ja to w liceum czytałam wszystko i dobrowolnie, nawet "Przygody młodego hrabiego Potowskiego" niejakiego Marata [tego, co go Karolcia Corday w wannie utrupiła] - musiałamn przecinać kartki....
_________________ Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 5489 Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 14:09
BeeMeR napisał/a:
Ale z reguły czytałam nawet te najdziwaczniejsze wypociny, które (np. Szewcy) nie znaczyły dla mnie nic - ot, żeby poznać dany trend w literaturze i mieć na jego temat własne zdanie
O, dokładnie tak. Szewcy.. noo.. Mnie zabiły "Bajki robotów", ale przeczytałam! Pamiętam, to pierwsza książka, przez którą siedziałam do późna w nocy, bo wcześniej nie mogłam się zabrać.
A że "rośnie nam durne mięso armatnie" to chyba przesada
Mnie zabiły "Bajki robotów", ale przeczytałam! Pamiętam, to pierwsza książka, przez którą siedziałam do późna w nocy, bo wcześniej nie mogłam się zabrać.
Tego, to ja akurat nie mogę zrozumieć - dlaczego te "Bajki robotów" są takie niestrawne dla niektórych? Ja to czytałam jeszcze w podstawówce i szalenie mi się podobało - nawet dziwny styl Lema i masa kosmicznych neologizmów...
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion
Ostatnio zmieniony przez Deanariell Sro 03 Lut, 2010 19:32, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 5489 Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 19:17
Ja teraz już zupełnie nie pamiętam, o co tam chodziło, tylko pamiętam, że dokładnie ta książka mi się bardzo nie podobała Jakoś nie chcę sprawdzać, czemu
_________________ „But somehow, we survived. For better or worse, that's all we can do--survive.
And, maybe one day, forget how much it can hurt to be human.”
"Understanding is three-edged sword. Mine side, your side and truth between.”
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 5489 Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:55
Mamy wspominki
_________________ Only video, no audio.
musia
Dołączyła: 07 Lis 2008 Posty: 9 Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:38
No cóż, i ja lubię "Nad Niemnem". I ja wychowana w tych klimatach. Dziadek z Grodna. Mama z Werpola, Nurca, Czeremchy. A z drugiej strony ojciec z innych rejonów.
Ale ja jestem z domu gdzie jako dzieci i nastolatki (mniej) ojca w rękę całowaliśmy ( a były to początki 70-tych lat). Przez całe życie zaznaczona była hierarchia w rodzinie. Nawet mój syn obecnie podczas posiłu czeka na swoją kolej. Najpierw dziadkowie, potem rodzice, a na końcu dzieci do półmiska sięgały.
Do dzisiaj w domu są stryje, stryjenki, wujenki ( a nie wszędobylscy wujkowie i ciocie). A z podróży przywozimy Witoldowi "gościniec".
A z innych pozycji romasowo - romantycznych - "Między ustami a brzegiem pucharu" czy "Wrzos".
A że "rośnie nam durne mięso armatnie" to chyba przesada
Oby Są szlachetne wyjątki ale generalnie młodzież mamy coraz mniej wiedzącą i coraz mniej zainteresowaną zdobywaniem wiedzy przeważa życie po najmniejszej linii oporu bez wysilania mózgu , bo po co .
_________________ Głupota sahibów jest bezdenna i niebotyczna - R.Kipling
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 5489 Skąd: Bolesławiec/Wrocław
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 19:22
Ktoś tak to "mięso" hoduje Rodzice super, a dzieci coraz gorsze? Że zapracowani, że nie mają czasu, bo się zaharowują, żeby utrzymać rodzinę? Znam te wszystkie argumenty - ale wtedy to nie ma się co dziwić.
Ja z braćmi swymi właściwie sami się wychowywaliśmy - bo rodzice pracowali, dziadków żadnych nie mamy. I tak chyba nie jest z nami źle Ale też nie mieliśmy wszystkich dostępnych bajerów, choćby video czy odtwarzacza dvd - nie było u nas i nie ma.
Chyba teraz sobie zaprzeczam z tym zwalnianiem z lektur - zmieniam zdanie, powinni młodzi czytać Zwalnianie nie pomoże wychowaniu. Acz nad kanonem powinna się odbyć porządna debata.
generalnie młodzież mamy coraz mniej wiedzącą i coraz mniej zainteresowaną zdobywaniem wiedzy przeważa życie po najmniejszej linii oporu bez wysilania mózgu , bo po co .
tak niestety jest, najlepiej mogą to chyba zaobserwować nauczyciele, ale Trifle też ma rację - dzieci i młodzież ktoś tak wychowuje. Albo nie wychowuje
_________________ - A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć.
Ulubione fragmenty Nad Niemnem przeczytałam i teraz łezki ocieram. Ostatnia scena - ta wymiana spojrzeń między Benedyktem a Anzelmem - piękna jest.
_________________ „But somehow, we survived. For better or worse, that's all we can do--survive.
And, maybe one day, forget how much it can hurt to be human.”
"Understanding is three-edged sword. Mine side, your side and truth between.”
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum