PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Gosia
Sob 08 Mar, 2008 18:45
Oniegin
Autor Wiadomość
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 15:25   

Przeprowadziłam badania na ten temat i ja czytałam przekład Tuwima. Jako autorzy są wymienieni on i Ważyk, czyli cyba Tuwim niektóre fragmenty i uzupełnili Ważykiem. Jako trzeci to był chyba Andrzej Sycz- to pprzekłąd najbardziej dosadny.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 16:03   

Ja mam przekład Leopolda Blumentala ("Leo Belmonta") i nie narzekam. :-D
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10117
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 16:57   

Ach, dzięki za badania :)
Przejdę się do biblioteki jutro i po prostu wezmę, jakie mi dadzą. Mam już film, ale chyba najpierw przeczytam..
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 17:15   

Ja mialam w reku dwa tlumaczenia, ale skoro zamieszczalam na forum fragmenty w przekladzie Ważyka, z tego wynika, ze ten wlasnie przeklad podobal mi sie bardziej.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 18:38   

Gunia napisał/a:
Ja mam przekład Leopolda Blumentala ("Leo Belmonta") i nie narzekam. :-D

:mysle: Może ten trzeci to był Blumentala. Guniu, a jak się u ciebie pierwsza zwrotka kończy?
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 18:53   

Cytat:
Półtrupa bawić garścią słów.
Poprawiać mu poduszki znów,
Smutnie podawać mu lekarstwo,
Wzdychać i myśleć w duchu wraz
Kiedyż cię diabli wezmą raz!

O to chodzi?
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
nicol81 



Dołączyła: 01 Paź 2006
Posty: 3325
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 07 Lut, 2008 18:57   

Dzięki. :mrgreen: To ten trzebi był chyba jednak Sycza...
 
 
trifle 



Dołączyła: 29 Maj 2006
Posty: 10117
Wysłany: Nie 10 Lut, 2008 19:25   

Przeczytałam i obejrzałam. Może o poemacie nie będę się wypowiadać, a od razu o filmie. Bardzo, ale to bardzo podobał mi się Ralph jako Oniegin. Idealnie zagrał to znudzenie, zobojętnienie, niemożność silniejszego czucia. Trochę mi się kojarzy z młodym Kordianem - i przypomina mi się z jaką gorączko czytałam ten dramat w liceum..
Nie jestem przekonana do Liv i Toby'ego. Liv miała momenty lepsze i gorsze. Czasami miałam wrażenie, że jej Tatiana jest jakaś niedorozwinięta, zwłaszcza jak tak jawnie wpatrywała się bez słowa w Eugeniusza :roll: Ostatnia scena świetna, ale nie rozumiem, po co była ta scena łóżkowa z mężem.. A Toby - do czasu było w porządku, ale zniesmaczyła mnie jakoś scena, kiedy wykrzykuje do Oniegina, że "zgody nie będzie" takim płaczliwym głosem. To nie było udane moim zdaniem :roll:
Cały film - trochę dziwny klimat, akcja na wsi - jakby poza resztą świata, bardzo intymnie ukazana (jeśli tak mogę powiedzieć). Mnóstwo melancholii i smutku płynie z tej historii. I pustki. Bo chyba właśnie takie było życie Oniegina - puste.
Nie umiem powiedzieć, czy dobrze oddany jest duch Puszkina, choć ledwie wczoraj skończyłam czytanie - nie do końca mi się ta lektura podobała, nie wszystko do mnie dotarło, film zdecydowanie silniejsze wrażenie na mnie wywarł i z pewnością będę do niego wracać.
Zdjęcia - są przepiękne. Cudowne ujęcia nad wodą, zwłaszcza to jak Oniegin leży na pomoście z jedną nogą i ręką w wodzie. No i Tatiana na łyżwach - niesamowita.
Włączyłam sobie wygaszacz, który tutaj ktoś podał (Gosia? :kwiatek: ) i tam są właśnie najlepsze ujęcia. Świetne.
_________________
Spieszmy się kochać wypłatę, tak szybko odchodzi.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27216
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 05 Sty, 2010 10:31   

Pomyślałam, że sprawdzę, czy nie ma wątku - jak znalazłam to wklejam moją recenzję:

Oniegin (1999)

Film obejrzałam już dobrą chwilę temu, ale nie zdążyłam jeszcze o nim napisać. A odczucia mam mieszane. :roll:

TJ - film mnie zachwycił obrazami, swoją malowniczością, w zasadzie od pierwszego do ostatniego kadru:


Postaci - cudne :mrgreen:
fantastyczne stroje, charakteryzacja taka, że cud, mniód i orzeszki, gra też bardzo dobra (jeden aktor mnie nieco wkurzał, :roll: ale o tym na koniec) z czego najbardziej na uwagę zasługują:

Oczywiście tytułowy bohater - a w tej roli Ralph Fiennes



Jego przyjaciel, Lensky - wspaniały Toby Stephens :serce: , tworzący piękne przeciwieństwo wprowadzające sporo życia do filmu wraz ze swoją trzpiotowatą wybranką



Ukochana-nie ukochana Tatiana - eterycznie snująca się po ekranie Liv Tyler



Oraz sporo innych, ciekawych figur:


No ale te piękne, wysmakowane wnętrza mają też wadę - są tak puste, że aż strach, a poza tym, jak w zimie zamarzali w Haddon Hall, to co dopiero w carskiej Rosji, więc niewiasta siedząca samotnie w takiej sali balowej budzi co najmniej niedowierzanie.... :roll:


Oczywiście inne wnętrza kipiące pięknymi bibelotami lub zapełnione aktorami w pięknych strojach są również:



No a wkurzał mnie niestety Ralph Fiennes jako tytułowy Oniegin, bo cały czas sprawiał wrażenie, jakby miał zatwardzenie, :roll: nie umiał mnie ani trochę wzruszyć, ani sprawić, żebym uwierzyła w tą wielką miłość. Oj, panie Fiennes, rozczarowałam się mocno :(
_________________

 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Wto 05 Sty, 2010 17:44   

Mam zupełnie odwrotne odczucia :mrgreen:
Fiennes wspaniały jako aktor (choć postać paskudna), na Toby`ego w ogóle nie zwróciłam uwagi ;)
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Czw 07 Sty, 2010 19:33   

Oniegina oglądałam niedawno, gdy miałam "czas" na Fiennes'a. Wydaje mi się, że to jedna z jego lepszych ról. Zatwardzenie :wink: oddaje jego pustkę, zmanierowanie i zblazowanie. Gorzej odebrałam Liv, chyba wolałabym inną aktorkę w tej roli, bo czasami miałam wrażenie jakby jej Tatian była lekko niespełna rozumu, zwłaszcza przed ślubem.
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.