PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 13:27   

I ja szykuję się dziś na randkę.
Aragonte właśnie ogląda AM z Go Arą i chyba nawet jest zadowolona. Trzeba kiedyś będzie wrócić do tych klimatów.

BTW, Pięknooki znów zagra w serialiku Lotte Duty Free, takim jak niegdysiejsze 7 First Kisses. Tyle, że prócz niego będą sami idole :? z których znam tylko Leetuka z SuJu i jednego z CNBlue. Nazywa się to chyba Queen Makers
https://www.youtube.com/watch?v=KK6Fz-A0NoA
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 13:58   

Trzykrotka napisał/a:
Ja do dziś po przebudzeniu oglądam sobie sceny z AM 1988 na smartfonie. Nauka przeklinania. Taek jest idiotą. Pani Song przekonuje się, jakiego drugiego syna zyska w tym roku. Duk Seon opiekuje się Taekiem w Chinach. Wyznanie Taeka. Wyznanie Jung Hwana.
:serduszkate:

Oglądasz je w necie, na YT, czy masz do stałej dyspozycji? :wink:
Ja mam na smartfonie (albo miałam do niedawna) sporo tych scenek, ale wyznania Taeka chyba nie znalazłam w wersji nadającej się do coco jumbo :?

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte właśnie ogląda AM z Go Arą i chyba nawet jest zadowolona. Trzeba kiedyś będzie wrócić do tych klimatów.

Tak, oglądam Reply 94. I nie jest źle, chociaż zdecydowanie wolę wersję 1988. Mam niestety problem z wątkiem głównej pary i z Pierwszym - niby go lubię, ale jako bohater romantyczny dla mnie nie istnieje :roll: Jego wprowadzenie było dla mnie takie, że zamiast mnie rozbawić, jedynie mnie zniesmaczyło i to rzutuje chyba na jego odbiór (przede mnie, zastrzegam). Niestety aktor wygląda też zbyt staro jak na dwudziestoparolatka (ma być starszy od reszty od jakieś 3-4 lata). Taki kontrast jest wygrany w przypadku innego bohatera, ale tam mnie to bawi, a tu jakoś nie. Chyba wolałabym kogoś innego w roli Trasha :mysle: Inna sprawa, że do scenariusza i poprowadzenia różnych wątków też mam zastrzeżenia :mysle:
W każdym razie rozumiem już, o co mniej więcej chodziło z Chilbongiem :wink: I czemu przy okazji AM 88 tak często był przywoływany jako postać w kontekście Taeka.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 14:41   

Aragonte napisał/a:
Oglądasz je w necie, na YT, czy masz do stałej dyspozycji? :wink:


Na YT. Ja się bardzo długo wybudzam, bo muszę zażywać leki po których po pół godzinie mogę dopiero zjeść siadanie. Pół godziny spędzam w łóżku, z kotami i smartfonem :serce:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 15:16   

Trzykrotka napisał/a:
bo muszę zażywać leki po których po pół godzinie mogę dopiero zjeść siadanie. Pół godziny spędzam w łóżku, z kotami i smartfonem :serce:


Szczęściara. Ja wstaję na równe nogi, łykam lek na tarczycę, przygotowuję się do wyjścia, jem śniadanie i wychodzę.
Co do serii Replay - żadnej już nigdy nawet nie zacznę, no way ;) Mnie się bardzo nieprzyjemnie kojarzy, żeby nie powiedzieć - negatywnie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 15:16   

Trzykrotka napisał/a:
Pół godziny spędzam w łóżku, z kotami i smartfonem :serce:

A to bardzo przyjemne pół godziny :serce:

BTW dojechałaś już w Masterze do treningu pod okiem mistrza baseballisty? :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 15:44   

Aragonte napisał/a:
BTW dojechałaś już w Masterze do treningu pod okiem mistrza baseballisty? :mrgreen:

Widziałam tylko pełne napięcia domysły, kim jest nowy mistrz, ale uwaga mi uciekała ze zmęczenia, więc odłożyłam oglądanie na dziś - jutro :cheerleader2:
Admete :kwiatek: ja mam teraz luksus pracy o rzut beretem od domu i od 9:00, więc sobie pozwalam. W zimowych warunkach też nie jest za wesoło. I fakt, to jest super przyjemny początek dnia :serce:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 15:45   

Junki i pani prawnik mają w 8 odcinku piękne sceny - no takie romanse to ja mogę. Pięknooki ma z dziewczyną świetną chemię i jak ona go zupełnie naturalnie traktuje, a tu dotknie, tam myźnie ;) Jakoś się jej nie dziwię szczególnie. W ogóle przydałaby mu się jakaś dziewczyna na stałe, żona nawet ;) Geny trza przekazać ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 15:50   

Admete napisał/a:
Junki i pani prawnik mają w 8 odcinku piękne sceny - no takie romanse to ja mogę. Pięknooki ma z dziewczyną świetną chemię i jak ona go zupełnie naturalnie traktuje, a tu dotknie, tam myźnie ;) Jakoś się jej nie dziwię szczególnie. W ogóle przydałaby mu się jakaś dziewczyna na stałe, żona nawet ;) Geny trza przekazać ;)

Popieram, geny nie mogą się zmarnować :wink:
Widziałam pojedyncze sceny, ale na razie odkładam oglądanie LL, chyba sobie uzbieram więcej odcinków i łyknę hurtem. Może nawet poczekam do finału? :mysle:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 16:40   

I ja popieram :serce: Mam nadzieję, że Jun Ki nie zmarnuje potencjału. I też bardzo podoba mi się rodzaj romansu, w którym bohaterowie nie podskakują pod sufit, bo otarli się o tę drugą osobę, nie plonią się i nie wstydzą.
Oby im tylko niczego złego nie zrobili :trzyma_kciuki:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 16:59   

Trzykrotka napisał/a:
Oby im tylko niczego złego nie zrobili :trzyma_kciuki:

To jeden z powodów, dla których może poczekam do zakończenia z oglądaniem całości.

Czytam sobie po cichu komentarze o AM94 :wink:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:05   

Admete napisał/a:
Co do serii Replay - żadnej już nigdy nawet nie zacznę, no way
A ja obejrzę każdą jedną jaka powstanie (jeśli powstania :P )

Life on Mars - angielskie bardzo mi się podobało, amerykańskie wypieram z pamięci - chyba nie mam zapotrzebowania na koreańskie :mysle:
https://www.youtube.com/watch?v=ff0rsATqbpE
https://www.youtube.com/watch?v=gpeju2cKNRY
https://www.youtube.com/watch?v=dIlrBDqFGf4
_________________

 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:08   

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
Co do serii Replay - żadnej już nigdy nawet nie zacznę, no way
A ja obejrzę każdą jedną jaka powstanie (jeśli powstania :P )

A ja dam szansę nowej wersji, jeśli powstanie - sporo zależy od tego, czy będzie tam grał ktoś, kogo lubię. Może być zabawnie oglądać to na bieżąco :-P A czy obejrzę, to się zobaczy.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:12   

U mnie to oczywiście też będzie aktualne póki mi zainteresowania starczy ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:40   

Mnie naprawdę irytuje zgadywanie, z kim ma bohaterka być. Ja to mam mieć kawę na ławę. Jak w LL :) Zdecydowanie wolę się zastanawiać, kto zamordował :-P
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:51   

Ja nie miałam okazji niczego zgadywać, bo na razie oglądam wszystko zaspoilerowane :-P ale pewnie by mnie bawiło śledzenie gierek scenarzystów, teraz też to robię, tzn. rozkładam na swój użytek fabułę na czynniki pierwsze :wink: A poza tym czytam o wojnach teamów i się chichram :wink:
Obejrzę ewentualne nowe Answer Me albo i nie, sporo by zależało od obsady i tego, czy potencjalna para (pary) będzie miała chemię.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:55   

Aragonte napisał/a:
ale pewnie by mnie bawiło śledzenie gierek scenarzystów,


Ja to uznaję za oszustwo - bo jak już się jakoś tam zaangażuję, to nie lubię jak mi ktoś środkowy palec pokazuje - sorry za określenie, ale tak to odbieram. Na szczęście jest dużo innych dram - dziś się zaczyna ta z androidem.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 17:58   

Ależ tam (AM88) było w 2 odc. powiedziane kto się ożeni z DS - może i żartem, ale czytelnie :P
A AM94 jak rozumiem było analogicznie - Chillbong nigdy nie miał szans u panny bo ona się kochała w innym i szlus. Tylko niektórzy widzowie chcieli swoje ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 18:02   

Wam zostawiam wszystkie Powtórki ;) Za to setny raz będę oglądać Shi Moka - właśnie to robię ;) Zasadniczo to SF jest moim lekiem na chandrę - serio :rotfl:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 18:14   

BeeMeR napisał/a:
A AM94 jak rozumiem było analogicznie - Chillbong nigdy nie miał szans u panny bo ona się kochała w innym i szlus. Tylko niektórzy widzowie chcieli swoje ;)

Dokładnie tak to jest skonstruowane IMHO - prosto do celu przez 21 odcinków :-P Dlatego trochę mnie to nudzi :roll: Widzowie (co rozumiem) nie mogli uwierzyć chyba, że to aż tak prosto zostanie napisane, tak naprawdę bez żadnego realnego twistu.
Tak samo jak w Producentach - inaczej być nie było.

A Trash nie powinien pić tego skisłego mleka na początku dramy - skojarzył mi się z czymś takim, od czego mnie mdli na samą myśl :obrzydzenie: No i nie wiem, czy przyszły lekarz nie powinien jednak pamiętać o myciu rąk po wyjściu z kibelka, zanim usiądzie do stołu :?

Admete napisał/a:
Wam zostawiam wszystkie Powtórki ;) Za to setny raz będę oglądać Shi Moka - właśnie to robię ;) Zasadniczo to SF jest moim lekiem na chandrę - serio :rotfl:

Ja leczę chandrę na różne sposoby. Gorzej, że coraz częściej nic nie działa :roll:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35605
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 20:19   

Admete napisał/a:
Junki i pani prawnik mają w 8 odcinku piękne sceny - no takie romanse to ja mogę. Pięknooki ma z dziewczyną świetną chemię i jak ona go zupełnie naturalnie traktuje, a tu dotknie, tam myźnie

I ja też coś takiego mogę z radością oglądać - bo jak pracują, to pracują, ale prywatnie - miauuu, jak oni cudnie razem rezonują. Tu się uśmiechną, tam zapatrzą w oczka, za ręce się złapią, buzi sobie dadzą. O backhugu z harmonijką to już nawet nie wspomnę. :serce: Wcale się im nie dziwię, że tak im się rączki do siebie wyrywają, bo nad wyraz do siebie pasują.

Będą spoilery.

Sędzina to okropne babsko, tyle wam powiem. Tu zaprosi ojca Jae I (zaraz i o nim nawrzeszczę) do siebie, a potem "o rany, jak tu śmierdzi, wyczyść dywany, po których stąpał" - grrrr! Jej asystentka nie lepsza - przypalanie niewidomej... tam naprawdę są same żmije.
Matki Jae I CIUTEŃKĘ nie rozumiem. Nie rozumiem tego grzecznego "ok, to ja znikam" i siedzi cichutko. Nie wiem, jaka kochająca matka i żona nawet nie próbowałaby choć dać znaku, że żyje. :?
Ojciec Jae I tak mi w tym odcinku podpadł, że mnie ręce świerzbią. Uderzyć córkę w twarz... żebyż ona chociaż morderstwa dokonała - ale nie, nie chce lizać tyłka sędzinie. I nieważne, że dziewczyna mówi mu, że to jej sprawka, że matki nie ma w domu - nieeee, wizerunek świętej, kurde blat. Dobrze, że się dziewczyna wyniosła. I to nie do Seulu, jak sobie tatuś życzył. :P

Admete napisał/a:
W ogóle przydałaby mu się jakaś dziewczyna na stałe, żona nawet

On coś kiedyś mówił, że jak się będzie chciał żenić, to jak będzie miał 38 lat... no cóż, wedle koreańskiej rachuby ma teraz 37 (a wedle normalnej 36), mus mu się rozejrzeć za jakąś narzeczoną, żeby się nie chajtać z nieznajomą. Wiadomo, genów nie należy marnować a także mieszać z byle jakimi, bo to też marnacja. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 20:49   

Obejrzałam ostatni odcinek Miracle We Met - był taki pozytywny, że aż mi się humor poprawił.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35605
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 20:59   

A ja zrobiłam przerwę, herbatkę i z radością wzięłam się za końcówkę 8. odcinka LL. I kurde po tych wszystkich motylkowych scenkach dostałam jakby w zęby. O matko jaka końcówka. I JA MAM TERAZ WYTRZYMAĆ DO NASTĘPNEGO WEEKENDU?!!!!!!!! AAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!! :pomocy:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 21:21   

Agn napisał/a:
I kurde po tych wszystkich motylkowych scenkach dostałam jakby w zęby. O matko jaka końcówka.

No właśnie :? Ja chyba coś z tej końcówki widziałam na tumblrze. Przecież logicznie rzecz biorąc nie dało się tak zrobić, żeby było wciąż słodko, a to co złe to tylko w retrospekcjach :-|
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 21:23   

Trzykrotka napisał/a:
Agn napisał/a:
I kurde po tych wszystkich motylkowych scenkach dostałam jakby w zęby. O matko jaka końcówka.

No właśnie :? Ja chyba coś z tej końcówki widziałam na tumblrze. Przecież logicznie rzecz biorąc nie dało się tak zrobić, żeby było wciąż słodko, a to co złe to tylko w retrospekcjach :-|

Mnie chyba też coś mignęło :roll:
No nic, to sobie poczekam z oglądaniem, a co.

Znudziło mnie na razie Answer Me 1994 (mówiłam, że brakuje mi tam pożywki dla wyobraźni :wink: ), włączyłam kolejny raz Chefa Kima, zobaczymy, czy mnie wciągnie.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 04 Cze, 2018 21:28   

Aragonte napisał/a:
włączyłam kolejny raz Chefa Kima, zobaczymy, czy mnie wciągnie.

Uwaga, w Kimie trzeba przetrwać początek, z lekka nie teges. I Namgoonga w okropnej stylizacji. Ale warto doczekać, aż będzie nosił garniaki, naprawdę warto :wink:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.