PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Sro 06 Cze, 2018 21:00
Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10
Autor Wiadomość
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 02:27   

Świetnie mi się oglądało :D

Dwa gify z imprezy pracowej - Hwa Shin się zapatrzył :wink:
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 07:34   

Cytat:
O ile dobrze zrozumiałam scenę z "gorączką" (o to wyznanie chodziło? bardzo ładna, pani się speszyła i uciekła zamiast paść w ramiona


Tak, o tę scene mi chodziła. Bardzo mi się podoba.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 09:00   

Scena bardzo ładna, sceneria też. O "wpadaniu w ramiona" żartowała oczywiście, myślę, że to jeszcze daleko do tego. Nie będę już podglądać tylko oglądać.
Jestem w 19 odcinku, po przebojach z chińskim delegatem-diabetykiem. Przyszły nowe panny młode :mrgreen:

QIHM trzymam w pamięci :serce:
W kwestii zapomnienia u pana najpierw zgrzytnęłam zębami - wiadomo jak kocham amnezje wszelkiej maści - ale w sumie ta nie wypada źle - uwydatnia jego dążenie do wiedzy (tu: co to za królowa-nie-królowa), nawet olbrzymim kosztem. Chyba się opłacało sprawdzić ;)
a scena "chyba nie zostawisz mnie tu samego" też jest piękna - a jeszcze ładniejszy "poranek po" - bez fałszywej skromności niewłaściwej tej parze, z samą słodyczą rowerowej przejażdżki i tylko nutką zapowiedzi co będzie w kwestii rozmowy o talizmanie (spaleniu). Lubię tą dramę :serduszkate:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 09:12   

Ja sobie kiedyś zbiorę ładne, duże odcinki Królowej i jej pana. Ja jestem w początkach odcinka 23 i zaczynam drżec o lady Han i Jang Geum. Lady Choi to żmija prawdziwa, a układy pałacowe to bagno.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 10:37   

Admete napisał/a:
Ja sobie kiedyś zbiorę ładne, duże odcinki Królowej i jej pana.
Ja sobie zbieram, oglądam i wyrzucam na bieżąco - razem to blisko 50gb, nie sądzę bym wróciła do tej dramy w całości, zostaną mi fanvidy :serce:
np. ten: jakość jest kiepska, ale całość mi się podoba, ładnie streszcza wątek miłosny:
https://www.youtube.com/watch?v=dUAxdH93VXg

Admete napisał/a:
Lady Choi to żmija prawdziwa, a układy pałacowe to bagno.
Ja już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że się bardzo myliłam w kwestii tego, że tu niby nie ma polityki - jest, ale zupełnie inny wymiar niż zazwyczaj. Jest jednak cała gra o tron - kuchenny - a rodzina Choi to Lannisterowie ;)
Nie zawahają się przed niczym, by nie przegrać - własne składniki, przepisy, uroki, knowania - wszystko. Lady Choi to prawie jak Cersei ;) - dąży do celu po trupach, dosłownie gdy trzeba. Może tylko nie chędoży brata, niemniej wykorzystuje go do załatwiania wszelkich innych spraw.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 10:49   

BeeMeR napisał/a:
a rodzina Choi to Lannisterowie


Coś w tym jest :lol:
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12773
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 16:37   

Setna strona, mus zakładać nowy wątek :cheerleader2:

No, uporałam się z Wrongful Encouter, oraz całym 8 odcinkiem JI. Aragonte, mam nadzieję, ze docenisz wysiłki - nie skupiałam się szczególnie na poetyckim oddaniu tekstu piosenki, a raczej na dopasowaniu rytmicznym i oddaniu treści, które z całą jasnością zaczęły ewidentnie docierać do naszego Hwa Shina podczas tej pamiętnej służbowej kolacji, po pamiętnym dniu, w którym Na Ri poświęciła się dla niego bardzo poważnie.
Lubię oglądać dramy powoli, kiedy robię napisy, bo wtedy wszystkie treści i detale ładnie osiadają na swoich miejscach. Jak dla mnie, to właśnie wtedy, w klinice i w knajpie, nasz Hwa Shin zakochał się z Na Ri, odrzucając awanse pięknej partnerki ze studia. Tamta to ma kunszt uwodzicielski, szacunek! I piękna jest, oraz ma tatę w rządzie. Ale nic się nie równa z Pyo Na Ri - Czarną Różą i Pyo Na Ri, codziennie przebierającą się w szpitalne barchany dla Hwa Shina.
Po raz pierwszy też pojawia się kwestia drugiej panny - prezenterki, "narzeczonej" Hwa Shina, i jego ^%$@$*mamusi, która obiecuje, że pozwoli mu na wszystko prócz tego jednego - małżeństwa z jego wyboru. A cała namolność Na Ri może się schować wobec namolności zadowolonej z siebie niuni wybranej przez mamusię :frustracja: Okropne to jest, kiedy nawet matka takiego klejnotu jak Jung Won, musi tańcować wokół jakiejś czebolskiej laluni :zalamka:

Bardzo fajny odcinek, choć w tłumaczeniu wybitnie uciążliwy.
Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Sro 30 Lis, 2016 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 17:21   

Trzykrotka napisał/a:
No, uporałam się z Wrongful Encouter, oraz całym 8 odcinkiem JI. Aragonte, mam nadzieję, ze docenisz wysiłki - nie skupiałam się szczególnie na poetyckim oddaniu tekstu piosenki, a raczej na dopasowaniu rytmicznym i oddaniu treści

Oczywiście, że docenię :cheerleader2: Cały czas doceniam twój kunszt tłumacza :oklaski: :love_shower:
A Wrongful Encounter to jakiejś poetyckiej głębi nie ma chyba :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Jak dla mnie, to właśnie wtedy, w klinice i w knajpie, nasz Hwa Shin zakochał się z Na Ri, odrzucając awanse pięknej partnerki ze studia. Tamta to ma kunszt uwodzicielski, szacunek! I piękna jest, oraz ma tatę w rządzie. Ale nic się nie równa z Pyo Na Ri - Czarną Różą i Pyo Na Ri, codziennie przebierającą się w szpitalne barchany dla Hwa Shina.

Ja mam wrażenie, że wszystko zaczęło się wcześniej, a w dramie po prostu są pokazywane kolejne etapy "uświadamiania" bohatera. Hyhy, w czasie bokserskiego sparringu, kiedy HS zażądał od przyjaciela wybicia sobie czegoś z głowy, miałam ostatnio reminiscencje z DiU z Colinem, kiedy to Darcy warczał pod nosem "zwalczę to! zwalczę!" :twisted: :lol: ). Coś tam kiełkowało już wcześniej w Hwa Shinie, ale NA Ri - mam wrażenie - spaliła swoje szanse na początku znajomości. No i ostatecznie on był wredny (oraz nie na takim etapie, żeby chciał ładować się w związek, głębiony poczuciem winy itepede), a ona była nie do zniesienia, IMO.
A zwróciłaś uwagę na rozmowę z lekarką? Jak dla mnie HS zachowywał się wtedy trochę niejednoznacznie i w przeciwieństwie do NR jakoś nie protestował przeciwko nazywaniu ich dwojga parą :-P
Trochę sobie poczytałam Soompi w nielicznych chwilach wolnego czasu (głównie kosztem snu, niestety) - w postach 40somethingajummy znalazłam uwagę, że powracający w dialogach co jakiś czas tekst Hwa Shina, że NR ciągle go lubi, że się nie wyleczyła z trzyletniego zauroczenia itepede, może znaczyć zupełnie coś innego niż to, co się wydaje, że to raczej prośba "nie porzucaj mnie, mam tylko ciebie" czy coś w tym stylu. Jeśli to jeszcze znajdę, to wkleję.
No cóż, teksty HS często należy interpretować odmiennie - Trzykrotko, pamiętasz scenę z "narzeczoną" JW, która wręczyła Hwa Shinowi kopertę z pieniędzmi (w związku z pogrzebem brata) i pochwaliła się ślubem? HS zadzwonił do przyjaciela, spytał, czy tamten mu ufa, usłyszał, że tak, po czym sam wypalił "ja ci nie ufam" (i wrzucił kopertę od panny w głąb szuflady - co z oczu, to z myśli :wink: ). Interpretacja Jung Wona: skoro HS powiedział, że mi nie ufa, to znaczy, że właśnie ufa :twisted:

Trzykrotka napisał/a:
Po raz pierwszy też pojawia się kwestia drugiej panny - prezenterki, "narzeczonej" Hwa Shina

"Narzeczonej" Jung Wona, oczywiście :kwiatek:
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 18:40   

Strasznie mnie ta kuchenna Cersei stresuje. Chyba sobie ominę dwa odcinki i od razu przejdę do Jeju. Wydostanę się z tego okropnego pałacu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 18:48   

Ja na pewno nic nie ominę tylko obejrzę jak się należy, dobrze mi się ogląda pod przyszywanie futerka do kożucha Hendryka ;) albo fryzury doi głowy ;)
Najwyżej będę życzyć jej bardzo powolnej śmierci w męczarniach - "żeby stała w wodzie a napić się nie mogła", coś w ten deseń.
Nie pisz mi co dokładnie się stało, chcę obejrzeć. :kwiatek:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 18:50   

BeeMeR napisał/a:
Najwyżej będę życzyć jej bardzo powolnej śmierci w męczarniach - "żeby stała w wodzie a napić się nie mogła", coś w ten deseń.


Mogę ci wtórować. Oni wszyscy są okropni, okropni.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35381
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 19:58   

Admete napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
a rodzina Choi to Lannisterowie


Coś w tym jest :lol:

Ja tej bandy jeszcze nie znam na tyle, ale skoro tak mówicie... o matko, to musi być urocza rodzinka (nie żeby zapowiadała się jakoś inaczej).
Skończyłam odcinek nr 5 - jest dobrze, jest pysznie (raju, jakie jedzenie!). Nastąpiła roszada władczyni kuchni i starsza koleżanka nie wyczuła persymony w jedzeniu (mam nadzieje, że to nie oznacza, że od razu zostanie zdegradowana, bo w końcu trochę lat pracowała bezbłędnie). Właśnie zobaczyłam dorosłą wersję JG - interesującą urodę ma dorosła pani. :)
Admete napisał/a:
Strasznie mnie ta kuchenna Cersei stresuje.

Cersei to Lady Choi? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Setna strona, mus zakładać nowy wątek

Do roboty, Trzykrotko! Typuję cię na barmankę nowej knajpki! Uziemionaś w domu, to sobie na pocieszkę otwórz nowy wątek. :)
(Swoją szosą - cieszę się, że czujesz się już choć troszkę lepiej. :pociesz: )
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 20:11   

Agn napisał/a:
Cersei to Lady Choi? :mysle:


Wredna żmija, to takie łagodne określenie. Mam nadzieję, ze pod koniec dramy trafi ją jednak szlag.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 20:25   

Agn napisał/a:
raju, jakie jedzenie!
I tak całą dramę :thud:

Agn napisał/a:
Do roboty, Trzykrotko! Typuję cię na barmankę nowej knajpki! Uziemionaś w domu, to sobie na pocieszkę otwórz nowy wątek. :)
Popieram :kwiatek:

Admete napisał/a:
Mam nadzieję, ze pod koniec dramy trafi ją jednak szlag.
Popieram :uzi:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12773
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 21:38   

Aragonte napisał/a:

"Narzeczonej" Jung Wona, oczywiście :kwiatek:

Oczywiście :kwiatek:
Ja ciągle mam problem z rozeznaniem, od kiedy Na Ri przestała być dość uciążliwą, ale jednak "własnością" Hwa Shina, a kiedy została najważniejszą kobietą świata. Chodzi mi o to, że od początku ich potrójnej znajomości on zachowywała się w stosunku do niej dość obcesowo i przypominał jej, że skoro lubi jego, to nie może tak szybko polubić Jung Wona, jakby nie mógł pogodzić się z myślą, że jej może się odmienić. Ale tak, w szpitalu nie protestował i w studiu w 9 odcinku, kiedy niunia Jung Wona oficjalnie odtrąbiła, że NR kocha HS i Na Ri ze śmiechem protestowała, on miał dość cienką minę.
No, kochane, za chwilę zapraszam do nowego watku, pod jemiołę!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12773
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 30 Lis, 2016 21:47   

Gotowe!
Proszę podokładać zimowe zdjęcia, zamknąć knajpkę numer 10 i do dzieła!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.