PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jude Law
Autor Wiadomość
monika29.09



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Sob 20 Sty, 2007 12:29   

W środę na Ale Kino - Utalentowany Pan Ripley :)

m.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Nie 21 Sty, 2007 22:40   

nie lubie tego filmu :(
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 10:34   

Ja też. :cry:
 
 
monika29.09



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 10:42   

Kaziuta napisał/a:
Ja też. :cry:


Jeszcze go nie widziałam, przekonam się.

m.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
QaHa 
Tarkostopny zbójnik :-)



Dołączyła: 18 Sty 2007
Posty: 681
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 11:32   

Ja widzialam i cóż chyba nie mam ochoty na powtorkę
_________________
jak Mała Mi
 
 
Alison


Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 6625
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 11:41   

QaHa napisał/a:
Ja widzialam i cóż chyba nie mam ochoty na powtorkę


Ja też widziałam i fabułka taka mało optymistyczna i mało zachecająca do powrotów :? ??:
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 12:08   

film jest smutny, ale uwielbiam z niego dwa utwory, a " My funny Valentine" w wykonaniu Matta slucham w kazde walentynki!!!!
Ta piosenka lazi za mna wszedzie, a najprzyjemniejszym odkryciem bylo dla mnie wyjscie na film Altmana " The Company" ( ostatnio nawet wydane przez jakas gazete), gdzie ten utwor powtarza sie chyba z 5 razy w rozmaitej formie.
no i na forum jest chyba troche fanek Jacka Davenporta :hello:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11697
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 22 Sty, 2007 15:10   

Nie jest zbyt optymistyczny, ale moim zdaniem dobry. Muszę go sobie powtórzyć...
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gitka 



Dołączyła: 25 Maj 2006
Posty: 2305
Wysłany: Sro 24 Sty, 2007 09:19   

Jude Law łamie serce Juliette Binoche

Najnowszy film Anthony'ego Minghelli "Rozstania i powroty" opowiada piękną historię o miłości i o... kradzieżach. Złodziejem jest Jude Law, filmowy bogaty architekt, który skradł serce ubogiej imigrantce granej przez Juliette Binoche.


Zamożny architekt Will Francis (Jude Law) wraz ze swym wspólnikiem Sandym (Martin Freeman) otwierają eleganckie biuro w niebezpiecznej londyńskiej dzielnicy - King Cross. Po serii włamań Will trafia na trop młodocianego przestępcy Mira (Rafi Gavron), ale zamiast iść z tą informacją na policję, architekt wdaje się w romans z matką chłopca - Amirą (Juliette Binoche).

Oglądając "Rozstania i powroty", widz zostaje postawiony przed dylematem - co jest większą zbrodnią: kradzież laptopa, czy złamanie czyjegoś serca? Kto doświadczył większej szkody: bogacz, któremu obrabowano biuro, czy doświadczona przez życie kobieta, która może stracić syna? Odpowiedzi na te pytania można będzie szukać w polskich kinach już od najbliższego piątku.
http://www.dziennik.pl/De...ArticleId=28975
 
 
monika29.09



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 13:53   

Gitka napisał/a:
Jude Law łamie serce Juliette Binoche



Właśnie wróciłam. I mam nieco mieszane uczucia. Film do pewnego momentu wydawał mi się naprawdę dobry. Ale potem troszkę się "posypał". Nie chcę Was zrażać, bo jest to moje sugestywne zdanie.

Film m.in. o tym, czy warto szukać miłości gdzieś dalej od nas i o tym, jak często nie widzimy tego, co mamy tuż pod bokiem. O sztuce dogadywania się w związku. O rozmijaniu się intencji, jakie nami kierują.

Najbardziej podobała mi się gra Juliette Binoche, nieco mniej Jude Law, mam wrażenie, że nie jest to jego najbardziej udany film, choć oczywiście warto iść dla samych oczu i spojrzenia. Chwilami aż mnie dreszcz przeszywał ;) , ale za chwilę myślałam: jesteś taki piękny i... co dalej?

Lubię Robin Wright Penn i w roli chłodnej Szwedki - partnerki Law - wypadła dobrze, choć nie mogło mnie opuścić odczucie, że zupełnie do siebie nie pasują.

Mimo wszystko - wg mnie warto iść, ale chyba nie za wszelką cenę.

pozdr.
m.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 14:13   

nie wybiorem siem z prostej przyczyny, że mam mięszane uczucia co do Anthony'ego Minghelli - spokojnie poczekam na wypożyczalnie. właściwie "utalentowany mr.Ripley" był zjadliwy , no i "Głęboko, prwdziwie do szaleństwa".
Ten Mingella to Juda lubi.
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 21:24   

Jude'owi przydalaby sie rola, kiedy ktos mu lamie serce i do konca filmu nie uda mu sie wyjsc na prosta. Moze gdyby utracil ten image wiecznie zwycieskiego daloby sie duzo bardziej zwrocic uwage na jego gre aktorska. :razz:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11697
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 21:36   

Taką rolę zagrał w filmie "Alfie", tak mi się przynajmniej wydaje ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 22:05   

no, nie chodzilo mi o ostatnie 5 minut, bo tak mozna by zaliczyc tez closer i krokodyle etc. Alfie to akurat przyklad na Jude jako "pana i wladcy " wszystkich stworzen zenskich :lol:
juz bardziej " muzyka w innym pokoju???", chociaz wtedy byl jeszcze strasznie mlody
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11697
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 29 Sty, 2007 22:32   

Oj, nie. Od gdzieś tak połowy biedak zdecydowanie zostaje sam, zupełnie. Ta scena w kawiarni, gdy spotyka swoją byłą, ale ona jest już z kimś...żal mi się go zrobiło ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1647
Wysłany: Wto 30 Sty, 2007 09:37   

Pemberley napisał/a:
Moze gdyby utracil ten image wiecznie zwycieskiego daloby sie duzo bardziej zwrocic uwage na jego gre aktorska.

W takim razie polecam Ci, Pemberley, "Gattacę". Od czasu do czasu powtarzana na Polsacie. Świetny film także ze względu na rolę Ethana Hawke'a.
Plus oczywiście "Wilde", ale Jude (jego postać) w tym filmie jest wręcz odpychający poza tym jest sporo golizny, więc wielu damom może się nie spodobać.
:)
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Wto 30 Sty, 2007 21:24   

oba filmy lubie ( chyba jak wszystkie z Judem :wink: ), ale wlasnie w nich jak i w panu Ripley wykreowal mi sie obraz granych przez niego postaci jako arystokratycznie aroganckich, wynioslych, egocentrycznych, wiecznie zwycieskich. Oczywiscie autorzy daja nam poznac- najczesciej przy koncu- ze to nie ma byc tak.
Mialabym ochote zobaczyc Jude bardziej jak w " Wrogu u bram" czy "melodie milosci "( tak sie okazuje nazywa film Music from another room po polsku ) i takie nadzieje wiazalam z tym nowym filmem z Binoche. A tu bach, piszecie, ze " Jude lamie kolejne serce". No coz, bede czekac dalej.... :thud: Moze kiedys zagra jakiegos nieudacznika czy bezdomnego :razz:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
monika29.09



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1063
Skąd: warszawa
Wysłany: Wto 30 Sty, 2007 21:39   

Pemberley napisał/a:
i takie nadzieje wiazalam z tym nowym filmem z Binoche. A tu bach, piszecie, ze " Jude lamie kolejne serce".


Elementy spoileru:



Nie chcę uprzedzać faktów, ale z tym złamaniem serca nie jest tak do końca ;) Powiedziałabym, że to właśnie JL jest tu odrobinę przegranym, chociaż zależy jak na to spojrzeć. Ciii, bo nie będzie ciekawie :)

m.
_________________
Nie bez powabów jest ten straszny świat,
nie bez poranków, dla których warto się zbudzić.
 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Wto 30 Sty, 2007 21:49   

o, teraz to mnie zaintrygowalas , wow, sprobuje sie wybrac jak najszybciej, zanim sie wszystkiego dowiem...
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pon 05 Lut, 2007 10:53   

przypadkowo obejrzalam znow " Madrosc Krokodyli". Po latach i znajac historie oglada sie zupelnie inaczej. Swietna gra Jude'a, pelna melancholii i zagubienia w swiecie.
wyglada na to, ze ten film w Polsce jest malo znany, a szkoda. jest co prawda ciemny, ale ciekawy, wypelniony fascynujacymi analogiami.
Jack Devenport pojawia sie w roli sztywnego policjanta. Jednak potrafi byc sztywniejszy niz w pierwszej czesci Piratow :razz:
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Pią 09 Lut, 2007 20:11   

byly przeceny i pokusilam sie na "wzgorze nadziei" czyli Cold Mountain.
Film w kinie jakos mnie nie porwal, w sumie nie wiem dlaczego, bo wszystko w tym filmie pasuje- i postacie i chemia i historia i sposob opowiesci.
Wiec obejrzalam ponownie w domku i spodobalo mi sie. Sceny wyciete dopelnily mi opowiesc, jako, ze nie czytalam powiesci pana Fraziera. Byla m.i. przejmujaca scena z Natalie Portman. jej malenstwo napadu nie przezylo :cry: :cry: i bohaterka popelnia samobojstwo :cry: :cry:
z ciekawostek:

Pan Frazier jest potomkiem autentycznego Inmana!!!! po prostu spisal historie swojego prapradziadka .
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Pemberley 



Dołączyła: 27 Paź 2006
Posty: 912
Wysłany: Sro 14 Lut, 2007 10:04   

walentynkowa wspominajka o pieknym panu Law i utalentowanym Mr. Ripley:
http://www.youtube.com/watch?v=E_Z3I9ZhYL0
dla Pan spiewa Matt Damon

a tu juz sam Jude Law:
Tu vuo fa l'Americano http://www.youtube.com/wa...related&search=
_________________
Sezon? Na omułki....

 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5610
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Sro 14 Lut, 2007 10:08   

Milutko śpiewa; ależ ten nosio ma zadarty, hm.... Wymarzony idol dziewcząt młodszych :mrgreen: .
 
 
miłosz 
kucharz jedno ma imię



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1750
Skąd: Krakówek
Wysłany: Pon 23 Kwi, 2007 08:43   

a tu proszę nowa pani, która sie spodobała Judowi...

http://www.hellomagazine....law-girlfriend/
_________________
Z Tobą ciemność nie będzie ciemna..........
 
 
QaHa 
Tarkostopny zbójnik :-)



Dołączyła: 18 Sty 2007
Posty: 681
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 23 Kwi, 2007 09:03   

obydwoje bladzi i blond :-) no i chudzinki z nich przestraszne :mrgreen:
_________________
jak Mała Mi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.