PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Sro 06 Cze, 2018 21:00
Księgarnia pod dwunastką
Autor Wiadomość
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 23:27   

BeeMeR napisał/a:
Tu bardziej przekrojowo:
https://www.youtube.com/watch?v=ydBh7XIZxfE

Ty mnie tak nie kuś tym Ludwiczkiem, nawet go nie mam :-P za to mam w kolejce parę innych dram do obejrzenia, w tym przynajmniej jedną z In Gukiem.

BeeMeR napisał/a:
Za to biuro cudnie się płaszczy przed nowym kierownikiem :rotfl:
A ów dyrektor zgrabnie wygląda w garniturze :serduszkate:

Zgadzam się z jednym i z drugim :mrgreen: :mrgreen:
Łykałam bez problemu absurdalny wątek podstawienia dyrektora "Fałszywki", z romantycznym wątkiem miałam problem, mimo że nie mam zastrzeżeń do aktorów, In Guka zwłaszcza. Jednak ten licealista... olaboga, nie. Tzn. ni czorta w to szczęśliwe rozwiązanie nie wierzę :-P Zauroczenie to jak najbardziej jest możliwe, fakt.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 23:53   

Aragonte napisał/a:
Ty mnie tak nie kuś tym Ludwiczkiem, nawet go nie mam :-P
Właściwie to ja uważam, że w/w kompilację można obejrzeć zamiast dramy :P Nie jest bowiem najmądrzejsza ani najlepsza :P
Acz SIG jest uroczy :serce: nawet jako ćwierćidiota :P

Biuro jest przeurocze, SIG miniasty nieziemsko, pierwsze spotkanie panów cudne, chichram się :lol:

Z wątkiem romansowym to mam też problem w Producentach, bo mi nie leży, choć aktorzy wszyscy są ok i na logikę wszystko pasuje. Nie poradzę.
_________________

 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 23:58   

BeeMeR napisał/a:
Biuro jest przeurocze, SIG miniasty nieziemsko, pierwsze spotkanie panów cudne, chichram się :lol:

No to ja miałam podobne wrażenia :lol: Min Seok jako swój własny hyung był przeuroczy :lol: A In Guk faktycznie piękne miny strzela :serce:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 00:14   

Aragonte napisał/a:
In Guk faktycznie piękne miny strzela :serce:
A jego postać ma cudne odpowiedzi na trudne pytania o rynek azjatycki itp :lol:
Stalkerka jest nienormalna - nie znoszę tak nachalnych osób :uzi:
_________________

Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Wto 10 Paź, 2017 07:11, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 00:17   

Witam w zaświatów okołoremontowo-lekarskich. Tu ci In Guk króluje, a ja tylko Faith 8 dziś obejrzałam celem zrobienia korekty. I zachwyciłam się, że to taki dobry odcinek, przełomowy dla relacji Króla z jego osobistym drągalem - Wudalchim.
rustracja, dobra pełno, a oglądać nie ma kiedy. A jeszcze kiedy zobaczylam, ile dram potencjalnie moich zaczęlo się na raz, to załamać się przyszło.

Przyznam się, że po obejrzeniu Unkind Women, gdzie ta sama aktorka wyglądała i zachowywała się normalnie, miałam pretensje do twórców KoHS, że Popcorn Unni i wyglądała jak własna babcia i miała dziwną mimikę i ruchy, jakby była lekko upośledzona. Nie wiem po co, ćinća. Za to panowie byli wspaniali, każdy na swój sposób. LSH wyglądał nieziemsko. Ale taki urok baśni, że każda kopciuszkowa potwora znajdzie amatora, a nawet dwóch :lol:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 00:21   

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
In Guk faktycznie piękne miny strzela :serce:
A jego postać ma cudne odpowiedzi na trudne pytania o rynek azjatycki itp :lol:

Oj tak :lol: A jak słucha wykładów asystenta - jedynym uszkiem mu informacje wpadają, drugim wypadają :lol:
No cudny jest :-D
Zaczęłam oglądac I Remember You :wink:
Trochę kiepski wybór jak na coś do poduszki, jak widzę :-P
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 07:00   

Aragonte napisał/a:
. Tzn. ni czorta w to szczęśliwe rozwiązanie nie wierzę


I słusznie, bo znam taką historię z życia - ze szkoły niby to dla dorosłych. Nawet małżeństwo i dzieci z tego wyszło, ale ogólnie tragedia życiowa.

Trzykrotka napisał/a:
rzyznam się, że po obejrzeniu Unkind Women, gdzie ta sama aktorka wyglądała i zachowywała się normalnie


To ta sama, co w Voice? Bardzo dobra tam była.

Aragonte napisał/a:
Trochę kiepski wybór jak na coś do poduszki, jak widzę


Tam sa dobrzy aktorzy, za to pani nie lubię. Dla mnie to taka wielkooka Bambi.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 07:43   

Admete napisał/a:
bo znam taką historię z życia - ze szkoły niby to dla dorosłych. Nawet małżeństwo i dzieci z tego wyszło, ale ogólnie tragedia życiowa.
Moim zdaniem to (związek z różnicą wieku w tą stronę) może wyjść, gdy oboje są już nieco starsi, a pan "wyszumiany" i dobrze wiedzące czego chce w życiu, a tego nie można oczekiwać po licealiści :P

W Producencie zaś zmiana - i wiersz o "nie wybranej drodze".
Mój tata zwykł mawiać pocieszająco, zwłaszcza w kwestii ożenku/jego braku: "cokolwiek zrobisz, i tak będziesz żałować (tej drugiej opcji)". Coś w tym jest.
_________________

 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 09:44   

BeeMeR napisał/a:
Admete napisał/a:
bo znam taką historię z życia - ze szkoły niby to dla dorosłych. Nawet małżeństwo i dzieci z tego wyszło, ale ogólnie tragedia życiowa.
Moim zdaniem to (związek z różnicą wieku w tą stronę) może wyjść, gdy oboje są już nieco starsi, a pan "wyszumiany" i dobrze wiedzące czego chce w życiu, a tego nie można oczekiwać po licealiści :P

I to przede wszystkim mi chodzi - dlatego w Wiedźmie romans łykam, bo pan jest starszy, chociaż różnica wieku bardzo duża, a tutaj nie, mimo że aktorzy grają dobrze (aktorka też, bo nie mogę powiedziec, że ona gra źle, po prostu czasem mnie ta postac irytowała).

Mam obejrzane półtora odcinka I Remember You, znaczy się lekko wciągniętam :wink:
Czy ojciec chłopców to Święty Miecza? :mysle:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35605
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 09:54   

Admete napisał/a:
I słusznie, bo znam taką historię z życia - ze szkoły niby to dla dorosłych. Nawet małżeństwo i dzieci z tego wyszło, ale ogólnie tragedia życiowa.

No wiesz, tylko że na podstawie tego przykładu nie można zakładać, że wszystkie takie związki to tragedia. Ja mam w kręgu znajomych 2 pary, gdzie pani jest starsza od pana (8 lat albo nawet 9 i chyba nawet poznali się jak on robił maturę albo jakoś tak chwilę później) i są ze sobą od lat i się im normalnie układa. Tak więc jak widać jednym wychodzi, drugim nie wychodzi, nie zawsze jest to kwestia wieku czy też jej różnicy. Tak jak i poznałam dziewczynę kilka lat ode mnie młodszą, która ma męża chyba o 19 lat od siebie starszego. I też im się dobrze żyje. Może dlatego łatwo łykam takie duperele jak pani starsza od pana czy pan sporo starszy od pani w dramach. Tym bardziej że nie wypalają też związki niby wiekowo odpowiednie. Zresztą nawet jeśli - to tylko serial-bajka.
Trzykrotka napisał/a:
Przyznam się, że po obejrzeniu Unkind Women, gdzie ta sama aktorka wyglądała i zachowywała się normalnie, miałam pretensje do twórców KoHS, że Popcorn Unni i wyglądała jak własna babcia i miała dziwną mimikę i ruchy, jakby była lekko upośledzona. Nie wiem po co, ćinća.

Też mnie to zastanawia. Aczkolwiek mnie jej wizerunek też lekko przeszkadza. Właśnie to ubieranie się jak ostatnia sierota, stanie na krzywych nóżkach, skarpety do sandałów (niech oni już z tym skończą, do ciężkiej zarazy!!!) i nieuczesane włosy lecące jej do oczu. Irytuje mnie to. Raz się odstrzeliła i wyglądała ładnie - widać może.
Stalkerki nie znoszę, nie wiem dlaczego Koreańczycy ładują do dram takie postacie - są ich zdaniem zabawne? Ja patrzeć nie mogę jak się ta durna gówniara drze, wiesza na facecie, ma pretensje do całego świata, bo Mężulek stoi gdzieś indziej niż ona by chciała i tylko łapsko wyciąga po kasę od siostry. Lekki, mało istotny spoiler! Potem jej się lekko odmieniło, ale tylko lekko - jak chciała uszczęśliwić Mężulka łyżwami, to ruszyła tyłek do roboty i jeszcze jej panowie tak miło pomogli, ale irytująca jest i tak. Drama by się znakomicie bez niej obeszła.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 10:03   

Agn napisał/a:
No wiesz, tylko że na podstawie tego przykładu nie można zakładać, że wszystkie takie związki to tragedia.


Z racji zawodu mam ogląd wielu rodzin i nieco cyniczne spojrzenie na związku różnego rodzaju ;)

Agn napisał/a:
Zresztą nawet jeśli - to tylko serial-bajka.


U mnie to nie do końca tak działa, bo ja jestem strasznie realistyczna w gruncie rzeczy ;) Ale to nie ma co znów dyskutować, bo i tak mamy inaczej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35605
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 10:08   

Ja mam chyba tak, że jak serial wygląda realistycznie, to wtedy oczekuję realizmu, przy czym tu wątek romantyczny nie jest dla mnie nierealny. Przy tak radośnie absurdalnych produkcjach jak KoHS mogą dziać się rzeczy najdziwniejsze. Dlatego nie czepiam się, że w pracy ludzie chodzą w kieckach jak z żurnala (bardziej realistyczny Misaeng pokazuje, że nie wygląda to w ten sposób) albo że nastolatek nigdy nie został przyłapany na byciu nastolatkiem udającym szefa w korpo. ;)
No ale to trzeba też lubić obejrzeć tego typu rozrywkę, a ciebie się nie da na nią skusić. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 10:18   

Mnie nie przeszkadzają hocki-klocki typu nastolatek w roli dyrektora (tzn. wiem, że to absurdalne, ale potrafię się tym bawic :lol: ), jednak potrzebuję realizmu na poziomie uczuc (tj. tego, co mnie osobiście wyda się wiarygodne), żeby zawiesic niewiarę, jeśli chodzi o wątek romantyczno-emocjonalny. No i jak w intensywne zauroczenie licealisty i pani pod trzydziestkę wierzę (i znam takowe z bardzo bliskiego kręgu znajomych - różnica wieku to 12 lat) i ten etap znajomości "Dyrektora" z "Sekretarką" mi się oglądało całkiem dobrze, to ostatniego odcinka KoHS nie obejrzałam do końca, tylko przewinęłam, bo za bardzo przewracałam oczami :-P I tak mocno mnie irytowała bohaterka, bo od 28-letniej kobiety oczekiwałabym większego rozsądku. Bardziej wiarygodny był tu dla mnie licealista :wink:
Ale to ja tak mam, rozumiem, że np. Ty masz inne podejście :kwiatek:
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Wto 10 Paź, 2017 10:29, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 10:28   

Agn napisał/a:
Przy tak radośnie absurdalnych produkcjach jak KoHS mogą dziać się rzeczy najdziwniejsze.
Też tak mam - przy czym mam różne "poziomy" "wiary" w te hocki-klocki i inne cudawianki. Przy dramach typu "guilty pleasure" mało co mi przeszkadza ;) Czasem im dziwniej tym radośniej i ciekawiej ;) Przy czym nie chodzi mi tylko o romans - w kwestii romansu mam czasem "wiarę" emocjonalną, zwłaszcza jeśli aktorzy mają tzw. chemię, a czasem "logiczną", kiedy niby mi pasuje, wiem co ich w sobie interesuje i czemu nie ktoś inny ale tej chemii nie widzę (np. Producenci), czasem oczywiście w ogóle nie widzę jakiejś relacji albo czyjegoś zainteresowania - np. też w Producentach pan-sunbae niby coś tam przeżywa, coś mu nie pasuje, że Gongowa się wyprowadza, ale jeśli przyjaźnią się 25 lat, a on w tym czasie nigdy nie wykonał ani jednego gestu traktującego ją jak kobietę, a nie bezpłciowego przyjaciela to albo nie jest to facet, albo naprawdę nie widzi w niej kobiety i nic by z tego nie było i tak. :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 15:30   

Agn napisał/a:
No ale to trzeba też lubić obejrzeć tego typu rozrywkę, a ciebie się nie da na nią skusić.


Mało prawdopodobne, bo ja mam zaraz efekt, ale dlaczego to jest takie od czapy ;) Mam po prostu inne guilty pleasure i szlus ;) Też bywają od czapy w kwestiach zabili go i uciekł ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 15:31   

Producenci cd.

Obejrzałam zaledwie połowę odc.11, ale obawiam się, że zanim skończę umknie mi radocha z tego, że:
- mamy nowe małe zemsty Koszmita - cola mocno trzęsiona dla Papugi i sprzątanie nowego mieszkania Gongowej na wyprzódki z dawnym przyjacielem :lol:
- Isadora spuszcza po brzytwie Stafano, co mu się należy po tym, jak ją wystawił do wiatru - tak trzymać :szacuneczek:
_________________

 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 17:46   

Zacytuję sobie starego posta Zooshe, żeby móc spokojnie wieczorem filmiki z KoHS obejrzeć :wink:
zooshe napisał/a:
I jeszcze dla przypomnienie filmiki z King of HS.
https://www.youtube.com/watch?v=bUvz-ZKk6bk
https://www.youtube.com/watch?v=B_hAri1LUhA
Uwielbiam ostatnią scenę kiedy wyklina drugiego przy windzie. :rotfl:
I jeszcze drugi Pan
https://www.youtube.com/watch?v=7i0Mcj7TdoI


I jeszcze bardzo ładny post Trzykrotki na temat gry obu panów z KoHS:
Trzykrotka napisał/a:
W King of High School panowie - rywale byli przede wszystkim genialnie kontrastowi. In Guk, który w Master's Sun i teraz w Hello Monster jest wcieleniem opanowania i spokoju grał w KoHS 18-letnią, naładowaną testosteronem kulę energii. Nie usiedział ani chwili w miejscu, miał ognisty temperament i wszystko, co robił, robił od serca i czasami bez głowy. Przy czym zagrał to w przepięknie kontrolowany sposób. Był kochany, ujmujący, głośny, ale słodki.
Soo Hyuk był jak idealnie wykrojony z żurnala lodowy królewicz. Nienaganne stroje, niepokalane fryzury, biała cera, nieprzenikniona twarz i wystudiowany spokój w zachowaniu. Przez tę lodową skorupę co i rusz przebijało się coś, co świadczyło, ile uczuć się w nim kłębi i jak bardzo jest udręczony.
Razem byli jak ogień i woda, po prostu doskonali.
Soo Hyukowi ktoś zrobił lepszy fanvid, z lepszą muzyką, ale na ekranie obaj sprawdzali się doskonale.

Piękne podsumowanie :oklaski:

Mam obejrzane dwa pierwsze odcinki I Remember You/Hello Monster. Świetnie mi się to ogląda.
Chyba zostałam już fanką Seo In Guka, choć nie fazuję się, za młody :wink:
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 21:07   

Sprawdziłam linki z posta Zooshe - pierwszy znałam, drugi niestety jest nieaktywny.

No dobra, porobię coś konstruktywnego (Arang nr 4 wzywa :wink: ), po czym wracam do Hello Monster :mrgreen: Podejrzałam posty o tej dramie (ekhm, i spoilery...) i widzę, że nie ja jedna miałam skojarzenia z Sherlockiem :wink:

Edit: no dobra, miałam bawić się tłumaczeniem przez godzinę, ale mnie wciągnęło i siedziałam nad nim półtorej godziny, został mi jeszcze kwadrans tego odcinka, więc może jutro skończę, jeśli się sprężę. Teraz prysznic, mycie włosów po hennowaniu, a potem włączam sobie dla relaksu In Guka :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 23:08   

Arang będzie szybciej, niż się spodziewałam? :banan: Jak ja lubię takie niespodzianki! I pilnie robię zdjęcia, z Faith też. Nie pogniewałabym się na kolejny kalendarz z epoki Goryeo :serduszkate:

W I Remember You, prócz dobrego scenariusza i znakomitego In Guka, jest też kilku innych ciekawych panów. Co do pani, to Admete napisała wszystko :roll: Zwróciłaś uwagę na aktora grającego młodego podopiecznego ojca chłopaków? Ciekawy jest. Grał z JJS w filmie Hyung i bardzo dobrze wypadł. To idol, członek zespołu EXO, moim zdaniem sprawdzi się kiedyś jako dobry aktor. Jest też pan Brewka, szef ekipy dochodzeniowej to nasz Master z Dating Agency Cyrano. No i last but not least, to pierwsza drama, w której pokazał się mi Boguś! Pokazał się i od razu zabłysnął. I tak, ojciec obu chłopców to Święty Miecza.

Dziś wieczór był dramowo doskonały. Najpierw obejrzałam sobie Temperature of Love, której odcinki wędrują na Wschód. Nie wiem, co ona takiego w sobie ma, że oczu od niej nie mogę oderwać i czekam na dalszy ciąg już od niedzieli.

While You Were Sleeping odcinek 2
Już zdążyłam się mentalnie zmęczyć na myśl o tym, że teraz pewnie Suzy będzie niesłusznie oskarżona o spowodowanie wypadku i śmierć przechodnia, kiedy bum! I akcja wykonała zakręt. Uaaa, pieknie! Żeby mieć więcej czasu i obejrzeć to jednym ciupasem. Zapowiada się znakomicie. Brzydactwo gra, Suzy gra, pisarstwo jest intrygujące. Oby tak dalej.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Wto 10 Paź, 2017 23:37   

Trzykrotka napisał/a:
Arang będzie szybciej, niż się spodziewałam? :banan: Jak ja lubię takie niespodzianki! I pilnie robię zdjęcia, z Faith też. Nie pogniewałabym się na kolejny kalendarz z epoki Goryeo :serduszkate:

Kalendarz z Choi Youngiem jak najbardziej może byc - teraz już nastawiłam się na Satto, więc może za rok?
Arang nr 4 tłumaczę już od kilku dni (z przerwą na wyszywanie, na oglądanie KoHS, dlatego niemrawo mi szło), ale nawet jeśli to jutro przełożę do końca, to czeka mnie weryfikacja z obrazem drugiej części, bo dzisiaj tylko leciałam z tekstem, więc jutro na pewno niczego bym nie wysłała do korekty. Dojechałam do końca sceny, w której Nefrytowy Cesarz dowiaduje się, że Yama ma chrapkę na pewne młode ciało :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
W I Remember You, prócz dobrego scenariusza i znakomitego In Guka, jest też kilku innych ciekawych panów. Co do pani, to Admete napisała wszystko :roll: Zwróciłaś uwagę na aktora grającego młodego podopiecznego ojca chłopaków? Ciekawy jest. Grał z JJS w filmie Hyung i bardzo dobrze wypadł. To idol, członek zespołu EXO, moim zdaniem sprawdzi się kiedyś jako dobry aktor. Jest też pan Brewka, szef ekipy dochodzeniowej to nasz Master z Dating Agency Cyrano. No i last but not least, to pierwsza drama, w której pokazał się mi Boguś! Pokazał się i od razu zabłysnął. I tak, ojciec obu chłopców to Święty Miecza.

Pana Brewkę rozpoznałam oczywiście, pamiętam go też dobrze z Hwarang. Yyy, młody podopieczny to który? Ten psychopata z początku? Tak mi się zdawało, że kojarzę jego twarz, widziałam jakieś zdjęcia z Hyunga :mysle: Mastera to ja znam tylko tego z Doctora Who :wink: Tego pana nie znam, niestety. A Boguś to który? :mysle: Mam za sobą dwa odcinki, zaraz włączę trzeci, więc może go jeszcze nie było. Panią kojarzę tylko z Mr Baek z Shin Ha Kyunem, nie porywa, ale cóż zrobic.
 
 
Aragonte 


Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25765
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017 00:40   

Oglądam trójeczkę Hello Monster/I Remember You. Chyba pojawił się Boguś :mysle:
To ten prawnik z podejrzanie promiennym uśmiechem?
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017 04:39   

Trzykrotka napisał/a:
Żeby mieć więcej czasu i obejrzeć to jednym ciupasem. Zapowiada się znakomicie. Brzydactwo gra, Suzy gra, pisarstwo jest intrygujące. Oby tak dalej.


No to teraz już wiesz, dlaczego tak pozytywnie piszę ;) Ja zbieram odcinki z tego tygodnia, ale cokolwiek obejrzę dopiero w weekend.

Boguś to ten prawnik. W I remember you mi się podobał, choć ja akurat jego fanka nie jestem - zbyt anielska twarz ;) Tutaj jednak to bardzo pasowało.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
Ostatnio zmieniony przez Admete Sro 11 Paź, 2017 07:02, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 13023
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017 06:35   

Boguś to prawnik. Owszem, śliczny jest, ale to przecież nie boli :wink: W I Remember You wykorzystali fakt, że ta jego sliczność aż budziła niepokój, kiedy się uśmiechał - w jednej chwili uśmiech był promienny, w drugiej stawał się creepy.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30785
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017 06:53   

Wczoraj zamknęły mi się oczy w połowie finałowego odcinka Producentów - nie miałam tej motywacji ani potrzeby co Gongowa by oglądać/przeglądać coś przez całą noc :P Inna sprawa, że to piękny gest :szacuneczek:

Bardzo mi się podobała lasencja w scenie "zatkało kakao", czyli "jak to, prezent i nie dla mnie?" :lol:
"Mama" konsekwentnie posyła Cindy na dno promując jednocześnie nową twarz


jakby nie miała świadomości, że sama może się tam znaleźć razem/zamiast niej. I tu lasencja też miała ciekawą scenę- a jak "wstała" :thud: prezentując znacznie doskonalsze, wyższe i krąglejsze ciało niż "ta nowa" :P Biustu to ona jednak na pewno nie ma własnego, tj, przynajmniej w tej scenie ma większy o ze dwa rozmiary niż poprzednio ;) , niemniej postawa, długie nogi, wiecznie znudzona mina - modelka idealna ;) Cindy zresztą potrafi mieć podobnie znudzoną, po.kerową twarz, nawet gdy bardzo boli to, co się wokół niej dzieje


Śliczna cameo starego aktora, który upił Koszmita :rotfl: Nie mam pojęcia kto to, ale ogląda się go cudnie :serce: Koszmit też go kocha ostatkiem świadomości ;)


I kolejna bardzo ładna scena:
_________________

Ostatnio zmieniony przez BeeMeR Sro 11 Paź, 2017 07:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42526
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 11 Paź, 2017 07:06   

Trzykrotka napisał/a:
W I Remember You wykorzystali fakt, że ta jego sliczność aż budziła niepokój, kiedy się uśmiechał - w jednej chwili uśmiech był promienny, w drugiej stawał się creepy.


To dobrze zagrało. Natomiast w innych rolach mnie zbytnia śliczność wadzi, wolę bardziej charakternych z wyglądu. Producentów bym nie mogła obejrzeć, bo tam Gongowa i na dodatek, to jej postać dostaje faceta ;) Gongowa nie przeszkadzała mi tylko raz - w takiej starej, melodramatycznej dramie z Jang Hyukiem ( widziałam 7 odcinków ). Tam wypadała tak normalnie, naturalnie. Natomiast jak ja widziałam później, to zawsze miałam wrażenie, że ironizuje zamiast grać, nie ma w niej niczego serio. Bohaterki, które gra też mnie nie zachęcają ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.