegro, że ładne wydanie z Prószyńskiego poszło za 26zł :shock:
 
 
Dione 
wiosenna(?) depresja



Dołączyła: 28 Wrz 2006
Posty: 785
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto 31 Lip, 2007 12:08   

To proponuję zajrzeć na stronę empiku. Jak nie chcesz sama zamawiać przez net, to możesz to zrobić też w ichniejszym salonie. Nawet zadzwonią do ciebie, że książka już przyszła.
 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2253
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 02 Sie, 2007 14:31   

Maryann napisał/a:

Więc co ? Zamierzał to przed nią ukrywać przez resztę życia ? Przecież jako jego żona - bardziej, czy mniej legalna - Jane miałaby chyba prawo do swobodnego poruszania się po Thornfield. Musiałaby więc prędzej czy później odkryć prawdę. Czy zastanawiał się, jakim to będzie dla niej szokiem ?

Hmm, a mnie przyszła do głowy jeszcze jedna myśl - bardziej drastyczna. O istnieniu żony nikt w okolicy nie wiedział. Czy byłoby więc problemem dyskretne usunięcie jej na zawsze?
Chociaż z drogiej strony gdyby był zdolny do takiego czynu mógł zrobić to już dawno temu. Ale wtedy nie był zakochany....
_________________
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat i ludzka głupota,
chociaż co do pierwszego nie mam pewności"-A.Einstein
 
 
lizzzi 



Dołączyła: 21 Paź 2006
Posty: 474
Wysłany: Pią 10 Sie, 2007 19:34   

Dorfi napisał/a:
Maryann napisał/a:

Więc co ? Zamierzał to przed nią ukrywać przez resztę życia ? Przecież jako jego żona - bardziej, czy mniej legalna - Jane miałaby chyba prawo do swobodnego poruszania się po Thornfield. Musiałaby więc prędzej czy później odkryć prawdę. Czy zastanawiał się, jakim to będzie dla niej szokiem ?

Hmm, a mnie przyszła do głowy jeszcze jedna myśl - bardziej drastyczna. O istnieniu żony nikt w okolicy nie wiedział. Czy byłoby więc problemem dyskretne usunięcie jej na zawsze?

Znaczy, np. uduszenie żonki pończoszką Jane, albo zakopanie żywcem. Usunięta raz na zawsze :paddotylu:
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 16 Sie, 2007 00:45   

No niby tak, ale jak dla mnie to pan R. kierował się swoistym poczuciem sprawiedliwości i moralności. Z jednej strony jakby współczuł Bercie, dawał prawo do życia, opieki (vide-rzucił się w ogień, by ją ratować), z drugiej strony - uważał, że nie jest ona osobą nadającą się na żonę, że został oszukany więc i on nie jest związany związkiem, a ma prawo do szczęścia. Stąd taki a nie inny stosunek do Berty i stąd śłub z jane (niedoszły).
Swoją drogą ... jak to napisałam to coś jest na rzeczy... Zatajona choroba psychiczna może być przeszkodą zrywającą małżeństwo, czyli Rochester faktycznie nie byłby mężem Berty ..
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 10:26   

Bardzo ciekawy komiks

źródło
http://www.classicalcomics.com/books/janeeyre.html
http://bronteblog.blogspot.com/
_________________
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 12:44   

Ula, w tym okresie ta klauzula chyba nie była wówczas jeszcze respektowana.

Giteczko, czy ten komiks jest niepelny?
 
 
asiek 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 4457
Skąd: ...z morza
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 23:00   

Komiks ciekawie się prezentuje, ale nie mogę dotrzeć do całości. :(
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 19 Sie, 2007 23:26   

Tam jest napisane: UK Publication Date: Spring 2008 ...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 20 Sie, 2007 14:19   

AineNiRigani napisał/a:
Ula, w tym okresie ta klauzula chyba nie była wówczas jeszcze respektowana.

no może, nie wiem, prawdę mówiąc, dokładnie :-|
Gitka napisał/a:
Bardzo ciekawy komiks

A jakieś dialogi są? Co ten pan R. ma zwidy Jane ze skrzydełkami :wink:
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1991
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:34   

trifle napisał/a:
Też mi się wydaje, że jednak z Jane było inaczej - nie była ot panienką. Ale Rochester budzi moje wątpliwości - jakoś nie mogę się tak po prostu pogodzić, że ktoś tak oszukuje w takiej ważnej sprawie z pełną tego świadomością. Oszukał raz, mógłby oszukać i drugi, gdyby tylko tak mu było wygodniej :roll:


Moim zdanirm on cholernym egoistą jednak był. Upajał się swym uczuciem (ślepym zakochaniem ale nie prawdziwą miłością, sądzę), ale zauważcie, cały czas mówił ja ja ja : "nie zostawisz mnie obdarzysz mnie swoją miłością", itp. W ogóle nie interesował się Jane, tym co czuła i czuć mogła. Po niedoszłym ślubie mówi, że chciał ją związać ze sobą żeby nie mogła już się "wywinąć" jakby prawda o żonie wyszła na jaw. A więc dobrze wiedział, że nic by z tego nie było, gdyby wiedziała. Podstępem chciał ją związć ze sobą nie licząc się tym jak bardzo mógł ją zranić. No i do końca tak zostało. Z tym że trafił na kobietę, dla której szczęściem było c a ł k o w i t e oddanie się mu, bycie jego "oczami, rękami itp." i dlatego byli szczęśliwi. Kobieta z większym poczuciem niezależności i własnymi ambicjami nie wytrzymałaby z nim.

jestem po odświeżeniu Perswazji, i jakoś inny mam przed oczyma ideał mężczyzny :serce:
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 19:42   

Co prawda to prawda takich ważnych spraw nei powinno się budować na kłamstwie. Jego oszukano to mu się wydawało, ze też ma takie prawo
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 21:31   

kasku, z tym prawem, to spaczenie zawodowe? :D
Moim zdaniem nie chodzilo mu o prawo, czy lewo, a raczej o totalne stracenie glowy. W milosci czasem tak jest - i idzie sie do celu bez wzgledu na koszty, cene.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 21:46   

AineNiRigani napisał/a:
kasku, z tym prawem, to spaczenie zawodowe?

tak mi się pwoeidziało. taki ze mnei prawnik jak ze słonia baletnica.
AineNiRigani napisał/a:
W milosci czasem tak jest - i idzie sie do celu bez wzgledu na koszty, cene.

No tak tak bywa, ale tak nie powinno być.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Wto 27 Lis, 2007 21:54   

a kto powiedzial jak ma byc? kazdy ma inne reguly tej "gry" to co dla mnie jest ok dla Ciebie moze byc nie do przyjęcia i na odwrot. W zachowaniu Edka złem było jedynie to, ze on łamał reguły Jane, a to juz bylo nie do przyjęcia.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.