PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Księgarnia pod dwunastką
Autor Wiadomość
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22317
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 12:05   

Trzykrotko, a zanim pozbędziesz się Kings Loves, to będzie można się o niego uśmiechnąć? Sporą część mam od Admete, ale może zbiorę też resztę.

A skręcanie mebli lubię :wink: BTW nie wyobrażam sobie w ogóle remontu w obecności kotów, musialabym je gdzieś wyekspediować :?
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 12:31   

Cytat:
postanowiłam, że coś mi się też od życia należy i tylko spróbowałam King Loves... co oczywiście skończyło się znów obejrzeniem 2 odcinków na raz.
Tak, ja dlategóż nie odmawiam sobie wieczorami Jumonga :mrgreen: o ile nie padałam na pysk ;)
Opiszę co się tam podziało (minęło już 15 lat ;) ) jak znajdę dłuższą chwilkę :kwiatek:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 12:34   

Aragonte napisał/a:
Trzykrotko, a zanim pozbędziesz się Kings Loves, to będzie można się o niego uśmiechnąć?

Większość już powędrowała na Wschód :kwiatek: . Dodam tam jeszcze tegotygodniowe uzupełnienie. Za tydzień koniec, a potem nowa drama, współczesna.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 12:51   

Też mam King's loves. Jakby co. Nie mam jednak czasu, by oglądać. Musi mi ten najgorszy czas w pracy minąć. Widzę już światełko w tunelu, ale niestety na horyzoncie majaczy pisanie od podstaw statutu. Znowu mi to zabierze resztę wolnego czasu. A ledwo dwa lata temu go przerabiałam. Sama, bo koleżanki nie potrafiły :roll: Tylko wicedyrektorka pomogła. Teraz będzie pewnie tak samo.

Cytat:
choć w dramie w ogóle jej nie słyszałam


Ja właśnie słyszałam, inaczej niż piosenki. Natomiast w Signal wolę piosenki.

Cytat:
Wyszło znakomicie, przez oczy i mikromimikę. Tutaj jest podobnie.


Uwielbiam takie granie.

Cytat:
Doo Na też pod tym względem nie odstaje.


Podoba mi się twoja analiza różnych policjantek z dram :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22317
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 14:21   

Admete napisał/a:
Musi mi ten najgorszy czas w pracy minąć.

Mnie się dopiero zacznie :? I to już niedługo.
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 15:14   

W poniedziałek zaczął się taki krótki serial o dorastaniu pod koniec lat 70 w Korei - Girl's Generation 1979. Ma mieć tylko 8 odcinków, więc spróbowałam. Zaczyna się od Abby ;) Muzyka chyba będzie fajna tak ogólnie i trochę smaczków z tamtych czasów. Na przykład rodzice wyraźnie faworyzują syna kosztem córki, bo ona przecież wyjdzie za mąż i pójdzie do innej rodziny. Grupowa randka też była ;) Chyba pooglądam tak na luzie, dla rozrywki.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22317
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 15:17   

Może zerknę. Gra tam ktoś nam znany?

Szukając informacji do tłumaczenia (bo miałam pewne rozbieżności w angielskich napisach) wynalazłam wpis na wiki o rytuałach ku czci zmarłych przodków w Korei, może kogś zainteresuje - mam wrażenie, że to i owo kojarzę z dram :wink:
https://en.wikipedia.org/wiki/Jesa

A tu informacje o ofiarowywaniu jedzenia wędrownym duchom pozbawionym potomków, którzy mogliby o nic zadbać (jak to widzimy w 2. odcinku Arang):
https://en.wikipedia.org/wiki/Gosure


Edit: wrzucam w spoiler linki, bo rozwaliły mi stronę, a pewnie nie tylko mnie.
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Czw 14 Wrz, 2017 20:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 15:34   

Nikogo nie znam. Sami młodzi, ale dają radę. Bohaterka właśnie robiła typowy wpis w pamiętniku jak to wszystkich nienawidzi i dodatkowo jej życie jest nudne ;) A teraz była lekcja wf - maszerujemy dla naszej ojczyzny ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 16:28   

Olałam tę GG 1979, ale brzmi zachęcająco, coś jak seria Answer Me. Dzięki, spróbuję się zaopatrzeć i pooglądać.
O, linki super ciekawe, dzięki! :kwiatek:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 18:40   

Czytam o tym rytuałach zaduszkowych - nie dziwota, że protestanci ich nie odprawiają. Dla nich to zabobon i grzech. Tak samo odnoszą się do naszych zaduszek i Halloween. To GG 1979 to takie lekkie jest. Mogę czasami obejrzeć coś o młodzieży, jeśli uznam, ze rzeczywiście to przypomina młodzież i jest jakoś opakowane ;) Głównie jednak oglądam dla klimatu końca lat 70. Ale oczywiście pierwsze miłości są, rywalizacja, przyjaźnie - całkiem to sensownie i energicznie zaprezentowane.

Pojawiło się trochę mv z SF - tutaj Shi Mok I Eun Soo - spoilerowy mocno.

https://www.youtube.com/watch?v=hPwt_BkL8SQ
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 23:21   

Jumong

Kolejne bitwy, walki i jazdy - ważne, że wreszcie pokonany zostaje gubernator Han (teść Niebieskiego) i jako zdrajca ścięty, a jego placówka zdobyta i włączona do włości przyszłego Gogureyo
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 23:48   

Jumong

Jumong wraca w chwale, tłumy się cieszą, mamy już wszystkie trzy artefakty starożytnego Josun: łuk Damul, tarcza i zbroja.

Taki był zamierzony cel, by ogłosić wszem i wobec powstanie Gogureyo,


jednakże nie ma lekko, wodzowie zaczynają szemrać przeciw Jumongowi - tj. że kupcówna powinna być królową bo jej wkład był większy:finansowy, bo pałac wystawiła i nie jeden raz poratowała żywnością, własnym życiem ryzykując np. płynąc z piratami, prowadząc karawany i oddziały zbrojnych - aż wreszcie ktoś wymyślił, żeby pożenić wdowca (bo za takiego Jumong uchodzi, żony jego szukano po wielokroć bez skutku) z wdową, zwłaszcza, że mieli się k sobie i uczucia raczej nie wygasły.


Tak też się i staje, po sporym wahaniu z jego strony - ceremoniał jest wystawny i piękny, oboje koronowani na cesarza i cesarzową (króla i królową?) Gogureyo, przysięgają sobie wobec ludu że będą małżeństwem do ostatniego tchnienia.


I to jest właśnie ten moment, kiedy do stolicy Jumongowej dociera żona nr 1 z synkiem.
_________________

  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 06:57   

No to się podziało, ale z drugiej strony dwie żony może przecieć mieć ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 07:20   

To faktycznie się podziało. No właśnie, może mieć dwie żony, tym bardziej że pewnie sam ustala prawo w kraju, a religia na to pozwala?
Ile odcinkow jeszcze do końca? Bo obawiam się, że coś pójdzie nie tak u Jumonga.

Mnie wczorajszą pogoda tak dała popalić, że tylko rozrywkowa Best Time oglądałam. To się naprawdę bardzo miło i niezobowiazujace ogląda i na takie wieczory jak wczoraj pasuje idealnie.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 09:11   

Właśnie raczej nie może mieć dwóch żon :P zwłaszcza, że przysięgał głośno wszem i wobec wierność Gogureyo i żonie nr 2 aż do śmierci ;) - acz pewnie konkubin mógłby mieć ile chce ;)
W każdym razie żona nr 1 nie chcąc by już w dniu ślubu i założenia Gogureyo mąż wyszedł na krzywoprzysięzcę robi w tył zwrot i znika z dzieckiem. Mija 15 lat. Wszyscy mają nowe peruki/zbroje/szaty/siwiznę/a kawalerowie żony (prócz czupiradła który jest najwyraźniej w jawnym zawiązku z hermafrodytą oraz tego, który wciąż kocha pierwszą ukochaną Jumonga - służkę świątynną).

Yuri podrósł, jako 17-latek zajmuje się wszystkim i niczym, m.in. szmugluje towary, przewodzi trzyosobowej szajce - okropnie mi się nie podoba wizualnie ani aktorsko, ale może się przekonam. Żona nr 1 bardzo podupadła na zdrowiu.


Jumong z żoną nr 2 nie doczekał się potomstwa, książętami Gogureyo sa jej dwaj synowie z pierwszego związku. Pierwszy jest oficjalnym następcą tronu, ambitnym, młodym przywódcą, wojownikiem i kupcem, drugi lubi pracować w kuźni i próbuje stworzyć własny miecz.


Dopiero teraz jeden z przybocznych doniósł Jumongowi, że widział żonę nr 1 - szukał, ale zniknęła wraz z synem, bo akurat wpadł w kłopoty, wiadomo tylko, że oboje gdzieś żyją. Jumong - opd dawna już nie wylewny - jeszcze bardziej zamknął się w sobie i wycofał, w samotności oglądając wiadomy bucik i wspominając ostatnie spotkanie z żoną nr 1.


Wszyscy zmierzają do Buyeo, na koronację Niebieskiego, bo król Kumwa dojrzał do przekazania synowi władzy, którą i tak faktycznie sprawuje już od dawna ;)

Btw. Zielony knuje cały czas, przeszedł na stronę Han i nosi się odpowiednio.
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 09:26   

No tak, można było się domyślić, że pojawienie się pierwszej żony zwiastuje przeskok w czasie, kiedy dochodzi do głosu drugie pokolenie i zaczyna się żonglerka dzieciowo-rodzicielska. Coś jak w Empress Ki, kiedy to cesarzowa nie wiedziała, że dziecko Tanasiri to jej własny pierwszy zaginiony syn.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 09:49   

A dużo ci jeszcze zostało? Bo już chyba wszystko było ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
Ostatnio zmieniony przez Admete Pią 15 Wrz, 2017 10:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 10:10   

Lubię dramy z czasów przed Joseonem, bo mogą wtedy zaszaleć z ozdobami i biżuterią, męską też.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 10:37   

Jeszcze 5-6 odcinków, niewątpliwie trzeba się zmierzyć z obraniem prawidłowego następcy Jumonga - a czytałam, że miał na imię Yuri, więc ojciec z synem muszą się poznać i przeskoczyć synów kupcówny ;) Na razie zmierzyli się wzrokiem przy wjeździe do Buyeo, ale oczywiście nieświadomie - matka powiedziała niedawno synowi tylko to, że jego ojciec żyje i może niedługo się poznają, powie mu kim jest ojciec gdy nadejdzie czas i dostanie konieczny dowód (przełamany sztylet).
Trzeba też wchłonąć Byueo, najlepiej pokojowo - za panowania Kumwy panował rozejm, teraz Jumong jedzie rozmówić się z Niebieskim.
Trochę pewnie jest tak, jak się obawiała Agn, że żona nr 1 poczuła się niepotrzebna bo nastała nr2, ale nie do końca. Małżeństwo nr 2 to nie jest kwestia "hulaj dusza, piekła nie ma", jest obarczone ogromnym jumongowym poczuciem winy, że nie był w stanie ochronić rodziny - teraz doszło dodatkowo poczucie winy, że uwierzył w śmierć żony i syna bez zobaczenia ciała, że nie wydostał jej z pałacu Buyeo gdy była więziona, bo nie chciała opuścić jego chorej matki, która wtedy nie nadawała się do ucieczki. No a jednocześnie do umocnienia władzy niezbędna była i kupcówna i Jumong - inaczej nowe państwo by się szybko rozpadło. W każdym razie z każdej strony d*** :(
Trochę mam żal do twórców, że wszystkie relacje miłosne w dramie są nieszczęśliwe, nieodwzajemnione lub obarczone poczuciem winy :( Właściwie jedyna względnie szczęśliwa jest gejowska :roll: - poniekąd, bo w sumie nie wiadomo jak to z tym hermafrodytą jest ;) - miałam nadzieję, że Jumong znajdzie szczęście u boku żony nr2, i po części tak jest, ale nie całkiem :(
Panny dla młodego na horyzoncie nie ma póki co ;)
_________________

  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 13:03   

No bo pałac to smutne i samotne miejsce, jak nas pouczają wszystkie dramy :-|
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22317
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 14:15   

Niom...

Aha - rozgryzłam chyba całuśność bohatera Scholara. Otóż kissowanie było dla niego (być może) czynnością zastępczą :-P dość bliską w końcu wgryzaniu się w szyję panny. To takie żartobliwe wnioski po obejrzeniu wczoraj wieczorem kilku fragmentów :lol:
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11226
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 16:49   

Aragonte :paddotylu:
Choć może blisko, blisko... Pamiętam, ile bueee wypowiedziano przy scenie kąpieli panny w wodzie zmieszanej z krwią wampira. Ja jakoś wtedy nie zważałam na krew, bardziej poniosła mnie zmysłowość tej sceny, ale widać też mnie coś wtedy użarło (w szyję, w szyję!) :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39120
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 16:54   

Może to komar był ;) Oglądam Arang z napisami Aragonte - bardzo dobrze mi się ogląda, napisy dodają smaczku. A jacy oni tam uroczy :serce2: Pamiętam, jak bardzo się cieszyłam, że trafiłam wtedy na Arang. To był strzał w dziesiątkę. Przy okazji JI Gyu i Ruda z najnowszego odcinka SD :rotfl:

https://www.youtube.com/watch?v=AIvdr-zEGDQ
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 27848
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 19:57   

Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam, ile bueee wypowiedziano przy scenie kąpieli panny w wodzie zmieszanej z krwią wampira. Ja jakoś wtedy nie zważałam na krew, bardziej poniosła mnie zmysłowość tej sceny,
Przyznaję, że dla mnie chyba bardziej intymna była scena odkrycia że to panna (ten jego wzrok :serce2: ) plus późniejsze odsłonięcie włosów i zaniesienie na łoże :serduszkate:
Balia jest jednak też zacna :serduszkate:
_________________

  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 22317
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pią 15 Wrz, 2017 21:36   

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam, ile bueee wypowiedziano przy scenie kąpieli panny w wodzie zmieszanej z krwią wampira. Ja jakoś wtedy nie zważałam na krew, bardziej poniosła mnie zmysłowość tej sceny,
Przyznaję, że dla mnie chyba bardziej intymna była scena odkrycia że to panna (ten jego wzrok :serce2: ) plus późniejsze odsłonięcie włosów i zaniesienie na łoże :serduszkate:

Nie ukrywam, że baaaardzo mi się ta scena podobała i nie wiem, ile razy ją sobie powtarzałam :rumieniec: :serce: Ładnie pokreślili intymnośc tej sceny delikatną muzyką. A muzyka potrafi czasem scenę zarżnąc, więc doceniam.

Żadnego buueee z mojej strony nie było w scenie w balii, podobała mi się również - ale może powinnam na razie odpuścic komentarze, aż w końcu obejrzę uczciwie całośc, a nie fragmenty.
_________________
...
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.