Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 9262 Skąd: north london
Wysłany: Wto 08 Sie, 2006 11:45
Wczoraj miałam nareszcie okazję (dzięki Cait) zobaczyć tę słynną "krynolinową" ekranizację. Trochę o niej czytałam wcześniej, więc same krynoliny jakoś bardzo mnie nie drażniły, natomiast te kapelusze... O zgrozo!
Ogólnie stylistyka filmów lat 40 bardzo mi odpowiada i ten film świetnie się w ten klimat wpisuje. Ogląda się z przyjemnością, szczególnie pierwszą część filmu.
W drugiej połowie, jak na mój gust, za duzo wprowadzili zmian w stosunku do powieści - najbardziej szokujące chyba dotyczyły Lady Cathrine i jej odwiedzin u Bennetów. Tak, zdecydowanie drażniące było to jej rychłe błogosławieństwo dla związku Darcy'ego z Lizzy i cała ta akcja wysyłania jej na zwiady. Odebrało to moim zdaniem wiele dramatyzmu historii.
Nagłe bogactwo Wickhamów też wywołało u mnie mieszane uczucia...
Odnosnie natomiast aktorów - Greer nie pasuje mi do roli Lizzy, to prawda, ale gorzej wypadł sir Laurence - drażniło mnie trochę jego gestykulowanie i ... - przecież on wcale nie był dumny! Od razu wlepiał w Lizzy oczęta jak ciele! Jak mogła nie zauważyć??
Jane i Bingley - w porządku, ale bez jakichś uniesień.
Podobała mi się Caroline - taka zimna i sztywna. Generalnie obsada fajna.
W ogóle, mimo wielu zarzutów z mojej strony, film godny polecenia i chętnie do niego wrócę :grin:
_________________ Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Film po raz pierwszy widziałam jakieś 2 tygodnie temu (dzięki niezastapionej Aine) i muszę napisać że mi się nawet całkiem całkiem spodobał. Szczególnie interesujaca była przemiana pana Darcy'ego- od pierwszego poznania Lizzy, przez scenę pierwszych oswiadczyn, do ostatniej sceny gdy jego propozycja była przyjeta. Szczerze mówiąc nie widziałam chyba zbyt wielu filmów z sir Laurencem Olivierem, ale już po tym jednym muszę przyznać że był niesamowitym aktorem, a kilka gestów ze sceny pierwszych oświadczyn zauwazam w grze Cilina w wersji z 1995 r. W sumie film z 1940 r. jest wg mnie wart polecenia i ja sama do niego chetnie wrócę jeszcze kilka razy.
Wczoraj miałam nareszcie okazję (dzięki Cait) zobaczyć tę słynną "krynolinową" ekranizację. Trochę o niej czytałam wcześniej, więc same krynoliny jakoś bardzo mnie nie drażniły, natomiast te kapelusze... O zgrozo!
Stroje podobno wcześniej "pracowały" w "Przeminęło z wiatrem"...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11308 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 08 Sie, 2006 20:59
Bo tez i z "Przeminelo z wiatrem" mi sie kojarzyly
Teraz juz wiem dlaczego.
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
zaczęłam ogladac wczoraj, dotarłam do połowy!!!
jakie to cukierkowe, aż obrzydzenie bierze!!! Darcy bez wyarazu i tajemniczości, Jane za glośnia, a te suknie.......fryzury....kapelusze....garniaki....., matko gdzie to XIX wiek????? przypominało mi to Przeminęlo z wiatrem raczej
Ja tam mam sentyment do tej wersji. Po prostu traktuję ją z przymróżeniem oka.
Ale może to dlatego, że ja bardzo lubię kino lat 40 :grin:
Tak, myślę, że to jedyny sposób na przebrnięcie przez ten film. Przy takim nastwawieniu nawet może się podobać. Jeśli chodzi o Olivera to w scenie kiedy wychodzi po wyjaśnieniu sprawy z Georgianą gra naprawdę ślicznie i mnie ujął za samo serce
Za to przy pianoforte w Netherfield, to tak okropnie macha rękami i fircykuje, że jest nie do zniesienia...
lata 40. latami, ale D&U tutaj zostało ujete jako fircykowata komedyjka, też uwielbiam stare kino i moge je ogladać milion razy (szkoda, że mało tego teraz w tv)
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11134 Skąd: Hobbiton
Wysłany: Pon 05 Lut, 2007 17:15
w zasadzie w tych czasach wiekszość tematół traktowana była pobieżnie, a komedyjki zwykle były fircykowate. Wydaje mi się że to jest główny urok tych filmów...
Dołączyła: 30 Cze 2006 Posty: 9262 Skąd: north london
Wysłany: Pon 05 Lut, 2007 18:25
AineNiRigani napisał/a:
w zasadzie w tych czasach wiekszość tematół traktowana była pobieżnie, a komedyjki zwykle były fircykowate. Wydaje mi się że to jest główny urok tych filmów...
A o ile pamiętam, a nie mylę, to stroje były naprawdę z demobilu po Przeminęło z wiatrem. Mnie się w tej wersji podobała jej lekkość i wdzięk i pani grająca Lizzy, choć już na poczatku musiałam odciąć sobie myslenie, ze będzie miała ta ekranizacja coś wspólnego z klimatem powieści. Jak się odcięło - szło już gładziutko.
_________________ Życie jest tym, co ci się zdarza, kiedy pilnie robisz inne plany
Jednak na plus tej ekranizacji trzeba policzyć, ze była tam scena jak pani Bennet zastanawia się czym najlepiej kulinarnie dogodzić Darcy'emu i inne, których tak brakowało nam w tym następnych
ale na napisach na wejście jest napisane, że to nie jest dokladnie na podstawie powieści Jane Austen tylko na podstawie sztuki, którą ktoś napisał na podstawie powieści... czyli może stąd te przekłamania?
Lizzy była całkiem ok w tej wersji, ale Darcy to po prostu ciamajda.
Ledwo się pojawił na balu w Assambly nic nie zrobił, nic nikomu nie powiedzial (bo i też dopiero co wszedł!) a wszyscy ni z gruszki ni z pietruszki zaczęli wyzywac, że taki dumny. Myślalam ze umrę ze śmiechu. Jeśli ktokolwiek był dumny to na pewno nie Darcy!
Jednak na plus tej ekranizacji trzeba policzyć, ze była tam scena jak pani Bennet zastanawia się czym najlepiej kulinarnie dogodzić Darcy'emu i inne, których tak brakowało nam w tym następnych
no mi tez brakuje tego wszystkiego po kulminacyjnym momencie zareczyn. Chetnie bym sobie obejrzala wlasnie te obiadki i te wizyty panstwa Wickhamow w Pemberley, spotkania z lady Catherine after i inne takie smaczki codziennosci
teraz to jest "normalna cena",
a wersja jest ta sama co tutaj:
http://www.amazon.de/Stol...81035370&sr=1-3
tylko napisy polskie.
DVD dopiero wyszlo, weic jakis rok nie ma co liczyc na zmiany...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum