PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Na rozstaju dróg, literatura dla młodych duchem i sercem
Autor Wiadomość
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Sro 18 Maj, 2016 21:28   

Harry_the_Cat napisał/a:
Wez, za bardzo nie zachecasz ta czarna rozpacza

No może nie czarna rozpacz, ale smutek.
No i drogi tom też smutek. Ale i śmiech wiec jest spoko :-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 18 Maj, 2016 21:39   

Oj, oj. Ja chyba nie gotowa na taka chustawke! Musze to ACOMAF juz skonczyc i wziac sie za:

1) Under the Knife
2) Perfect Everything (?)
3) Szybka powtorke z The Boy Most Likely To zebu recenzje napisac.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Czw 19 Maj, 2016 10:41   

Dziś słuchałam "Stand-Off" w drodze do pracy i przyspieszenie czytania o 0,1 to świetny pomysł.
Co nie zmienia faktu, ze ciężko się skupić na słuchaniu, ale sie staram.

Harry_the_Cat napisał/a:
1) Under the Knife

Och och, ciekawię się jak Ci wsie spodoba :-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Czw 19 Maj, 2016 13:52   

No juz wczoraj w nocy pozegnalam Rhysanda (przynajmniej na chwile), wiec plan na dzis rano byl zaczkac Under the Knife.Tylko jacys ludzie w realu chcieli ze mna rozmawiac, wiec nie maialm jak! Jak smieli ;)

Ale musze ktoregos dnia napisac Ci wiecej o ACOMAF rozwazan. Natury problematycznje. Bo mam troche pytan I konfuzji. Aczkolwiek Ty mi pewnie powiesz, zebym sie nie doszukiwala...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Czw 19 Maj, 2016 14:38   

Harry_the_Cat napisał/a:
Tylko jacys ludzie w realu chcieli ze mna rozmawiac, wiec nie maialm jak! Jak smieli

Nienawidzę tego! Ludzie w ogóle nie mają taktu.
Harry_the_Cat napisał/a:
Bo mam troche pytan I konfuzji. Aczkolwiek Ty mi pewnie powiesz, zebym sie nie doszukiwala...

No to dajesz, aczkolwiek zapewne napiszę Ci właśnie to :D
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 24 Maj, 2016 21:16   

Aaaa, zapomnialam, ze mialam krytyczna rozprawke napisac o ACOMAF...!

No nic. Napisze tymczasem o Jennifer L. Armentrout The Problem with Forever.

Napisze pobieznie, bo Eeva bedzie czytala. Ale Oh.MY.GAWD. Jestem absolutnie zachwycona. Sa ksiazki YA i jest.... The Problem with Forever. Oczywiscie mamy tu elementy YA - jest dziewczyna, jest chlopak, jest nawet szkola srednia i sa problemy.

Ale przede wszystkim jest tu bardzo prawdziwa Bohaterka! Wychodzi na to, ze mnie mozna duzo szybciej kupic jak jest sensownie skonstruowana glowna bohaterka. I nie musi byc idealna - Mallory nie jest (nazywa sie Mallory!), ale nie trzeba sie z nia utozsamian nawet zeby ja rozumiec.

Juz pierwsze kilkadziesiat stron powiesci jest bardzo mocne - Mallory do 13 roku zycia wychowywala sie w rodzinie zastepczej, przemoc na co dzien. Nigdzie jeszcze nie widzialam tak powanie i obrazowo przedstawionego problemu PTSD (zespol stresu pourazowego?). Mallory ma problemy z mowieniem, co ma bezporednie przelozenie na jej relacje z calym swiatem. Historia, jak sobie z tym probuje radzic, z cala hustawka nastrojow jest niesamowicie wciagajaca.

Duza czescia tej historii jest Rider (znowu imie... :roll: ) - Rider i Mallory sa w tym samym wieku i do 13 roku zycia wychowywali sie w tym samym domu. Potem ich drogi sie rozeszly i teraz, po 4 latach, znowu sie schodza. Swietnie jest pokazane, jak podobne warunki i przezycia maja zupelnie inny wplyw na ludzi i jak kazdy musi sie zmierzyc z wlasnymi demonami.

Bardzo polecam. Przeczytalam w 24 godziny, wlaczajac spanie i nawet troche pracy...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 05 Cze, 2016 15:46   

Z opoznieniem przeczytalam, z opoznieniem pisze. Tez przeczytalam Unhooked.

Eeva napisał/a:
Przeczytałam sobie "Unhooked" Lisy Maxwell.
Tak ogólnie to ja nienawidzę historii o Piotrusiu Panie. Jest beznadziejna. I tyle. Ale jak tylko przeczytałam, ze to ma być retelling od strony Hooka, wiedziałam, ze MUSZĘ to przeczytać. No i sie nie zawiodłam:-)


Totalnie sie zgadzam. Piotrus Pan to totalnie dla mnie nie zrozumiala creepy story. Dlatego pewnie teraz planuje przeczytanie jeszcze jednego retellingu.

Cytat:

Kapitan ma czarne włosy (oczywiście, gdyż oni WSZYSCY mają czarne włosy), głębokie, mroczne, ciemne oczy, zawadiacki uśmiech (oni WSZYSCY mają zawadiackie uśmiechy) i w cudny sposób podnosi brew. Tak, wiem, brzmi strasznie sztampowo, prawda? Może i trochę jest, ale Kapitan ma coś takiego w sobie co sprawia, ze moje twarde jak kamień serce mięknie.


No powiedzmy sobie szczerze, on jedynie trzyma nas przy tej ksiazce :mrgreen:

Cytat:
No więc mamy JEGO - bohatera? Czy złoczyńcę? Chłopca który potrzebuje wybaczenia i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy, który robi wszystko aby zwalczyć swoje demony oraz żeby utrzymać tych których kocha przy życiu (co zazwyczaj jest dla niego walką przegraną).
Mamy też JĄ - dziewczynę, która nie potrzebuje ochrony i ratunku, a która posiada moc, która jest w stanie uratować i ochronić oba światy swój oraz Nibylandię.
Mamy też drugiego JEGO - chłopca, który znany jest jako bohater posiadający wielką cudowną moc, a który tka piękną sieć słodkich kłamstw.

Ponownie, brzmi mega sztampowo prawda?
A jednak książka napisana jest tak cudnie, tak mnie pochłonęła, ze czytałam do 1:20 wiedząc że o 5:30 muszę wstać.


Moze nie az taki zachwyt, bo dla mnie tempo bylo troche nierowne ;) Ale mila ksiazka.


Cytat:
Poza tym wszystko super, nie ma insta-miłosci, wszystko sie ciekawie rozwija. Są słodkie pocałunki i słodkie momenty bez pocałunków.

Polecam bardzo :-)


No napiecie pomiedzy Gwen i kapitanem napisane super. Tych pocalunkow nie bylo za duzo co tez mi sie podobalo.
Talk bye powiedziala, ze to ich przywiazanie troche intensywne sie zronilo moze za szybko.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Pon 06 Cze, 2016 08:51   

Harry_the_Cat napisał/a:
Totalnie sie zgadzam. Piotrus Pan to totalnie dla mnie nie zrozumiala creepy story

Tak jak już rozmawiałyśmy - Piotrus namawia młodych chłopcow aby porzucili domy i rodziny i poszli z nim do krainy wiecznej zabawy, tęczy i słodkosci. Creepy much? Pedo much?
Gdyby nie to, że to bajka to byłby to odcinek Criminal Minds.
Harry_the_Cat napisał/a:
No powiedzmy sobie szczerze, on jedynie trzyma nas przy tej ksiazce

Wcale nie. Czytałam ja dla fabuły i moralnych wartości.
No dobra, whatever, czytalam ją dla Kapitana :D
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pon 06 Cze, 2016 15:36   

No z tym pedo to go tylko ratuje to, ze w sumie tradycyjnie on sam jest chlopcem. Bo nie powiem, juz o tym myslalam kiedys (as you may have guessed :mrgreen: )

Eeva napisał/a:
No dobra, whatever, czytalam ją dla Kapitana


No do top 5 book boyfriends jednak nie trafi, ale w sumie nawet obiektywnie jak o tym mysle to chyba tylko dlatego, ze ta historia zbyt przewidywalna.

Spoiler:
Ale tekscik "I've tried to want you, but I can't bring myself to stay away" :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Pon 06 Cze, 2016 21:54   

Harry_the_Cat napisał/a:
No z tym pedo to go tylko ratuje to, ze w sumie tradycyjnie on sam jest chlopcem.

Nic go nie ratuje. Brakuje mu tylko vana z napisem "free candies" o takiego
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 12 Cze, 2016 18:42   

Probowalam troche pozbierac mysli odnosnie ACOMAF - poglad krytyczny.

Ogolnie jak tak obiektywnie patrze (oj, wiem jak lubisz jak to robie Eeva :mrgreen: ) to Feyre nie jest jednak za dobrze napisana.

1) Jej interackcje z Rhysem sa dla mnie czesto niezrozumiale. Jest uparta na maksa (czyt. glupio) bardzo czesto - juz najbardziej w spotkaniu z Suriel - Jak dlugo Rhys wiedzial? Nie, nie mow mi! Sam mi moze powiedziec. Pliiiiiz. Bardzo naturalne zachowanie.

2) Jej lisciki sa mocno kontrowersyjne momentami (biorac pod uwage jak sama sobie mowi, ze nieeeee, nieeee przez dlugi czas) - w sensie ze jest baaardzo forward w momencie kiedy sama przed soba nie potrafi sie z tym pogodzic. Powiedzmy sobie szczerze - mocno go probuje uwodzic a potem udaje niewiniatko - scena w Court of Nightmares, kiedy on probuje jej pomoc mowiac ze to tylko reakcje jej ciala? He's too good for you Feyre, ot co! (tak w ogole to dla mnie mocno questionable ze to bylo jedyny mozliwy sposob na odwrocenie uwagi ojca Mor :roll: )

3) Brakuje jej jednak polotu Rhysa. Good night??? Co to za riposta!! :roll:
W ogole wiele jest takich rozmow miedzy Rhysem a Feyre ze sobie myslalam "how convinient!", albo ze tiaaa jasne, bardzo naturalny przebieg tej rozmowy. Tak jakby chodzilo tylko o to zeby podkreslic to napiecie (yay!), ale z drugiej strony przeciez normalnie laska by sie tak nie zachowala (np powiedzenie przy swiadkach do Rhysa, zeby zalozyl koszule w czasie treningu)

4) No i ma ta jedna irytyjace ceche ze nagle patrzy wstecz i wszystko ma sens i nagle wie ze od poczatku nie mogla sie od Rhysa trzymac z dala, chociaz c'mon, wszyscy wiemy co myslalas, ksiazka jest napisana w 1 osobie!!!


Edit zeby dodać:

5) myśl za myśl - ona tego nadużywa mocno - zawsze mam wrażenie ze sie prosi o komplementy. On niemalże wielbi ziemie po której ona stąpa ale ona i tak non stop potrzebuje zapewnień. Nawet po tym jak pokonała Amaranthe.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Wto 14 Cze, 2016 13:41   

AAAAAAAAARGH, Ty i to Twoje logiczne myslenie. I hate it. Jak mowiłam, nie zabijasz moich feelsów, ale...


http://pa1.narvii.com/592...e587e996_hq.gif


Harry_the_Cat napisał/a:
2) Jej lisciki sa mocno kontrowersyjne momentami (biorac pod uwage jak sama sobie mowi, ze nieeeee, nieeee przez dlugi czas) - w sensie ze jest baaardzo forward w momencie kiedy sama przed soba nie potrafi sie z tym pogodzic. Powiedzmy sobie szczerze - mocno go probuje uwodzic a potem udaje niewiniatko - scena w Court of Nightmares, kiedy on probuje jej pomoc mowiac ze to tylko reakcje jej ciala? He's too good for you Feyre, ot co!

O jeza tak! też zwrociłam na to uwagę.
ALE - nie wiem czy jestes odpowiednią osobą żeby krytykowac jej zachowanie. Ty byś weszla do do vana z napisem "free hugs" :D
A tak na serio to oczywiscie masz racje and i hate you for that.

Harry_the_Cat napisał/a:
3) Brakuje jej jednak polotu Rhysa. Good night??? Co to za riposta!!

Myslę, że 99% populacji (tak fikcyjnej jak i rzeczywistej) brakuje polotu Rhysa.

Harry_the_Cat napisał/a:
On niemalże wielbi ziemie po której ona stąpa ale ona i tak non stop potrzebuje zapewnień. Nawet po tym jak pokonała Amaranthe.

Bo niepewna jest siebie. To jestem w stanie zrozumieć.
(tak btw, zAlina jest tak samo - ciągle jest niepewna Mala).

Poza tym, bądź świadoma, ze Twoje okropnie racjonalne i mające sens uwagi nie sprawią, że będe miała rain on my parade :D
Nadal uważam, że Ferye bardzo dużo zyskuje w porównaniu z 1 tomem i cudnie wypada w zakończeniu.
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Wto 14 Cze, 2016 16:26   

Eeva napisał/a:
AAAAAAAAARGH, Ty i to Twoje logiczne myslenie. I hate it. Jak mowiłam, nie zabijasz moich feelsów, ale...


Hahaha, wcale nawet nie probuje!

Eeva napisał/a:
ALE - nie wiem czy jestes odpowiednią osobą żeby krytykowac jej zachowanie. Ty byś weszla do do vana z napisem "free hugs"


Co prawda to prawda. Aczkolwiek, ja sie do tego przyznaje. A nie sciemniam :mrgreen:

Eeva napisał/a:
Myslę, że 99% populacji (tak fikcyjnej jak i rzeczywistej) brakuje polotu Rhysa.


FAKT.

Eeva napisał/a:
Bo niepewna jest siebie. To jestem w stanie zrozumieć.


No ale bycie takie winy to nie jest zbyt pociagajace.

A swoja droga to Rhys tez ma takie momenty - ze mysli ze nie jest jej wart etc. SJM powinna troche przystopowac z tymi self esteem issues.


Eeva napisał/a:
Poza tym, bądź świadoma, ze Twoje okropnie racjonalne i mające sens uwagi nie sprawią, że będe miała rain on my parade


No chcialam tylko zauwazyc, ze to ja przeczytalam to 3 razy prawie. :rumieniec:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
praedzio 
be safe



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19638
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 14 Cze, 2016 21:11   

Skończyłam właśnie drugi tom trylogii Yanceya (1. Piąta fala; 2. Piąta fala : bezkresne morze; tom trzeci tzn. polskie tłumaczenie dopiero we wrześniu, łech :roll: ). Całkiem zgrabnie mi się czytało, choć w tomie pierwszym pewne dłużyzny mnie trochę rozpraszały. Drugi tom przenosi akcję na inny poziom - czyli coś więcej niż romans w świecie ogarniętym chaosem z powodu Inwazji. ;) W sumie nawet mnie to cieszy, i sporo sobie obiecuję po tomie trzecim.

Aha, ekranizację omijać jak najszerszym łukiem. :roll: Żeby tak spieprzyć koncertowo książkę, to trzeba się naprawdę postarać. :zalamka:
_________________

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 15 Cze, 2016 10:58   

Pierwszy tom kupilam akurat w weekend w sklepie z Tania ksiazka, wiec super, ze Ci sie podobala! :)

Tylko musze to g. skonczyc, co teraz czytam Leigh Bardugo...
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
praedzio 
be safe



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19638
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Sro 22 Cze, 2016 23:04   

A teraz czytam sobie pierwszy tom książki Cornelii Funke (tej od Atramentowej Trylogii) o Jakubie Reclessie. http://lubimyczytac.pl/ks...-kamienne-cialo

Czyta się bardzo przyjemnie, ale ja ogólnie lubię Funke.
_________________

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Nie 10 Lip, 2016 18:12   

praedzio napisał/a:
książki Cornelii Funke (tej od Atramentowej Trylogii) o Jakubie Reclessie.


Nic mi to nie mowi.

Przeczytalam w tym tygodniu Rebel of the Sands Alwyn Hamilton - nie widze polskiego tytulu jeszcze.

Taka przygodowka na pustyni z elementami magii, ale bez przesady.
Bohaterka mieszka w Last Country, bardzo patriarhalnym pod wladza sultana, w zapomnianym miasteczku z rodzina wuja po tym, jak jej matke powieszono za morderstwo jej ojca. Amani jest znakomitym strzelcem i planuje w konkursie strzeleckim wygrac pieniadze ktore jej pozwola na ucieczke.

No oczywiscie sie nic tak latwo nie uklada, Amani popada w tarapaty, poznaje cudzoziemca, i wplatuje sie w rebelie ksiecia Ahmeda, ktory przeciwstawia sie ojcu. Jest to tez taka podroz metaforyczna, Amani probujac odnalezc wlasne miejsce, odkrywa ze sa wieksze rzeczy w zyciu niz swoj wlasny kawalek podlogi.

Bardzo fajnie sie czytalo, chetnie siegen po kolejne tomy.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Pon 11 Lip, 2016 08:59   

Ja to totalnie nie w klimacie "Rebel in the Sands" ale fajnie ze w koncu jakas spoko YA.

Harry_the_Cat napisał/a:
Bardzo fajnie sie czytalo, chetnie siegen po kolejne tomy.

Bedzie klasycznie trylogia?
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pon 11 Lip, 2016 22:28   

No ba. WYglada na to ze pisanie standalone to sztuka na wymarciu ;)


Ja na przyklad nie maialabym nic przeciwko temu, zeby TOG bylo tak ze 2 tomy krotsze :mrgreen:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Wto 12 Lip, 2016 08:18   

Hahahaha, no ja jeszcze nie wyrokuje bo moze nastepne tomy będa tak świetne, że nam buty pospadają :-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 13 Lip, 2016 20:22   

No jak juz Ci donioslam, przysnelam w polowie tomu trzeciego - chyba na pewno bo cos ktos wlasnie powiedzial a ja "o, kiedy to sie stalo?"...


Pytanie: zaczyna mnie intrygowac relacja Meave i Rowana. Le me know when you ready to discuss.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Sro 13 Lip, 2016 20:31   

I'll be so ready to discuss tomorrow.

Musze skońćzyć Carry on i jutro wracam do HoF.
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sro 13 Lip, 2016 23:26   

nie robe notatek, ale mam nadzieje ze bede pamietala wszystko do mojego rantu :D
Interesuja mnie dwie 3 postacie w tej ksiazce na chwile obecna :mrgreen:

A jest ich od groma! haha
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Eeva 
Rtyhm is my life



Dołączyła: 06 Wrz 2010
Posty: 4529
Skąd: Land Down Under
Wysłany: Czw 14 Lip, 2016 08:34   

No mnie interesuje Aedion, Chaol (I SHIP IT!) i Manon :-)
_________________
I live in the real world where vampires burn in the sun.

I don't want to achieve immortality through my work; I want to achieve it through not dying.

The Cure, Joy Division and Morrissey make it cool to be unloved.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Czw 14 Lip, 2016 08:45   

Taaaak! Dokładnie ta trojka. Jestem ciekawa kiedy i w jakich okolicznościach Manon spotka sie z kimś innym kogo znamy.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.