PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Artykuły i wywiady
Autor Wiadomość
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Pią 09 Cze, 2006 19:56   

Obejrzałam sobie te teledyski z N&S, które Gosia dolinkowala i musze przyznać, że coś w sobie ten Wasz Rysio ma. Jak dla mnie najlepsze ma dłonie, takie delikatne i zmysłowe. Uśmiech miły, ale jakiś taki nie do konca otwarty i szczery, czyli nie dokładnie to co misie lubią najbardziej. Od Ewelinki mam dostać serial więc sobie jescze wyrobię zdanie do końca. Fajnie, że kręcą nowego Robin Hooda, rozumiem, że będzie kolejny temacik na forum jak już ten serialik wyjdzie ;)
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:10   

Wklejam część tłumaczenia artykułu z sobotniego The Daily Mail. Nad resztą jeszcze siedzę, ale skan który mam, jest troche ucięty, więc nie wiem, co z tego wyjdzie, bo chyba części będę musiała się domyślać. A, i nie wiem, jaki jest tytuł, bo też mam ucięty... W każdym razie jest tam cos o łuku. :wink:


Daily Mail
---
Richard Armitage sądzi, że jest zakochany, ale nie jest tego pewien. Spędził sześć miesięcy w Budapeszcie na planie Robin Hooda, więc sprawy są, e, dość delikatne. Mimo to, sam pomysł, że Richard może być zakochany prawdopodobnie przyprawi o apopleksje kilka tysięcy jego fanek.
Richard jest najgorętszym aktorem filmów kostiumowych od czasów Pana Darcy’ego w wykonaniu Colina Firtha. Kiedy zdecydowanie wkroczył w publiczną świadomość jako John Thornton , srogi właściciel fabryki w N&S, kobiety w środkowej Anglii mdlały – jednocześnie logując się tysiącami na forum BBC, by gorączkowo paplać a cudownym RA, jak go powszechnie nazwano. Wielbicielki, same siebie określające jako Armię Armitage’a, założyły od tego czasu własną stronę internetową, gdzie roztrząsają każdą najmniejszą plotkę o aktorze. Jego wyznanie miłosne zatem, może okazać się łakomym kąskiem.
„Sądzę, że jestem zakochany. Nie wiem,” mówi. „Spotykamy się od ponad roku. Zaprzyjaźniliśmy się jeszcze wcześniej, kiedy pracowaliśmy razem przy Cats, potem zaczęliśmy się spotykać. Ona jest tancerką, ale wolałbym nie ujawniać, jak się nazywa, bo na razie jestem jakby w zawieszeniu. W tej chwili wszystko jest bardzo delikatne, bo często mnie nie ma. Obawiam się, że jeśli przyjmę jakąś prace poza krajem, to wszystko się rozpadnie.”
Spotkałem się z Richardem w Muzeum Wiktorii i Alberta w czasie przerwy w zdjęciach na Węgrzech, gdzie złodzieje właśnie ukradli główne kopie Robin Hooda, za których zwrot producenci zaoferowali Ł 40.000. Richard gra złego Guya z Guisborne, więc Armia Armitage’a będzie mogła podziwiać go w rajtuzach (sygnał do mdlenia). Richard wydaje się całkowicie niespeszony swoimi wielbicielami.
„Często jestem pytany, czy to mnie odmieniło, ale wydaje mi się, że nie, ponieważ nie jestem rozpoznawany, więc nic o tym nie świadczy, poza listami, w których ludzie piszą, że podobała im się rola. Mam szczęście, bo moja twarz należy do tych, których ludzie nie poznają”.
Richard właściwie nie lubi swojej twarzy. „Myślę, że mam dziwną twarz. Zawsze chcę wyglądać, jak ktoś inny”. Ma rację. Jego twarz jest dziwna. Duży nos, małe usta, a mimo to jest niezwykle przystojnym mężczyzną; wysoki, o szerokich ramionach i przeszywających niebieskich oczach. Ale to jego ogromna uprzejmość robi największe wrażenie. „Mam żelazne zasady moralne,” mówi. „Wierzę, że istnieje – niezależnie od tego, czy to Bóg, czy nie – ktoś, kto mnie obserwuje i ma nadzieje, że mogę być najlepsza osobą, jaką potrafię być, a kiedy zbaczam z tej drogi, temu komuś się to nie podoba. ”
Richard martwi się bardzo o to zbaczanie. Żądza to część jego make-up. Oznacz to ciągłą walkę by pozostać wiernym. „Sądzę, że natura bawi się mężczyznami,” zauważa. „To nie fair, bo masz zwierzęcy instynkt, który chce byś uległ, a jednocześnie celem jest monogamia”.
„Zawsze są jakieś pokusy, ale przyzwyczaiłem się do tego. Nie sądzę, żeby kiedykolwiek miało się to zmienić. To typowo męska cecha, i niezależnie od tego, jak bardzo z kimś jesteś, instynkt pozostaje. Jestem święcie przekonany, że pogoń jest dużo bardziej ekscytująca niż sam akt. Naprawdę liczy się przygotowanie”.
Richard lubi wyzwania. „Jeśli nie musisz o coś walczyć, to nie warto tego chcieć. To taka mantra, że jeśli nie robisz czegoś każdego dnia, czegoś, co cię nieco przeraża, to nie żyjesz naprawdę. ”
Richard dorastał ze starszym bratem, Chrisem, w nowoczesnym domu niedaleko Leicester. Jego rodzice – John, inżynier, oraz Margaret, sekretarka (widzicie, jak nazywali się jego rodzice?)– twardo stąpali po ziemi i ciężko pracowali. Był samotnym dzieckiem, które żyło w świecie swojej wyobraźni i marzyło o przygodzie. Kiedy miał 14 lat przekonał rodziców, by posłali go do szkoły w Coventry, by mógł rozwijać swój talent muzyczny. W szkole panowały żelazne reguły, co podobało się Richardowi, który grał na cello (ode mnie: co to za zdanie?!?!). Mówi „Chyba potrzebuję takich ograniczeń. Dla tego tak bardzo podoba mi się kręcenie filmów – istnieje ograniczenie związane z miejscem i trzeba się z tym zmagać”. Przede wszystkim jednak, Richard musi się zmagać z samym sobą. „Nie czułem, że aktorstwo przychodzi mi naturalnie”. Podobało mi się to, kiedy byłem sam, ale jak tylko pojawiał się ktoś obok, żeby mnie oglądać, przestawało mi się podobać. Przed wyjściem na scenę pociły mi się dłonie i zaczynałem się trząść. Zawsze wydawało mi się, że ludzie albo mnie nie zauważą, albo pomyślą, że to nie jest zbyt dobre”.
-----

Przepraszam za literówki i wiem, że niektóre zdania są dosyć koślawe, ale sie spieszyłam i w zwiazku z tym momentami - wielka pusta panowała w mojej głowie.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:16   

Nie szkodzi Harry.
Ciekawy artykul!
Rys zakochany ? ;)
Moze cos wiecej o tej szczesciarze ? Fotka by sie przydala :lol:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:17   

A co sądzisz Gosiu o tym fragmencie o instynkcie...?
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:23   

Ale znamienny jest ten fragment:

„Mam żelazne zasady moralne,” mówi. „Wierzę, że istnieje – niezależnie od tego, czy to Bóg, czy nie – ktoś, kto mnie obserwuje i ma nadzieje, że mogę być najlepsza osobą, jaką potrafię być, a kiedy zbaczam z tej drogi, temu komuś się to nie podoba. ”

to znaczy, ze stara sie panowac nad instynktem (choc pewnie nie zawsze mu sie to udaje ;) )
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:26   

Jestem święcie przekonany, że pogoń jest dużo bardziej ekscytująca niż sam akt - nie ma co: prawdziwy chłop :cool:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:27   

Harry_the_Cat napisał/a:

A poza ty, chyba nie chciałabym, będąc ta przyjaciółką, przeczytać w gazecie, że ktoś mnie chyba kocha...[/b]

A po co się od razu deklarować? I zamykać sobie możliwość polowania... :twisted:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:28   

Wlasnie, a tyle wielbicielek dookola :lol:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:30   

No to ja chyba ne jej miejscu wolałabym, żeby nic nie powiedział o miłości publicznie. Mógł przeciez po prostu powiedzieć, że jest z kimś związany.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:32   

No moze, nie bede sie spierac :D
Moze faktycznie nie bylo to eleganckie.
ale to i tak sukces, ze o tym powiedzial, bo raczej utrzymuje swoje zycie prywatne w tajemnicy.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 20:57   

Wklejam kawałek nr 2 i tłumaczę dalej:

---

Po skończeniu szkoły, przyłączył się na 6 tygodni do cyrku w Budapeszcie, żeby dostać Equity card* i zaczął występować w musicalach. W wieku 21 lat zdecydował się wrócić do nauki w London Academy of Music and Dramatic Art. (LAMDA). „To był moment, kiedy nauczyłem się przegrywać. Pracowałem w teatrze wystawiającym musicale i brałem udział w przesłuchaniach do roli w Cats, do której przygotowywałem się przez 6 miesięcy. Powinienem dostać te rolę, ale tak się nie stało. To był duży cios – nie docenili moje ciężkiej pracy, która w to włożyłem. To było pozytywne przebudzenie ”.

[…]**

Richard zakochał się w koleżance z LAMDA. „To jedno z takich miejsc, gdzie się człowiek otwiera” mówi. „Kilka dziewczyn było już wcześniej. Jedna w szkole z internatem, moja pierwsza prawdziwa miłość, ale to nigdy nie rozwinęło się w nic fizycznego, bo moglibyśmy zostać wyrzuceni. To po prostu był taki fajny związek”.
„Ale z chłopakami to było tak, że jeśli skończyłeś 17 lat i nie miałeś jeszcze związku, w którym był seks (wiem, wiem, beznadziejnie to brzmi, w oryginale jest: proper sexual relationship), było ci wstyd i robiłeś wszystko, żeby to zmienić. Wszystkim się spieszyło, żeby to zrobić. Miałem 17 lat. To było z koleżanka ze szkoły, na wycieczce, spaliśmy w namiocie. W dalszym ciągu wydaje mi się to sexy, bo to był mój pierwszy raz. Nawet mi się za bardzo nie podobała. Następnego ranka wszystkim o tym powiedziała. Byłem zawstydzony. Nie śmiała się ze mnie, ale też mi nie pogratulowała. Pewnie myślałem sobie, że nie byłem zbyt dobry.”

Dziewczyna z LAMDA przetrwała college i do chwili, kiedy Richard, w wieku 23 lat, wstąpił do Rogal Shakespeare Company. „Staję się bardzo wrażliwy, jeśli chodzi o miłość w miejscu pracy. Myślę, że może zniszczyć to, nad czym pracujesz, a jeśli się nie udaje, to musisz odejść, więc wolę rozdzielać te rzeczy”.
„Udawało się w szkole aktorskiej, bo byliśmy wobec siebie bardzo otwarci. Ale nigdy nie myślałem, że to ta jedyna. Po skończeniu szkoły, próbowaliśmy nadal, ale w tym związku ogromne znaczenie miało to, kim byliśmy w LAMDA. Kiedy dopiero zaczynasz karierę musisz być stanowczy. Byłem tak skupiony na aktorstwie, że nie było już czasu na związek.”


*- nie mam pojęcia, co to jest Equity card.
** - ucięty jest jednak zbyt duży kawałek, żebym mogła się zorientować, co tam ma być. Ogólnie brakuje jakichś 8 linijek.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Ostatnio zmieniony przez Harry_the_Cat Wto 12 Wrz, 2006 21:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 21:24   

Dzieki Harry, niezwykle ciekawy artykuł :D

O Equity Card byla juz mowa w watku Rysia, chodzi o karte uprawniajaca do uprawiania aktorstwa. (karta członkowska brytyjskiego związku zawodowego aktorów, przeznaczona dla osób, które zamierzają poświęcić się karierze aktorskiej)
Acha, i tam powinno byc chyba LAMDA - London Academy of Music and Dramatic Art, przynajmniej taki skrot jest mi znany..
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
Ostatnio zmieniony przez Gosia Wto 12 Wrz, 2006 21:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11700
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 21:43   

Nawet mi się za bardzo nie podobała. Następnego ranka wszystkim o tym powiedziała. Byłem zawstydzony. Nie śmiała się ze mnie, ale też mi nie pogratulowała. Pewnie myślałem sobie, że nie byłem zbyt dobry - no mówiłam: prawdziwy facet.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 22:00   

I ostatni fragment:

---
Richard pakował właśnie pudła w jakimś magazynie, kiedy dowiedział się, że został przyjęty do RSC. „Dostanie tam pracy to kamień milowy”, mówi. „Kiedy zadzwonili, obok nie było nikogo innego. Strasznie się popłakałem, bo po prostu nie mogłem uwierzyć, że już nie będę musiał tam wrócić. W poniedziałek rano mogłem iść na próbę i zająć się Szekspirem.” Został w RSC przez 18 miesięcy, gdzie przez krótko związany był z członkiem ekipy obsługi sceny, ale nigdy nie miał okazji zagrać głównej roli. Zdecydował się na pracę w telewizji, gdzie przetrwał jako aktor drugoplanowy, którego obecność przeważanie pozostała niezauważona.
„Przez znaczną cześć czasu nie masz pracy. To dosyć przygnębiające, kiedy rodzina i przyjaciele ciągle pytają <<Czemu nie pracujesz?>>. Był taki moment, że nie grałem przez 18 miesięcy. Pracowałem w laser-gun place (nie mam pojęcia, jakie miejsce pracy można określić w ten sposób… - pracował w każdym razie tam, gdzie ma się do czynienia z pistoletami laserowymi.) i w teatrze przy dosłudze widowni. Nie miałem klinicznego przypadku depresji, ale byłem załamany. Mimo to chodziłem na zajęcia z aktorstwa, żeby ćwiczyć umiejętności”.
„W końcu, w czasie jednych z tych zajęć, coś się we mnie zmieniło. Miałem już wcześniej przebłyski, ale wtedy, podczas tych zajęć z jakimś amerykańskim reżyserem, coś naprawdę się zmieniło. Od tamtej chwili przestałem się bać, bo wiedziałem, że we mnie jest to coś. Wiedziałem, że mam możliwości. Wiem, że to brzmi jak frazes, ale to było jak narkotyk. Myślałem, że chcę znowu to poczuć, bo nie mogę tego robić w prawdziwym życiu. Że nie mogę tak płakać, bo to nie jest normalne. Wtedy właśnie poczułem, że naprawdę warto. (Za Boga nie wiem, o co chodzi w tej wypowiedzi…)
Pierwszy ważny moment w telewizyjnej karierze Richarda nadszedł, kiedy 4 lata temu dostał rolę w mini serialu Sparkhouse (BBC). Dzięki tej pracy dostał kolejną rolę, w serialu komediowym Cold Feet (ITV1). Potem, w 2004 roku, porwał serca Anglii jako silny, ale milczący właściciel fabryki John Thornton w N&S. „Przedtem nigdy nic nie zostało o mnie napisane”, mówi. Do tamtego momentu nie wiedziałem, czy to, co robię ma jakikolwiek efekt. Ale recenzenci dostrzegli w szczegółach to, co chciałem w tej roli przekazać. Aktorstwo jest jak narkotyk. To adrenalina.
„Któregoś dnia pracy nad Robin Hoodem robiłem coś, siedząc na koniu. Szła burza i koń był bardzo podenerwowany. Byłem przez to jak na szpilkach. Zagrałem całą scenę, a następnego dnia obudziłem się cały obolały. I to nie miało nic wspólnego z koniem, ale z tym, że cały dzień pracowałem, mając podwyższony poziom adrenaliny. Cały się trząsłem, zsiadając z konia. Adrenalina to narkotyk i czujesz, kiedy przejmuje nad tobą panowanie. Nie masz ciągle takich silnych wraże w prawdziwym życiu, prawda?”. Czyli jest uzależniony od aktorstwa, i nie zamierza porzucić swoich planów. To dlatego nie do końca jest pewny, jak to jest z ta miłością.
„Nie myślę o małżeństwie, szczególnie odkąd mój brat ma synka. Nie chcę być starym tatą, ale to bardzo dziwne. Kiedyś wydawało mi się, że jestem zbyt samolubny, żeby mieć dziecko, bo za bardzo koncentrowałem się na karierze. Potem myślałem, że nie powinienem o tym myśleć, dopóki nie będę miał stabilnej sytuacji finansowej. Ale przez moją pracę nigdy nie czułem się pewnie, jeśli chodzi o finanse”.
„To mnie przeraża – myśl, że któregoś dnia może będę musiał podjąć stała pracę, żeby móc utrzymać rodzinę. Brzmi to śmiesznie, biorąc pod uwagę, że 99% ludzi właśnie tak żyje. Ale obecnie mam ten komfort, że mogę przyjmować pracę, w której spełniam się artystycznie. Będę to przedłużał tak długo, jak tylko się da”.
Ma się spotkać ze swoją dziewczyną, a my rozmawiamy już dłużej, niż to było umówione. Ma do nadrobienia sześć miesięcy. Mówię mu, że mam nadzieję, że im się ułoży. Uśmiecha się tym, uśmiechem, który spowodował zatrzymanie bicia serc żeńskiej części Anglii. „Ja również”, mówi.

I żeby dopełnić obrazu ;) - artykuł jest opatrzony m. in takim zdjęciem:
---

Jest na końcu jeszcze dopisek,że RH rusza w październiku :D
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 22:44   

O kurcze!
Jakie piekne zdjecie :


Nie moge sie skupic na tekscie ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 22:52   

Ja sadze, ze w tym fragmencie mowi o tym, ze granie wyzwala w nim takie emocje, ktorych nie moze wyrazic czy przezyc w zwyklym codziennym zyciu.
I dlatego warto byc aktorem, bo moze zyc innym ekscytujacym zyciem.
Potwierdza to tez wzmianka o adrenalinie.

Swietny artykul! Dawno o Rysiu nic tak interesujacego nie czytalam :D
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 23:02   

A w jakiej gazecie to bylo ? I czy mozna ja kupic ? ;)

Jaka ładnie koszulka rozchylona na tej fotce :lol:
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 23:09   

Chyba The Daily Mail. Nie wiem, czy można kupić. Warto poszukać. Najgorsze jest to, że ja byłam w sobote w Anglii i nawet sie rozgladałam za artykułami jakimiś, ale nie byłam w stanie przejrzeć wszystkiego... :sad:
Znalazłam tylko taki krótki wywiad i gazetkę nabyłam, ale ten jest duzo ciekawszy, no i te fotki!
Ten, co mam w domku, też w wolnej chwili tu wrzucę.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 12 Wrz, 2006 23:47   

Jeśli chodzi o ceny, to mogę powiedziec, że magazyny kolorowe dla kobiet, to mniej więcej ok. 3 funtów. To tylko tyle.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
maenka 
maenka



Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 348
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008 14:03   

przeglądałam strony na necie i trafiłam na stronie RA taką wiadomość:

"Message from Richard Armitage, 22nd April 2008
Hi everyone,

This is a message of thanks for yet more gifts and good wishes that I have been receiving, I apologize if some of you have been waiting for responses but since United Agents relocation there has been a bit of a back log, but I hope to catch up with it all soon.

Before I say thanks, I have to 'rap knuckles' again. I am really sad that I have to write a message like this but needs must. I have been informed of continued angst amongst forum and fan base members, though various different channels and I want to ease any growing tensions if I can.

Obviously I have no evidence for problems nor will I take sides in any dispute. I have NO personal correspondence with any fan, fan base or forum, I have deliberately tried NOT to favour one over another. My ONLY contact is through these messages. Occasionally, in the past, I have responded to letters with minor personal additions when requested but I suspect this may be causing further problems. Any 'thanks' given have been because certain events, gifts, fund raising have been brought to my attention. If ever I have over looked someone or something, I sincerely apologize. I welcome any requests for 'commendations' and will do everything I can to oblige.

Charity endorsement will always be unofficial, which enables me to look at different charities when needs arise. Once again, if I am asked to endorse something, it is looked into properly and then I will decide if it is something I want to support. Usually it is because it is relevant to me.

So please, once more, let me implore you to put your grievances aside and enjoy the fun. If it stops being fun, then it must stop altogether. I am really proud to have such a united fan base and I love the fact that I can keep things informal and have contact with you all. I am determined this will not change but if it all falls apart because the 'foundations are cracked', it would be such a great shame. I do not favour one site over another which is why I have asked for my messages to be distributed to anyone who wants to post it. There is room for everyone.

I get quite a few very personal letters telling me how this community has helped them through difficult times or given them a great hobby, so I suppose the letters which tell me how upset the community has made them, is all part of the ebb and flow. I just ask you to look after each other, thats all. There are quite a few sensitive souls lingering out there which need protecting not to mention the younger members who are looking at you as role models. This angst goes against everything I believe in, I think you know that.

"To live and let live, without clamour for distinction or recognition; to wait on divine love; to write truth first on the tablet of one's own heart - this is the sanity and perfection of living."
~ Mary Baker Eddy

Thank you for:

Framed water colour of Me as Richard III (watch this space!)
Stationary Paper with My Name and Mrs A's name on it (scribble scribble)
Upwardly mobile Actors Survival Kit 'Track Suit' (To run away from angry fans!?)
Silver Gold Engraved ring (hidden in Easter egg nearly choked on it scoffing the chocolate!)
Junior Doctors Satirical Stories+ Phots of OZ (down under not Wizard of...)
Silver Bracelet hidden in Comfy insoles (nearly choked on it scoffing insoles!!)
Insect repellent and Herbal Cream (scratch scratch)
Stuffed toy Vixen and Pink Umbrella (animal not woman!!)
"The Iron King" by Maurice Duron (am guessing this isn't about pressing a shirt!)
Richard III by Horace Walpole (read it Love it)
CD's Demo CD's (Simon Cowell eat ya heart out)
The Taming of the Shrew by Willy Wagglestaff (no comment)
Adventures of Little Guy by Cherry T (is that alcoholic?)
Vitamin B ( for 'Blummin eck that does the trick')
Easter Eggs + Fairtrade bag for Life (choked on the bag scoffing the chocolate)
Easter Eggs and dark side chocolate (choked on the chocolate scoffing the...chocolate)
Chocolate Soap (really cleaned my mouth out!)
Hand knitted socks (bless her cottons!!)
Pen and Key Chain set (writing home)
Special Powers Thimble (to ward of evils)
2 Leap Year proposals (covered in Chocolate...)
Crucifix (to keep me safe!)

Probably a few more to follow.

Much Love
Keep up the good work and SHINE
RA"

Rozszarpują wszyscy go między siebie i nie dziwota..
m.
 
 
beatrycze 



Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 104
Skąd: z Południa
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008 15:22   

Tylko dlaczego tak mało gra?!!!
 
 
maenka 
maenka



Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 348
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008 17:03   

A tu link do strony na której podane są wszystkie napisane wcześniej do fanów wiadomości przez RA:
http://www.richardarmitageonline.com/messages.html

pokazuje, że oprócz niezłego wyglądu, pięknego głosu ma też niezłe poczucie humoru (w sumie jest Anglikiem).
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 06 Lip, 2008 17:25   

Te wszystkie info na bieżąco wrzucamy do "Informacje i Nowości" ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
maenka 
maenka



Dołączyła: 19 Paź 2007
Posty: 348
Wysłany: Pon 07 Lip, 2008 07:20   

beatrycze napisał/a:
Tylko dlaczego tak mało gra?!!!


No właśnie i to role przeważnie serialowe. Nie może się jakoś przebić do filmu jak to zrobił również boski (trochę na inny sposób ) James McAvoy. Co by nie powiedzieć rola Guya nie jest poważną życiową rolą. (Chociaż ekspertem nie jestem bo widziałam tylko fragmenty).
 
 
beatrycze 



Dołączyła: 20 Maj 2008
Posty: 104
Skąd: z Południa
Wysłany: Pon 07 Lip, 2008 09:22   

maenka napisał/a:
beatrycze napisał/a:
Tylko dlaczego tak mało gra?!!!


No właśnie i to role przeważnie serialowe. Nie może się jakoś przebić do filmu jak to zrobił również boski (trochę na inny sposób ) James McAvoy. Co by nie powiedzieć rola Guya nie jest poważną życiową rolą. (Chociaż ekspertem nie jestem bo widziałam tylko fragmenty).

Ja widziałam obie części .W całości jest fantastyczny,nadał tej roli bardziej ludzki wymiar,w całej historii to Jemu kibicowałam a nie Robinowi .Bez R.A. serial nie wart uwagi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.