PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Autor Wiadomość
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40768
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 19 Sty, 2018 12:35   

Mnie to nie przeszkadza. Czasem dokładam słuchawki, jeśli wiem, że dużo osób przede mną. Chyba praca w szkole uodporniła mnie mnie na takie rzeczy.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 29639
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 19 Sty, 2018 18:01   

Cytat:
Mam tak zawsze. Jestem jedyną z gazetą, książką.
Ja czasem książkę, a czasem krzyżówki - bo jak już mam wchodzić następna to trudno mi się skupić na książce, ale siedzieć bezczynnie nie umiem :mysle:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34842
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 19 Sty, 2018 22:08   

Mnie deprymuje i rozprasza fakt, ze zaraz zostane wywolana. Zreszta teraz chadzam do lekarzy na konkretna godzine, nigdy nie czekalam dluzej niz 3 minuty. Ale i tak ksiazke ze soba zawsze mam - trzeba byc zawsze czujnym i zabezpieczonym. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 2588
Wysłany: Pią 19 Sty, 2018 22:25   

Ja na taką okoliczność ( czekanie, nie tylko u lekarza) mam dyżurny, maleńki tomik opowiadań Iwaszkiewicza z Książki i Wiedzy (seria z koliberkiem).
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40768
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 20 Sty, 2018 10:12   

U mnie zawsze jest jakieś czekanie, bo do specjalistów się czeka. Na NFZ, prywatnie może inaczej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2585
Skąd: Rybnik
Wysłany: Czw 01 Lut, 2018 20:30   

Pochłonęłam biografię Meryl Streep. A właściwie nie była to klasyczna biografia, tylko książka o dzieciństwie, szkołach ukończonych przez Meryl oraz o początkach jej kariery w teatrze oraz na małym i dużym ekranie.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40768
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 01 Lut, 2018 20:43   

Brzmi ciekawie. Czytam teraz o życiu estradowym,.festiwalowym za PRL-U.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
praedzio 
cinnamon girl



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19319
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Czw 01 Lut, 2018 21:50   

O, a ja się właśnie dowiedziałam, że Księga Diny ma kontynuację, a właściwie jest częścią trylogii. :lol:
_________________
 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1750
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 01 Lut, 2018 22:09   

No jest. :wink: Czytałam to tak dawno temu, że musiałabym przeczytać jeszcze raz przed kolejnymi tomami.
 
 
milenaj 



Dołączyła: 04 Gru 2009
Posty: 4949
Wysłany: Pią 02 Lut, 2018 08:14   

Barbarella napisał/a:

Pochłonęłam biografię Meryl Streep. A właściwie nie była to klasyczna biografia, tylko książka o dzieciństwie, szkołach ukończonych przez Meryl oraz o początkach jej kariery w teatrze oraz na małym i dużym ekranie.


Też czytałam. Podobała mi się bardzo, choć nastawiłąm się na więcej i z chęcią bym przeczytała ciąg dalszy ;)
Ale swoją drogą, ksiązka jest tak fatalnie wydana....
_________________
https://www.facebook.com/..._homepage_panel
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 24415
Wysłany: Pią 02 Lut, 2018 23:38   

praedzio napisał/a:
O, a ja się właśnie dowiedziałam, że Księga Diny ma kontynuację, a właściwie jest częścią trylogii. :lol:

Hmm. Oglądałam film, ale nie mam pokusy, żeby do tego wracac. Czytac książki chyba też bym nie chciała. Chyba, może mi się zmienic, w sumie nigdy nie miałam jej w ręku :mysle:

Z czytanych rzeczy - odłożyłam na razie kolejny tomik reportaży Szczygła o Czechach, czyli "Zróbmy sobie raj" (ale sporą częsc mam już przeczytaną, ciekawe jest), i skończyłam "Małpi bunt", czyli wydaną po polsku częśc chińskiej opowieści z XVI wieku, a czytam ciąg dalszy, czyli "Wędrówkę na zachód" (ale nie nasz europejski zachód, nie, nie, do takich dzikusów nikt by się z Chin nie wybierał, o Indie chodziło :-P ).
Generalnie i w pewnym uproszczeniu są to baśnie :mrgreen: A odkryłam to dzięki pewnej koreańskiej dramie :mrgreen:
_________________
I HAVE FAITH IN SON OH GONG.

NO MATTER WHAT HAPPENS: BADUK ETIQUETTE. WIN QUIETLY, LOSE GRACEFULLY.
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2585
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 03 Lut, 2018 17:10   

milenaj napisał/a:
Barbarella napisał/a:

Pochłonęłam biografię Meryl Streep. A właściwie nie była to klasyczna biografia, tylko książka o dzieciństwie, szkołach ukończonych przez Meryl oraz o początkach jej kariery w teatrze oraz na małym i dużym ekranie.

Też czytałam. Podobała mi się bardzo, choć nastawiłąm się na więcej i z chęcią bym przeczytała ciąg dalszy ;)


Zdecydowanie mam niedosyt i też przeczytałabym ciąg dalszy. :cheers:
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3284
Wysłany: Sob 03 Lut, 2018 22:24   

Jestem po serii o Nastii Kamieńskiej Marininy, Żałuję, że nie czytałam po kolei. Biblioteka nie miała wszystkich części, pozostałe i tak w końcu kupiłam, a mogłam od razu. Każda książka stanowi całość, ale ważni są ludzie otaczający Kamieńską, możemy śledzić ich losy. Poznajemy ją na początku lat dziewięćdziesiątych, ma około 30, jest majorem milicji, zajmuje się analizą danych dla wydziału kryminalnego na Pietrowce w Moskwie. Z wykształcenia prawniczka, ale uzdolniona matematycznie, z fenomenalną pamięcią, znająca kilka języków. Dorabia tłumacząc kryminały z francuskiego. Dzięki rodzicom ma samodzielne mieszkanie - zamienili jedno duże na dwa mniejsze i jest to ogromny luksus. Problem mieszkaniowy w Moskwie jest wielki. Kolega Kamińskiej, Korotkow mieszka ze sparaliżowaną leżącą teściową, żoną i synem w dwóch pokoikach. I nie ma żadnych szans na większe.
Widzimy Rosję wchodzącą w okres przemian, rodzący się kapitalizm. Ogromna inflacja, brak mieszkań, alkoholizm, łapówkarstwo, korupcja, mafia, kolesiostwo. Coś mi to przypomina bardzo dobrze, w zasadzie poczułam się swojsko. Niestety. Są też zabawne momenty pozwalające złapać czytelnikowi oddech. Jedna z zabawniejszych sytuacji opisanych przez autorkę - świadek jest kompletnie pijany, do rana trzeba go przesłuchać, liczy się czas. Milicjant, prywatnie właściciel psa myśli sobie "a gdyby to był mój ukochany pies Kirrył, i widziałbym, że cierpi, przecież bym mu pomógł". Zaciąga więc delikwenta do łazienki i prowokuje wymioty. Domowe środki zawodzą, szuka więc ogłoszenia w gazecie - "AA. Odtruwanie na miejscu", przyjeżdżają fachowcy i doprowadzają świadka do przytomności, można go przesłuchać. Ale milicjant jest po tej akcji spłukany i zastanawia się, czy starczy mu paliwa, żeby dojechać na komendę...
Cykl zawiera lepsze i gorsze książki, te wcześniejsze są zdecydowanie lepsze, z czasem autorka straciła impet. Jest dziura w tłumaczeniach, wg biblionetki ukazał się tom 16, a potem dopiero 28. Szkoda.
 
 
Akaterine 



Dołączyła: 16 Lip 2011
Posty: 3542
Wysłany: Pon 05 Lut, 2018 21:15   

Ostatnio zabrałam się za Mroczną Wieżę Kinga. Przeczytałam pierwszy tom, trochę mnie zaintrygował, przynajmniej na tyle, żeby zabrać się za drugi. Drugi mnie wciągnął, więc zabrałam się za trzeci. Doczytałam do połowy, trochę zaczęło mnie drażnić, więc poczytałam na wikipedii, co będzie dalej. Jak to przeczytałam, rzuciłam czytanie. Mój znajomy uważa, że King jest grafomanem. Jeżeli Mroczna wieża ma być niby najlepszym dziełem to jestem skłonna się zgodzić ;) (wiem, że to niesprawiedliwa ocena, ale zniechęciłam się do tego autora). Najbardziej męczyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza - brak logiki King wypełniał metafizyką (bohater powinien coś wiedzieć; nie wiadomo, skąd ma to wiedzieć, więc a) ni stąd ni zowąd mu się to śni; b) ma dziwną wizję; c) nagle orientuje się, że to wie, choć sam nie wie skąd, ale wie, że tak chciało przeznaczenie itp.), a choć w wielu powieściach jest to fajny smaczek tutaj naprawdę wydawało się wciśnięte na siłę. Druga - to już bardzo bardzo subiektywne odczucie - zbyt długie sceny trzymające w napięciu. Scena krótkiej walki ze zwrotem akcji? Czytaj opis przez 15 minut (a ja naprawdę szybko czytam). Bohater musi przejść przez bramę chronioną przez potwora? 20 minut. Kobieta gwałcona przez demona? 5 minut lektury. Ciężko mi się to czytało, ale to może kwestia, że mam dość scen trzymających w napięciu, męczą mnie niemiłosiernie, w filmach też.
_________________
Wczoraj wieczorem, około 12, przechodząc Marszałkowską w stronę Złotej, Złotą w stronę Siennej i Sienną w stronę Żelaznej straciłem chęć do życia. Uczciwy znalazca na pewno też długo uczciwym nie będzie. Wszystko dzisiaj swołocz.
Tuwim & Słonimski, W oparach absurdu


Miss Jane Austen
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40768
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 05 Lut, 2018 21:16   

Ja już dawno Kinga porzuciłam.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34842
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pon 05 Lut, 2018 21:22   

Ja Kinga troche na nowo odkrywam, ale za MW mi sie na razie nie chce brac.
Poki co koncze 5. tom Pottera - tez odkrywam na nowo i tym mocniej lubie.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4483
Wysłany: Pon 05 Lut, 2018 22:32   

Agn napisał/a:
Ja Kinga troche na nowo odkrywam, ale za MW mi sie na razie nie chce brac.
Poki co koncze 5. tom Pottera - tez odkrywam na nowo i tym mocniej lubie.


Ja też na nowo Kinga odkrywam, bo po wiekach nieczytania wzięłam się za uzupełnianie rzeczy, których niegdyś nie przeczytałam. No i poszło "To". Zapomniałam, jaki to jest dobry pisarz, dobry językowo i warsztatowo - jak to wybornie skonstruowane, te ponad 1000 stron powieści, której starczyło mi na 3 dni. Najbardziej lubię go za tę warstwę obyczajową - a zło tkwiące w ludziach niejednokroć przeraża mnie bardziej niż nadprzyrodzone. I dobrze poprowadzone portrety psychologiczne bohaterów.
Ale wyobraźnię też, sugestywne wizje, którymi mnie nieźle potrafi nastraszyć. Szczególnie jak czytam sama w domu nocą w gorączce:D:D:D

PS Do "Mrocznej" mnie nie ciagnie.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34842
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Wto 06 Lut, 2018 10:20   

Wlasnie za to samo docenilam Kinga. Warstwa obyczajowa jest u niego naprawde swietna. I zlo w ludziach znacznie bardzie przeraza niz wymyslone. Tutaj tez - bardziej balam sie Toma (o ktorym w drugiej czesci autor chyba zapomnial) i Henry'ego niz klauna.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40768
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 12 Lut, 2018 18:33   

Przeczytałam ostatnio Andrzeja Klima - Jak w kabarecie. Obrazki z życia PRL. Czytało się dość lekko, ne było to nic pogłębionego - ot historie i anegdoty z estrady, festiwali, wyborów miss. Potem było Łozińskich - W powojennej Polsce. Pokrótce opisane pierwsze powojenne lata - 1945 - 1948. A teraz czytam książkę dość starą, bo pierwsze wydanie miała w roku 1932 - Jan Stanisław Bystroń - Dzieje obyczajowe w dawnej Polsce - wiek XVI i XVIII. Na razie mam pierwszy tom i przeczytałam rozdział prezentujący główne ziemie dawnej Rzeczypospolitej. Książka mi się bardzo podoba, napisana pięknym językiem, zawiera mnóstwo cytatów z literatury.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2585
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sro 14 Lut, 2018 19:54   

Admete napisał/a:
Jan Stanisław Bystroń - Dzieje obyczajowe w dawnej Polsce - wiek XVI i XVIII

Czytałam coś Bystronia i byłam zachwycona. :mrgreen:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34842
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 16 Lut, 2018 10:53   

Ja wczoraj wydałam stówkę na książki. No i czeka na mnie, kusząc mnie niemiłosiernie, dwutomowy sążnisty Dickens, a tuż za nim nowa Kossakowska (najwyraźniej będzie jeszcze 1 tom "Bram światłości").
:serduszkate:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Caitriona 
Zimy! Zimy! Chcemy zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11787
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 16 Lut, 2018 17:49   

Ja nową Kossakowską już sobie zamówiłam, na urodziny :lol:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1750
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 16 Lut, 2018 23:50   

Agn napisał/a:
Ja wczoraj wydałam stówkę na książki. No i czeka na mnie, kusząc mnie niemiłosiernie, dwutomowy sążnisty Dickens, a tuż za nim nowa Kossakowska (najwyraźniej będzie jeszcze 1 tom "Bram światłości").
:serduszkate:

O nie, czyli jeszcze się odwlecze czytanie. :czekam2:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34842
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 17 Lut, 2018 00:36   

Wlasnie dlatego zerknelam na ostatnia strone, czy jest "koniec", bo pamietalam, ze ty czekasz na calosc. Stwierdzilam, ze dam znac, ze to najwyrazniej jeszcze nie ostatni tom z BS. Ale nabyc nabywaj - bedziesz miala pod reka stosik, jak juz bedzie wiadomo, ze "Bramy swiatlosci" zakonczone.

Tymczasem chwilowa zmiana planow, bo szybciutko zaliczam "Arystokratke na koniu" - placze ze smiechu. :rotfl:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1750
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 17 Lut, 2018 10:47   

Nabędę, dzięki za sprawdzenie. :kwiatek: Arystkoratkę przeczytałam. :mrgreen:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.