PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Rozważna i Romantyczna Sense and Sensibility (2008)
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37613
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 02 Kwi, 2017 20:51   

Agn napisał/a:
Ale Hattie Monaghan? Tak,


Ona naprawdę ślicznie wygląda w wielu scenach, tak delikatnie. Zwłaszcza jak ma wysoko upięte włosy.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3845
Wysłany: Nie 02 Kwi, 2017 20:52   

Agn napisał/a:
I niestety mam wrażenie, że większość ról Granta tak wygląda - to jego mruganie to mnie do szału doprowadza


No gra tak niestety i dlatego zbytnią fanką nie jestem, ale Love Actually i jego wątek kocham akurat chyba najbardziej, "Cztery wesela i pogrzeb", i moje ukochane "Notting Hill".

Wiecie lubię w filmach epilogi. :)
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32965
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Nie 02 Kwi, 2017 21:43   

Admete napisał/a:
Ona naprawdę ślicznie wygląda w wielu scenach, tak delikatnie. Zwłaszcza jak ma wysoko upięte włosy.

I to jest właśnie moja Elinor. Uwielbiam ją. Nie tylko za to, jak ładnie wygląda w strojach z epoki, ale za to jak Elinor zagrała. :)
Cztery wesela i pogrzeb było niezłą komedią, od lat nie oglądałam. LA oglądam dla wielu wątków, wszystkie są dla mnie super. Postać Granta mi się w tym filmie podobała, ale on sam - nie.
Nie cierpię Nothing Hill, ale nie bij...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10440
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Nie 02 Kwi, 2017 22:31   

A pamiętacie, jak się zachowywał powieściowy Edward ? jak potrafił się zamyślić i milczeć jak słup albo nie potrafił z siebie słowa rozsądnie wycisnąć tylko się zacinał i przeżywał męki zakłopotania , bo jak sam przyznawał, jego najistotniejszą cechą była nieśmiałość ? Wg mnie grant jest idealnym Edwardem :serce: pomijając fakt, że lubię go całkiem niezależnie od tej roli .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37613
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 06:37   

Dla mnie jest przesądzony i manieryczny.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3845
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 11:27   

Agn napisał/a:
Nie cierpię Nothing Hill, ale nie bij...


Nie będę. :) Ja kocham, za koniec, epilog. no i Julia Roberts, która też na ekranie uwielbiam. :)
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26956
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 13:40   

Tamara napisał/a:
A pamiętacie, jak się zachowywał powieściowy Edward ? jak potrafił się zamyślić i milczeć jak słup albo nie potrafił z siebie słowa rozsądnie wycisnąć tylko się zacinał i przeżywał męki zakłopotania , bo jak sam przyznawał, jego najistotniejszą cechą była nieśmiałość ?
Zupełnie nie pamiętam, ale to widocznie nie mój typ bohatera :P
A HG aktora :P
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32965
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 14:27   

Tamaro, pamiętamy - był nieśmiały, ale nie głupkowaty. Grant mu nadał głupkowatość i to mruganie oczami. Nie i jeszcze raz nie. :P
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
praedzio 
dziub dziub dziub



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 18528
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 14:44   

Mam ochotę na powtórkę serialu (ciekawe, czemu, hmmm? :P ). Tylko pytanie za sto punktów: GDZIE DO JASNEJ &%$#@ PODZIAŁAM SERIAL??? :cry2:
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3845
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 18:38   

praedzio, też sobie puszczę dzisiaj. :)

Tylko Jane Austen jest mi w stanie dzisiaj pomóc. Tylko rozważam, czy jednak widok Alana Rickmana, by mi bardziej jednak nie odpowiadał, ale po "Bestii" mam jednak głód Stevensa. :)
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37613
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 19:42   

Niedługo zamierzam powtórkę Dumy i uprzedzenia. Wieki już tego nie oglądałam. Jak zacznę, to odświeżę stosowny wątek.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32965
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 19:56   

No patrz, great minds think alike. Ostatnio zaczęło za mną chodzić DiU (1995), wprawdzie widziałam kilka miesięcy temu, ale co stoi na przeszkodzie, by obejrzeć znów? A tu wspominasz, że też masz ochotę. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 37613
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 20:13   

Bardzo wielką ochotę :) Dawno, naprawdę dawno tego nie widziałam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
annmichelle 



Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 185
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 21:18   

To ja się wyłamię, bo pułkownik Brandon bardziej mi odpowiadał w wykonaniu Davida Morisseya niż tej starszej. Nie mam nic do tego jak przedstawił go Alan Rickman, ale jednak ten z serialu wygląda i zachowuje się jak prawdziwy wojskowy, jest młodszy (wiekiem bardziej odpowiada temu książkowemu i bardziej pasuje przez to do młodziutkiej Marianny), jest taki surowy w obyciu (jak to żółnierz), ale też przez to męski i jego spojrzenia na Mariannę są baaaardzo romantyczne i chwytające za serce. :-)

Ale ja po prostu bardzo lubię tę wersję, kiedyś (dawno temu) pisałam już moją recenzję w tym wątku, więc nie będę się powtarzać. :wink: Może tylko, że podobało mi się tam wszystko : gra aktorska, widoki, scenografia i atmosfera (typowa brytyjska pogoda, szaro-buro), nawet czołówka. :wink:
_________________
:-)
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32965
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 21:21   

I cudna muzyka! Nie zapomnij o muzyce!
Też lubię Morisseya. Wolę Rickmana, bo Rickmana po prostu b. lubię, ale nie mam nic do współcześniejszej wersji Brandona.
Marianna za to podobała mi się bardziej w wersji u Anga Lee. Ale to po prostu młodziutka Kate Winslet, która swoją urodą po prostu wpisała mi się w głowę jako idealna Marianna (i do tego to świetna aktorka, więc co tu dużo mówić). Do tej z 2009 też nic nie mam, no ale... ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10440
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 22:22   

Agn napisał/a:
Tamaro, pamiętamy - był nieśmiały, ale nie głupkowaty. Grant mu nadał głupkowatość i to mruganie oczami. Nie i jeszcze raz nie. :P

Ale to nie głupkowatość, tylko skrajna nieśmiałość, znam to z własnych doświadczeń, więc będę Granta bronić do upadłego :? aż za dobrze wiem , co to jest nie umieć i nie móc wykrztusić z siebie słowa :?
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32965
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 03 Kwi, 2017 22:42   

Ja też, ale nieszczególnie chcę to oglądać. :P Edward nie był głupi, a w wersji Granta takie sprawiał wrażenie.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10440
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 07:59   

Eeetam :-P
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 26956
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 08:43   

Tamara napisał/a:
to nie głupkowatość, tylko skrajna nieśmiałość, znam to z własnych doświadczeń,
Ja nieśmiałość i to chorobliwą tez znam z własnych doświadczeń, nie wiąże się ona jednak z jąkaniem, mruganiem i przestępowaniem z nogi na nogę, a małomównością i wycofaniem - moim filmowym ideałem nieśmiałości jest Mateusz w wiadomej ekranizacji Ani z Zielonego Wzgórza :serce:
Ok, ja wiem, że to nie bohater romantyczny, ale idealny człowiek nieśmiały :oklaski:
HG też nim dla mnie bohaterem romantycznym nie jest, nie mogłam uwierzyć zresztą co ta rozważna w nim widzi - ale ja za tą wersją nie przepadam, przy pierwszym obejrzeniu uznałam ja za nietrafioną obsadowo (i w dużej mierze po prostu za starą), doceniłam ją dopiero znacznie później, jej humor i aktorów (Grant się do nich wciąż nie zalicza, tj. do tych docenionych :P ale Alan Rickman czy Hugh Laurie np. i owszem :mrgreen: Emmę ogromnie lubię - ale nie w tej roli).
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 26152
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 09:08   

BeeMeR napisał/a:
moim filmowym ideałem nieśmiałości jest Mateusz w wiadomej ekranizacji Ani z Zielonego Wzgórza :serce:

O tak, uwielbiam go :serce:
_________________

 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10440
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 13:42   

Dla mnie Grant to jedyny słuszny Edward , nic nie poradzę :mrgreen: i w ogóle wersja Anga Lee jest tą jedyną najsłuszniejszą wersją , serial jest bardzo miły, ale Willoughby :obrzydzenie: , Brandon, aczkolwiek :serce2: jest zbyt pełen życia i zbyt gadatliwy , Marianna ma krzywy zgryz , a Barton Cottage nie wiadomo czemu jest prawie ruderą :roll:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 3845
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 15:48   

Tamara, z głowy mi to wyjęłaś. :)

Wczoraj łyknęłam serial i jednak film to bardziej moja ekranizacja.

Stevens - no lepszy, ale mimo wszystko mam słabość do Hugh.

I ja już kiedyś pisałam, nie przeszkadza mi wiek Emmy Thompson w tej ekranizacji, a ze scenariuszem odwaliła taki dobry kawałek roboty. :)

Zresztą jak oglądałam nową "Bridget" i bawiłam się przednio, to też mi przyszło do głowy, że to pewnie zasługa Emmy w scenariuszu. :)
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10440
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 17:00   

Zdecydowanie też tak sądzę, nie przyłożyłaby ręki do chały .

Natomiast dużym plusem serialu jest panna Anna Steele , której brakowało mi w filmie , oraz pani Ferrars , chociaż tej drugiej jest zdecydowanie za mało :lol:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 32965
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 04 Kwi, 2017 20:48   

Willoughby jest ok, ale to rzecz gustu, o Brandonie już pisałam, krzywy zgryz u Marianny - toż to Angielka, nie Amerykanka. :P
A Barton Cottage - no to miała być chatka, miała mieć ciasnotę i niestety, powinna wyglądać bidaśnie. W filmie to taki po prostu dom jak dom, większy od mojego rodzinnego, a mam jednorodzinny.
Chatynka o wiele bardziej mi odpowiada, jest cudowny kontrast między tą chatką a Norland. Nie wspomnę też, że tym bardziej pasuje to, że panie gwałtownie musiały zmienić swój styl życia i zaakceptować to, że teraz będzie znacznie biedniej i ciaśniej. Dla mnie jest idealna, nie może wyglądać idealnie jak współczesne projekty, które czasem wyglądają jak tworzone z myślą o umeblowaniu z Ikei. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 10440
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 05 Kwi, 2017 08:16   

Ale w środku tynk odpada i zacieki są, krzywe nieszczelne futryny , pustka wieje z każdego kąta , a w książce jest wyraźnie napisane że dom był odnowiony i odświeżony przez Middletona , gotowy do zamieszkania łącznie z meblami , a nie taka bida :roll: wszystkie naprawy , reperacje itp zostały przed przyjazdem pań wykonane i dom był jak nowy .
A kontrast i tak jest jak się kto przeprowadza z rezydencji do domku wiejskiego , który zresztą obiektywnie rzecz biorąc wcale taki ciasny nie był, bo na dole były dwa saloniki , kuchnia i jadalnia bodaj, a na górze 4 sypialnie, bagatelka :roll: w filmie to niemal dwuizobwa chata , na dole odrapany ciasny niby-salonik, na górze ze dwa pokoiki i szlus :confused3: poza tym panie zabrały ze sobą bieliznę stołową i pościelową, srebra, porcelanę, książki, pianino Marianny (więc scena z ofiarowaniem pianina jest kompletnie wyimaginowana) - a jak wspomina Fanny były to bardzo cenne rzeczy i niektóre lepsze i ładniejsze niż należące do Norland - więc w codziennym życiu nie miały aż takiego kontrastu materialnego jeżeli idzie o wyposażenie domu .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.