Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 11381 Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009 19:52
Trochę pomieszane style, ale ciekawe. Czy to galeic?
_________________ Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.
Adresy moich blogów:
I believe we have already met Strona North and South by Gosia
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 7227 Skąd: Harlan/Deadwood
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009 20:00
Ja nie Praedzio, ale ponieważ mi się piosenka spodobała, to sobie poczytałam o zespole Runrig i wychodzi że tak, tę piosenkę śpiewają w języku gaelickim.
Ten pan z drugiego sznurka Praedzia tez mi się spodobał; pierwszy raz słyszę taką mieszankę: język polski, muzyka etniczna, trochę własnie indyjska. No i facet faktycznie ma ciekawy głos. Trzeba będzie się rozejrzeć za płytą jak wyjdzie
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009 20:01
Runrig to ja dzięki Aragonte poznałam - takie mam wrażenie.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 02 Cze, 2009 23:08
Runrig to jest słynny zespół szkocki śpiewający między innymi w szkockiej odmianie gaelicu. Primavera zapewne więcej może powiedzieć na temat tego zespołu, bo jest od lat jego wielką fanką. Chyba parę "Runrigów" przewinęło się w wątku celtyckim.
No, a tego Rudasia to jak już powiedziałam - pierwszy raz w życiu usłyszałam i szczęka mi w dół opadła. Niesamowita barwa głosu - i świetne wykonanie orientalnych motywów.
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Zespół pochodzi z Bialorusi, ale swych korzeni szuka o wiele dalej. "Kriwi" to nazwa starożytnego plemienia, które przed tysiącami lat przybyło z Indii na tereny obecnej Białorusi. Ślady ich unikalnej kultury przetrwały w niektórych regionach kraju do dziś. W języku tego plemienia "kriwi" oznacza źródło lub bukłak z wodą.
Podobnie jak nazwa zespołu, również jego muzyka jest wieloznaczna i tajemnicza. Członkowie grupy swój styl opisują z angielska jako "Authentic? World? Folk? Experiment?". Rzeczywiście, wszystkie te elementy można znaleźć w ich muzyce, która łączy charakterystyczny białoruski śpiew "na gardle" z brzmieniem instrumentów tradycyjnych (liry korbowej, kozy, fujarki, smyka, trąby, bębnów) i nowoczesnych (gitary, keyboardów, samplerów). Efekt jest próbą nawiązania dialogu pomiędzy mistyką ludową i nowoczesną.
Zespół powstał w 1996 r. Jest kolejną "emanacją" białoruskiego folku, zjawiska niezwykle ciekawego, ponieważ w jego obrębie dochodzi do szczególnie intensywnych interakcji pomiędzy wartościami kultury Zachodu a poszukiwaniami własnej tożsamości w oparciu o autentyczne, zachowane jeszcze w dużej mierze bogactwo rodzimego folkloru.
Dodam jeszcze tylko od siebie, że miałam okazję widzieć tę grupę na Festiwalu Muzyki Młodej Białorusi "Basowiszcza", któy co roku odbywa się w mojej miejscowości.
P.S. Whoo Hoo!!!! Właśnie się dowiedziałam, że w tym roku na Basowiszczach pojawi się Pałac!! Yes!! Yes!! Yes!!
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 16:24
Wczoraj w Warszawie na Barce Herbatnik w Porcie Czerniakowskim dał swój koncert polski zespół Sarakina. Hm, nawet nie wiedziałam, że w większości panowie pochodzą z Białegostoku. Aż mnie duma rozpiera.
Info o zespole:
Zespół SARAKINA wykonuje muzykę, która jest najbliższa określeniu etno-jazz. Kompozycje i aranżacje z wpływami muzyki bałkańskiej, klasycznej, cerkiewnej, współczesnej, jak i z elementami improwizacji jazzowej przenoszą klimaty etniczne do muzyki artystycznej. Zespół tworzą profesjonalni muzycy, absolwenci i studenci wyższych szkół muzycznych. Grupa istnieje od 1999 roku, na koncie ma dwie płyty.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 20:18
Lubie takie klimaty.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Nie 05 Lip, 2009 20:38
To dobrze. Zabierz
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Godzinę to sobie świetną wybrali - ja do pracy mam rano iść
_________________ Fingin is dead...
Istnieje większa ciemność od tej, z którą walczymy.
To ciemność duszy, która zgubiła swoją drogę.
Wojny tej nie prowadzimy przeciwko mocom i zwierzchnościom, ale przeciwko chaosowi i rozpaczy.
Gorsza od śmierci ciała jest tylko śmierć nadziei, śmierć marzeń.
Temu zagrożeniu nie wolno nam nigdy ulec.
Przyszłość jest wszędzie wokół nas. Czeka na chwile przemian, które narodzą się z chwil objawień.
Nikt nie wie jak będzie wyglądać ani dokąd nas zawiedzie.
Wiemy tylko, że zawsze rodzi się w bólu. (G'Kar, Babylon 5)
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pon 03 Sie, 2009 20:20
A ponoć na dniach jakoś Żywiołaki byli w radiowej Trójce - przedstawiali swoją prywatną kolekcję muzyczną w programie Artura Orzecha. Że też to przegapiłam.
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Że ja przegapiłam, to nic dziwnego - nie słucham radia... poza tym mogło to być po9d koniec zeszłego pracowego tygodnia, a wtedy to byłam wyłączona z życia i uziemiona w pracy
_________________ Fingin is dead...
Istnieje większa ciemność od tej, z którą walczymy.
To ciemność duszy, która zgubiła swoją drogę.
Wojny tej nie prowadzimy przeciwko mocom i zwierzchnościom, ale przeciwko chaosowi i rozpaczy.
Gorsza od śmierci ciała jest tylko śmierć nadziei, śmierć marzeń.
Temu zagrożeniu nie wolno nam nigdy ulec.
Przyszłość jest wszędzie wokół nas. Czeka na chwile przemian, które narodzą się z chwil objawień.
Nikt nie wie jak będzie wyglądać ani dokąd nas zawiedzie.
Wiemy tylko, że zawsze rodzi się w bólu. (G'Kar, Babylon 5)
Dołączyła: 25 Mar 2007 Posty: 9519 Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009 18:52
Ostatnio w samych egzotykach siedzę (nie licząc standardowo celticów ). Ktoś tam kiedyś polecał niejaką Azam Ali. Tak na szybkiego info o niej można znaleźć tu: http://iplay.pl/muzyka/azam+ali,69717/biografia Jest tam odnosnik do jej strony a także do myspace'a.
W łapki wpadła mi płyta zespołu Vas, gdzie ta pani się wokalnie udziela pt. In the Garden of Souls. Jakkolwiek Azam Ali głos ma niebiański, to stwierdzam, że z całej płyty do gustu przypadł mi najbardziej utwór instrumentalny: Lila
_________________ Nie bój się cieni. One świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło.
Dołączyła: 18 Maj 2006 Posty: 13194 Skąd: Babylon 5
Wysłany: Sro 05 Sie, 2009 19:16
Możliwe, że to ja polecałam, bo mam od dość dawna - zarówno Azam jak i Vas Nie pamiętam jednak, które płyty mam.
_________________ „I am a Ranger! We walk in the dark places no others will enter."
"From the stars we came. To the stars we return. From now, till the end of time."
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum