ja to w liceum czytałam wszystko i dobrowolnie, nawet "Przygody młodego hrabiego Potowskiego" niejakiego Marata [tego, co go Karolcia Corday w wannie utrupiła] - musiałamn przecinać kartki....
_________________ Pamięci wieku XIX, kiedy to literatura była wielka, wiara w postęp -
bezgraniczna, a zbrodnie popełniano i wykrywano ze smakiem tudzież
elegancją.
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 6332 Skąd: obóz pracy
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 14:09
BeeMeR napisał/a:
Ale z reguły czytałam nawet te najdziwaczniejsze wypociny, które (np. Szewcy) nie znaczyły dla mnie nic - ot, żeby poznać dany trend w literaturze i mieć na jego temat własne zdanie
O, dokładnie tak. Szewcy.. noo.. Mnie zabiły "Bajki robotów", ale przeczytałam! Pamiętam, to pierwsza książka, przez którą siedziałam do późna w nocy, bo wcześniej nie mogłam się zabrać.
A że "rośnie nam durne mięso armatnie" to chyba przesada
_________________ For the first time in my life, I can't see my future. Ever day goes by in a haze. But today, I decided, will be different.
Mnie zabiły "Bajki robotów", ale przeczytałam! Pamiętam, to pierwsza książka, przez którą siedziałam do późna w nocy, bo wcześniej nie mogłam się zabrać.
Tego, to ja akurat nie mogę zrozumieć - dlaczego te "Bajki robotów" są takie niestrawne dla niektórych? Ja to czytałam jeszcze w podstawówce i szalenie mi się podobało - nawet dziwny styl Lema i masa kosmicznych neologizmów...
_________________ "Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."
["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion Welcome to Winchesterland
Ostatnio zmieniony przez Deanariell Sro 03 Lut, 2010 19:32, w całości zmieniany 1 raz
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 6332 Skąd: obóz pracy
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 19:17
Ja teraz już zupełnie nie pamiętam, o co tam chodziło, tylko pamiętam, że dokładnie ta książka mi się bardzo nie podobała Jakoś nie chcę sprawdzać, czemu
_________________ For the first time in my life, I can't see my future. Ever day goes by in a haze. But today, I decided, will be different.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12626 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 20:50
Zostaw, moim zdaniem to wszystko się łączy.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 6332 Skąd: obóz pracy
Wysłany: Sro 03 Lut, 2010 21:55
Mamy wspominki
_________________ For the first time in my life, I can't see my future. Ever day goes by in a haze. But today, I decided, will be different.
musia
Dołączyła: 07 Lis 2008 Posty: 11 Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 09:38
No cóż, i ja lubię "Nad Niemnem". I ja wychowana w tych klimatach. Dziadek z Grodna. Mama z Werpola, Nurca, Czeremchy. A z drugiej strony ojciec z innych rejonów.
Ale ja jestem z domu gdzie jako dzieci i nastolatki (mniej) ojca w rękę całowaliśmy ( a były to początki 70-tych lat). Przez całe życie zaznaczona była hierarchia w rodzinie. Nawet mój syn obecnie podczas posiłu czeka na swoją kolej. Najpierw dziadkowie, potem rodzice, a na końcu dzieci do półmiska sięgały.
Do dzisiaj w domu są stryje, stryjenki, wujenki ( a nie wszędobylscy wujkowie i ciocie). A z podróży przywozimy Witoldowi "gościniec".
A z innych pozycji romasowo - romantycznych - "Między ustami a brzegiem pucharu" czy "Wrzos".
A że "rośnie nam durne mięso armatnie" to chyba przesada
Oby Są szlachetne wyjątki ale generalnie młodzież mamy coraz mniej wiedzącą i coraz mniej zainteresowaną zdobywaniem wiedzy przeważa życie po najmniejszej linii oporu bez wysilania mózgu , bo po co .
_________________ Głupota sahibów jest bezdenna i niebotyczna - R.Kipling
Dołączyła: 29 Maj 2006 Posty: 6332 Skąd: obóz pracy
Wysłany: Czw 04 Lut, 2010 19:22
Ktoś tak to "mięso" hoduje Rodzice super, a dzieci coraz gorsze? Że zapracowani, że nie mają czasu, bo się zaharowują, żeby utrzymać rodzinę? Znam te wszystkie argumenty - ale wtedy to nie ma się co dziwić.
Ja z braćmi swymi właściwie sami się wychowywaliśmy - bo rodzice pracowali, dziadków żadnych nie mamy. I tak chyba nie jest z nami źle Ale też nie mieliśmy wszystkich dostępnych bajerów, choćby video czy odtwarzacza dvd - nie było u nas i nie ma.
Chyba teraz sobie zaprzeczam z tym zwalnianiem z lektur - zmieniam zdanie, powinni młodzi czytać Zwalnianie nie pomoże wychowaniu. Acz nad kanonem powinna się odbyć porządna debata.
_________________ For the first time in my life, I can't see my future. Ever day goes by in a haze. But today, I decided, will be different.
generalnie młodzież mamy coraz mniej wiedzącą i coraz mniej zainteresowaną zdobywaniem wiedzy przeważa życie po najmniejszej linii oporu bez wysilania mózgu , bo po co .
tak niestety jest, najlepiej mogą to chyba zaobserwować nauczyciele, ale Trifle też ma rację - dzieci i młodzież ktoś tak wychowuje. Albo nie wychowuje
_________________ - A czym byliby ludzie bez miłości?
GINĄCYM GATUNKIEM, odparł Śmierć.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12626 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Nie 14 Lut, 2010 16:31
Ulubione fragmenty Nad Niemnem przeczytałam i teraz łezki ocieram. Ostatnia scena - ta wymiana spojrzeń między Benedyktem a Anzelmem - piękna jest.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12626 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Pon 03 Maj, 2010 14:02
Ja nie mam nic przeciwko opisom przyrody. One także budują nastrój tej powieści. I całe szczęście, że mamy inny gust niż uczniowie szkół
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
A ja właśnie te opisy przyrody coraz bardziej lubię , kiedy je czytam , widzę te przepiękne nadniemeńskie okolice , czuję zapach ziół i kwiatów , to dla mnie absolutnie niezbędna część powieści .
_________________ Głupota sahibów jest bezdenna i niebotyczna - R.Kipling
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 12626 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Wto 04 Maj, 2010 21:16
A ja się na nim regularnie wzruszam No tak - starość nie radość
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Sobie na weekendzie przypomnialam.... nie dociera do mnie to, ze Go nie ma.... chociaz jak pierwszy raz oglądałam ten film(lata temu) to myślałam, ze film jest tak stary, ze niemożliwe, ze któryś z aktorow jeszcze żyje...
_________________ iFiesta! porque somos campeones del Mundo!.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum