PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 19:16
Nędznicy
Autor Wiadomość
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 4519
Wysłany: Sob 26 Sty, 2013 22:23   

nicol81 napisał/a:
Anne Hathaway- no nie wiem... Była świetna, ale trochę mało jakby jej było. Chyba że za rolę drugoplanową - ale to też szkoda by była... Podobało mi się, że jej piosenka była taka przepełniona rozpaczą.


Własnie za role drugoplanową jest nominowana. A w tej kategorii nawet występy siedmiominutowe były nagradzane.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 26 Sty, 2013 22:27   

A to dobrze, że jest nominowana - myslałam, że za dużo jest jej na drugoplanową, a za mało na pierwszo-.
Coś jeszcze nominowano?

Nadal nie mam pomysłu na powód włosów Fantyny...
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 4519
Wysłany: Sob 26 Sty, 2013 23:05   

Za najlepszy film - moim zdaniem nie ma chyba szans, bo film generalnie najlepszy nie jest
Hugh Jackman ma za rolę pierwszoplanową
Chyba jest też nominacja za piosenkę, kostiumy i chyba scenografię.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 15:52   

Jackman był bardzo dobry, ale nie wybitny (i na końcu Valjean ma być po 60tce?) Chociaż Oskary miały większe wpadki...
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 4519
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 18:00   

nicol81 napisał/a:

Jackman był bardzo dobry, ale nie wybitny (i na końcu Valjean ma być po 60tce?


Widziałam zwiastun "Lincolna" przed seansem. Szczątkowa to raczej opinia, ale Daniel Day - Lewis chyba bardziej zasługuje na nagrodę, choć jeśli dadzą Hugh, to ja się nie pogniewam. :)

"Poradnik pozytywnego myślenia" też się dobrze zapowiada.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11642
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 18:48   

milenaj napisał/a:
Daniel Day - Lewis chyba bardziej zasługuje na nagrodę, choć jeśli dadzą Hugh, to ja się nie pogniewam.


Widziałam oba filmy i obie kreacje, i wydaje mi się, że są porównywalne. Lincoln jest dobrym filmem, solidnym, ale nie porywa. Ale Day-Lewis jest niezły.

milenaj napisał/a:
"Poradnik pozytywnego myślenia" też się dobrze zapowiada.

Bardzo fajny film.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 4519
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 19:35   

Caitriona napisał/a:
Widziałam oba filmy i obie kreacje, i wydaje mi się, że są porównywalne. Lincoln jest dobrym filmem, solidnym, ale nie porywa. Ale Day-Lewis jest niezły.


Zwiastun mnie średnio zachęcił.

Cytat:
milenaj napisał/a:
"Poradnik pozytywnego myślenia" też się dobrze zapowiada.

Bardzo fajny film.
_________________


A to chcę zobaczyć koniecznie, jak wczesniej byłam sceptyczna.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26913
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 23:01   

milenaj napisał/a:
A to chcę zobaczyć koniecznie, jak wczesniej byłam sceptyczna

Ja też, chociaż wcześniej nie byłam zainteresowana ;)
_________________

 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11642
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 27 Sty, 2013 23:24   

Sorki za offtop :kwiatek:

"Poradnik pozytywnego myślenia" jest dobrze zagrany, ma fajną chemię między dwójką gł. bohaterów i ma ciekawą historię. Ja polecam :)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28103
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 10:51   

Caitriona napisał/a:
Poradnik pozytywnego myślenia
Widziałam zwiastun (przed Nędznikami ;) ) i mnie dość zainteresował.

Ale generalnie to ja chciałam o Nędznikach:
Bardzo mi się podobało :oklaski: - pewnie najlepszym dowodem jest fakt, że czytałam książkę Viktora Hugo (ze 20 lat temu, ale pamiętam nieźle), oglądałam musical ze dwa-trzy razy, słuchałam więcej, doskonale wiedziałam więc czego się spodziewać, a spłakałam się kilkakrotnie. Najbardziej wzruszyła mnie Fantyna, Eponina i barykada - na sama koniec.
Co do obsady nie mam zastrzeżeń (prawie) - po zwiastunie najbardziej nie pasowała mi Anne Hathaway a jest bodaj chyba najlepsza i jeżeli dostanie Oscara to zasłużenie. Acz trochę szkoda, że aktorka musi się oszpecić i dać sponiewierać na filmie by komisja zauważyła, że oprócz posiadania ładnej buzi potrafi grać. Panowie Russell Crowe i Hugh Jackman są jak najbardziej ok, acz ja bym ich obsadziła odwrotnie - Russel z miśkowatą posturą bardziej pasuje mi na siłacza Valjeana niż szczuplutki Jackman, ale muzycznie pewnie pasowali odwrotnie i zastrzeżeń do nich żadnych nie mam. "Gwiazdy" faktycznie są bardzo pięknie zaaranżowane :oklaski: Śpiewające dzieci, Kozeta i Gavroche są świetne, państwo Thenadier również. Jedyną, za to porządną wpadką obsadową jest dla mnie Eddie Redmayne jako Mariusz :zalamka: . Eddie ładnie śpiewa, ale jest tak fatalnie niereprezentacyjny, że zupełnie nie pasuje mi jako amant: jest niewiarygodnie brzydki, zwłaszcza na zbliżeniach, niestety licznych, do tego zrobili mu fryzurę a'la nastroszony kurczak, co nie poprawia sytuacji. Jak śpiewa to u niego jednego z całej obsady widać ogromy wysiłek, cały się nadyma się i trzęsie, jakby miał zaraz wybuchnąć kieby w kreskówce :zalamka: . Jak nie śpiewa to trzyma japę otwartą, coby podziwiać jego zęby albo trzeci migdał. Nie mój typ amanta, oj nie :confused3: - większość kolegów Mariusza prezentowała się znacznie bardziej interesująco, a też ładnie śpiewali :P Dalibóg ja nie rozumiem co te dziewczyny w tym Mariuszu widziały :roll: (to oczywiście moja bardzo subiektywna opinia i mam do niej prawo - jednakże obie towarzyszące mi kobiety odniosły podobne wrażenie, w ogóle u nas na widowni były wyłącznie kobiety :lol: ).
Ze trzy piosenki rozciągnęli, żeby wprowadzić jakiś dialog czy coś pokazać, przez co oczywiście straciły trochę dynamiki, ale dzięki temu cośtam wyjaśniono lepiej, więc się nie czepiam.
Film jest zatem dobry lub dobry z dużym plusem, ale mógłby być jeszcze lepszy. Generalnie zdecydowanie polecam.

Recenzja moje siostry: "co za film! Co za film! :excited: Pójdę jeszcze raz! "

nicol81 napisał/a:
Koniec wzruszający. Tylko czemu pokazali ostrzyżoną Fantynę? :mysle:
A mi taka właśnie pasowała - ona się pokazuje Valjeanowi, który taką ją poznał, jak jeszcze miała włosy to nie zwrócił na nią uwagi.
_________________

 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1935
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 12:41   

BeeMeR napisał/a:
Jedyną, za to porządną wpadką obsadową jest dla mnie Eddie Redmayne jako Mariusz :zalamka: ...
Dalibóg ja nie rozumiem co te dziewczyny w tym Mariuszu widziały :roll: (to oczywiście moja bardzo subiektywna opinia i mam do niej prawo - jednakże obie towarzyszące mi kobiety odniosły podobne wrażenie, w ogóle u nas na widowni były wyłącznie kobiety :lol:

Zupełnie zgadzam się z tą opinią, na film dopiero się wybieram, ale ten aktor wyjątkowo działa mi na nerwy.
 
 
praedzio 
...



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18877
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 12:47   

W przyrodzie musi być równowaga. Gdybym się wybrała na Nędzników, to tylko ze względu na Eddiego. ;)
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26913
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 13:07   

praedzio napisał/a:
W przyrodzie musi być równowaga. Gdybym się wybrała na Nędzników, to tylko ze względu na Eddiego. :wink:

A ja nie tylko, ale bardzo go lubię. :mrgreen:
_________________

 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 4519
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 13:30   

Mnie też on absolutnie nie przeszkadzał, natomiast naprawdę dziwię się, że wszyscy tak krytykują Russella Crowe, bo mnie się podobał bardzo.
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39348
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 14:16   

Musze Basiu twoją recenzje pokazac bratowej, to może się zachęci. Zaczęła coś mówić, że nie pójdzie, a bez niej, to i ja sie nie wybiorę.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28103
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 18:55   

Admete napisał/a:
Musze Basiu twoją recenzje pokazac bratowej, to może się zachęci.
Proszę uprzejmie, ale nic na siłę - czytałam już zupełnie odmienne wrażenia niż moje (i dobrze, że choć raz czytałam je po wyrażeniu swoich, bo mogłabym się zasugerować ;) ) i np. czytałam jak to najlepszy jest Eddie, jak nieczysto śpiewa Hugh albo Jackman a histerycznie Hathaway :roll: - ja tam głosu nie mam, ale słuchu troszeczkę i muzycznie się nie czepiam nikogo, acz niewątpliwie słyszałam lepsze wykonanie niektórych piosenek.
Ja po prostu kupiłam film jako całość, ze scenami pełnymi rozmachu jak początkowe ciągnięcie statku do doku i z teatralno-kameralnymi, a nawet rozliczne zbliżenia są dla mnie ok. Kupiłam Javerta chodzącego po skraju murku i śpiewającego na tle orła i katedry (acz upaść mógł ładniej :roll: ), kupiłam całość - nawet Eddie nie jest zły - tylko mnie nie pasuje - bo we wszechświecie musi być równowaga :mrgreen: .
Acha, zapomniałam dodać kapkę o napisach: technicznie ktoś się faktycznie postarał i gdy twarz aktora zajmuje pół ekranu, pojawiają się one po przeciwnej stronie, niestety tłumaczenie kinowe jest takie se - w polskiej wersji musicalu istnieje zdecydowanie ładniejsze, bardziej literackie.
_________________

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 20:01   

Zaczynam oglądać.
Znam i kocham Nędzników, mam dla tej powieści kult wyłączny(jakby napisała p. Mniszek) nie podoba mi się co robią na początku. Nie podoba mi się że wycięli kominiarczyka, nie podoba mi się, że Fantyna wyleciała z pracy bo odrzucała nadzorcę. To nie było tak!!!

Ale idę oglądać dalej.


czy w nowoczesnych filmach wszystko musi mieć źródło w seksie i w byciu łatwą, lub nie.
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3189
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 20:07   

BeeMeR napisał/a:
jak nieczysto śpiewa Hugh albo Jackman

A konkretnie kogo miałaś na myśli :mrgreen: , chyba że to ja niezbyt dokładnie zapoznałam się z obsadą...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28103
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 21:08   

:mrgreen: Obu panów - bo o obu słyszałam podobne słowa - wiadomo, nie dogodzi się każdemu i nie każdemu się będzie podobać.
Kaśku, wiadomo, że musical operuje skrótami - niejednokrotnie ogromnymi - bo jakby chcieli zrobić dokładnie to by chyba wyszedł cały serial, a tu raptem trzy godziny do dyspozycji ;)
_________________

 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 21:10   

Ale Oni zmienili wiele rzeczy w sposób rażący. Że nie wspomnę o tym, że film zamiast mnie poruszać bawi mnie do łez i irytuje.
Moje poczucie humoru tego nie ogarnia. Serio.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22576
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 21:39   

lady_kasiek napisał/a:
Znam i kocham Nędzników, mam dla tej powieści kult wyłączny(jakby napisała p. Mniszek) nie podoba mi się co robią na początku. Nie podoba mi się że wycięli kominiarczyka, nie podoba mi się, że Fantyna wyleciała z pracy bo odrzucała nadzorcę. To nie było tak!!!

Kaśku, to nie powieść, tylko musical na motywach Nędzników, weź to pod uwagę, sporo pozmieniano, ale jako całość się broni, moim zdaniem - mówię to na podstawie obejrzanego przedstawienia w Romie, bo do kina jeszcze nie dotarłam. No i przyznaję, że do powieści nie mam nabożnego stosunku - fabułę pamiętam wyrywkowo, bo dawno czytałam.
_________________
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 28 Sty, 2013 21:48   

I ja o chlebie, Ty o niebie :P Ja bowiem miusicalu z Romy nie widziałam. Przerwałam w momencie gdy pojawił się Mariusz.... jutro dooglądam.

Ale!!!! pokazali Słonia - plus!!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 28103
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013 12:46   

Ja właśnie mam jak Aragonte - mnie się podobało przedstawienie na scenie i przeniesienie tego na ekran również - i też nie mam nabożnego szacunku do powieści - w sumie do mało której mm taki szacunek :P
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22576
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013 12:59   

lady_kasiek napisał/a:
I ja o chlebie, Ty o niebie :P Ja bowiem miusicalu z Romy nie widziałam.

Okidoki, ale przekonuję po prostu do wyraźnego oddzielenia książki i musicalu, bo nie ma takiej opcji, żeby zgadzały się we wszystkich punktach :) I oglądając ekranizację musicalu - nie zaś ekranizacji książki jako takiej - lepiej mieć od razu tego świadomość, żeby się nie rozczarować.
_________________
 
 
Copycat



Dołączył: 15 Kwi 2008
Posty: 279
Wysłany: Wto 29 Sty, 2013 14:30   

Blair W. napisał/a:
Copycat, zgadam sie Russel nie brzmi zbyt czysto, ale ma w swoim CV rolę musicalową, :wink: A w ogóle w trailerze wygląda całkiem dobrze.


Z lekkim poślizgiem... ale odpiszę ;)

Russella bardzo lubię jako aktora, ale do tej roli mi wybitnie nie pasuje. Javert sceniczny wzbudzał respekt, niepokój. Russel wzbudza we mnie co najwyżej politowanie. Gdy Javert w Romie wchodził na scenę, najpierw gęstniało powietrze, potem przyspieszało serce a dopiero później wchodził aktor ;) I tak za każdym razem. Russell wygląda nieźle, ale nie wygląda jak Javert. Jest takim.. pucołowatym misiem pysiem. Gdzie tu obsesja w takiej buźce? O wokalu nawet nie wspomnę, bo byłaby to mieszanka zaimków i wulgaryzmów :mrgreen: Wspomnę tylko, że Russell cierpi na tak zwany "vowel movement" :lol: Ani do taktu, ani w melodię.
Javert w Romie : https://www.youtube.com/watch?v=mHpYkSlPKFM Dla porównania.

Oceniając całość: wizualnie - pięknie. Muzycznie - średnio. Wiadomo, że film rządzi się swoimi prawami i muzyka zeszła nieco na dalszy plan. Mimo to szkoda, że te piękne melodie są w większości "wystękane". Na szczęście są jeszcze wersje koncertowe:

https://www.youtube.com/watch?v=BMmF9el0S7k

Polecam jeśli nie znałyście wcześniej tych melodii a chcecie usłyszeć dlaczego od 27 lat się nimi zachwycają.
_________________
Jest tylko jeden sukces - Możliwość spędzania życia po swojemu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.