PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Sro 06 Cze, 2018 21:01
Dramaland - kraina latających smoków...
Autor Wiadomość
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 13:38   

Cytat:
:lol: Ok, mnie ten pomysł bawi. ;)
A mnie już nie - tj. nie zawsze :P Tu nie, ale też nie weszłam w dramę :P
Panny nie odróżniam, bo wszystkie miały brązowe włosy, różniące się tylko długością - za mało widziałam by odróżniać :P

Cytat:
toż ty zawsze coś cykniesz...
Owszem, jak mi się coś podoba :P
Przyznam się, ze ze smoków zrobiłam 1366 fotek :mrgreen:
Nie wiem kiedy, nie wiem po co, bo ich nawet wszystkich nie obejrzę ponownie :P
Ale po odcinku czy dwóch sobie oglądałam i przypominałam najważniejsze dla mnie sceny.
Bo dramy jako całości już nie zobaczę - zostanie mi mv i wybrane fotki.

Aragonte - pisz i marudź do woli :kwiatek: I odziej się :kwiatek:
Faktycznie finał może ci nie spasować, bo za bardzo kręci się wokół YBW i BY, pomijając YBJ, ale jak widzisz nie jesteś jedyna :kwiatek:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 13:57   

Jeszcze co do zakończenia wątku YBJ (spoilery)

Admete napisał/a:
odejście YBJ z matką mi pasuje. On zawsze najbardziej tego chciał - odnaleźć rodzinę. Boon Yi już wcześniej zadecydowała, że wybierze nową - ludzi z wioski, to teraz jej rodzina.
No właśnie - a on się raczej nie nadaje charakterem i dołowaniem do życia w komunie. Zresztą gdyby BY wybrała YBW (bardziej niż wybrała, bo spinkę nosiła do końca) to też nie byłoby dla niego miejsca u jej boku.
Nie znam jeszcze YBJ z Tree, ale przez lata mógł spokojnie zgorzknieć rozpamiętując stratę YH, Sambonga i wszelkie inne niepowodzenia. Każdy się zmienia, mało kto na lepsze.

Z ploteczek (i nudów): :mrgreen:
http://www.allkpop.com/ar...ming-movie-real

Ta fotka z Kropek mi się podoba:
http://uhd.img.topstarnew...58709648-34.jpg
_________________

 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1966
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 15:02   

Trzykrotka napisał/a:
Henri to Kandyjczyk chińskiego pochodzenia, przeuroczy miś. Grał w Oh My Venus. Jesli to zamiana za Mina, to może być, z Ji Sungiem mogą ładnie rezonować. Choć aktorsko Ji Sung go zje. Ale on zje prawie każdego młodziaka.

Sori maj sistake. Uroki pisania z telefonu. Miałam na myśli Hyeri. Główną z R88.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 15:08   

Buuuuu.... To już się nie cieszę :foch2:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 15:08   

A to niezbyt dobra z niej aktorka, wyglądu też nie ma. No ale nie dla niej się będzie ewentualnie oglądać.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 17:11   

Podoba mi się jak Bang Ji ocenia Bang Wona - że rozumie tylko własne potrzeby i własne pragnienia. To fakt, przyszły władca zawsze siebie stawiał na pierwszym miejscu i szedł z innymi tylko tam, gdzie mu pasowało. Potem robił, co chciał. Smutna jest tez rozmowa Moo Hyula z Boon Yi o tym, że nie może pomóc, bo w końcu zrozumiał, czym jest władza i polityka. Rozmowa Moo Hyula z Bang Wonem o tym, że chce odejść i Bang Won w tym pięknym żółto-czerwonym korytarzu. Pięknie skadrowane ujęcie, będzie mi tego brakować. Podoba mi się nadal muzyka z serialu. Babcia Moo Hyula...zawsze tak jest, wszytko się rozpada, cokolwiek by się wcześniej planowało i cokolwiek planowało. Oczywiste jest, ze BW sam sobie taki los zgotował, ale jakoś jest to wszytko smutne.
I nie bijcie, ale wzruszyłam się w momencie, gdy BW powiedział do BY - "Odejdź". Nie z powodów romansowo-romantycznych, ale dlatego, że ta scena mówiła wiele o tym, co zostało utracone bezpowrotnie w procesie zdobywania władzy. Romowa GSM i YBJ przy ognisku, odejście ludzi z Banchon...Smutno mi cały czas. Pisałam już, że uwielbiam dialogi w Smokach?
To skończyłam odcinek 49...buuu...nie chcę, żeby Smoki się skończyły.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 18:59   

BeeMer :kwiatek: ta fotka z Kropek się nie pobiera :kwiatek:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 19:14   

Gil Sun Mi, Sa Gwang, pożegnanie Bang Ji i Moo Hyula. Bang Ji pocieszający Sa Gwang, ze to nie jej wina, że nie była w stanie chronić innych, że to wina szalonego świata...Echo słów Yeon Hee do Ddang Sae. Dialogi w tej dramie są doskonałe. Przepiękna ( jak taniec ) sekwencja walki. Ogólnie :cry2: Nie zwracajcie na mnie uwagi ;)

EDIT: Napisze tylko tyle, że w przyszłości jak będę potrzebowała porządnie się wypłakać, to obejrzę 50 odcinek Smoków...Piękny był i bardzo smutny. Ostatecznie wszyscy jesteśmy samotni w mniejszym lub większym stopniu.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 20:17   

Admete napisał/a:
Piękny był i bardzo smutny. Ostatecznie wszyscy jesteśmy samotni w mniejszym lub większym stopniu.

Takie kombinacje są wspaniałe i zabójcze. Trzymają człowieka za gardło bardzo, bardzo długo. Odzyskuję wiarę w 50-odcinkowce, choć na razie z szacunkiem i bez osobistego kontaktu :kwiatek:

Po Kropkach 9 jestem rozgotowana na gorącą i wściekle różową masę :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Teraz to musi być jakaś masakra, żebyśmy z nadmiaru uczuć nie pomarły. I Pierwsi i Drudzy - miody :kwiatek:
Oglądałam bez napisów, więc i tak powtórka mnie czeka. Ale na widok sceny, której przewidywaniem kropkowicze jarali sie przez cały tydzień, gruchnęłam śmiechem. Chodzi mi o słynną kwestię ze szminką; jak oni zniszczyli tę szminkę :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Uwialbiam takie psikusy.
Spoiler:
Ale i kissu jest. Niebiański po prostu :serduszkate:
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 20:31   

To tylko u tych scenarzystów ;) Moim zdaniem Smoki jest najlepszą częścią z trzech - Królowa traci impet w połowie trzydziestki i nie leży mi zupełnie wątek Bidama pod koniec. Bang Won i jego droga do tronu jest o wiele lepiej przedstawiona niż pragnienie zemsty Bidama. Aktor też nie uciągnął tematu jak należy - tym większe moje uznanie dla Yoo Ah In :oklaski: W Smokach są też gremialnie lepsi aktorzy. Jednak tak 35 odcinków Królowej szczerze polecam - zabawa jest przednia i w zasadzie dużo lżejsza niż w Smokach. O Tree nie mam do końca wyrobionego zdania, bo przerwałam. Jak wrócę, to się wypowiem pełniej.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 20:46   

Trzykrotka napisał/a:
ta fotka z Kropek się nie pobiera :kwiatek:
znaj moją dobroć ;)


Admete - rozumiem, ja się wczoraj tak smutkowałam wszystkim w Smokach - chciałam rozdziału z Kropkami ;)

Siadam do Kropek - napisy 95% - super, że nauczyłam się sama pobierać z viki :twisted:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 21:20   

A jak się to robi? Zarzuć linkiem na pw. Ja się zasmutkowałam, popłakałam i miałam katharsis ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 22:56   

Kropki 9

cudne :banan:
zacytuję:
Cytat:
CALL ME SHALLOWW ... wahahhahahhahaha i don't care ....

I can't stop smiling .. ONE HAPPY SHALLOW CUSTOMER HERE...

Tak, to także ja ;) bo podobało mi się :serduszkate:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35313
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sro 23 Mar, 2016 23:56   

Nie mogę obejrzeć finału, to dźwięk wyrywa mi bębenki z uszu i rzuca nimi o ścianę. :?
Muszę coco jumbo raz jeszcze (dopisali, że naprawiony dźwięk). Będzie się to ten tego nie wiedzieć czemu przez godzinę. Za ten czas obejrzę w takim razie nowe Kropki (które z kolei sfrunęły w 4 minuty - ke pasza?).
Aragonte napisał/a:
Zamierzam zrobić sobie przerwę w pisaniu tutaj (jakoś mam wrażenie, że mi się przyda, sama mam dość swego marudzenia :roll: ), ale odniosę się jeszcze do posta BeeMeR.

:foch2:
:(
BeeMeR napisał/a:
Owszem, jak mi się coś podoba :P

No i właśnie! A tu ładnie ponoć wyglądał LSH w mundurze i co? Gdzie fotka???
*idzie poszperać po sieci*
Admete napisał/a:
Rozmowa Moo Hyula z Bang Wonem o tym, że chce odejść i Bang Won w tym pięknym żółto-czerwonym korytarzu.

To było przepiękne ujęcie! Jedno z wielu absolutnie cudnych w tej dramie. *wzdycha* Jeszcze 57 minut, grrr...
Admete napisał/a:
Pisałam już, że uwielbiam dialogi w Smokach?

Nie pomnę. A uwielbiasz? :mrgreen:
Admete napisał/a:
buuu...nie chcę, żeby Smoki się skończyły.

Ja też nie. :(
Trzykrotka napisał/a:
Odzyskuję wiarę w 50-odcinkowce, choć na razie z szacunkiem i bez osobistego kontaktu :kwiatek:

Ja na pewno mniej niechętnie do nich będę podchodziła. Wiem, nie każdy seguk bedzie tak dobry, a raczej rzadko który. Ale zawsze można się zaskoczyć. :)
Trzykrotka napisał/a:
Po Kropkach 9 jestem rozgotowana na gorącą i wściekle różową masę :serduszkate: :serduszkate: :serduszkate: Teraz to musi być jakaś masakra, żebyśmy z nadmiaru uczuć nie pomarły. I Pierwsi i Drudzy - miody :kwiatek:

W ramach oczekiwania na Smoki...
BeeMeR napisał/a:
znaj moją dobroć ;)

*Agn też się cieszy, bo też jej się nie pobierało*
Baaaaardzo ładny obrazek. :serduszkate:

Jeszcze 50 minut...
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35313
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 00:51   

W związku z pilnym ponownym c.j. Smoków nr 50, oglądam Kropki. I pieję z zachwytu. Kisu to istne grand prix - przepiękne. Pięknie sfilmowane! Och, ach i w ogóle! :serduszkate:
I mnóstwo humoru. Jak nie Si Jin "panienka z okienka", to komentująca parka nr 3, to znowu oznaczanie min ("Enjoy the sexy view!"), wreszcie Drugi "rozmawiający" z Klejnocikiem:
- Więc chcesz być pacjentem? A co chcesz? Złamanie? Trwałe uszkodzenie? Dziurę w głowie? Mogę to załatwić.
:rotfl:

Edycja: Buziaczki przy samochodzie też mnie urzekły. :serce:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 06:07   

Pojawiła się końcowa recenzja Smoków na dramabeans:

http://www.dramabeans.com...isode-50-final/

Ja do Smoków wrócę kiedyś, tak jak wróciłam do Babylon 5. Aragonte sporo ludzi uważa, ze Bang Ji to trochę zmarnowany potencjał, ktoś nawet myśli jak ja, ze mógłby obejrzeć co się z nim działo w latach pomiędzy końcem Smoków, a Tree. Taki spin off. Podoba mi się opinia jakiejś Melindy:

Cytat:
Kim Myung Min – Your steely portrayal of Sambong will always be in my heart the best Jung Do Jeon. You are the finest example of someone who doesn’t need looks to succeed just an immeasurable amount of charisma that fills the screen each time you walk into it. I’m so much looking forward to your new production.


Cytat:
Kim Myung Min – Your steely portrayal of Sambong will always be in my heart the best Jung Do Jeon. You are the finest example of someone who doesn’t need looks to succeed just an immeasurable amount of charisma that fills the screen each time you walk into it. I’m so much looking forward to your new production.


I wiem, że niektórym się białą Ninja nie podobała, ale ja uważam, że ta aktorka jest piękna i jej postać zwróciła moją uwagę. Ten młody aktor, który grał najpierw dziecięcego Bang Wona,a potem Yi Do ma przed sobą przyszłość.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 07:27   

Admete napisał/a:
niektórym się białą Ninja nie podobała, ale ja uważam, że ta aktorka jest piękna i jej postać zwróciła moją uwagę. Ten młody aktor, który grał najpierw dziecięcego Bang Wona,a potem Yi Do ma przed sobą przyszłość.
Aktorka jest charakterystyczna, nie jest taka zła. Młody na pewno ma karierę przed sobą.

Co do Kropek, to moim zdaniem najlepsze było utrzymanie go w całości (niemal, cliffhanger zwiastuje kłopoty) w lekkim humorze i rozkwicie romansów. Obu :serduszkate: :serduszkate:
Oczywiście nie należy wysilać nadmiernie logiki i zastanawiać się czemu lekarka zapiera się jak może, a nagle bam! Już chce i to jak ;) Albo czemu Drugi tak chce jakby nie chciał (ten poprzedni odcinek :zalamka: ), ale kissu jednych i splecenie rąk drugich jest śliczne
A do tego okna rulez: najpierw wyskok przez okno :thud: potem panienki z okienka :rotfl: Najpierw SJK potem Drugi :lol:
Scena namierzania celu - cudo :rotfl:
no i Drugi się uśmiechał więcej niż w całej dotychczasowej dramie - wreszcie :mrgreen:
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 08:57   

Misaeng 16

SY się przeczesał - nie poznałam w pierwszej chwili :thud: , póki nie wykonał charakterystycznego ruchu - jak to jednak fryzura zdobi (albo przynajmniej odmienia) człowieka :mrgreen:


Ja zupełnie nie rozumiem, czemu go z początku oskarżałyście o zwyczajne rysy (no, może ze względu na niepochlebną fryzurę)- on ma bardzo ładne, regularne rysy twarzy i to widać w każdej fryzurze, nawet tej grzywkowej.

Ale ja nie o tym chciałam, bo dopiero zaczynam odcinek, tylko o skończonych 5 zmysłach Erosa

Opowieść 2 jest bardzo smutna ale ładna (o umierającej młodziutkiej żonie), historie 3 i 4 ominęłam szerokim łukiem (dałam im szansę ale ich nie wykorzystały :P ), a historia 5 to niezrozumiały kosmos - tj. sprawa jest prosta, trzy pary postanawiają sprawdzić jak to jest z kimś innym: spać (młodziutka Shin Se Kyung, nasza Smoczyca z niewyregulowanymi jeszcze brwiami ;) )


lub całować się (młodziutki SJK)


jest tam też Clara, brzydal z Coffee Prince i gościu, którego skądeś kojarzę ale nie wiem skąd


- wszystko jedno w jakich konfiguracjach :P
Generalnie: Obejrzeć niby można, ale nie jest to mój film :P
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 10:12   

Obejrzałam tę ostatnią nowelką z młodzieżą i ni huhu nie wiem, po co to wszystko było. Ani w tym kawałka myśli, ani nic odkrywczego... Może tylko o tych parę bardzo mokrych całusów chodziło. Nie wiem. Wachlarz uroczy i wiele nagrać się nie musiał. TRochę spojrzeń uśmiechów i super lip-service.

Co do Kropek to w wolnej chwili wyłuszczę motywacje, bo dla mnie one są w miarę wytłumaczalne - i pani Pierwszej i pana Drugiego :kwiatek:
Ale to był śliczny odcinek! :serduszkate:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35313
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 10:33   

Admete napisał/a:
Ten młody aktor, który grał najpierw dziecięcego Bang Wona,a potem Yi Do ma przed sobą przyszłość.

Też mi się tak wydaje.
BeeMeR napisał/a:
Oczywiście nie należy wysilać nadmiernie logiki i zastanawiać się czemu lekarka zapiera się jak może, a nagle bam! Już chce i to jak

Nie trzeba, bo to jest logiczne. :)
BeeMeR napisał/a:
A do tego okna rulez: najpierw wyskok przez okno potem panienki z okienka Najpierw SJK potem Drugi
Scena namierzania celu - cudo

Oj tak, scena z oknem była przednia. :D
BeeMeR napisał/a:
Ja zupełnie nie rozumiem, czemu go z początku oskarżałyście o zwyczajne rysy (no, może ze względu na niepochlebną fryzurę)- on ma bardzo ładne, regularne rysy twarzy i to widać w każdej fryzurze, nawet tej grzywkowej.

Ok, ale nie są jakieś super wyjątkowe i przymierzając (wyłącznie po urodzie!) do innych przystojniaków, to BYH wypada naprawdę przeciętnie. Tylko że w ogóle mi to nie przeszkadza. Dograł sobie taką urodę, że hej!
Trzykrotka napisał/a:
Obejrzałam tę ostatnią nowelką z młodzieżą i ni huhu nie wiem, po co to wszystko było.

A miałam nadzieję, że albo ty, albo BeeMeRek mi wyjaśnicie. Chyba że faktycznie chodziło o te należyte całusy, to wtedy jest sens - może nie fabularny, ale... ;)
Trzykrotka napisał/a:
Co do Kropek to w wolnej chwili wyłuszczę motywacje, bo dla mnie one są w miarę wytłumaczalne - i pani Pierwszej i pana Drugiego
Ale to był śliczny odcinek!

Oj bardzo ładny. A jaka tam piękna pogoda, ech... *smętnie spoziera za swoje okno*

Jeszcze co do Kropek - młody lekarz zostaje. Z jednej strony rozumiem, bo najwyraźniej wskoczy na konia, który go zrzucił (i może niech ktoś kopnie w tyłek Spoko Gościa, bo z niego też bohater jak z koziej rzyci trąba :evil: ), ale z drugiej - jego żona niedługo będzie rodzić, miło by było, gdyby był wówczas z nią.
Zastanawia mnie też ten żołnierz, który otwarcie nie lubi naszej Doktóreczki. A raczej zastanawia mnie to, co z taką niechęcią powiedział. Oczywiście bawi mnie, że żołnierze plotkują jak stare baby i zastanawiają się, czy już mają nazywać Doktóreczkę bratową :lol: ale ten gość mi się nie podoba, coś czuję, że on będzie w którymś momencie bruździł albo strzelał głupie fochy w nieodpowiednich momentach, tak jakby to było jego życie i jego sprawa.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 11:02   

Mam nadzieję, że żołnierz nie będzie bruździł! Bo on nie lubi doktórki, co jej zresztą w oczy wypalił, a wczesniej demonstrował, za akcję w szpitalu i operację pod groźbą strzelaniny. On ma jej za złe, ze przez jej upór jego ukochany kapitan dostał w nogę - ani awansu, ani żołdu. Tu wychodzi patrzenie z przeciwnych stron barykady, o czym mówiła doktórka, kiedy zrywała z żołnierzem po raz pierwszy. Dla niej najważniejsze to ratować życie, dla niego - wykonać rozkaz.
A z kapitanem Yoo nie ma nudnych randek, jak wyczytałam dziś w komentarzu na tumblrze :mrgreen:

Jak wam się podobało hasło "zniszczyliśmy samochód, zniszczmy jeszcze szminkę"? Ludzie nastawiali się, ze to tekst przed kissem, jedni omdlewali z zachwytu, inni mowili, że to kiczowate... Jak zobaczyłam, do czego była zniszczona szminka potrzebna, to miałam wiele radości.
Bosz.... jak tam było pięknie! :thud: I ta złota pogoda, niebo, pola......
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35313
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 11:42   

Trzykrotka napisał/a:
on nie lubi doktórki, co jej zresztą w oczy wypalił, a wczesniej demonstrował, za akcję w szpitalu i operację pod groźbą strzelaniny.

Ano właśnie. Tylko jedna sprawa - jakby nie zauważył, że decyzję podjął Si Jin, nie ona. Ona musi jako lekarz, lecz nic by nie zrobiła pod pistoletami, gdyby nie to, że Si Jin wyjął broń, by ta operacja się w ogóle odbyła.
Teraz z kolei pan żołnierz miaukoli, że pewnie doktóreczka zmusi go do porzucenia żołnierskiej drogi. No cóż, nie zdziwiłabym się. Jak się człowiek wiąże z drugim człowiekiem, to raczej chce mieć pewność, że będzie żył. A Si Jin? Jak nie Afganistan to Uruk (czy tylko mnie się chce cały czas pisać Uruk-Hai?) - skądeś w końcu może nie wrócić.
Trzykrotka napisał/a:
Jak wam się podobało hasło "zniszczyliśmy samochód, zniszczmy jeszcze szminkę"? Ludzie nastawiali się, ze to tekst przed kissem, jedni omdlewali z zachwytu, inni mowili, że to kiczowate... Jak zobaczyłam, do czego była zniszczona szminka potrzebna, to miałam wiele radości.

W sumie nie pamiętałam tego "zniszczmy szminkę" z zapowiedzi, więc nie bardzo wiedziałam, o co chodzi.
Ale szminkę to ma niezłą - napis powstał i jeszcze sporo zostało, by sobie mogła usta umalować. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Bosz.... jak tam było pięknie! I ta złota pogoda, niebo, pola......

Oj, owszem. :serduszkate: Też chcę, żeby było u nas tak cieplutko. *wzdycha*
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 12:18   

Agn napisał/a:
Tylko jedna sprawa - jakby nie zauważył, że decyzję podjął Si Jin, nie ona. Ona musi jako lekarz, lecz nic by nie zrobiła pod pistoletami, gdyby nie to, że Si Jin wyjął broń, by ta operacja się w ogóle odbyła.

A gdzie tam u faceta logiki się doszukasz... Zresztą - nie wiem, jaką decyzję podjąłby Si Jin, gdyby nie piękne oczy doktóreczki przeszywające go jak lasery na tej sali operacyjnej. Może o to chodzi temu hejterowi: że ona go po trosze zmusiła (siłą perswazji i uroku osobistego) do tej decyzji.
Ach, ach - jakie fajne toczyli rozmowy po drodze!
- Miałeś pewnie dziewczyn na pęczki.
- Czemu kobiety zawsze o to pytają? Powiem, że miałem, to się złoszczą, powiem, ze nie - nie wierzą.
- Które tak robiły?

:rotfl:
Spóźniona zazdrość doktóreczki jest boska.
I kwestia: Właśnie wyznałam ci uczucia. Mam przepraszać?
I jedyna możliwa odpowiedź (ustna) jaka mogła paść :serduszkate:

Oczywiście outsideseoul napisała, że był to "najbardziej kiczowaty i przesadny pocałunek w dramalandzie" :frustracja: Jej szczęście, że dopisała zaraz pod spodem God, that was great, bo chyba zebrałabym swoją czynną angielszczyznę i napisała jej dwa słowa od serca :bejsbol:
Kobieta nie ma pojęcia, co to kiczowaty i przesadny, ćinća
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 12:22   

Trzykrotka napisał/a:
Ani w tym kawałka myśli, ani nic odkrywczego...
Ani też grama charakteru u żadnej z tych 6 postaci, jak prawdziwie twierdzi recenzja na którą trafiłam próbując znaleźć nazwisko aktora grającego nauczyciela z którym spotykała się jedna z lasek zanim zaczęła podrywać kogoś innego (nie znalazłam, wrr).
http://twitchfilm.com/200...es-of-eros.html
Zdecydowanie chodziło o te całusy i zgrabną goliznę SSk ;)

Agn napisał/a:
ale nie są jakieś super wyjątkowe
Ale właśnie według mnie nie - jest charakterystyczny znacznie bardziej niż mrowie podobnych sobie przystojniaków, a że dodatkowo dogrywa urodę to tylko plus :oklaski:

Agn napisał/a:
Jeszcze co do Kropek - młody lekarz zostaje. Z jednej strony rozumiem, bo najwyraźniej wskoczy na konia, który go zrzucił (i może niech ktoś kopnie w tyłek Spoko Gościa, bo z niego też bohater jak z koziej rzyci trąba :evil: ), ale z drugiej - jego żona niedługo będzie rodzić, miło by było, gdyby był wówczas z nią.
On musiał zostać - fabularnie ta postać jest potrzebna, musi się zmierzyć ze swoimi demonami i albo zginąć ratując Spoko Gościa by się nie czuł pokrzywdzony (a wtedy urwę dramie tyłek :nudelkula1_zolta: ) albo zostać przez niego w podobnej sytuacji opuszczonym - i będą kwita, a Spoko Gościu zrozumie, że to nie jest taka prosta sprawa. Albo jeszcze coś innego - w każdym razie zostać musiał - Brylanick też ;)

Trzykrotka napisał/a:
Jak wam się podobało hasło "zniszczyliśmy samochód, zniszczmy jeszcze szminkę"? Ludzie nastawiali się, ze to tekst przed kissem, jedni omdlewali z zachwytu, inni mowili, że to kiczowate... Jak zobaczyłam, do czego była zniszczona szminka potrzebna, to miałam wiele radości.
Bosz.... jak tam było pięknie! :thud: I ta złota pogoda, niebo, pola......
Bardzo! Ta pogoda przecudna :love_shower:
Nic tylko jechać na wakacje - już zaraz (jak się ma pieniądze a nie ma zobowiązań ;) )
Szminka użyta stosownie, żarcik też :lol:
Ogromnie mi się podobało też, jak lekarka uciekając zepsuła szyki wojskowych klatonów :rotfl:

Agn napisał/a:
czy tylko mnie się chce cały czas pisać Uruk-Hai?
Nie, nie tylko ;)

edit:
Acha, jeszcze mi się ogromnie podobało użycie siana we włosach i zostawienie w niedomówieniu jak do tego doszło :lol: Można sobie imaginować jak się chce jak do tego doszło :serduszkate:
Szkoda zaś, że wycięto całusy drugich, jak czytałam, no ale trudno.

A całus nie był kiczowaty - śliczny był, choć na trzęsącej półciężarówce niekoniecznie był komfortowy ;) W każdym razie pasował do słodkiego całokształtu odcinka :rozoweokulary:

z ploteczek kropkowych:
http://www.koreatimes.co....116_201065.html


edit2:
Trzykrotka napisał/a:
Co do Kropek to w wolnej chwili wyłuszczę motywacje, bo dla mnie one są w miarę wytłumaczalne - i pani Pierwszej i pana Drugiego :kwiatek:
Ale to był śliczny odcinek! :serduszkate:
Ja to niby rozumiem:
A. on czekał na pozwolenie generała na randkowanie z córką - które dostał, acz warunkowo (zakład, że nie przyjmie warunku?), acz i tak wydaje mi się, że za bardzo ją ścinał jak na "tą jedną jedyną, której rękę chce trzymać i żadną inną".
B. ona musiała przetrawić sprawę, kluczowe było wyłożenie "kawy na ławę" przez drugą co dokładnie robią panowie, bo musiała wiedzieć aby to zaakceptować (zagrożenia oraz dokonania), choćby tak właśnie ogólnie. Dwa - punkt widzenia Drugiej był też istotny, ale według mnie bardziej wiedza.

Niemniej na wyłuszczenie czekam :kwiatki_wyciaga:
każdy powód dobry, by poczytać/popisać o dramie, która się nam obu podoba :mrgreen:
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35313
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Czw 24 Mar, 2016 16:00   

Trzykrotka napisał/a:
A gdzie tam u faceta logiki się doszukasz...

Bom uparta. ;)
Trzykrotka napisał/a:
- Miałeś pewnie dziewczyn na pęczki.
- Czemu kobiety zawsze o to pytają? Powiem, że miałem, to się złoszczą, powiem, ze nie - nie wierzą.
- Które tak robiły?
:rotfl:

Co ciekawe, w drugą stronę rozmowa też była w obu przypadkach nie padła żadna odpowiedź. :lol:
Trzykrotka napisał/a:
I kwestia: Właśnie wyznałam ci uczucia. Mam przepraszać?
I jedyna możliwa odpowiedź (ustna) jaka mogła paść :serduszkate:

W taki sposób, jak ona przepraszała, to i ja mogę. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Oczywiście outsideseoul napisała, że był to "najbardziej kiczowaty i przesadny pocałunek w dramalandzie" :frustracja:

Serio? A nawet światełek lunaparku wokół nie było. :co_stracilam:
BeeMeR napisał/a:
Ale właśnie według mnie nie - jest charakterystyczny znacznie bardziej niż mrowie podobnych sobie przystojniaków, a że dodatkowo dogrywa urodę to tylko plus :oklaski:

Ot i myślimy to samo. :)
BeeMeR napisał/a:
albo zginąć ratując Spoko Gościa by się nie czuł pokrzywdzony

Wypluj to! Ale już!!! Ja sobie nie życzę!
Mam nadzieję, że drama mi tego numeru nie wywinie.

Koniec przerwy obiadowej.
c.d.n.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.