PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Autor Wiadomość
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 17:19   

Ja dopasowuję dietę do swoich aktualnych potrzeb :wink: Złości mnie tylko, kiedy dostaję produkt niezgodny z opisem albo taki, w którym zalęgły się mole :-P

Tumblrowe gify, które mi się właśnie przypadkiem znalazły:


Pewnie listę dałoby się zwiększyc, ale te jak najbardziej mi tu pasują :twisted:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 19:21   

Aragonte napisał/a:
Kolejna fanowska wersja zakończenia Hwayugi, która porządkuje różne sceny, które siostry Hong umieściły w nieodpowiedniej kolejności, no i dodaje to, co "zapomniały" dodac albo umieściły tylko w trailerze :-P

Dokładnie tak :oklaski: Przy czym gdyby komuś miało być za słodko (*nie tak słodko jak myślisz, jako rzecze Penelope Cruz :mrgreen: ), odcinek w zaświatach mógłby być mhhhoczny i pełen walk o epickim wymiarze.
Poszłam za ciosem i tłumaczę 19, choć serca do tego nie mam za grosz.
Te gify :mrgreen: :mrgreen:

Z bardziej przykrych wieści: nie żyje Oh Min Ki, aktor grający króla Taejo w ML, gangstera - wroga Jun Ki w Two Weeks. Przyznał się do gwałtów, o które oskarżyło go aż osiem kobiet :obrzydzenie: Przeprosił. Potem znaleziono go powieszonego w piwnicy własnego domu.
Wszystko razem byłoby niezłym kryminałem, gdyby nie było wstrętną rzeczywistością.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42541
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 19:52   

Nie kojarzę człowieka, ale to szokująca wiadomość. Aktor grający w Cross - ten starszy, którego zawsze lubiłam, też ma jakąś sprawę tego typu. Właśnie zabili jego postać w serialu.

http://asianwiki.com/Cho_Jae-Hyun

https://www.theguardian.c...-ki-south-korea
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 20:23   

Czytałam o tej śmierci na Soompi - no cóż, byłoby mi go szkoda, gdyby nie te 8 gwałtów :?

Trzykrotka napisał/a:
Dokładnie tak Przy czym gdyby komuś miało być za słodko (*nie tak słodko jak myślisz, jako rzecze Penelope Cruz ), odcinek w zaświatach mógłby być mhhhoczny i pełen walk o epickim wymiarze.

Jestem za :excited: W tym fanfiku, który ci podesłałam, nie opisano tego jakoś dokładnie, ale było zaznaczone, że jednak nawet dla Oh Gonga to nie była jakaś bułka z masłem - było potrzebne 99 starc, jeśli dobrze pamiętam, i ofiara z jego własnej krwi.
Podobało mi się, że były jakieś nawiązania do pierwowzoru, w tym np. podkreślenie, że w wymiarach boskich czy duchowych, gdzie znalazł się SOG i jego towarzyszka, czas płynął inaczej i kilka dni okazywało się np. 8 latami. Ja bym sobie chętnie przeczytała porządnie napisaną historię Oh Gonga - z rozwiniętymi wątkami przeszłości, teraźniejszości i tym, co może byc - ale na siostry Hong już wolę nie liczyc :-P

Trzykrotko, jaki avek :serduszkate: Jednak ten 19. odcinek miał swoje zalety :wink:
I jeśli faktycznie jakiś chirurg maczał palce (rękawiczek) w przemianie przedwojskowego Lee Seung Gi w powojskowego, to odwalił kawał dobrej roboty :wink:

I plotka z Soompi , nie wiem, czy prawdziwa:
Cytat:
BTW someone on LSG-OYS shipping thread mentioned that there's a rumor that Winter General claimed the car scene was not supposed to be the ending. Due to time constraint, they had to show it as the ending and apparently for Japan airing, they may change it. No idea how true this rumor is.


Idę kończyc YAAS, jestem już w 19. odcinku (nie przewijałam i nie wyszywałam :wink: ).
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 21:40   

Policyjny dzień sportu i LSG, który BIEGA już był? :excited:

Aragonte napisał/a:


Trzykrotko, jaki avek :serduszkate: Jednak ten 19. odcinek miał swoje zalety :wink:

Miał, przez 15 minut :roll: To ujęcie łapałam w locie, bo trwało nanosekundę, ale udało się :serduszkate:
Nie zdziwiłabym się, gdyby plotki z zakończeniem były prawdziwe. A co tam, dali cokolwiek po prostu :bejsbol: dla dopełnienia czasu antenowego.
Żeby się nie wkurzyć idę sprawdzić, czy 2 następne odcinki dramy My Husband Oh Dae Jak będą równie fajne, jak poprzednie dwa.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Nie 11 Mar, 2018 21:51   

Trzykrotka napisał/a:
Nie zdziwiłabym się, gdyby plotki z zakończeniem były prawdziwe. A co tam, dali cokolwiek po prostu dla dopełnienia czasu antenowego.

Trochę tak to wygląda, nie? :roll: Na wymuszony umową PPL Mercedesa (i pewnie producenta okularów), jak ktoś podsumował na Soompi :roll:

Trzykrotka napisał/a:
Policyjny dzień sportu i LSG, który BIEGA już był?

Był, był, to chyba było w 15. odcinku :D

A bohater LSG właśnie rozwalał komputery policyjne na oczach prokuratorów z taką kontrolowaną furią - nonono, normalnie proto-Małpa :mrgreen: Może to nie jest najlepsza rola LSG, ale muszę przyznac, że on ma potencjał (IMHO) i dobrze wypada w emocjonalnych scenach.
Ogółem YAAS mi się nadspodziewanie dobrze ogląda. Nie oglądam go dla romansu (zwracałam uwagę nie tyle na kissy, bo one były na razie wprowadzane trochę od czapy :-P ale np. na bardzo ładne przytulenia :serce: i wygranie w różnych scenach uścisku dłoni - a dłonie LSG to ma ładne :wink: ), ale dla przyjaźni młodych, frenemy/bromance dwóch panów, no i oczywiście Seo Pan Suka :mrgreen: :serduszkate: który świetnie wygląda i w mundurze, i bez niego :serce2:

Edit: zerknęłam sobie na jakieś stare wpisy o YAAS i wygląda na to, że częśc Was YAAS strasznie zjechało, ale mnie się w sumie podoba - nie to, że bezkrytycznie, ale podoba - nie spodziewałam się dramy wszechczasów, to pewnie mi pomaga :wink: Pewnie rzutuje też na moje odczucia fakt, że oglądam tuż po Hwayugi, ze świeżą ciekawością, co też LSG potrafi pokazac w innych rolach. I owszem, jego bohater bywa palantem, ale jakoś bardziej patrzę na to jak na efekt nieprzepracowanej traumy - ten bohater nie mógł byc normalny w tych okolicznościach, mam wrażenie :mysle: Przed śmiercią matki psychiczny się nie wydawał - ot, zwykły nastolatek - więc traktuję tę przejściową palantowatośc jako efekt traumy (tak samo jak bezsennośc i zasypianie przy kreskówkach/telewizji).

Edit: obejrzałam finał YAAS :mrgreen: Ostatnie kissu było ładne, tj. wreszcie takie, jakiego się spodziewałam po LSG i jego, ekhm, umiejętnościach w tej dziedzinie :rumieniec: :wink:
Materiał poglądowy dla Trzykrotki (bo pewnie ona zechce dokonac porównań, czy technika LSG zmieniła się od 2014, kiedy był ledwie proto-Małpą, do 2018 roku, kiedy już został Son Oh Gongiem :wink: ) w linku poniżej :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=MX5U0k774J8
Pan Suk chichoczący nad listem i mruczący coś o "nieśmiałych króliczkach" - cudny :lol: Szkoda, że w roli Zuego nie wystąpił pan z CH/NL i mnóstwa innych jeszcze dram, bo główny zuy z YAAS był mocno taki se :roll:

Ale generalnie seans oceniam jako przyjemny - akceptuję pewną dozę dramowej sztampowości, przymykam na to oko i już, a czasem chichram się przy typowo dramowych konceptach typu obowiązkowy prysznic bohatera :lol: Nie przeszkadzało mi to, że wątki romantyczne pojawiały się i znikały - toż to nie rom-com, nie to było tam najważniejsze i nie o to w całej dramie chodziło, w dodatku nie było tam ani prawdziwych Drugich/Trzecich ani jakichś dramatoz, ewidentne było, kto z kim będzie w końcu - to co to gmatwac? :wink: Nie było tu żadnej zagadki i wcale jej nie oczekiwałam. Zresztą ostatnio doszłam do wniosku, że w sumie na ogół wolę dostac w dramie dokładnie to, czego oczekuję :twisted:

Jakiś fanvid z YAAS:
https://www.youtube.com/watch?v=GlWzmg4J9VA

O, znalazłam swoje ulubione chyba ujęcie z dłońmi bohaterów :serduszkate: To ze sceny tuż przed przesłuchaniem tej okropnej córki kongresmena:
https://www.youtube.com/watch?v=BE-Nt2xjLBU
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30792
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 12:15   

Moon & Sun odc. 4

Badukowe mądrości w rozmowie rodzeństwa o kandydowaniu (zaniechaniu kandydowania) na księżną:

brat: Czy wiesz, że nieoficjalnie wybrano już przyszłą żonę księcia? Udawaj, że jesteś chora, żeby uniknąć procesu selekcji. Pamiętasz jak uczyłem cię, jak grać w baduk, jakie były rzeczy, które musiałaś zapamiętać?
"Pi Gang Ja Bo" - Kiedy opozycja jest silna, najpierw stwórz plan, żeby pozostać bezpiecznym.

siostra: Nie mogę tego zrobić. "Il Su Bul Tweh" Rzecz, która została gdzieś położona, nie może zostać ruszona ani zabrana.
Jestem pewna, że mnie tego nauczyłeś, prawda? Ludzkie serce jest takie same. Serca także nie można tak łatwo zmienić.

(zapewne przed AM88 nie zwróciłabym na to uwagi ;) Jak i na krzyżowy problem matrymonialny - gdyby którejś parze (księciu z panną lub księżniczce z bratem panny) się udało wejść w związek małżeński - druga para ma przerąbane ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 12:17   

To ujęcie z dłońmi jest bardzo piękne :kwiatek:

Oto materiał poglądowy z tumblra, glównie Aragonte będzie zainteresowana :kwiatek:
LSG po Hwayugi znakomicie wygląda
http://sincerelywithheart...g-gi-march-2018

W ramach ciekawostki: oto współczesna wersja joseońskiego kukusia
https://brainless-out.tumblr.com/post/171589445536/ohmyfuckinggggggggggggggggaaaaaaaaawwwwwwd
Udana, moim zdaniem. YSY we wszystkim ładnie, jak niegdyś LMH z kucykiem Generała do t-shirtów :serduszkate:

Recenzja z Hwaugi autorstwa overthinking
https://overthinkingkdrama.tumblr.com/

Edit:
BeeMeR napisał/a:

Badukowe mądrości w rozmowie rodzeństwa o kandydowaniu (zaniechaniu kandydowania) na księżną:

świetne :excited: W ogóle nie pamiętałam, że było tam coś takiego. Chyba sobie wybiórczo powtórzę to i owo.
Zbliżasz się do końca dzieciowych odcinków :kwiatek:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 12:35   

Trzykrotka napisał/a:
Oto materiał poglądowy z tumblra, glównie Aragonte będzie zainteresowana :kwiatek:
LSG po Hwayugi znakomicie wygląda
http://sincerelywithheart...g-gi-march-2018

Prawie na zawał przez ciebie zeszlam - jakie piękne ujęcia, aaaa :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30792
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 12:44   

Trzykrotka napisał/a:
Zbliżasz się do końca dzieciowych odcinków
Jeszcze 1,5 odcinka ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 16:04   

To teraz będzie hardkorowo :?


Tutaj jeszcze jedna sesja LSG, ze STAR1 - uwaga na stan serca, Aragonte :serduszkate:
http://couch-kimchi.com/2...december-star1/
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 16:18   

Trzykrotka napisał/a:
Tutaj jeszcze jedna sesja LSG, ze STAR1 - uwaga na stan serca, Aragonte :serduszkate:
http://couch-kimchi.com/2...december-star1/

Awwwwwww :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
*szybko magazynuje wszystko, co się da, na komórce*
Piękne zdjęcia :serce2:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Pon 12 Mar, 2018 22:32   

Na Soompi wraca sprawa niewyjaśnionej przekonująco IMHO (brawo, siostry Hong, pfff :roll: ) zdrady, której doświadczył w odległej przeszłości SOG i która doprowadziła do jego uwięzienia i braku zaufania do liudzi.

Cytat:
I thought they explained this with the story about him stopping the smoke from the mountains and how he did it for attention, not for humankind's sake, and that's why he was punished and the humans didn't care?

I think it says something about how much this drama resonated with people (and how empty the ending left us) that this thread is still going strong over a week after the finale aired. :heart:

Cytat:
The betrayal was such a huge motivation for OG, explaining why he was the way he was, that it deserved more than a one passing mention. There should have been flashbacks and more depth and more detail. Also, it's inconsistent and contradictory to what was mentioned about it previously - it was said that OG was betrayed by A HUMAN (one specific) not humans - also OG never adressed it whenever SM asked; it also doesn't explain why OG was so affected by the mermaid story. The thing is that throughout the whole story it was shown that this betrayal hurt him deeply, so much that it created a lasting disdain for humans in him. The disdain and hurt was deep but then MW said that OG didn't do it because he cared for humans so logically their betrayal shouldn't have hurt him much. However, the mermaid tale and also how he advises BJ to seek revenge and how he despises humans show that he was hurt. You can get hurt only when you care. Even OG himself said that himself. Therefore this is a huge writing mistake on Hong Sisters' part. Finally, your character mainstory isn't something you mention in the last episode, at a point where it doesn't even matter anymore, like a by-the-way.
https://forums.soompi.com/en/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=https://i.imgur.com/qVGXnD6.png&key=4b40ba6db548403974ee2722c44ec244572eb7a408992900b8dbb9da9acc2504


Cytat:
Actually the word used for human and humans is almost same....so it was just an assumption by the subbers that it was a betrayal by ONE HUMAN.

And SOG used to be very narcissistic and the fact that the humans forgot him after he helped them out and got imprisoned that must have stuck in his craw. I am not surprised he felt so betrayed even though he didn't care about humans.

But I agree that the show should have cleared up his backstory way before and maybe even showed it to us, instead of using the exposition fairy. Which annoys me because we all watch shows to SEE...if we wanted to imagine, a book would be readily available with a guaranteed happy ever after with all plot threads tied.


Cytat:
This. If the book is anything to go by, all he pretty much ever cared about was himself and maybe his kingdom on monkeys. And remember how massively callous he was in the first episode? He may have felt betrayed by the humans but it was a childish, narcissistic betrayal. It didn't form who he was, if anything it just probably reinforced his previous notions. I always felt the main point of the mermaid episode was 1) the way the Sun Mi took the mermaid's side once she understood the facts - that, I think, was a huge and unexpected act from Oh Gong's perspective 2) the way he identified with the mermaid in the fact that Sun Mi may choose to not return his love (which he was confronted with again at the end when Jonathan turns up) and the whole "is he as pitiful as the mermaid" question which she answered both of which were her taking huge steps toward him and his point of view.

I do think the episode flags the human betrayal issue as something bigger than it ended up being though. They should have either not said anything or explained it right away because the way we heard about it later was deflating.


Jak można tak schrzanic arcyciekawy wątek, ughhh :frustracja:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 11:18   

O-o! Asterixa filmowego?

Aragonte :przytul: Naprawdę czasami myślę, że nie warto jest angażować emocji w czytanie/oglądanie czegokolwiek, żeby potem nie bolało - czasami. Tylko po co w ogóle w takim razie oglądać - ot i pytanie rzucone w kosmos i wielką przestrzeń... Tłumaczę 19 odcinek, w trudach, bo komp staje dęba, i widzę, że nawet w warstwie tekstu jest to o niebo gorsze niż poprzednie odcinki. Do 20 nadal nie mam ochoty się zabrać. Podejrzewam, że ci, ktorzy zaangażowali się w tę opowieść będą jeszcze długo lizać rany, jak po ML, jak team Jung Hwan po AM1988. Zdecydowanie jestem za pomysłem "prequel dla Wielkiego Mędrca" :oklaski: bo i tak zakładam, że on wydrze Sun Mi z miejsca, w którym teraz jest, więc sequel sama sobie dopowiem.

Zaczęła się drama Great Seducer - młodzieżowa i współczesna wersja Niebezpiecznych związków, a raczej amerykańskiej adaptacji Cruel Intentions.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30792
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 11:53   

Powolutku oglądam sobie Moon & Sun - skończyłam 5.
dzieciaki miały chwilę szczęścia, książęcej randki teatralnej i nadziei, że będą mogli być razem :serduszkate:


A potem zło uderzyło z mocą, i jak nie dało się inaczej, to trzeba sięgnąć do magii :(
Piękne pożegnania miała para - spojrzenia zza kwiatów/straży, osobiste prawdziwe i to we śnie. Na ostatnim szpila, z symbolami tytularnego księżyca (królowej) obejmującego (chroniącego) słońce (króla)


Pięknie też pokazane było rodzicielstwo - pięknie i smutno :(


Wzruszyłam się okrutnie :(
Ale to dobrze - bo jeśli drama nie wzrusza/bawi/inspiruje itp to po co ją oglądać? ;)

Edit.
Ciekawe, czy szpila babuni symbolizuje słońce (króla) w paszczy smoka (babuni)? ;)
Szamankę to ja skądeś znam, ale nie bardzo wiem skąd.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42541
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 13:52   

Szamanka to chyba była w Zwierciadle Czarownicy?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 14:08   

Ostatnio grała dorosłą Bo Rę w AM1988.

Prawda, jaki zaserwowali cios po tym, jak już wydawało się, że książę dopiął swego w sprawach małżeństwa? :( Bolało i to mocno bolało.
BeeMer, czy ty dałabyś radę wrzucić tak z 5 odcinków z tych dorosłych na Wschód? :kwiatek:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42541
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 14:39   

A co ty BeeMer oglądasz?
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 15:00   

Admete napisał/a:
A co ty BeeMer oglądasz?

Odpowie za BeeMer: super-hitową dramę The Moon That Embraces The Sun. Moon i Sun to odpowiednio królowa i król.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 15:05   

Trzykrotka napisał/a:
Ostatnio grała dorosłą Bo Rę w AM1988.

O faktycznie - nie mogłam dojść, skąd znam tę twarz.

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte :przytul: Naprawdę czasami myślę, że nie warto jest angażować emocji w czytanie/oglądanie czegokolwiek, żeby potem nie bolało - czasami. Tylko po co w ogóle w takim razie oglądać - ot i pytanie rzucone w kosmos i wielką przestrzeń... Tłumaczę 19 odcinek, w trudach, bo komp staje dęba, i widzę, że nawet w warstwie tekstu jest to o niebo gorsze niż poprzednie odcinki. Do 20 nadal nie mam ochoty się zabrać. Podejrzewam, że ci, ktorzy zaangażowali się w tę opowieść będą jeszcze długo lizać rany, jak po ML, jak team Jung Hwan po AM1988. Zdecydowanie jestem za pomysłem "prequel dla Wielkiego Mędrca" :oklaski: bo i tak zakładam, że on wydrze Sun Mi z miejsca, w którym teraz jest, więc sequel sama sobie dopowiem.

Ja bym chciała i prequel, i sequel, ale nie wierzę już siostrom Hong, więc przyjdzie mi czytać fanfiki (co już i tak czynię, w tym jeden przetłumaczony z chińskiego na angielski ) oraz wymysleć sobie własny ciąg dalszy.
Ciekawe, ile potrwa to "lizanie ran", ech... :roll:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42541
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 15:06   

Kojarzę z waszych wpisów, to jakaś młodzieżowa drama. Trzykrotko a propos komputera. Mój ośmioletni laptop działa od roku jak nowy, od momentu, gdy pan wymienił mi dysk i przeprowadził przez najgorsze aktualizacje Windows 7. Nigdy tak dobrze nie działał, nawet jak był nowy. Dałam za to chyba jakieś 300 zł.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13027
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 15:25   

Myślę i o tym, tylko teraz jak na złość mam inne wydatki, czyli duży remont, który muszę sfinansować sama. O kilku wizytach lekarskich za (spore) pieniądze nie wspomnę. Nie mam po prostu wolnych funduszy na remont laptopa.

Aragonte, miałam cie pytać o postać młodszego brata naszego Oh Gonga - wczoraj w Pannie Marple zobaczyłam aktora i mi się przypomniało. On miał odpowiednik w oryginale, czy była to kreacja scenarzystek?

Tak, Moon/Sun to młodzieżowy seguk, który - mam wrażenie - bardzo pomógł w karierze naszemu Koszmitowi, podobnie jak Moonlight po kilku latach - Bogusiowi. Eunuszka Bogusia z Moonlight w Mun and Sun gra jeszcze dziecięcą wersję dorosłej bohaterki, a dziewczyna z Radio Romance- dziecięcą wersję Drugiej. Dwa Księżyce dla jednego Słońca.

Aragonte napisał/a:

Ciekawe, ile potrwa to "lizanie ran", ech... :roll:

Już zawsze drama będzie się źle kojarzyła, dlatego to takie bolesne. A mogło być tak pięknie.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42541
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 16:09   

Trzykrotka napisał/a:
Nie mam po prostu wolnych funduszy na remont laptopa.


Rozumiem, wiem jak jest.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 16:51   

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte, miałam cie pytać o postać młodszego brata naszego Oh Gonga - wczoraj w Pannie Marple zobaczyłam aktora i mi się przypomniało. On miał odpowiednik w oryginale, czy była to kreacja scenarzystek?

Młodszy brat, czyli szef Samsunga? Był w oryginale, moim zdaniem to postać przetworzona z tzw. "Piaskowego Mnicha", Sha Wujinga (w tych nowych ekranizacjach miał błękitną skórę, nie wiem czemu), jednego z towarzyszy mnicha Tripitaki (czyli Hwayugowej "Sam Jang"). Pierwszym (i najsilniejszym) był Sun Wu-k'ung zwany Wędrowcem, czyli nasz Małpa, drugim Świnek (Zhu Bajie), trzecim właśnie Sha Wujing. Tylko że w Hwayugi - w przeciwieństwie do pierwowzoru - nigdy nie byli jedną drużyną i Sam Jang mogła liczyć tylko na Oh Gonga :roll: Niestety siostry Hong za daleko odleciały w tym wszystkim, nie tylko z zakończeniem (które w pierwowzorze było pozytywne, cinca :frustracja: ).
Ma Wang i jego syn też występowali w oryginale, ale syn miał znacznie ważniejszą rolę do odegrania - czarnego charakteru i ważnego przeciwnika Małpiego Króla. Niestety kompletnie niedopracowane wydają mi się w Hwayugi Niebiosa :roll: W pierwowzorze było to trochę satyryczne ukazanie dworskiego świata, a tutaj to takie nie wiadomo co. No i niestety z bodhisattvą Kuain też nie wyszło, a to była naprawdę ważna postać :roll: To od niej pochodziła wiadoma złota obręcz, która spacyfikowała i "wychowała" Sun Wu-k'unga.
Taki potencjał i tak słabo wykorzystany - szkoda, naprawdę szkoda.

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Ciekawe, ile potrwa to "lizanie ran", ech... :roll:
Już zawsze drama będzie się źle kojarzyła, dlatego to takie bolesne. A mogło być tak pięknie.

Ughhh... przykre, nie? :roll: A liczyłam na mnóstwo przyjemnych powtórek pod wyszywanie i bez niego :cry2: :wsciekla: :katar: Kiedyś mi przejdzie i te powtórki będą, ale emocje już będą nie te, niestety :roll: Zupełnie inaczej ogląda się podczas fazy.

Trzykrotko, jak udostępnić tę petycję na Tumblrze? :-P Facebooka nie posiadam.
https://www.change.org/p/...=share_petition

Edit: obśmiałam się z pewnej wizji - jedna z Soompianek zapragnęła pogonić siostry Hong z widłami, żądając innego zakończenia :lol:

Cytat:
Of course we know he will never give up and will get JSM out come hell or water. But since it was not SHOWN, some fans are unwilling to accept that it was a hopeful and happy ending. I seriously want to run behind the writers with a pitchfork to make them change the ending. :lol:

It was lazy and horrible writing..they wanted to add in lots of flashbacks to cover the time so went with nonsense amnesia, IMO.

19th episode was not that bad actually. 20th ruined everything. *runs behind the writers with pitchfork again* <_<

Też mam wrażenie, że finałowy odcinek był najgorzej napisany - a znam go wyłacznie z recapu i pojedynczych scen :-P
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25767
Wysłany: Wto 13 Mar, 2018 18:02   

Wróciłam wczoraj do My Girlfriend is Gumiho (w sumie nawet bez wyszywania, bo mi się go nie chciało wyciągać) i nadal jestem pełna podziwu, jak ta para jest (IMHO) urocza :serduszkate: Zwłaszcza Shin Min Ah jest absolutnie zabójcza w roli gumiho i chyba choćby dla niej sobie niedługo Arang powtórzę :serce:

Gumiho i hasło "mating" :rotfl:



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.