Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 19:16
Nad Niemnem
Autor Wiadomość
Sofijufka 
to JA


Dołączyła: 18 Lis 2007
Posty: 2612
Skąd: Pustelnia żelazna
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 13:25   

ja to w liceum czytałam wszystko i dobrowolnie, nawet "Przygody młodego hrabiego Potowskiego" niejakiego Marata [tego, co go Karolcia Corday w wannie utrupiła] - musiałamn przecinać kartki....
_________________
Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
 
 
trifle 
śnięta królewna


Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 5489
Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 14:09   

BeeMeR napisał/a:
Ale z reguły czytałam nawet te najdziwaczniejsze wypociny, które (np. Szewcy) nie znaczyły dla mnie nic - ot, żeby poznać dany trend w literaturze i mieć na jego temat własne zdanie


O, dokładnie tak. Szewcy.. noo.. :thud: Mnie zabiły "Bajki robotów", ale przeczytałam! Pamiętam, to pierwsza książka, przez którą siedziałam do późna w nocy, bo wcześniej nie mogłam się zabrać.

A że "rośnie nam durne mięso armatnie" to chyba przesada :roll:
_________________
Only video, no audio.
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated


Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 1484
Skąd: z Lorien

Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 19:12   

trifle napisał/a:
Mnie zabiły "Bajki robotów", ale przeczytałam! Pamiętam, to pierwsza książka, przez którą siedziałam do późna w nocy, bo wcześniej nie mogłam się zabrać.

Tego, to ja akurat nie mogę zrozumieć - dlaczego te "Bajki robotów" są takie niestrawne dla niektórych? :mysle: Ja to czytałam jeszcze w podstawówce i szalenie mi się podobało - nawet dziwny styl Lema i masa kosmicznych neologizmów... ;)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;)
Ostatnio zmieniony przez Deanariell Sro 03 Lut, 2010 19:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
trifle 
śnięta królewna


Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 5489
Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 19:17   

Ja teraz już zupełnie nie pamiętam, o co tam chodziło, tylko pamiętam, że dokładnie ta książka mi się bardzo nie podobała :mysle: Jakoś nie chcę sprawdzać, czemu :wink:
_________________
Only video, no audio.
 
 
RaczejRozwazna
knights time


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1096
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 19:25   

Hm, otwieram wątek "Nad Niemnem" a tu bajki robotów. Sprawdzam... a rzeczywiście wątek Nad Niemnem :wink:
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated


Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 1484
Skąd: z Lorien

Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 19:33   

RaczejRozwazna napisał/a:
Hm, otwieram wątek "Nad Niemnem" a tu bajki robotów. Sprawdzam... a rzeczywiście wątek Nad Niemnem

To tylko taka mała dygresja była... ;) Ale wszystko zaczęło się od "Nad Niemnem". :D
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;)
 
 
Aragonte 
Strażnik


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 4837
Skąd: cryogenic chamber
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 20:49   

Jak znajdę chwilę, to może odcedzę offtopy :wink:
Nie mamy jakiegoś wątku z marudzeniem pokoleniowym? :wink:
_________________
Nie karm trolla.
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 10897
Skąd: *******
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 20:50   

Zostaw, moim zdaniem to wszystko się łączy.
_________________
„But somehow, we survived. For better or worse, that's all we can do--survive.
And, maybe one day, forget how much it can hurt to be human.”

"Understanding is three-edged sword. Mine side, your side and truth between.”
 
 
Alicja 


Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 4318
Skąd: Pomorze
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:54   

Aragonte napisał/a:
Nie mamy jakiegoś wątku z marudzeniem pokoleniowym?

że niby starzejemy się nieuchronnie? :wink:
_________________
- A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć.

Czarodzicielstwo
 
 
trifle 
śnięta królewna


Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 5489
Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:55   

Mamy wspominki ;)
_________________
Only video, no audio.
 
 
musia 

Dołączyła: 07 Lis 2008
Posty: 9
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:38   

No cóż, i ja lubię "Nad Niemnem". I ja wychowana w tych klimatach. Dziadek z Grodna. Mama z Werpola, Nurca, Czeremchy. A z drugiej strony ojciec z innych rejonów.

Ale ja jestem z domu gdzie jako dzieci i nastolatki (mniej) ojca w rękę całowaliśmy ( a były to początki 70-tych lat). Przez całe życie zaznaczona była hierarchia w rodzinie. Nawet mój syn obecnie podczas posiłu czeka na swoją kolej. Najpierw dziadkowie, potem rodzice, a na końcu dzieci do półmiska sięgały.
Do dzisiaj w domu są stryje, stryjenki, wujenki ( a nie wszędobylscy wujkowie i ciocie). A z podróży przywozimy Witoldowi "gościniec".

A z innych pozycji romasowo - romantycznych - "Między ustami a brzegiem pucharu" czy "Wrzos".
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...


Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 4750
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 17:48   

trifle napisał/a:

A że "rośnie nam durne mięso armatnie" to chyba przesada :roll:

Oby :roll: Są szlachetne wyjątki :kwiatek: ale generalnie młodzież mamy coraz mniej wiedzącą i coraz mniej zainteresowaną zdobywaniem wiedzy :? przeważa życie po najmniejszej linii oporu bez wysilania mózgu , bo po co .
_________________
Głupota sahibów jest bezdenna i niebotyczna - R.Kipling
 
 
trifle 
śnięta królewna


Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 5489
Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 19:22   

Ktoś tak to "mięso" hoduje :mysle: Rodzice super, a dzieci coraz gorsze? Że zapracowani, że nie mają czasu, bo się zaharowują, żeby utrzymać rodzinę? Znam te wszystkie argumenty - ale wtedy to nie ma się co dziwić.
Ja z braćmi swymi właściwie sami się wychowywaliśmy - bo rodzice pracowali, dziadków żadnych nie mamy. I tak chyba nie jest z nami źle :mysle: Ale też nie mieliśmy wszystkich dostępnych bajerów, choćby video czy odtwarzacza dvd - nie było u nas i nie ma.
Chyba teraz sobie zaprzeczam z tym zwalnianiem z lektur - zmieniam zdanie, powinni młodzi czytać :mysle: Zwalnianie nie pomoże wychowaniu. Acz nad kanonem powinna się odbyć porządna debata.
_________________
Only video, no audio.
 
 
Alicja 


Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 4318
Skąd: Pomorze
Wysłany: Pią 05 Lut, 2010 16:55   

Tamara napisał/a:
generalnie młodzież mamy coraz mniej wiedzącą i coraz mniej zainteresowaną zdobywaniem wiedzy przeważa życie po najmniejszej linii oporu bez wysilania mózgu , bo po co .

tak niestety jest, najlepiej mogą to chyba zaobserwować nauczyciele, ale Trifle też ma rację - dzieci i młodzież ktoś tak wychowuje. Albo nie wychowuje
_________________
- A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć.

Czarodzicielstwo
 
 
Admete 
shadows and stars


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 10897
Skąd: *******
Wysłany: Nie 14 Lut, 2010 16:31   

Ulubione fragmenty Nad Niemnem przeczytałam i teraz łezki ocieram. Ostatnia scena - ta wymiana spojrzeń między Benedyktem a Anzelmem - piękna jest.
_________________
„But somehow, we survived. For better or worse, that's all we can do--survive.
And, maybe one day, forget how much it can hurt to be human.”

"Understanding is three-edged sword. Mine side, your side and truth between.”
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group