PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Wto 01 Sty, 2008 16:25
Wives and Daughters (1999)
Autor Wiadomość
Caitriona 
Wyczekując zimy



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11865
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006 22:04   

Harry, ogromnie się cieszę że serial Ci się spodobał. I ten maratonik! :thud:

Justin Wendell, faktycznie ma na głowie burzę loków, ale moim zdniem dodaje jej to uroku. A te nakrycia głowy, sama się zastanawiałam na ile są wiarygodne... ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 13 Sie, 2006 22:10   

I jeszcze jedno - tak sie przejęłam zakończeniem, przez chwile wydawało mi sie nieco naciągane - że czym prędzej sprawdziłam w oryginale, jak duzo zostało dodane. To prawda, w pewnych okolicznościach mogłoby sie okazać, że Roger znowu wyjechał do Afryki (w książce bez pożegnania), ale aż tak duzo na końcu nie dokleili. Uff.

Jednak mam większe zaufanie do pomysłów Pani Gaskell niż scenarzystów (przy całym szacunku dla A. Daviesa, który jest królem w tej dziedzinie)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42497
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 15 Sie, 2006 18:14   

Z perspektywy czasu wolę Żony i córki. Są bogatsze w szczegóły, postacie,w ątki. Kojarzą mi sie troszkę z Emancypantkami.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 09:41   

Znalazłam jeszcze takie


 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 22:40   

Probowalam ale to lepiej wyglada w ruchu, moge dla ciebie sprobowac raz jeszcze.
Jedynie to zlapalam:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 22:43   

A ja bym chciała z rogerem brodaczem... ;) jeskli to mozliwe...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 22:46   

_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 22:51   

Mowisz - Masz! :D

_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 26 Sty, 2008 23:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 23:10   

To chyba jedyne ujecie, na ktorym widac go z broda z tak bliska.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 26 Sty, 2008 23:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 23:13   

Jest piękne, dzięki. Szkoda, ze zdjęcia nie oddają głosu, bo musze przyznać, że ma cudny :thud:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 23:23   

Ale jako zachete dam jeszcze jedna fotke Rogera ;)


Mam za dobre serce ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Sob 26 Sty, 2008 23:56, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 13:49   

Harry, to ja też może dodam trochę fotek w podzięce :grin:


 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 13:52   


 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 13:53   


 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 13:56   


 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 14:02   

Jeszcze trochę znalazłam kiedyś avatarków







 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 14:09   

po tych waszych fotkach zatęskniłam do W&D.... :lol:
_________________
2775021
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Czw 24 Sie, 2006 14:34   

Gitka napisał/a:
[url=http://img183.images....th.jpg]Obrazek[/URL]
[url=http://img183.images....th.jpg]Obrazek[/URL]


A tak swoją drogą, to , ja Molly szła z tymi 10 funtami od ojca do sklepu, yo ja caly czas myślałam "tylko nie kupuj tej ohynej sukienki..."
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 09:08   

powtórzyłam wczoraj seans sam na sam z W&D...
moje wrażenia i opinie z tego filmu nie uległy zmianie... wręcz przeciwnie ugruntowały się na dobre..
powtórzę się ale.... film jest fantastyczny, jak już ktoś wcześniej napisał wszystkie sceny w tym filmie są niezbędne i doskonałe...
aż do sceny w deszczu.. jest przeurocza i doskonale rozumiem to, że stoją od siebie tak daleko.... osobiście razi mnie sam koniec filmu... po oświadczynach...nie mówię o pocałunku (chociaż byłby najbardziej pożądany), ale o bliskości... przecież są po ślubie a oprócz głaskania ręki Molly przez Rogera (scena w ogrodzie) i wymiany spojrzeń to nie ma nic więcej (a czas był na to odpowiedni).... przydałby się chociaż jakiś ukradkowy uścisk, dotyk... coś zmysłowego....
jednak najgorszą sceną dla mnie jest scena na pustyni kiedy idą razem (nawet za ręce si enie trzymają).... dopiero kiedy są bardzo daleko widać, że Roger obejmuje nieśmiało Molly... przecież mógł to zrobić dużo, dużo wcześniej....( musiałam oczy wpatrywać w ekran) a tak to co.... szli i szli po tych piaskach jak para przyjaciół a nie zakochani.... nawet w czółko jej nie pocałował...chociaż zapewne umiał całować, bo wcześniej pocałował Cinthię.... Molly też mogła coś zrobić... ośmielić go w jakiś sposób, a miałam wrażenie jakby tworzyła dystans pomiędzy nimi w tej scenie... chyba ta ostatnia scena nie była do końca przemyślana i wyszła jak wyszła....
rozumiem, że trudno jest dorównać kunsztowi Gaskell, ale taki piękny film mógłby zakończyć się ciekawiej....
_________________
2775021
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 10:20   

KIKA napisał/a:
jednak najgorszą sceną dla mnie jest scena na pustyni kiedy idą razem (nawet za ręce si enie trzymają).... dopiero kiedy są bardzo daleko widać, że Roger obejmuje nieśmiało Molly... przecież mógł to zrobić dużo, dużo wcześniej....( musiałam oczy wpatrywać w ekran) a tak to co.... szli i szli po tych piaskach jak para przyjaciół a nie zakochani.... nawet w czółko jej nie pocałował...chociaż zapewne umiał całować, bo wcześniej pocałował Cinthię.... Molly też mogła coś zrobić... ośmielić go w jakiś sposób, a miałam wrażenie jakby tworzyła dystans pomiędzy nimi w tej scenie... chyba ta ostatnia scena nie była do końca przemyślana i wyszła jak wyszła....
rozumiem, że trudno jest dorównać kunsztowi Gaskell, ale taki piękny film mógłby zakończyć się ciekawiej....


Miałam to samo Kiko! :D

Oni szli i szli, napisy końcowe leciały i leciały, a ja wpatrzona w ten monitor, że aż mnie oczęta bolały... :) I wcale nie jestem pewna do końca co ten Roger zrobił, bo to juz mogła być iluzja wywołana moim obłędenym pragnieniem, żeby ją objął, albo omamy wzrokowe będące skutkiem silnego wytrzeszczu gałek ocznych...

Dla mnie chyba równie dobrze (jeśli chodzi o Molly i Rogera), ten film mógłby się zakończyć tą sceną w deszczu, chociaż bardzo mi się podoba pomysł, że ona pojechała z nim do Afryki.

Ta scena przyjęcia, to taka dla mnie nie dokońca naturalna była. Myślę, że Gaskell nic takiego by nie napisała. I wiem, że sprawa Cynthii zakończyła się, ale wcale nie jetsem pewna, czy ona się tak ustatkowała i uspokoiła, jakby to wynikało z tego sielankowego obrazu.

Ale wracając do scen w deszczu, to chyba sobie gdzieś rejestr będę prowadzić...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 10:31   

Harry_the_Cat napisał/a:
Oni szli i szli, napisy końcowe leciały i leciały, a ja wpatrzona w ten monitor, że aż mnie oczęta bolały... I wcale nie jestem pewna do końca co ten Roger zrobił, bo to juz mogła być iluzja wywołana moim obłędenym pragnieniem, żeby ją objął, albo omamy wzrokowe będące skutkiem silnego wytrzeszczu gałek ocznych...


tak tak tak ...czułam to samo.... cofałam tę końcówkę kilka razy i jestem pewna, że ją lekko objął.... faktycznie... ja też się wpatrywałam, aż ziarenka piasku mogłabym policzyć.... :roll:

jeżeli chodzi o scenę w ogrodzie... najbardziej podobał mi się w tej scenie dialog pomiędzy Hiacyntą i doktorem... trochę jej dopiekł... :mrgreen:
_________________
2775021
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 10:35   

KIKA napisał/a:
tak tak tak ...czułam to samo.... cofałam tę końcówkę kilka razy i jestem pewna, że ją lekko objął.... faktycznie... ja też się wpatrywałam, aż ziarenka piasku mogłabym policzyć....


:D

KIKA napisał/a:
jeżeli chodzi o scenę w ogrodzie... najbardziej podobał mi się w tej scenie dialog pomiędzy Hiacyntą i doktorem... trochę jej dopiekł...


Tak, dokładnie. Trochę dzięki temu przełamali ten idylliczny obrazek.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 11:00   

Harry_the_Cat napisał/a:
Trochę dzięki temu przełamali ten idylliczny obrazek.

... bo scena w ogrodzie jest przesłodzona... i tam chociaaaaaaaaaaż... przy tym jeziorku młodzi mogliby coś ze sobą zrobić... (czyt. trzy posty wyżej) :twisted:
żeby już tak całkiem słodziutko było.... mniam.....
_________________
2775021
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42497
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 13:55   

Dialog Hiacynty z doktorem w ogrodzie jest żywcem przeniesiony z książki, dlatego jest taki dobry. Tylko był w innym momencie :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Czw 31 Sie, 2006 01:46   

W nawiązaniu do mojej rozmowy z KIKĄ nt. ostatniej sceny filmu: oto ten moment. Jak widac nastapił już nawet po zakończeniu napisów końcowych...



(i trzeba b. uważanie sie wpatrywać ;) )
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.