PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Autor Wiadomość
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12146
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 16:00   

Aragonte - no choćby to krzesełko na łozach :thud: :paddotylu: , przebieranie się do obiadu w suknie balowe , nieznajomość kompozycji posiłków , do czego wystarczy lektura choćby kilku książek kucharskich z epoki :roll: baba wpada w zdumienie nad faktem , że ktoś tam opisuje, jak na proszonych obiadach u jego rodziców aż trzykrotnie zmieniano kieliszki do różnych alkoholi :thud: , za wiarygodne źródła uznaje tanie poradniki dotyczące zachowania i manier pisane przez kogoś pod pseudonimem i przeznaczone sadząc z treści , dla ludzi z niskich warstw , pragnących podnieść swój poziom towarzyski, bo zawierają rady typu że nie należy pluć na podłogę ani dłubać w zębach :roll: poza tym na samym początku autorka zaznacza , że książka będzie dotyczyć z konieczności głównie sfer wyższych , które miały czas na życie towarzyskie, i potem ładuje te poradniki, najwyraźniej nie wiedząc, że dobrych manier uczono od dziecka w domu . No i zasadnicza wada - skrótową informację z jednego konkretnego źródła uznaje za miarodajną nie tylko dla całego społeczeństwa ale i całego stulecia , bo w ogóle nie bierze pod uwagę ani zmian obyczajowych , ani podziałów społecznych, ani tego , że rozbicie i zabory silnie determinowały całe życie Polaków , również towarzyskie , i na dodatek w każdym zaborze było inaczej , nie uwzględnia ruchów społecznych i obywatelskich będących forma działań patriotycznych - na przykład gdy pisze o wystawach handlowych czy rolniczych będących rzeczywiście wynalazkiem i atrakcją towarzyską XIX w., które akurat na naszych terenach miały na celu poprawę polskiej gospodarki przez edukację i propagowanie postępu technicznego i to był ich zasadniczy cel , ona pisze że szło przede wszystkich o reklamę i handel bez żadnych innych celów przyświecających organizatorom . I jeszcze sporo takich rzeczy , ale nie mam teraz książki pod ręką, więc przytaczam to co najbardziej rzuciło mi się w oczy , o, chociażby to , że wg niej konna jazda była uważana za niestosowną dla kobiet , a już jeżeli to na damskim siodle, gdzie siedziało się bokiem do kierunku ruchu konia, ze złączonymi nogami :shock: owszem , takie drewniane siodła-foteliki były używane ale - w XVII wieku :roll: a przez cały wiek XIX jazda konna była obowiązkowa umiejętnością kobiet dobrze urodzonych , i to całkiem często jeździły też i po męsku .
Drażni mnie, że mając do dyspozycji naprawdę ogromny materiał w postaci wspomnień, pamiętników, biografii, epistolografii itp , skupiła się na brukowych poradniczkach i niewiele wyższych poziomem artykułach z prasy , również niekoniecznie najwyższych lotów , a jeżeli już ze źródeł pamiętnikarskich korzystała, to wysoce selektywnie i bez oglądania się na kontekst .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12146
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 16:09   

Jeszcze gwoli uzupełnienia co do tych alkoholi i żarcia, bo to dzisiaj brzmi bardzo skomplikowanie - wystawny obiad czy kolacja obowiązkowo składał się z kilku rodzajów dań , podawanych zawsze w określonej kolejności , a każdemu daniu towarzyszył odpowiednio dobrany alkohol , więc przy nakryciu stawiano rząd kieliszków odpowiednich kształtów, każdy do innego alkoholu , i stopniowo po użyciu służba je zbierała ze stołu , tak , że biesiadnik miał przed sobą zawsze gotowy czysty kieliszek do kolejnego napitku . Ogólnie najpierw do zakąsek przed obiadem podawano wódki i nalewki , a potem różne rodzaje win czy ponczów , odpowiednie do każdego dania - nawet po zupie podawano stosowne wino , określony gatunek był do ryb , mięsa czerwonego, drobiu, dziczyzny, pieczystego , jarzyn , do dań na zimno , galaret, majonezów , pasztetów na gorąco , ciast, deserów itp . Więc całe trzy alkohole to był bardzo skromniutki obiad :roll:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3318
Wysłany: Wto 10 Lip, 2018 21:21   

Tamara napisał/a:

I oprócz tego chciałam skończyć biografię Prusa , ale nie zdążyłam, jeszcze kawałek mi został, więc się wywnętrzę jak skończę :-P

O, to ja chętnie poczytam to wywnętrzanie :kwiatek: Mój urodzinowy egzemplarz ciągle czeka na przeczytanie, może też na urlopie?
Jak dostałam tą biografię, to od razu zachciało mi się czytać "Lalkę", jak wiadomo, nie należy lekceważyć takich zachcianek :lol: . Potem było coś innego i tak zeszło do dzisiaj.
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12146
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 17:31   

Jak skończę , nie omieszkam :mrgreen: w każdym razie na razie mogę powiedzieć tyle, że można się dowiedzieć, dlaczego Wokulski się czasem tak irytująco durnie zachowywał jak szczeniak, a nie jak dorosły doświadczony mężczyzna .
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
ita 



Dołączyła: 28 Gru 2016
Posty: 3318
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 17:46   

Tamara napisał/a:
Jak skończę , nie omieszkam :mrgreen: w każdym razie na razie mogę powiedzieć tyle, że można się dowiedzieć, dlaczego Wokulski się czasem tak irytująco durnie zachowywał jak szczeniak, a nie jak dorosły doświadczony mężczyzna .

Ha, wiesz jak zachęcić do lektury :mrgreen:
_________________
mogłabym prać cały dzień zasłony, żeby pan Thornton czuł się u mnie jak u siebie w domu ...
 
 
Tamara 
nikt nie jest doskonały...



Dołączyła: 02 Lut 2008
Posty: 12146
Skąd: równiny Mazowsza
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 18:11   

hyhy :angeldevil:
_________________
Niepełnosprawny umysłowo współpracownik gestapo czyli kanalia o zdradzieckiej mordzie :mrgreen:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30697
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 11 Lip, 2018 19:00   

Rekin z parku Yoyogi - Joanna Bator

Nie moja bajka - nie mój temat (japońskie fascynacje literackie, kulturalne i anime autorki) i styl. :roll:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 15 Lip, 2018 20:24   

Przeczytałam ( ponownie ) Opowieść podręcznej - nadal mi się podoba. Jestem też po lekturze książki Iwony Kienzler W oparach absyntu - o skandalach Młodej Polski. Znam w większości te historie, ale czytało mi się dobrze.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 16 Lip, 2018 18:47   

Przeczytałam także reportaż Olgi Gitkiewicz Nie Hańbi :

https://www.dowody.com/nie-hanbi-olga-gitkiewicz
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 06:39   

Nadal siedzę w reportażach - tym razem z Norwegii. Asne Seierstad, autorka Jednego z nas ( też mam zamówioną w bibliotece ). Dwie siostry historia dwóch Somalijek, które jako 19 i 16 latka wyjechały wbrew woli rodziców do Syrii, by wspomóc tzw. Państwo Islamskie. Zadziwiające jak łatwo można wyprać mózgi młodych ludzi. Nie mam też dobrej opinii o islamie - owszem, na pewno mnóstwo - większość ( ? ) ludzi żyje według jego zasad zupełnie normalnie, ale z mojego punktu widzenia, to religia, którą obecnie najłatwiej przerobić na coś ekstremalnego. Może dlatego, że każdy widzi w Koranie, co mu się żywnie podoba. Może dlatego, że kultura, z której się wywodzi islam, nie przeszłą oświecenia? Spotkałam się taką opinią. Brak racjonalizacji, która przeorała kulturę zachodnią. Zawsze zadziwia mnie, że niektórzy radykałowie islamscy wyrzekają na zepsucie Zachodu, ale pchają się tutaj drzwiami i oknami. Jakoś im nie styka, że owo zepsucie :roll: jest właśnie podstawą dobrobytu i wolności. Zamordyzm jeszcze nigdy na dłuższą metę nie przyczynił się do postępu i rozwoju. Ograniczenie praw połowy ludzkości ( kobiet ) też nie wyjdzie nikomu na dobre. Szczerze mówiąc dziwię się Europejczykom, którzy przyjmują islam - to znaczy mężczyzn potrafię zrozumieć - tacy, którzy są słabi, boją się kobiet, a chcieliby nimi rządzić. Ale kobiety? Toż trzeba coś nie tak mieć z głową. Znaczy są kobiety, które lubią jak ktoś nimi rządzi i za nie decyduje. Każdy najlepiej też się czuje we własnym kręgu kulturowym ( może nie każdy, ale spora większość ) - idealnie więc by było, by każdy u siebie miał możliwość dobrego życia. Imigrantów muzułmańskich powinny w pierwszej kolejności przyjmować kraje muzułmańskie, łatwo by im się było przyzwyczaić. Tak jak na przykład nam łatwiej się dostosować do życia choćby w Anglii niż w Pakistanie. Dwie siostry z somalijskiej rodziny łykały jak gęś kluski informacje o tym, że należy się zakrywać, bo Allah tak każe, a kobiety są grzeszna i wszędzie podąża za nimi szatan ( zwłaszcza jak wychodzą z domu ), zabijać niewiernych, bo są nieczyści, można gwałcić inne kobiety, bo są łupem wojennym i to niewierne ( o Jazydkach i Kurdyjkach gwałconych przez bojowników ). Przyjmowały nawet takie bzdury, że but nie może leżeć podeszwą do góry, bo do takiego domu anioły nie wejdą - znaczy się but jest tak nieczysty, że szatana przyciąga :roll: Przy czym rodzice ich do tego nie zachęcali,a le razem z innymi wynajęli młodego nauczyciela, który im to do głowy wtłaczał. Potem twierdzili, że nie wiedzieli, co mówił. Albo nie wiedzieli, albo podświadomie uważali, że dobrze mówi. Z drugiej strony musi być coś w człowieku, co czyni go podatnym na taką indoktrynację, bo brat dziewczyn młodszy od jednej, starszy od drugiej - nie dał się omamić. Zrezygnował z czasem z uczestnictwa w tych zajęciach. Nie chodził też potem na inne tego typu spotkania, a jego siostry - zwłaszcza starsza - owszem. Albo jak pojąc postępowanie innej - wyszła za mąż za jednego człowieka, którego nie znała, ale miał być takim dobrym muzułmaninem. Zostawił ją, pojechała do Syrii, została drugą żoną innego - zakatował jej syna z pierwszego małżeństwa, owszem - skazali go potem na śmierć, ale wyszła za trzeciego... Trzeba mieć coś bardzo nie tak z umysłem, żeby tak żyć. Być może miał tutaj znaczenie fakt, że jej ojciec znęcał się nad matką. Może nie umie żyć bez przemocy w związku.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12868
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 10:28   

Co do kobiet przyjmujących islam to mam podobne odczucia :confused3: Jeszcze pół biedy, kiedy przychodzi to tak bezboleśnie, jak u naszej koleżanki z pomarańczowego. Jedna wizyta w Pakistanie u teściów szybko zdjęła jej różowe okulary. Skończyło się na czasowym noszeniu zasłoniętych włosów, ramion i nóg oraz na lekkich zmianach w organizacji domu.
Mam swoje przemyślenia na ten temat, ale to może nie miejsce na taką rozmowę.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 10:40   

E tam - trochę mówić można. Bardzo ciekawa była ta książka. Polecam - tam jest też sporo o walce ojca dziewczyn - chciał żeby wróciły. Ale nie chciały. Tak były przekonane o słuszności swoich wyborów. Ten ich brat też mocno przeżył ich decyzję. Mam zamiar przeczytać także Jednego z nas - o Breiviku. Na to musze jednak poczekać - teraz będę czytać o socjopatach - Dr Martha Stout Socjopaci są wśród nas.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12868
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 12:34   

Ja mam po prostu wrażenie, że islam w pewien sposób przyciąga dziewczyny przez chłopaków, zwłaszcza w krajach, w których rodzimi chłopcy są kompletnie do luftu.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 12:37   

Mnie się wydaje, że młodym dziewczynom czy chłopakom czasem niewiele trzeba, by zrobić wodę z mózgu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12868
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 13:26   

No pewnie, że tak. Jest młoda dziewczyna, którą jeszcze na dodatek interesuje coś więcej niż tylko żeby się ubrać, "zrobić" i zabawić. Przystojny chłopak, który ma jakąś "głąb" a przynajmniej takie sprawia wrażenie, brak alternatywy wśród rówieśników czy w otoczeniu - i gotowe. Pójdzie za nim we wszystko.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 13:29   

Na pewno tamte siostry uważały się za inne - w końcu były czarne i były muzułmankami. Chociaż, gdy były młodsze - to miały koleżanki, miały swoją paczkę. To dopiero potem zaczęły być osobne. Trochę jednak chyba na własne życzenie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1708
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 14:44   

Bardzo ciekawie życie w kraju, w którym dominuje islam opisał Piotr Kalwas w "Egipt. Haram halal". Dobre uzupełnienie do dyskusji powyżej. On jest zafascynowany tym krajem, ale zarazem bez ogródek, choć z próbą zrozumienia i dużą przenikliwością opisuje zjawiska trudne do zaakceptowania z punktu widzenia Europejczyka.
Z opinią o tym, że islam nie przeszedł oświecenia też się spotkałam, między innymi w takiej fajnej książce "Co to jest islam? Książka dla dzieci i dorosłych" Tahara Ben Jellouna.

Po namyśle: piszę "z punktu widzenia Europejczyka", ale coś mi się wydaje, że wielu naszych rodaków, jakby nie było Europejczyków, bardzo chętnie wprowadziłoby u nas zasady takie, jak obowiązują w Egipcie - tyle że oczywiście z Jezusem Chrystusem na sztandarze. Fanatycy są wszędzie tacy sami. Szczerze mówiąc jesteśmy na najlepszej drodze. A Oświecenie to się może odcisnęło we Francji, ale u nas - nieporównywalnie mniej.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 15:02   

Nie porównywalnym jednak naszych fanatyków z tamtymi. Książkę Kalwasa czytałam. On jest teraz dużo bardziej krytyczny. Miał mnie tak dawno tekst w Polityce.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3385
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 19:46   

Jestem po "Seansie w Domu Egipskim", świetnie się czyta, choć niekoniecznie dla intrygi kryminalnej. Ale te smaczki życia codziennego, np. co zrobić, żeby goście nie wyjedli wszystkich karmelków - polać odrobiną wody, wtedy się skleją i są nie do ruszenia! Dla pozoru na wierzchu ułożyć kilka luzem... Przed następną wizytą gości sprawdzić, czy się za bardzo nie zakurzyły. Zofia i dobre maniery - kiedy będąc na proszonej herbacie nie można zjeść wszystkich ciastek, jak ja rozumiem ten ból! Ignacy i kolka wątrobowa po świątecznym obżarstwie - Zofia do męża, teraz będziesz jadł tylko wtedy, gdy będziesz głodny, na co on "ale ja zawsze jestem głodny", też go rozumiem! Powinien powstać przewodnik po Krakowie "Śladami Zofii Szczupaczyńskiej", podczas następnej wizyty na pewno odszukam kamienicę Sub Pawone. I już wiem, kim był Talowski.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 19:53   

Zdaje się, że BeeMer wklejała zdjęcia detalu tej kamienicy ostatnio po naszej wycieczce :) Paw oczywiście. Przypomniałaś mi i jak raz mają ją w jednej z filii - już zamówiona, w poniedziałek odbiorę. Pisałam już, że kocham elektroniczny sposób zamawiania książek? :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Caroline 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 1708
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 19:59   

Admete napisał/a:
Nie porównywalnym jednak naszych fanatyków z tamtymi. Książkę Kalwasa czytałam. On jest teraz dużo bardziej krytyczny. Miał mnie tak dawno tekst w Polityce.

No nie wiem, może tak nam się wydaje, bo ulegamy sposobowi relacjonowania tych zdarzeń. "Terroryzm" skleił się z "islamski". Widzę, jak szybko znikają z pasków informacje o "szaleńcach", którzy wjechali w tłum, jeśli nie okazuje się, że to są "islamscy terroryści". A że są to prawicowi, chrześcijańscy terroryści, to już się raczej nie mówi. Zostają "szaleńcy". :)
Tu szczegóły na bazie raportów o terroryzmie w Stanach: https://www.huffingtonpos...df?guccounter=1
(co nie zmienia faktu,że najbardziej śmiertelnym aktem terroru w Stanach pozostaje 9/11)
(co nie zmienia faktu, że wcześniej był to atak skrajnego prawicowca - Oklahoma Cuty, a równie mocno odcisnęła się w historii terroru postać Teda Kaczyńskiego)
(co tylko skłania do konkluzji, że takie rankingi są nic nie warte, bo jedno takie zdarzenie wywraca całą arguemntację do góry nogami). :shock:

A jeśli chodzi o polskich fanatyków, to właśnie między innymi po książce Kalwasa zaczęłam dostrzegać ten sam nacjonalistyczno-religijny fanatyzm podszyty ciężką hipokryzją u polskich prawicowców.
Dla jasności, bardzo podobał mi się Egipt, ale przeżyłam tam szok kulturowy i NIGDY, NIGDY nie chciałabym, żeby elementy tego rodzaju lub podobniej opresyjnej kultury zagościły u nas. A zważywszy na to, że szansę na jej wprowadzenie mają tylko w tej chwili fanatycy katoliccy, przyglądam się im ze szczególną nieufnością.
To co piszę wyżęj w żadnej mierze nie jest obroną islamskich radykałów, raczej wyraz strachu przed nimi, ale także im podobnymi.
  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 20 Lip, 2018 20:08   

Ale ja zasadniczo nic o zamachach nie pisałam, nie o tym jest ta książka, obie siostry nikogo nie zabiły - raczej skonstatowałam fakt, że dość trudno jest dopasować jedną kulturę do drugiej ( nawet mimo dobrych chęci obu stron ) i bywa, że dochodzi do eskalacji. A islam łatwiej wynaturzyć, bo nie ma jednej wykładni i wyznawcy tej religii głosiliby ją także przemocą. My już z tego zrezygnowaliśmy, należy to do przeszłości - jakoś nie widzę teraz możliwości, by nagle zorganizować kolejną krucjatę. Nikt w Europie nie zabrania głosić tej czy innej religii, natomiast jedź do Arabii Saudyjskiej i weź ze sobą Biblię, a potem spróbuj nawracać. To jest moim zdaniem ogromna różnica.

Cytat:
Rząd Arabii Saudyjskiej zezwala chrześcijanom na przyjazd do kraju, ale prawo uniemożliwia im praktykowanie swojej religii oraz jej wyrażanie. Uroczystości religijne, jeśli już się odbywają, to tylko w prywatnych domach, w ukryciu przed władzą. Wszelkie symbole i przedmioty kultu innych religii niż islamska (krzyże, Biblie, obrazy itd.) są na terenie Arabii zakazane, a ich posiadanie podlega karze. Na terenie kraju nie funkcjonują żadne oficjalne miejsca kultu chrześcijańskiego. Cudzoziemcom wolno, po okazaniu paszportu potwierdzającego brak obywatelstwa Arabii Saudyjskiej, korzystać z kaplic chrześcijańskich istniejących na terenie ambasad.


Nie mamy więc czego porównywać. Nie zmienię zdania na temat islamu, dopóki we wszystkich krajach muzułmańskich nie będzie można wyznawać swobodnie innych religii - czyli moja droga za mojego życia to nie nastąpi, ani za życia następnych pokoleń :lol:
Masz oczywiście rację, że fanatyzm jest wszędzie - zawsze był.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
  
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12868
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 21 Lip, 2018 10:17   

Admete napisał/a:

Nie zmienię zdania na temat islamu, dopóki we wszystkich krajach muzułmańskich nie będzie można wyznawać swobodnie innych religii

Otóż to

Ja właśnie napawam się Seansem w domu egipskim. To moja pierwsza książka z cyklu - od tyłu czytam serię - i nacieszyć się nia nie mogę. Jednocześnie mam na tapecie W oparach absyntu oraz Podboje Boya, więc wszystko kręci się w tej samej epoce i pięknie uzupełnia.

Seans swietnie mi się czyta, znakomicie. Widac jak na dłoni, że intryga kryminalna potrzebna jest autorom li i jedynie jako szkielet fabularny, na którym rozpięta jest opowieść - wcale nie nostalgiczna - o świecie i ludziach, których już nie ma, choć dom egipski, dom Helclów i katedra na Wawelu nadal stoją gdzie stały. Tylko Rudawę, na którą dom egipski wybudowano skierowano w inne miejsce :lol: Uwielbiam zdanka o "nienachalnej urodzie" arcyksiężnej Stefanii i jubileuszowej talii kart Piatnika, czy takie oto: rzeczywistość stawiała przed Zofia niełatwe zadanie: swoją opinię na jakiś temat musiała zachować dla siebie :mrgreen:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 42205
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 21 Lip, 2018 11:03   

To ja się już lektury nowej książki o perypetiach Zofii Szczupaczynkiej :)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12868
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 21 Lip, 2018 11:40   

Dotarłam do karmelków :rotfl: Oraz radą na przyjęcie kolędników:

Pamiętaj – dodała – kieliszki do wódki daj te mniejsze, kiełbasy nakrój cienko, za to chleba grubo. Mięsem po świętach tak się obżerać niezdrowo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.