Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 21:27
Duzo humoru maja. Lubię tych dwóch detektywów, którzy są w zespole Beckett. I pani patolog bardzo sympatyczna.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 7227 Skąd: Harlan/Deadwood
Wysłany: Nie 31 Sty, 2010 22:22
Admete napisał/a:
Lubię tych dwóch detektywów, którzy są w zespole Beckett.
A, Ryan i Esposito. Irlandczyk i Latynos. Piękny duet. Śmiem twierdzić, ze osobno nie zwracaliby na siebie tyle uwagi Bardzo ich lubię, mają czasami fajne pomysły
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 17:31
Nadrabiam sobie White Collar i śmieję się w kułak przy następującej scence:
Peter: Powstrzymamy sedzię przed zabraniem domu Sullivanom, rozbierzemy ją z tej togi.
(Neal uśmiecha się znacząco)
Peter: Wiesz, o co mi chodzi! Jesli zajmiemy się nią wystarczająco mocno, włączy w to Fowlera.
(Uśmiech Neala staje się szerszy)
Peter: Wiesz, o co mi chodziło! Nie o TO mi chodziło!
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Pon 01 Lut, 2010 19:38
Ono obaj są cudni
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010 12:47
Nie mogąc się opędzić od fiołkowych oczu Nathana, wzięłam się za Castle. Nie jest to jakiś serial powalający na łopatki. Ot, kolejny z polepszaczy humoru typu White Collar, czy Life, gdzie mniej jest ważna fabuła, a bardziej konkretne charaktery. Tak oglądam sobie po jednym odcinku dziennie i czasami przyłapuję się na tym, że kolejne zagadki kryminalne mnie po prostu nużą, za to relacje Castle-Beckett mnie ożywiają. Trochę szkoda, bo ja jednak potrzebuję magii samej historii. Ale cóż, skoro nie ma co się lubi...
Rozczulają mnie trochę relacje ojciec-córka. To są takie mądre, wbrew pozorom, rozmowy. Napawają mnie optymizmem jeśli chodzi o kondycję ogólnie całego świata.
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Miałam takie same odczucia co do Castle i teraz oglądam raczej sporadycznie, jak trafię jakiś odcinek na Universal Channel. Ale od czasu do czasu miło się ogląda.
No ja drugą serię już porzuciłam bo i pierwsza mnie jakoś nie porwała. Wolę Lie to me.... a nie mogę oglądać wszystkiego. No i Life było milion razy zabawniejsze...
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 7227 Skąd: Harlan/Deadwood
Wysłany: Wto 09 Lut, 2010 13:46
A ja lubię Castle'a i oglądam regularnie. Nie przeszkadza mi jego lekkość i dość łatwe zagadki. Oglądając koncentruję się właśnie na całej czwórce bohaterów z posterunku i relacjach Castle'a z rodziną
z tego co czytałam, to ostatnio z oglądalnością jest chyba lepiej, więc może ocaleje. W Castle motywem miało być chyba morderstwo matki Beckett, ale nie wiem czy rzeczywiście tak było. Za mało odcinków oglądałam.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Pon 15 Lut, 2010 14:31
Ja chcę V i FF, lubię też The Forgotten - nie mam pojęcia, dlaczego miał niską oglądalność. Miał potencjał ładnie się rozwinąć. Szkoda...Co do Spn - tak bardzo się przyzwyczaiłam do myśli, że będzie tylko 5 sezonów, że nie wiem, czy mam ochotę na dalsze.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 15:39
Numb3rs się kończy...Za tydzień ostatni odcinek i podobno serial już się więcej nie pojawi. Przywiązałam się do bohaterów...
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 15:43
To jest taki specyficzny serial. Zawsze go lubiłam...Rozkręcał sie w drugim sezonie, wymienili część obsady, pojawiły sie nowe postacie - Colby i Megan...Potem jeszcze Nikki i Liz. Fajną postać miał Lou Diamond Phillips - pojawiał się gościnnie jako ageny Ian Edgerton.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 16:04
Nie mam pojęcia, dlaczego amtematyka wam się nie podobała Ja to właśnie lubiłam
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 16:09
Fajne były braterskie relacje i ładnie, naturalnie opowiedziany związek Charliego i Amity.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010 16:15
Alez nie namawiam Larry ( astrofizyk ) był zawsze cudny i lubiłam tatudia Eppsa Na Colbiego mio było zawsze popatrzeć I miał zaskakującą szpiegowską historię
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum