PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Gawędy i anegdoty kulturalne
Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007 13:07   

Z roku na rok na spada liczba czytelników książek. Czytamy mniej, a niektórzy z nas nie czytają wcale. Tymczasem książka wciąż odgrywa znaczącą rolę edukacyjną i kulturotwórczą, znacznie ważniejszą od wszechobecnego internetu. Jeden z pomysłów na ratowanie książki zrodził się w Lesku (Podkarpacie), gdzie powstanie pomnik Książki.

Pomnik Książki stanie nieopodal Ratusza Miejskiego w Lesku. Przedsięwzięcie zostało zainicjowane przez specjalizujące się w edycji ekskluzywnych albumów autorskich Wydawnictwo "Bosz" z Olszanicy, a autorem projektu jest ceniony nie tylko w Polsce, ale też za oceanem Andrzej Pityński - autor wielu płaskorzeźb przedstawiających wybitnych Polaków oraz szeregu monumentalnych rzeźb nasyconych patriotyzmem. Najbardziej znane dzieła tego autora to pomniki: Katyń 1940, Partyzanci, Mściciel, Armii Błękitnej czy Księdza Jerzego Popiełuszki oraz płaskorzeźba Matki Bożej Akowskiej. Pomnik Książki nie będzie abstrakcyjną figurą, ale rzeźbą bliską człowiekowi, jak sama książka. Monument oparty na kuli ziemskiej będzie przedstawiał otwartą księgę w ręku mężczyzny, po którą sięga ręka dziecka. Według autora projektu, ma to być niejako drogowskaz, który pokazuje kierunek. Pomnik będzie gotowy w sierpniu przyszłego roku, jeszcze przed kolejną edycją "Bieszczadzkiego Lata z Książką". Pomnik Książki sfinansują wydawcy oraz instytucje odpowiedzialne za rozpowszechnianie czytelnictwa.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 22 Wrz, 2007 22:52   

Ciekawy pomysł. Oby za parędziesiąt lat nikt nie musiał dzieciom tłumaczyć, co to w ogóle jest na tym pomniku... ;)
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 21:45   Zgadka

Dla humoru:
Ciekawam, czy któraś z PT Dam odgadnie, co to za mebelek:
Któż opisze zdumienie królowej na widok, jaki jej oczom się przedstawił. Był to ni mniej, ni więcej, tylko ten właśnie mebelek, który od dwóch dni stanowił przedmiot wszystkich jej pragnień i marzeń. Ba, i jaki jeszcze do tego? Był to ciężki, masywny sprzęt, cały wykuty w srebrze, o szerokim brzegu pokrytym wokół rzeźbą roboty tak przedziwnej, iż wyszła chyba spod ręki samego przesławnego Benwenuta. Było tam po jednej stronie wyobrażone narodzenie z piany morskiej bogini pogańskiej zwanej Afrodytą, po drugiej zaś wywczasy starożytnej pani Ledy z ptakiem łabędzim, obie zaś sceny tak misternie były przedstawione, iż Marysieńka swych dostojnych oczu oderwać nie mogła, bo jak żyje, czegoś tak pięknego widzieć nie raczyła. Wewnętrzna powierzchnia naczynia cała była wyzłacana, zaś na samym dnie, znowuż w srebrze wykute, błyszczały białe lilie Burbonów.

?
:-D :rumieniec:
I kto to opisał?
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 21:48   

Pewnikiem kibelek :mrgreen: Czyzby Boy?
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 21:49   

Z burbońskimi liliami na dnie ? Ekhm... chyba nie.
Ja stawiam na wanienkę...

Tak. To chyba Boy.
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 21:52   

Maryann napisał/a:
Z burbońskimi liliami na dnie?.

moze faktycznie przesadzilam ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Ulka 



Dołączyła: 20 Paź 2006
Posty: 693
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 22:05   

ekhm, jeśli Boy to - uczciwszy uszy - nocniczek ;P
_________________
"...aż dotąd
i dalej niż dotąd."
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 22:06   

Gosia napisał/a:
Maryann napisał/a:
Z burbońskimi liliami na dnie?.

moze faktycznie przesadzilam ;)

Nie przesadziłaś! Gratuluję! :kwiatki_wyciaga:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Maryann 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 3935
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 22:08   

I jego Najjaśniejsza Wysokość Król-Słońce zaakceptował taką profanację rodowego herbu ? :paddotylu:
_________________
If I could write the beauty of your eyes...
 
 
Sofijufka 
ja chcę miec spokój...



Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 3440
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 22:12   

Maryann napisał/a:
I jego Najjaśniejsza Wysokość Król-Słońce zaakceptował taką profanację rodowego herbu ? :paddotylu:


O! Historia tego mebelka była ogromnie ciekawa:
Prześliczny mebelek, za cenę którego jego świątobliwość już w godzinę po przybyciu do Krakowa zdołała uzyskać szczególną i pod tak pomyślnymi auspicjami zapowiadającą się audiencję, ma również swoją historię. Jest to dar, który babka księcia, panna de Barsac czy też de Haut-Sauternes, otrzymała od swego królewskiego kochanka przez wdzięczność, iż nie zważając na swój stan panieński, obdarzyła go dorodnym synem. Sprzęt ten towarzyszy wszędzie jego świątobliwości jako droga pamiątka rodzinna; a zresztą któż zdoła przewidzieć, co i kiedy w podróży przydać się może?

:excited:
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 22:31   

:banan:
Sprzet to doprawdy niezbedny! :mrgreen:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30468
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 22 Lis, 2007 23:02   

Sprzęt niezbędny :mrgreen: a opis przedni! :rotfl:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25239
Wysłany: Czw 18 Cze, 2015 14:26   

O problemach redaktora słów kilkoro :mrgreen: czyli "Maciej Słomczyński vs. William Shakespeare"
http://serwistlumacza.com/content/view/25/32/

Nigdy nie lubiłam tłumaczeń Słomczyńskiego - jak się okazuje, słusznie :-P
A na użytek tych, którzy nie przebrną przez zestawienie błędów i absurdów w tłumaczeniach Słomczyńskiego, załączę mały fragment wypowiedzi redaktorki współpracującej ze Słomczyńskim:
Właśnie na Otellu, jedenastym redagowanym przeze mnie przekładzie Słomczyńskiego, załamałam się ostatecznie. Przekład ten odebrałam jako tak straszliwy kicz literacki i takie nieporozumienie artystyczne, że zredagowałam go wraz z następnym, jednocześnie mi przysłanym tłumaczeniem Snu nocy letniej, a potem napisałam do Wydawnictwa Literackiego, że rezygnuję z dalszej pracy, ponieważ nie widzę w niej żadnego sensu: poziom przekładu jest w moim odczuciu denny, wszystkie zaś moje próby poprawienia, usunięcia głupstw merytorycznych, idą w głęboką studnię. Na tej zasadzie też zażądałam nieumieszczania mojego nazwiska jako konsultanta szekspirowskiego na dalszych publikacjach przekładów - nawet tych, które jeszcze redagowałam - motywując to tym, że można odpowiadać za coś, na co ma się jakikolwiek wpływ.
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30468
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 18 Cze, 2015 14:41   

Aragonte napisał/a:
Nigdy nie lubiłam tłumaczeń Słomczyńskiego -
ja również, strasznie były gniotowate jak dla mnie.
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28533
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 23 Cze, 2015 09:49   

Dla mnie Słomczyński był zbyt ciężkostrawny i te stada tłumaczących przypisów :confused3: , dopiero Barańczak mi Szekspira odczarował i przeczytałam chyba wszystko co było dostępne w jego tłumaczeniu.

Cudny opis kibelka :mrgreen: , kompletnie nie pamiętałam czegoś takiego, tzn w ogóle takiego wątku ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41822
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 23 Cze, 2015 10:04   

Ja się właśnie zabrałam za książkę - Shakespeare. Stwarzanie świata i pewnie potem poprzypominam sobie sztuki Szekspira.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.