PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Spotkanie w Krakowie
Autor Wiadomość
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 20:06   

Szafran napisał/a:
No i moczka Barbarelli

Oj, pyszna była. :slina: Nie wiem czy bym zgadła, że to ma coś wspólnego z piernikiem, gdybym nie została wcześniej uświadomiona. :mysle: Bo nie było tego aż tak czuć, jak myślałam, więc smakowało nawet osobom, które za piernikami zbytnio nie szaleją. ;) Za to bakalie mniam mniam w idealnych proporcjach - i po dłuższym namyśle stwierdzam, że wersja bez rodzynek jest optymalna (choć z rodzynkami też pewnie bym zjadła :-P ). Podsumowując: wolałabym na wigilii jeść moczkę zamiast ciasta. :mrgreen: Dzięki Basiu za degustację. :przytul: :cmok:

Spotkanie jak zwykle cudowne - i jak zwykle za krótkie. :cry2: :spotkanko: :grouphugg: Loteryjka fantastycznie emocjonująca :mrgreen: - nie ma to jak zabawy losowe. :wink: Jako "sierotka od losów" dziękuję wszystkim serdecznie za przyniesienie fantów, mam nadzieję, że będziecie chciały w przyszłości kontynuować tę tradycję. :cool: Los jak widać kapryśny i jednym sprzyja (bo np. Admete wyciągnęła "z kapelusza" karteczkę dokładnie z tym, co chciała :czekam2: - czarownica jedna :oklaski: :lol: ), innym może nieco mniej, ale tak to już bywa na loterii i w tym cały jej urok. :wink: Do mnie trafiły pierniczki dekorowane własnoręcznie przez Basine (BeeMeRkowe) dzieci :kwiatki_wyciaga: (a przyznaję, że trochę "czaiłam się" na włóczkowego misia, dzierganego ręcznie przez siostrę Jotki :angeldevil: , ale ten trafił w ręce Akne i już nawet otrzymał imię - niech właścicielka sama napisze :cool: ) - więc pomyślałam egoistycznie, że jak je sama zjem, to znowu mi d... urośnie, bo i tak mam już dużą jak na mnie. :roll: :lol: Tym bardziej, że ja bardzo pierniczki lubię (a ich nie piekę). ;) Zapomniałam jednak, że przecież mam w domu pomocnicę, która chętnie mnie poratuje w tej "trudnej" sytuacji :rotfl: - tak też było, bo od razu po moim powrocie zobaczywszy pierniczki, zgłosiła się na ochotnika: "Mamo, mogę?! Mogę?! :excited: - Możesz. :roll: " :rotfl: Tak więc Basiu, informuję, że te pierniczki z niteczkami nie będą miały szansy trafić na naszą choinkę. :-P :mrgreen:

Cieszę się dziewczęta, że Was mogłam zobaczyć, i że miłośniczkom kim chi smakowały moje wyroby. :serce: :hug_grupowy:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 20:10   

Jotka napisała:
Cytat:
Akne, dziękuję za zakładkę w książce

Aaaaa... To był taki niespodziankowy ukryty bonus. ;)
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40440
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 20:34   

Ja już nawet moją wygraną na loterii maseczkę - wypróbowałam ;) Było jak zawsze cudnie. To z niektórymi przynajmniej osobami widzimy się w lutym na wystawie Wyspiańskiego :-)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11913
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 20:46   

Pożeram kimczi wodne z serkiem wiejskim, tym granulowanym. Pychotka. Rielka, może ty byś firmę robiącą przetwory założyła? Masz rękę do tego. Olejek migdałowy z loteryjki jest jak znalazł, bo ja zużywam balsamy, masła, olejki do ciała w wielkich ilościach - wielkie dzięki! Moczkę była jeszcze lepsza niż ostatnio, a o pierniczkach to się nawet nie mówi, tak szybko znikały.
Dzięki dziewczyny, strasznie mi tego było trzeba. Dynię warto zachować we wdzięcznej pamięci, tylko bez tego makaronu na ostro i bez sufletu Anaru.
Macham do wszystkich, niech jeszcze jadące szybko dotrą do domu. Było cudnie. Dobrze, że byłyście :hug_grupowy:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 34706
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 21:39   

*syci oczy wpisami, okrutnie zazdrosci i szlocha* Ech...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4331
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 23:19   

Wzdech.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27753
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 29 Gru, 2017 23:57   

Z tym szybkim powrotem to był kłopot bo jak się okazało tuz po wyjechaniu z Krakowa, palił sie tir na autostradzie przed Katowicami i niestety powstał korek jak pierun, bo był zajęty cały pas ruchu i oczywiście wszystko co jechało w kierunku Wrocławia musiało się przeciskać wąskim pasem obok. :? Ale jak się udało przepełznąć obok ugaszonego już samochodu, straży pożarnej i wszystkich pozostałych służb, to już dalej pojechaliśmy bez problemu, tylko tylko,m że spóźnieni.
_________________

 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 00:44   

Dlatego pociągi mają jednak przewagę. ;)

Trzykrotka napisał/a:
Rielka, może ty byś firmę robiącą przetwory założyła?

Jassssne... :haha no: ;) Ktoś musiałby ogarnąć przepisy i dystrybucję, bo ja to ewentualnie samą produkcją (tudzież konsumpcją :lol: ) mogę. :-P Ale dzięki za dowartościowanie. :cmok: :kwiatek:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Barbarella



Dołączył: 08 Lut 2009
Posty: 2526
Skąd: Rybnik
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 09:40   

Dziewczyny, też dziękuję za spotkanie. Dobrze was było wreszcie zobaczyć. :mrgreen: :mrgreen: Ja dodatkowo obejrzałam wystawę w kawiarni Collegium Maius, więc tym bardziej wypad uznaję za udany. Było wymienianie się talerzami, pożeranie pierniczków Aragonte, :slina: :slina: :slina: rozmowy, śmiechy i wspólne zdjęcia. Tutaj dziewczyny wzniosły się na wyżyny przyłapywania innych w nieoczekiwanych sytuacjach. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Zdjęcie Anaru z nosem w słoiku moczki należy do moich ulubionych. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Cieszę się, że moczka smakowała.
Do zobaczenia w lutym!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 29265
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 11:44   

Barbarella napisał/a:
Zdjęcie Anaru z nosem w słoiku moczki należy do moich ulubionych.
A moje ulubione to sesja Anaru i Akne z głupimi minami oraz sesja moja z Trzykrotką i Aragonte w różnych konfiguracjach słitfociowych :lol:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40440
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 11:49   

Szkoda, że nie widziałam zdjęć, ale może ktoś je przyśle...
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 29265
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 11:54   

Ja je widziałam tylko w aparacie Ani podczas spotkania ;)
Na pewno przyśle jak zgra :kwiatek:
_________________

 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1426
Skąd: małopolska
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 12:07   

Moczka Barbarelli dla mnie to hit :ciacho zre: Zostałam fanką. Pierniczków Aragonte też:). Kimchi... soreczki, ale zupełnie nie, sam zapach mnie odstręczał :-P Cieszę się jednak, że byli amatorzy, bo Riella się napracowała. Losowanie, HA! :banan: Teodor czuje się dobrze na półeczce. Bonus przyjechał z Targów Książki, Jotko:)
Zdjęcia z Anaru mamy cudne :-P Ale to spagetti... faktycznie zamiana talerzy z Rielką uratowała mój żołądek.
Było cudnie, bo nawet spacer zaliczyłyśmy, dzięki temu że Smok wawelski odleciał tego dnia na inne żerowisko. Dzięki :grouphugg:
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 13:30   

Spacerek... :roll: Goniłyście z Admete tak, że złapałam zadyszkę. :-P :lol:

akne napisał/a:
Kimchi... soreczki, ale zupełnie nie, sam zapach mnie odstręczał

A ogórki kiszone jadasz? Kapustę kiszoną? :mysle: To bliższe tradycyjnemu kim chi faktycznie mocne było, ale tak z ciekawości mogłaś spróbować tego różowego "wodnego", bo ono jako zalewane solanką i bez papryki ostrej jest zupełnie inne - smakuje jak łagodna sałatka obiadowa. No, chyba że w ogóle żadnych kiszonek nie jadasz.

Pierniczki Aragonte... :slina: Dziś dwa ostatnie z kawą smakowały jeszcze lepiej niż wczoraj. :mrgreen: Dziecko mi ich nie zjadło, bo stwierdziło, że bez lukru, to nie są pierniczki. :roll:
:rotfl:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40440
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 16:09   

Ja tam wolę wodne kimchi od naszej kiszonej kapusty, której zazwyczaj nie jem. Na pewno nie jem gotowanej kiszonej kapusty. Nie pachnie wcale lepiej, a nie ma smaku. Kimchi Rielli ma mnóstwo innych warzyw i nie ma kminku.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Deanariell 
nie z tego świata /Jensenated



Dołączyła: 22 Sty 2007
Posty: 7883
Skąd: Lorien forever
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 16:36   

Admete napisał/a:
Kimchi Rielli ma mnóstwo innych warzyw i nie ma kminku.

Mnie też się chyba lepiej robi to kim chi "wodne". :mysle: Inna sprawa, że ten wielki słoik, który zajmuje mi większość miejsca na jednym z pięter lodówki doskonale się na to nadaje. :wink: Jak się skończy ta partia, to się zrobi następną. I weźmiemy w lutym cały słoik dla Trzykrotki. :mrgreen:
_________________
"Carry on my wayward son,
For there'll be peace when you are done
Lay your weary head to rest
Now don't you cry no more..."

["...Lost in the wilderness, so far from home..."]
Acklesism is my religion ;) Welcome to Winchesterland
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 24019
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 18:19   

Dzięki wielkie za spotkanie :D
Nie ma czasu za dużo pisać, bo ciągle jestem głównie poza netem :?
_________________
NO MATTER WHAT HAPPENS: BADUK ETIQUETTE. WIN QUIETLY, LOSE GRACEFULLY.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27753
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 19:40   

Ufff, własnie udało mi się klapnąć przy kompie :thud:
Riella daj przepis na różowe kimchi :flirtuje1: , bo odkryłam , że mam w domu różową pekińską :excited:

Uwielbiam kimchi wszelakich rodzajów, te wczorajsze mi idealnie pasowały do zbyt łagodnej kaczki bez żadnych warzyw ;) . W ogóle lubię różniaste kiszonki, sama też robię z różnych rzeczy, na razie tylko pomidory mi nie podpasowały kompletnie.

Sesje cudne :mrgreen: , ale na razie aparat przespał cały dzień na biurku bo nawet nie miałam kiedy go tknąć. Nie wiem tylko jakie technicznie będą bo aparat tez ma swoje problemy ostatnio, chlip.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40440
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 19:54   

Riella dała przepis w Łasuchowisku.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27753
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 20:51   

To już maszeruję patrzyć :kwiatki_wyciaga:
_________________

 
 
Ania Aga 



Dołączyła: 23 Paź 2009
Posty: 3257
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 22:54   

A pomidory kisiłaś zielone czy czerwone? Pamiętam, że do sałatek na zimę dawało się tylko niedojrzałe.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 27753
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 22:57   

Czerwone, ale chyba te mięsiste. Ukisiły się dobrze, tylko jakoś mi nie bardzo smakowały, pamiętam, że zjadliwe były dopiero po połączeniu z białym serem ;)
_________________

 
 
akne 
Kobieta Zaściankowa



Dołączyła: 04 Maj 2010
Posty: 1426
Skąd: małopolska
Wysłany: Sob 30 Gru, 2017 23:42   

Z ogóreczków zdecydowanie wolę korniszony niż kiszone. Toleruję jedynie dobrze zakiszoną kapustę, a resztę głównie w octowych marynatach.
Cóż... jeden lubi spać na kiju, a drugi jak mu kimchi wonieje. :mrgreen: O gustach...
_________________
www.annajszepielak.blogspot.com
https://plus.google.com/108248939755306804498/posts
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11913
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 31 Gru, 2017 00:11   

To wodne kimchi naprawdę smakowało jak szlachetniejsza i smaczniejsza wersja naszej kiszonej kapusty i było pyszne :serduszkate: Jadłam je samo na spotkaniu, potem z bialym serem, a resztę połozyłam na kanapkę z szynką i za każdym razem było świetne. Jak ma dostać słoiczek w lutym, to jest na co czekać :przytul: To klasyczne, na ostro też było pyszne, o wiele bardziej mi smakowało niż to, które kupiłam kiedyś w Oriental Spoon.
Ach i te pierniczki :serce: I moczka :slina:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 40440
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Nie 31 Gru, 2017 06:29   

Ja właśnie ostatnio octowych nie mogę i nie zjem moich własnych ogórków curry.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.