PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
"Pollyanna" i inne powieści dla młodzieży
Autor Wiadomość
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 16:56   "Pollyanna" i inne powieści dla młodzieży

Zaczęłyśmy rozmawiac o Pollyannie w wątku poświęconym L.M. Montgomery. Ponieważ szanowne koleżanki Mody, mogłyby miec cos przeciwko offtopowaniu, toteż zakładam nowy wątek poświęcony powieści Eleanor H. Porter. Jednak nie sądzę, aby o jednej ksiażce można było rozmawiac w nieskończonośc, więc w temacie tym mozemy pisac takze o różnych powieściach dla mlodzieży, typu Pollyanna, Mały Lord, Zaczarowane baletki itp. :grin:
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 17:00   

Czytała któraś z Was "Małego Lorda"? Ja jakieś dwa, trzy lata temu i pamiętam, że ksiażka ta wywarła na mnie ogromne wrazenie. Albo "Straszny dziadunio" Rodziewiczówny... Zawsze chętnie sięgam po tą książkę :grin:
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 17:09   

Skoro powieści dla młodzieży, to ja Wam się zwierzę ( :mrgreen: ) z mojej kolejnej książkowej namiętności: "Chłopcy ze starówki" Haliny Rudnickiej. Pół świata bezskutecznie obszukałam w poszukiwaniu pierwszej części "Polną ścieżką".
"Chłopcy" stali na półce i straszyli mnie okładką, ale w końcu sięgnęłam po nich i zakochałam się po uszy.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Jeannette 


Dołączyła: 20 Maj 2006
Posty: 476
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 17:17   

"Mały lord". "Mała księżniczka",a nade wszystko "Tajemniczy ogród"! Kocham panią Burnett. ^^ Ileż to drżeń serca zawdzięczam Mary, kluczowi, furtce.....i rudzikowi oczywiście. :wink:
 
 
Panna_Marta 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 130
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 18:09   

Pollyanna to bezsprzecznie moja ukochana książka, która zawsze będzie kojarzyć mi się z moim dzieciństwem (poza "Anią z Zielonego Wzgórza" i Małą księżniczką"). Te trzy książki kocham miłością bezwarunkową, bezgraniczną i do grobowej deski :wink: .

Uwielbiam w Pollyannie klimat, tak podobny do klimatu opowieści o Ani, stopniową przemianę cioci Polly, grę w zadowolenie, która uszczęśliwiła tylu ludzi. Często udaje mi się w nią zagrać. Pollyanna miała rację - im trudniejsza sytuacja, tym trudniej znaleźć powód do "cieszenia się", ale gdy się go w końcu znajdzie radość jest jakby podwójna. Rzecz jasna jest jeszcze bohater, który tylko umacnia mą miłość do tejże książki - Jimmy. Och, ileż uderzeń mego dziecinnego serca wzbudził, wstyd się przyznać. Przez długi czas zajmował pierwsze miejsce jako Ideał Męskich Cnót Wszelakich, aż któregoś dnia pojawił się tajemniczy pan Darcy, odbierając Jimmy'emu owy zaszczytny tytuł. Niemniej jednak czuję, iż pan Jimmy Pendleton wraca do łask i pan Darcy będzie musiał ustąpić połowę miejsca w moim sercu, a co! :wink: .

Pamiętam również, ile niepokoju wbudzała we mnie myśl, iż Pollyanna jednak będzie z Jamiem... Miałam na ten temat pewnego razu koszmarny sen :razz: . Na szczęście, wszystko skończyło się tak jak powinno, czyli Pollyanna związała się z Jimmym, a Jamie z Sadie (tu jednak wtrącę, iż czytanie o mękach jakie przeżywał Jimmy były dla mnie niezwykle wręcz motylopędnę :wink: ).

A "Mała księżniczka to temat na kolejny post :wink: . Podobnie jak "Tajemniczy opiekun" Jean Webster - uwielbiam tę powieść! :grin:
 
 
Aga85 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 464
Skąd: woj. łódzkie
Wysłany: Pon 26 Cze, 2006 20:19   

Guniu, przeczytaj koniecznie Tajemniczego opiekuna. Naprawdę świetna książka :D . Co prawda na początku czytało mi się dziwnie, gdyż jest to powieśc epistolarna (w formie listów), ale po kilkunastu stronach wciągnęłam sie bez reszty. Naprawdę polecam! :wink:
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 22 Sie, 2006 11:27   

Wczoraj otrzymałam przesyłkę ze "Świata Książki" z nowiusieńką ksiąką pt. "Tajemniczy opiekun". Porzuciłam "Zimową opowieść" Shakespeara i przeczytałam powieść jednym ciurkiem. Komentarz: CUDO! Trudno mi powiedzieć, czy zakończenie było zaskakujące, bo mam słabiuteńki charakter i zajrzałam na koniec, za co spotkała mnie kara. Bardzo jestem ciekawa, czy wpadłabym na to o własnych siłach i zdaję sobie sprawę, że starciłam wiele z przyjemności czytania... W każdym razie książka mnie zachwyciła. A przy liście Agi o odrzuconych oświadczynach Jerry'ego łezka w oku też mi się zakręciła. Taaak. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zdobyć kontynuacje, jakby ona zła nie była.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 03:34   

Po drugie - musze przyznać, że wszystkie te tytuły, które wymieniacie przeczytałam niejako pobocznie - albo byłam gdzieś na wakacjach a na półkach któraś z nich, albo nudziło mi sie i brałam pierwszą lepsza książkę... Nigdy jakoś nie siegałam po nie celowo itd. I przyznam - podobały mi się, ale tak letniawo zaledwie. Dopiero teraz je cenie.
Moje dzieciństwo przebiegało bardzo buntowniczo i energicznie i podróżowałam razem z Tomkiem Wilmowskim i Fiedlerem, jechałam psimi zaprzegami wraż z wszystkimi bohaterami Curwooda, szukałam wilków, przygód i złota razem z Rodem i Wabim, przemierzałam prerię z bohaterami Sad Okha, Okonia, czy Grey Owla, jeździłam na obozy wraz z Czarnymi Stopami, szukałam zabójców razem z Chmielewską. Z "babskiej" literatury to jedynie Jeżycjada mi się podobała.
Nie dla mnie była Mongomery, która mnie nudziła, nie dla mnie Mała księżniczka, nie dla mnie Polyanna, Emilka i inksze bohaterki. One wydawały mi się przeraźliwie naiwne, niektóre głupie.
Teraz jak się zastanowię, to wydaje mi się, że sięgamy po taką literaturę, która w danym etapie życia potrzebujemy. Ksiązki stanowią pewnego rodzaju terapię, pomagają dokonać autoanalizy, przemian lub po prostu nieść pomoc tak, jak tego potrzebujemy - nawet jeśli ma to być podświadome. W dzieciństwie musiałam rozładować swoją niespożytą energię. Aktywność fizyczna nie wystarczała jednak. Mój umysł również musiał być aktywny - stąd też właśnie taka a nie inna literatura przyciągała moją uwage. Teraz potrzebuję wyciszenia, odrobiny releksji nad róznymi rzeczami - stąd też i literatura jest bardziej liryczna :D
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11062
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Sro 23 Sie, 2006 07:38   

No to chyba jestem bardziej skomplikowanym typem ;)
Czytalam i Tomki i Fiedlery i Maye i Curwoody i Montgomery i Portery ...
Oczywiscie nie naraz, choc z pewnoscia zaczelam od Tomkow. Lubie je do dzisiaj i kupilam sobie cala serie, ktora byla dodawana do Pani domu bodajze, bo moje stare egzemplarze juz sie rozsypuja.
Mialam swoj okres zaczytywania sie w westernach. Teraz mnie nudza ...
Anie czytalam troche pozniej, ale tez calosc. I calosc mi sie podobala.
Emilka troche mnie nudzila.
A Polyanne przeczytalam dopiero wtedy, gdy dostalam ja w prezencie od kolezanki.
_________________
Nie wiemy nigdy, czym i jacy jesteśmy w oczach bliźnich, ale nie wiemy również,
czy istotnie jesteśmy tacy, jakimi wydajemy się sami sobie.

Adresy moich blogów:
I believe we have already met
Strona North and South by Gosia
 
 
Mag 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 793
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 12:13   

Wiecie duzo tytułów się nam powtaża, choć czytane na różnych etapach życiaróżnie oddziaływują na czytelnika.
Chciałam zwrócić Waszą uwagą na książki Haliny Snopkiewicz "SŁONECZNIKI" i kontynuacja "PALADYNI"
Są to pisane w formie pamiętników ksiązki dla młodzieży i młodych duchem.
Historia zycia Lilki buntowniczej dziewczyny i kobiety bez kompromisów, która jeśli w coś wierzy to rzuca się w to cała. POLECAM
 
 
Lizzy 



Dołączyła: 22 Maj 2006
Posty: 67
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 25 Sie, 2006 21:25   

Ja z dzieciństwa pamiętam taką książkę -Wakacje bez mamy-aut. John Hebberton.opowiada o dwóch małych ,rozbrykanych chłopcach którzy na okres wakacji pozostali w domu pod opieką wujka-kawalera.Zabawne perypetie dzieci i ich wujka-maluchy pragną zainteresować wujaszka młodą dziewczyną z sąsiedztwa !Super się czyta .poprostu płakałam ze smiechu .Super książeczka -polecam
_________________
:-)
 
 
achata 



Dołączyła: 04 Cze 2006
Posty: 874
Wysłany: Nie 27 Sie, 2006 15:26   

Ja lubię L.M.Montgomery za "Błękitny zamek". To najbardziej szczera, dowcipna i cięta ksiażka tej autorki jaką czytałam. Anie lubiłam, ale raczej dalsze części. Zazdrościłam jej tej rudowłosogłówkowej inteligencji, zdolności i sukcesów w nauce...
_________________
w poszukiwaniu pogody ducha
 
 
Isil 



Dołączyła: 29 Sie 2006
Posty: 19
Skąd: Zielona Góra/Toruń
Wysłany: Wto 29 Sie, 2006 23:13   

Ktoś wczoraj nieumyślnie zdjal "Tajmeniczego opiekuna" z polki i od razu sie na niego rzucilam po raz pewnie 10, ale tym razem sie delektuje, rozkladam na czesci kazdy akapit kazde zdanie, fascynujac sie jego genialnoscia :) (wyd. 1968 w tlum. Róży Centnerszwerowej) Dzieki temu znalazlam to forum, bo musialam sie tym z kims podzielic.

Druga czesc to "Kochany wrogu". Kolezanka Agi, Sally obejmuje pod swoje rzady Zakład Opiekunczy im. J. Griera. Probuje z niego zrobic ośrodek dla ludzi (a nie 97 blizniaczo podobnych sierotek) przy pomocy pewnego doktora... Troche to skomplikowane w jej wykonaniu bo jak pamietamy jest to zywiolowa ruda arystokratka nie majaca o takich rzeczach bladego pojecia :)
_________________
"Gdybym miał niebios haftowane szaty,
Złotym i srebrnym przetykane światłem,
Rozpostarłbym je pod twoje stopy.
Lecz jestem biedny, mam tylko sny,
Ścielę więc moje sny pod twoje stopy,
Stąpaj lekko, bo stąpasz po mych snach."
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Nie 22 Kwi, 2007 12:51   

Wczoraj przez przypadek dorwałam "Pollyannę" za kilka złotych i natychmiast zabrałam się za lekturę. Przeczytałam ją ciurkiem, choć czytało się ciężko, ponieważ łzy mi zasłaniały litery. To piękna książka! Zakochałam się w niej. Najbardziej niesamowite chyba było to, jak Pollyanna na swój prosty i bezpośredni sposób odkrywała te ludzkie słabości i wady. Natychmiast rozpoczynam polowanie na drugą część.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 16:30   

Moja przyjaciółka okazała się szczęśliwą posiadaczką kontynuacji "Pollyanny" i wczoraj ją dokończyłam. Mój komentarz: :cry: :thud: . Absolutnie cudowna, chyba jeszcze bardziej podobała mi się niż pierwsza część. Może tylko ta końcówka zbyt powikłana miłośnie. Ale ta scena z bykiem, powrót Polyanny z Europy... No po prostu umierałam z zachwytu zalewając się łzami, a przy tym łapałam motyle amazońskie... To takie piękne. I cały czas mi tylko Jimmy po głowie chodzi.
Cóż, mam nadzieję, że z tych chaotycznych wynurzeń dacie radę wyczytać mój bezbrzeżny zachwyt.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 17:06   

dodam, że z tego wrażenia Gumiś połączył się ze mną nie tylko telepatycznie (bo akurat w tym momencie wysyłałam do niego SESEMESA), ale i faktycznie. :banan: :banan: :banan:
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5611
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 17:51   

Ja kupiłam z przeceny dwa lata temu obie części, niby to dla dzieci :twisted: , i się zatopiłam po raz kolejny :serduszkate: . Piękna książka...
 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2253
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:03   

Zachęcona wątkiem postanowiłam wczoraj dokonać zakupu filmu i obejrzałam go w nocy. I pobeczałam się jak dziecko. Czy Wy też zawsze płaczecie, chociaż dobrze wiecie co dalej będzie?
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:04   

Ja ze strachem myślę, co będzie, jeśli MI się dzieci zdarzą. Przecież z taką matką jak ja, one będą MUSIAŁY uwielbiać te książki, które już z myślą o nich (nie, wcale nie o sobie! ;) ) gromadzę. Już przeszukałam całą Legnicę pod kątem zakupu i nic. ;( Ale się nie poddam. Film też muszę koniecznie obejrzeć. Jakiś czas temu mignął mi w TV, ale nie zainteresowałam się na tyle, aby obejrzeć. W sumie to i dobrze, bo wolę najpierw przeczytać książkę. Dorfi: co by z nas za damy były, gdybyśmy nie płakały? :cool:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Dorfi 
Królowa Śniegu



Dołączyła: 22 Kwi 2007
Posty: 2253
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:08   

Coś w tym jest. Ja już zaczęłam zbierać Mikołajka, chociaż mój synek jeszcze 4 lat nie ma :mrgreen:
Dzieci z Bullerbyn też mu już kupiłam :mrgreen:
A tak naprawdę to kupuję ukochane książki z dzieciństwa, których wtedy nie dało się kupić i trzeba było czatować na nie w bibliotekach. O ile lepiej jest mieć swoją książeczkę na półce, którą w każdej chwili można przeczytać, jeśli najdzie mnie ochota.
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:13   

Ja też zaczynam troszkę zbieram Mikołajka. :D I choć bardzo lubię biblioteki, to swoje ukochane książki MUSZĘ mieć zawsze pod ręką. :D A jak ktoś nie może pojąć mojego fetyszyzmu, to tłumaczę właśnie, że to dla moich przyszłych dzieci, żeby oprócz traum z dzieciństwa coś im po mamie zostało. ;)
A tak na marginesie, to się przyznam, że na początku nie mogłam zrozumieć opisu tej sytuacji z bykiem. Czytałam raz po raz i nic. Ciągle było to dla mnie niejasne, ale jak wróciłam do tego fragmentu po zakończeniu, to od razu zrozumiałam bieg wypadków. :serce:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Vasco 


Dołączył: 02 Cze 2006
Posty: 320
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 18:46   

> A tak naprawdę to kupuję ukochane książki z dzieciństwa, których wtedy nie dało się kupić i trzeba było czatować na nie w bibliotekach.

Robię to samo. Żona nazywa to kryzysem wieku średniego ;)
 
 
Marija 



Dołączyła: 15 Wrz 2006
Posty: 5611
Skąd: woj. dolnośląskie
Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 19:04   

Vasco napisał/a:
Robię to samo. Żona nazywa to kryzysem wieku średniego ;)
:shock: :rotfl: no ładnie...Jak MI małżonek powie coś takiego, to :bejsbol: .
A co czytania przez własne dzieci dzieł z księgozbioru rodziców, to nie jestem optymistką :roll: , raczej kupujemy dla siebie, przez sentyment. Moja córka (9 lat) zajrzała na koniec 2 cz. Pollyanny i zapytała, czy Pollyannna umarła na końcu :shock: . Jak wpadła na taki pomysł, nie mogę pojąc? Może tylko tego byka zarejestrowała??
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 20:00   

Gunia napisał/a:
JJuż przeszukałam całą Legnicę pod kątem zakupu i nic. ;( Ale się nie poddam. Film też muszę koniecznie obejrzeć.


No Gumiś, to chyba czas na mnie? :D
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Czw 26 Kwi, 2007 20:18   

No dobra Gumisiu - wprawdzie to nie ta najsłynniejsza disneyowska wersja, ale innej nie ma na allegro:
http://www.allegro.pl/ite...dvd_folia_.html
A z książek - Polyanna i Polyanna dorasta, tak? :D
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.