PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gdzie szukać informacji o siostrach - książki, internet...
Autor Wiadomość
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3113
Wysłany: Czw 25 Lip, 2013 21:11   

Słuchałam, i tak masz rację, autor twierdzi, że była tylko jedna autorka - Charlotte. Ponoć chodziło o zapewnienie siostrom dochodów z książek, testamenty w tamtym czasie łatwo było obalić, sposób z autorstwem był pewniejszy. Wydawca ich książek twierdził, że były pisane jedną ręką.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3455
Wysłany: Czw 25 Lip, 2013 21:22   

Czyli nie dosłyszałam tylko fragmentu o tym, że chodziło o zapewnienie dochodów (to ma sens i bardziej mnie przekonuje). Ciekawe, jak się czyta książki w oryginale i czy naprawdę są podobne w stylu.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 25 Lip, 2013 22:01   

No nie wiem. Dla mnie książka Anny ( jedną przeczytałam ) jest bardzo słabym tekstem napisanym przez osobę o bardzo miernym talencie. Może jedna siostra przepisywała, bo miała najlepsze pismo, albo największą chęć na wydawanie. I kto niby miał obalac testament Charlotte :roll:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3455
Wysłany: Czw 25 Lip, 2013 22:28   

Admete napisał/a:
Może jedna siostra przepisywała, bo miała najlepsze pismo, albo największą chęć na wydawanie.

Albo siostry, które pewnie razem uczyły się pisać, miały podobny charakter pisma. Szczególnie, że to były czasy, gdy pisanie było sztuką, a nie bazgraniem, jak teraz, gdy każdy stawia litery jak chce ;) .
Książek Anne nie czytałam, a Charlotte tylko JE i kawałek Villette. Villette nie zdzierżyłam - jak mnie to nudziło! JE lubię, ale gdy ostatnio poczytałam fragmenty to wydało mi się naiwne. Za to Wichrowe Wzgórza brzmią dla mnie nadal dobrze i ciekawie. I jakoś nie wierzę, że to tylko kwestia tłumaczenia.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 25 Lip, 2013 22:35   

fakt, tez uważam teraz że Jane Eyre jest naiwna.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3113
Wysłany: Czw 25 Lip, 2013 22:43   

Czytałyście Wichrowe Wzgórza w oryginale? Ten autor z audycji twierdzi, że polskie przedwojenne tłumaczenie nijak się nie ma do angielskiego tekstu, który jest rubaszny, pisany językiem jak z oberży, nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ten fragment audycji.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3455
Wysłany: Pią 26 Lip, 2013 08:03   

Też tak to zrozumiałam. Wierzę, że tak jest - w tłumaczeniu zawsze się dużo traci, odbiór przez czytelników zależy od pomysłu tłumacza. Nawet nie wiedziałam, że to tłumaczenie, które mam (nazwisko mi wyleciało z głowy) jest jeszcze przedwojenne.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 26 Lip, 2013 09:40   

Tłumaczenie jest z roku 1929. Łatwo sprawdzić styl samej Emily - pewnie na Projekcie Gutenberg można znaleźć.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3455
Wysłany: Pią 26 Lip, 2013 10:06   

Po fragmentach wcale nie wygląda na to, żeby było pisane językiem potocznym i rubasznym ;) . Żeby to ocenić pewnie najlepiej przeczytać całość.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pią 26 Lip, 2013 11:30   

Akaterine napisał/a:
Admete napisał/a:
Może jedna siostra przepisywała, bo miała najlepsze pismo, albo największą chęć na wydawanie.

Albo siostry, które pewnie razem uczyły się pisać, miały podobny charakter pisma. Szczególnie, że to były czasy, gdy pisanie było sztuką, a nie bazgraniem, jak teraz, gdy każdy stawia litery jak chce ;) .


Ja bym sie jednak sklaniala ku pierwszemu rozwiazaniu, bo niedawno bylam w Haworth i tam byly podpisy wszystkich siostr pod swoimi meskimi pseudonimami. I chociaz pismo mialy podobne (szczegolnie Charlotta i Emily ), to jednak z cala pewnoscia mozna kazda odroznic.
http://upload.wikimedia.o..._Acton_Bell.jpg
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 26 Lip, 2013 14:19   

Mnie się ta cała koncepcja wydaje strasznie naciągana.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
behemotka 
behemotka


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 238
Wysłany: Czw 03 Paź, 2013 10:12   

kupiłam "Siostry śpiące...", tomisko ma 600 stron, więc to trochę potrwa, ale jak skoczę to się podzielę wrażeniami
muszę przyznać, że teoria wydaje mi się nierealna [tym bardziej, że nawet w wywiadzie radiowym facet strzelił trochę głupot] , ale zobaczymy
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3869
Wysłany: Czw 03 Paź, 2013 12:29   

Ja też bym chciała przeczytać, tym bardziej, e na świeżo mam "Na plebanii w Haworth", które czytało mi się rewelacyjnie.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 22 Paź, 2013 14:42   

O Charlotte Bronte i jej siostrach Karolinie Głowackiej opowiadał Eryk Ostrowski.

http://www.tokfm.pl/Tokfm...?str=5_13287181

Poszukajcie pod takim tytułem.

Jakoś żaden z jego argumentów do mnie nie przemawia. A już najbardziej mnie rozbawił argument z kategorii oberży ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Tunia 


Dołączyła: 01 Wrz 2013
Posty: 54
Wysłany: Nie 03 Lis, 2013 18:24   

Tekst rozmowy do poczytania tu: http://www.tokfm.pl/Tokfm...ozona.html?as=1

Czy polskie tłumaczenie biografii Charlotty pióra Elizabeth Gaskell już się ukazało? :mysle:

Ładna fotografia sióstr B.
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3869
Wysłany: Nie 03 Lis, 2013 18:43   

Nie, ale podobno ma się ukazać.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26178
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Nie 03 Lis, 2013 18:49   

Ładna fotografia i ciekawy artykuł.
Ciekawa teoria, że to wszystko jedna siostra pisała, ewentualnie do spółki z bratem. :mysle: Ja chyba tylko "Jane Eyre" i "Wichrowe Wzgórza" czytałam, nie kojarzę, żeby cos jeszcze, trudno mi porównywać ;) .
_________________

 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3455
Wysłany: Nie 03 Lis, 2013 19:04   

Admete napisał/a:
Jakoś żaden z jego argumentów do mnie nie przemawia. A już najbardziej mnie rozbawił argument z kategorii oberży ;)

Mnie też. Zaczęłam szukać, czy ktoś z anglojęzycznego świata w jakikolwiek sposób odniósł się do jego rewelacji i znalazłam to:
http://bronteblog.blogspot.com/search?q=ostrowski
Opinie raczej krytyczne, już samo sformułowanie "teorie spiskowa" o tym świadczy ;) .
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37680
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 03 Lis, 2013 20:23   

Może będę miała okazje książkę przeczytać, bo przyjaciółka cos wspominała o kupnie. Sama na to pieniędzy nie wydam ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
behemotka 
behemotka


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 238
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 09:02   

właśnie miałam zamiar zalinkowć ten artykuł - Chryste Panie, co za stek bzdur; nie chodzi mi nawet o teorię, ale o argumenty
"pod znakiem zapytania stoi również Emily i "Wichrowe Wzgórza".

Czemu Anne nie mogła ich napisać?

Ponieważ ona sama miała inny charakter i nie mogłaby tak pisać. Potwierdzają to jej wiersze, zarówno te religijne, jak i liryka osobista. Anne Brontë nie buntowała się, nie leżało to w jej naturze. Potwierdzają to również listy Charlotte, która uważała siostrę za niemal świętą. (...) o Charlotte buntowała się wobec tego zajęcia. Anne się na nie godziła. Charlotte nigdy. Odchodziła z tych posad i zamykała się w domu przez kolejne miesiące, cierpiąc na depresję nerwicową. Nienawidziła tej pracy. Jest jeszcze jedna rzecz. To, co kładzie się cieniem na powieści "Agnes Grey", to lęk i przygniatające poczucie odpowiedzialności. Odpowiedzialność za rodzeństwo, któremu się nie uda; strach, że ojciec umrze i wylecimy na bruk. Anne i Emily nie myślały o takich rzeczach."

facet wie o czym myślały zmarłe jakieś 150 lat temu kobiety, chociaż po jednej z nich nie zastały nawet listy, no jasnowidz po prostu

"Dlaczego Emily nie mogła napisać "Wichrowych Wzgórz"?

Chociażby dlatego, że wtedy kobiety nie bywały w oberżach. Branwell bywał, być może aż nazbyt często. Oczywiście Emily mogła wysłuchiwać opowieści brata i spisywać je, ale samo to nie tłumaczyłoby stylu, w jakim została napisana ta książka. (...) Opowieści z Angrii" - bo pod takim tytułem zazwyczaj są dziś publikowane - zebrane łącznie przekraczają wszystkie powieści Brontë. Zarówno styl, jak i charakter wielu z tych opowiadań jest tożsamy z tym, jak napisane są "Wichrowe Wzgórza"."

pan chyba zapomniał, ze to się działo na zabitej dechami prowincji, a nie w pałacu miejscowej arystokracji, a siostry Bronte to nie dziedziczki majątku, o ile pamiętam z książki Przedpełskiej siostry często przyprowadzały pijanego Branwella do domu, trudno byłoby nie wejść do oberży, kiedy chce się kogoś stamtąd zabrać; co do stylu Juweniliów, które z opisów i fragmentów wydają się raczej dość kiczowate i pasujące do rozbuchanej wyobraźni 14-15 latków, którzy je pisali, dowodzi tylko jednego - Emily potrafiła przekłuć ją w literaturę, podczas gdy mała znerwicowana hipokrytka Charlotte nigdy nie wyrwała się z gorsetu konwenansów, chociaż bardzo by chciała; biedaczka całe życie oglądała lizaka przez szybę bo nie miała odwagi jej stłuc

"Brat też był genialny, brak mu było jednak niezbędnej dla pisarza cierpliwości, którą miała Charlotte. (...) Ale ten trudny, tragiczny czas to ostatnie dwa lata jego życia, które przyniosły zresztą jego najwybitniejsze utwory poetyckie. Wszyscy, którzy znali Branwella Brontë, podkreślali jego niezwykłą witalność, pogodę ducha, dowcip. Był intelektualistą, któremu przyszło żyć w ciemnogrodzie. On w tej oberży recytował z pamięci poematy Byrona, Wordswortha czy Cowpera."

no geniusz autentyczny, biedaczek co go świat nie rozumiał (nawiasem mówiąc siostrom które miały mniej możliwości intelektualnego rozwoju jakoś ten ciemnogród nie przeszkodził); ja znam na pamięć inwokację i Redutę Ordona - czy to znaczy, że też mam zadatki na geniusza?

i na koniec to co mnie powaliło

"Pan nie wierzy w oddzielanie dzieła od życia?

Absolutnie nie wierzę. Bo też piszę."

Aha. No tak. Teraz wszystko jasne - skoro JA tak robię, to wszyscy inni też muszą tak robić, przecież jestem punktem odniesienia do całego wszechświata

wybaczcie, że się tak rozpisałam i pewnie zanudziła, ale najbardziej wpieniły mnie te zachwycone komentarze pod tekstem - facet ewidentnie trafił na podatny grunt, widać lud spragniony jest jakiegoś "kodu sióstr Bronte" i boli mnie, że najpewniej te bzdury zaczną żyć własnym życiem i krążyć jako prawdopodobna teoria
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26993
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 10:08   

behemotka napisał/a:
Teraz wszystko jasne - skoro JA tak robię, to wszyscy inni też muszą tak robić, przecież jestem punktem odniesienia do całego wszechświata
Tak, to jest koronny argument, tłumaczący niemal wszystko na tym świecie :roll:
_________________

 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 10:11   

A JA mimo wszystko jestem bardzo ciekawa tej książki, w związku z czym wszyscy inni też powinni :-)
A tak na serio, to jeśli są teorie spiskowe, w których straszliwie się lubuję, to wręcz wspaniale :-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
behemotka 
behemotka


Dołączyła: 12 Wrz 2008
Posty: 238
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 12:13   

a JA nawet tę książkę nabyłam :)
wiem, wiem, że post jest emocjonalny ale to już któryś wywiad w którym odkrywam co rusz inną bzdurę
w którymś dowiedziałam się np. że to jest pierwsza polska książka o Bronte - Przedpełska, Kraskowska i Kinowska widać rozpłynęły się w niebycie
no i siła argumentów: bo ja tak nie robię, bo wiem co sobie myślały, bo to niemożliwe, żeby.... no ludzie
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26178
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 13:01   

A JA bardzo chętnie czytam polemikę z teoriami spiskowymi jak również same teorie. :cheerleader2:
_________________

 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Sro 06 Lis, 2013 13:20   

high five, Anaru!
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.