PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Sro 06 Cze, 2018 21:01
Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Autor Wiadomość
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 10:42   Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7

Czas przenieść zabawki! :mrgreen:

Na dobry początek nowego wątku losowo wybrany wampir. :)

Przy pracy...


W trakcie jakiejś rozmowy...


Tu nie wiem, co robi, ale może bawi się w sekretarkę. :lol:


Z wachlarzykiem...


I ogólny rzut okiem na ten cudny hanbok, który właśnie przywdział.


Czy tylko mnie ciekawi, kim był związany człowiek, którego Sung Yeol "pożarł"? Podejrzewam, że nasz wampir kieruje się jakimś kodeksem i skoro już musi zabijać, to najchętniej jakiegoś szubrawca. :mysle:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28549
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 10:51   

Ha! :mrgreen: Znowu jestem na bieżąco :banan:

Agn napisał/a:
Czy tylko mnie ciekawi, kim był związany człowiek, którego Sung Yeol "pożarł"? Podejrzewam, że nasz wampir kieruje się jakimś kodeksem i skoro już musi zabijać, to najchętniej jakiegoś szubrawca. :mysle:

I potem się dziwić, że ma minę niewyraźną :mrgreen: , taka krew musi być zatruta :mrgreen:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12768
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 11:03   Re: Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek

Yess! Fotki przeszły pomyślnie test piękności i zgodności z tematem.
Czyńmy nową powinność, waćpanny! A raczej starą powinność pod nowym szyldem :polska:

Agn napisał/a:
skoro już musi zabijać, to najchętniej jakiegoś szubrawca. :mysle:

No właśnie - to temat gorących rozważań na wszelkich forach. Osłabiony i pocięty wampir zapewne nie zastanawiał się, kim jest ofiara. Mam nadzieję, że Soo-jak jej tam - dała mu jakiegoś uprzykrzonego klienta gibangu :trzyma_kciuki:

Co do rosnącej śmiałości obyczajowej w dramach, to lekko podzielam obawy. Nie żebym nie lubiła patrzeć na ładne sceny pocałunków i skinship... ale jeśli będzie tego za dużo, to znów - dramy zrobią się jak wszystkie inne seriale :confused3: Nie wiem, jak to dobrze wypośrodkować.
Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Pią 31 Lip, 2015 11:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 11:05   

Trzykrotka napisał/a:
Osłabiony i pocięty wampir zapewne nie zastanawiał się, kim jest ofiara.

120 lat praktyki pewnie robi swoje, ale tak czy siak... :mysle:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 11:25   

Trzykrotka napisał/a:
Co do rosnącej śmiałości obyczajowej w dramach, to lekko podzielam obawy. Nie żebym nie lubiła patrzeć na ładne sceny pocałunków i skinship... ale jeśli będzie tego za dużo, to znów - dramy zrobią się jak wszystkie inne seriale Nie wiem, jak to dobrze wypośrodkować.

Ja na razie i tak jestem jeszcze spokojna. Do tego, by z cnotliwego dramalandu przejść do scen jak ze Spartacusa czy GoT, przed Koreą jeszcze naprawdę długa droga. Wiem, że GoT to kablówka, ale oni w swoich kablówkach też jeszcze noże cenzurują (chyba że kroją nim pomidory, a nie przeciwnika). Na pewno nie musimy się jeszcze obawiać jakiegoś dzikiego szału i 50 twarzy pana Kima. W porównaniu z zachodem koreaśkie iskrzenie seksualnością wygląda naprawdę niewinnie. No i wciąż ubrani po samą szyję bohaterowie ekran rozpalają jednym spojrzeniem, a nie spuszczaniem gaci, więc serio - jeszcze nie musimy się martwić.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25253
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 11:34   

Jakie dyskusje o spuszczaniu gaci na pierwszej stronie :-P

Trzykrotka napisał/a:
Ciekawa jestem, na czym w końcu wpadnie tej dwulicowy policjant. Na pewno muszą zacząć już rozwiązywać sprawę wypadku, bo Duszycy zostało już niewiele ziemskiego czasu. Brawo dla niej, że potrafiła na czas wycofać się z ciała Myszki w scenie kończącej 8 odcinek.

Dla mnie to było niejasne, miałam wrażenie, że Duszyca wyszła z ciała Myszki już wcześniej, przed incydentem z wodą - najwyraźniej powinnam obejrzeć tę scenę kolejny raz :mrgreen:

A policjant... wrrrrr, grrrr :roll:
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 12:20   

Agn napisał/a:
W porównaniu z zachodem koreaśkie iskrzenie seksualnością wygląda naprawdę niewinnie. No i wciąż ubrani po samą szyję bohaterowie ekran rozpalają jednym spojrzeniem, a nie spuszczaniem gaci,
Kiedy w bollywoodzie jeszcze kilka-kilkanaście lat temu tez tak było - spojrzenia, dupatty, niewinny a rozpalający ekran skinship i dwuznaczności - a teraz półgołe lasencje często gęsto wcale nie Hinduski tylko blondzie. Tego się trochę boję - w sumie dramy współczesne czasem idą właśnie w tą stronę, "Druga", zwłaszcza typu Zołza bardzo często jest ubierana w mikro-mini i niewiele więcej wnosi jak tylko obnoszenie sukienek.

Btw. w Scholarze 8 Sobowtórka ma do zagrania wreszcie jakieś emocje (nic wielkiego, niewinna koreańską piękność) od razu śliczniej wygląda :serce:

Piękne fotki na początek :oklaski:

Dodam jeszcze nowy "parawan" na wypadek gdyby ktoś nie zauważył ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12768
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 13:00   

Aragonte napisał/a:

Dla mnie to było niejasne, miałam wrażenie, że Duszyca wyszła z ciała Myszki już wcześniej, przed incydentem z wodą - najwyraźniej powinnam obejrzeć tę scenę kolejny raz :mrgreen:

W celach naukowych powinnaś obejrzeć i to kilkakrotnie :lol:
Mnie się wydaje, że Duszka, chyba ku swojemu własnemu zaskoczeniu, wycofała się w trakcie. Że Szef wszedł w interakcję z Duszką, a skończył ją z Myszką (niezły trójkącik się nam robi :banan: ).

Aragonte napisał/a:
A policjant... wrrrrr, grrrr :roll:

Wiedziałam, że będzie źle, kiedy kolega ucieszył go wiadomością o odnalezieniu nagrań z kamer ochrony. Już wcześniej zresztą pokazał prawdziwe oblicze, kiedy na widok nieprzytomnego ojca Duszki spokojnie wycofal się z lokalu i zostawił go na pastwę losu. Bardzo się potem przeraził, kiedy ktoś powiedział mu, że "córka wezwała pomoc" :banan:

BeeMeR napisał/a:

Dodam jeszcze nowy "parawan" na wypadek gdyby ktoś nie zauważył ;)

Jak z współczesnego kryminału :lol:
Ta dziewczyna - sobowtór jest dla mnie mocno dziwna póki co. Jeżeli Gwi pożera nowe kobiety Króla, to po co ona koniecznie chce zostać jedną z nich? W ogóle stosunek Gwi do niej robi się coraz bardziej mętny. Raz zachowuje się, jakby chciał ją wyssać do cna, raz - jakby chciał pocałować. Brrr
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25253
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 13:33   

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:

Dla mnie to było niejasne, miałam wrażenie, że Duszyca wyszła z ciała Myszki już wcześniej, przed incydentem z wodą - najwyraźniej powinnam obejrzeć tę scenę kolejny raz :mrgreen:

W celach naukowych powinnaś obejrzeć i to kilkakrotnie :lol:

Obejrzałam już kilka razy - powiedzmy, że w celach naukowych :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
Mnie się wydaje, że Duszka, chyba ku swojemu własnemu zaskoczeniu, wycofała się w trakcie. Że Szef wszedł w interakcję z Duszką, a skończył ją z Myszką (niezły trójkącik się nam robi :banan: ).

No proszę, a moje pierwsze wrażenie było takie, że Duszyca jakoś opuściła ciało Myszki wcześniej i została zaskoczona widokiem Szefa i Myszki w wiadomej scenie :serduszkate: I dlatego troszkę było mi szkoda Duszycy. Ale możesz mieć rację i to ona się taktownie wycofała :mysle:
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 13:40   

Trzykrotka napisał/a:
Jak z współczesnego kryminału :lol:
Dokładnie :lol:
Bo to kolejny przykład, jak dramy/seriale historyczne odzwierciedlają współczesność w której są tworzone :mrgreen:

Skończyłam 8 Scholara - podoba mi się ta drama, nawet jeśli jest wyjątkowo kiepsko polepiona między scenami - nie łączą się płynnie w całość tylko mamy niejasne oderwanie - ktoś/coś nagle znika, ktoś inny się pojawia, albo przeskok do innej sceny a potem powrót do pierwotnego ułożenia w wiadomością ze wstawki - sceny skishipowe są mocno ewidentne - oj, przydałoby się wygładzenie tu i ówdzie. O braki w logice już dawno przestałam się martwić - wolę się cieszyć jazdą :mrgreen:
Bo mimo powyższych zastrzeżeń ciągle wyciągane są nowe asy z rękawa i stawiane nowe pytania i to mnie ogromnie cieszy :banan: Dziś np. dowiedziałam się że myliłam się co do wypalanej rany panny - a ja się lubię mylić w domysłach tj. lubię jak drama znajduje inne, a tez ciekawe rozwiązanie fabularne. Do tego drama bardzo ładnie obrazuje pobudki/emocjonalność głównych postaci główne postaci - i one podobają mi się ogromnie :serce:

Do odcinka mam jedno ogromne zastrzeżenie - jeszcze nigdy,m przenigdy tortury nie były tak ewidentnie udawane - no przepraszam, ale gruchnęłam śmiechem na te kije-bije zatrzymywane w powietrzu pół metra nad "bitym". To już lepiej pokazać tylko skrwawioną osobę niż takie "bicie" :roll:

Na plus z kolej jedno - panna się wreszcie nauczyła nosić puzderko pod ubraniami a nie na wierzchu ;)
To tak na plus i na minus akuratnie bo jej się wyniuchać nie da ;)

Trzykrotka napisał/a:
Jeżeli Gwi pożera nowe kobiety Króla, to po co ona koniecznie chce zostać jedną z nich?
Bo to zawsze jest tak: "ze mną będzie inaczej, ja go oduczę (picia, bicia, wysysania - niepotrzebne skreślić)" ;)
A Gwi widocznie ma nowy fetysz - wąchanie premierówny ;)

Ten nie-kissu mi się podobał - niby nic nowego, bo już gdzieś kiedyś widziałam, ale ładnie to zostało zagrane :serduszkate:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12768
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 14:16   

BeeMeR napisał/a:

Ten nie-kissu mi się podobał - niby nic nowego, bo już gdzieś kiedyś widziałam, ale ładnie to zostało zagrane :serduszkate:

Mnie się skojarzyło z jakimś - chyba - Terminatorem - ta wąska, w tym momencie prawie gadzia (jestem pewna, że to było zamierzone) głowa Gwi zbliżająca się do twarzy Premierówny wywołała u mnie dreszcz strachu i odrazy. To było dobre posunięcie, bo w jednej chwili odarło Gwi z tej otoczki "megapięknego" stworzenia, pokazując go takim, jaki jest - odrażającym. Szkoda, że dziewczyna nie jest lepszą aktorką i że choć drobnym skurczem mięśni nie pokazała tej odrazy i strachu.
Scenę widziałam tylko w przelocie, skikając po odcinku bez napisów, ale bardzo mi sie podobała.
Montaż rzeczywiście jest okropnie toporny :roll: Na szczęście mają świetnego operatora, który wspaniale wydobywa niuanse światła, koloru, błysku oczu, fizycznej urody wampirów.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 15:00   

Trzykrotka napisał/a:
ta wąska, w tym momencie prawie gadzia (jestem pewna, że to było zamierzone) głowa Gwi zbliżająca się do twarzy Premierówny wywołała u mnie dreszcz strachu i odrazy.
Nie o tej scenie nie-kissu pisałam ;) , ale gadzie porównanie bardzo mi się podoba - chwilami to ono i do Junkiego pasuje - ma kilka ujęć takich dość mało "ludzkich" i to nie o zęby i czerwone oczy mi chodzi ale np. zmrużenie oczu - i też mi się wydaje, że to zamierzone :mysle:

Co do operatora to prawda - ujęcia się piękne, kręcone z miłością, ale montaż sporo pozostawia do życzenia - mi nie o techniczną sprawę chodzi, ale przede wszystkim o ciąg fabularny, który chwilami się rwie i mota.

Trzykrotka napisał/a:
Szkoda, że dziewczyna nie jest lepszą aktorką i że choć drobnym skurczem mięśni nie pokazała tej odrazy i strachu.
Kiedy ja nie jestem pewna czy ona czuje strach - bo odrazę raczej na pewno, nie tylko do Gwi, dawała temu wyraz. Tj. wydaje mi się, że ona weszła już w fazę tumiwisizmu - tak wyparła z siebie pokazanie wszelkich emocji (wiedząc że jest zabawką wampira) że kto wie czy je jeszcze w ogóle odczuwa :mysle:
To jest jedna ze spraw których jestem ciekawa - kim naprawdę jest i co przeżyła :mysle:
Co do aktorki to nie jest taka zła, jak nie musi obnosić tej kamiennej twarzy.
_________________

 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1966
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 19:39   

Widzę, że nowy watek powstał, ale te strony lecą.
Nareszcie piąteczek. :banan_czerwony: Przygotowałam sobie strawę dla ciała, pora zapodać coś dla ducha. Finał Mask czeka. :excited:
 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1966
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 22:15   

Mask
Ostatni odcinek, choć mocno moralizatorski nie zawiódł moich oczekiwań. Prawda zatryumfowała, źli ponieśli karę a co poniektórzy pokutę. No może odrobinkę jestem rozczarowana, bo jak tak można bez żadnej amnezji :foch2: Ale i tak będę tęsknić na tym tytułem.
Przede wszystkim ostatni odcinek należał absolutnie do Szwagra. Aktor zupełnie nie jest w moim typie ale jestem pod ogromnym wrażeniem jego aktorstwa. Rola zułego w takiej dramie wymaga prawdziwej finezji. Łatwo można popaść w groteskę, tymczasem aktor nadał postaci głębi, o którą w życiu bym jej nie podejrzewała. :oklaski:
W ogóle fajne jest to, że większość postaci była wielowymiarowa zamiast jednoznacznie dobra lub zła.
No i wisienka na torcie. Od dłuższego czasu zastanawiałam się czy przydupas Szwagra jest niemową, bo nie pamiętam, aby się, choć raz odezwał, ale w końcu miał mówioną kwestię. Jedno słowo, ale zawsze.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12768
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 22:29   

zooshe napisał/a:
Mask
w końcu miał mówioną kwestię. Jedno słowo, ale zawsze.

:rotfl: To się chłopak czytaniem scenariusza nie namęczył :rotfl: Ponieważ skończyłam przed czasem z Butami, to sobie znów podgonię/poprzewijam Maskę.

Ale w Scholarze jatki. Mówiłam już przy Gunmanie, że panów w wieku tuskowo-postemerytalnym należy już odstawiać do własnych ogródków, gdzie będą mogli rybki karmić, sałatę hodować. Wara im od dręczenia własnych wnuków :bejsbol:
Na pohybel ZUy, dziadkom (a wręcz Dziadom :confused3: )
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28549
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 22:42   

Jatki, powiadasz... :mysle: ja na razie miałam jatki księgarskie ;)

Śliczna byłą ta scena z butami i pocałunkiem i piękna, bardzo ludzka jej reakcja nazajutrz na widok "tego wyśnionego".

To ja idę nadganiać 6 odcinek, bo rano obejrzałam początek, przerwałam w momencie kiedy ją spadającą pięknie złapał, a potem to już była całodzienna robota z Agn (wielką i wspaniałą jak zawsze, a nawet bardziej niż zawsze :przytul: ) przy kolejnej porcji zupek dla Asi. Następne zupki w rocznicę dnia pamiętnego czyli 11 września ;) .

Wracam do pięknych panów z kłami ;)
_________________

 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1966
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 22:48   

Trzykrotka napisał/a:

:rotfl: To się chłopak czytaniem scenariusza nie namęczył :rotfl:

Oczami wyobraźni widzę jak ćwiczył przed lustrem "RUN!!!!" :rotfl:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 23:28   

zooshe napisał/a:
jak tak można bez żadnej amnezji :foch2:
dalej twierdzę, że amnezja była - mąż złapał nad basenem a potem pamięć odzyskał :mrgreen:
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12768
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015 23:45   

zooshe napisał/a:

Oczami wyobraźni widzę jak ćwiczył przed lustrem "RUN!!!!" :rotfl:

:rotfl: Czy wye też macie w oczach odpowiednią scenę z Om Shanti Om, w której Om - statysta przelatuje co rusz przed kamerą wrzeszcząc bhagooo!
Oj, muszę sobie powtórkę kiedyś zrobić :serduszkate:
Zdaje się, że Duszka numer 9 będzie ładna - i ciąg dalszy końcowej sceny z 8 i w ogóle :serduszkate: I chyba dowiemy się, jaki byt siedzi w podejrzanym policjancie...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 01 Sie, 2015 07:06   

Aragonte napisał/a:
Jakie dyskusje o spuszczaniu gaci na pierwszej stronie

No co? Toż to temat na pierwszą stronę. :P
BeeMeR napisał/a:
Tego się trochę boję - w sumie dramy współczesne czasem idą właśnie w tą stronę, "Druga", zwłaszcza typu Zołza bardzo często jest ubierana w mikro-mini i niewiele więcej wnosi jak tylko obnoszenie sukienek.

Biorąc pod uwagę, że panienki na ulicach się tak ubierają... to druga będzie jako ta zła, co to się jeszcze niemoralnie ubiera.
Nadal się nie martwię. Nie wszędzie musi być jak w Indiach, zresztą jakoś nie wierzę, by centralnie i tam było jak na Zachodzie.
A jak zobaczę, to się wtedy będę martwić, nie na zapas.
BeeMeR napisał/a:
Dodam jeszcze nowy "parawan" na wypadek gdyby ktoś nie zauważył

To mi wygląda na joseońską wersję tablicy, którą ma każdy szanujący się policjant prowadzący trudne śledztwo. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Ta dziewczyna - sobowtór jest dla mnie mocno dziwna póki co. Jeżeli Gwi pożera nowe kobiety Króla, to po co ona koniecznie chce zostać jedną z nich?

Gwi zajada się konkubinami, a w 8 odcinku dziewczyna mówi o pozycji żony. Byłaby tam pewnie bezpieczna. Mam też wrażenie, że jej się Lee Yoon podoba i zwyczajnie chce być z nim. Mieć jakąś nagrodę za to, co teraz musi robić.
BeeMeR napisał/a:
Skończyłam 8 Scholara - podoba mi się ta drama, nawet jeśli jest wyjątkowo kiepsko polepiona między scenami - nie łączą się płynnie w całość tylko mamy niejasne oderwanie - ktoś/coś nagle znika, ktoś inny się pojawia, albo przeskok do innej sceny a potem powrót do pierwotnego ułożenia w wiadomością ze wstawki - sceny skishipowe są mocno ewidentne - oj, przydałoby się wygładzenie tu i ówdzie. O braki w logice już dawno przestałam się martwić - wolę się cieszyć jazdą

Jestem ślepa i głucha na takie rzeczy i w ogóle nie widzę, żeby tam było jakoś źle montowane czy coś. Wszystko mi się podoba i oglądam z radochą.
BeeMeR napisał/a:
A Gwi widocznie ma nowy fetysz - wąchanie premierówny

Mnie się od początku wydawało, że on ma ochotę ją zjeść, ale na razie nie może, bo mu się dziewczyna przyda.
BeeMeR napisał/a:
Ten nie-kissu mi się podobał - niby nic nowego, bo już gdzieś kiedyś widziałam, ale ładnie to zostało zagrane

Mnie się strasznie ta scena podobała. :serce:
BeeMeR napisał/a:
do Junkiego pasuje - ma kilka ujęć takich dość mało "ludzkich" i to nie o zęby i czerwone oczy mi chodzi ale np. zmrużenie oczu - i też mi się wydaje, że to zamierzone

W gruncie rzeczy to nie jest człowiek, więc jak najbardziej jest to ok. :)
BeeMeR napisał/a:
mi nie o techniczną sprawę chodzi, ale przede wszystkim o ciąg fabularny, który chwilami się rwie i mota.

*Agn się gubi* Za zarazę nie wiem, o co chodzi. Ale trudno, nie wszystko muszę rozumieć. ;)
BeeMeR napisał/a:
Co do aktorki to nie jest taka zła, jak nie musi obnosić tej kamiennej twarzy.

Szczerze powiedziawszy to ona mi się od początku podoba. Nawet z tą kamienną twarzą, bo jasne jest dla mnie, dlaczego taką obnosi. Ale świetnie pokazuje tę różnicę między Myung Hee a obecną panną, która tylko ma taką samą buzię, a jest kimś zupełnie innym.
Trzykrotka napisał/a:
Ale w Scholarze jatki. Mówiłam już przy Gunmanie, że panów w wieku tuskowo-postemerytalnym należy już odstawiać do własnych ogródków, gdzie będą mogli rybki karmić, sałatę hodować. Wara im od dręczenia własnych wnuków
Na pohybel ZUy, dziadkom (a wręcz Dziadom )

No no! To czekam niecierpliwie. Wczoraj padłam wykończona (ale musiałam choć zerknąć na początek, to było silniejsze ode mnie :serduszkate: ), więc dziś dokończę 8-kę.
I zacznę tłumaczyć. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 01 Sie, 2015 07:53   

Agn napisał/a:
Gwi zajada się konkubinami, a w 8 odcinku dziewczyna mówi o pozycji żony. Byłaby tam pewnie bezpieczna.
Przez jakiś czas... Nigdy nie wiadomo co Gwi odwali...

Agn napisał/a:
Mam też wrażenie, że jej się Lee Yoon podoba i zwyczajnie chce być z nim.
W takim razie muszą nam pokazać gdzie i jak go poznała - mini-wstęp świątynny już był. Mnie się ta aktorka też podoba - wolę jednak, jak normalnie gra, a nie kamiennie.

Agn napisał/a:
Jestem ślepa i głucha na takie rzeczy i w ogóle nie widzę, żeby tam było jakoś źle montowane czy coś.
Ja z kolei nie poczytuję 8. jako jatki - owszem dzieje się sporo trudnych spraw, jedna z ważniejszych osób pobocznych ginie, inna szlachetnie chce oddać życie za kogoś innego - ale niestety pozostałam niezaangażowana - w dużej mierze zapewne przez markowane bicie. Mnie nie chodzi przecież o to, by naprawdę prali aktorów, ale niechby kamera zjechała z tego bicia powietrza na twarze to byłoby dla mnie znacznie lepiej. A jak parsknęłam śmiechem to było dla mnie po wczuwaniu się :P

Przypominam sobie 7 Scholara z napisami Trzykrotki (szybko i pięknie :szacuneczek: ) - na razie dotarłam do połowy, reszta wieczorem, ale tak tylko westchnę, jaka ładna jest sceneria walki :serduszkate: walka sama w sobie też ładna, ale jaki cudny murek za walczącymi :serce: W ogóle lokacje są piękne w tej dramie :serce2: zachwyconam :serce2:


I ogromnie lubię Służącego Który Klapie Na Tyłek :mrgreen:
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28549
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 01 Sie, 2015 10:48   

Już są napisy Trzykrotki do 7? :excited:
Dziewczyny jesteście wspaniałe :kwiatki_wyciaga:

A ja byłam po tych zupkach tak skonana, że mi się zasnęło w połowie 6 odcinka :zalamka: . Dzisiaj sobie na wszelki wypadek kilka ostatnich minut cofnę, bo nie dam głowy czy czegoś nie przeoczyłam. :?
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 01 Sie, 2015 18:14   

BeeMeR napisał/a:
Przez jakiś czas... Nigdy nie wiadomo co Gwi odwali...

To swoją szosą.
BeeMeR napisał/a:
W takim razie muszą nam pokazać gdzie i jak go poznała

Zobaczyła go na ulicy. Mało to w dramalandzie historii z miłością od pierwszego wejrzenia? ;)
BeeMeR napisał/a:
niestety pozostałam niezaangażowana - w dużej mierze zapewne przez markowane bicie. Mnie nie chodzi przecież o to, by naprawdę prali aktorów, ale niechby kamera zjechała z tego bicia powietrza na twarze to byłoby dla mnie znacznie lepiej.

Oni nawet nie powietrze, tylko tak... uderzali w nich i się zatrzymywali na tym, pewnie tak wymarkowane było to bicie. Jeden z kijów zresztą okazał się gumowy, bo się wygiął na nodze Yang Sun.
Szczerze powiedziawszy uważam, że lepiej mogli to zrobić. Np. szalenie podobało mi się, jak padł rozkaz, by zaczęto bić więźniów, strażnicy wzięli zamach, widać tylko twarz Yang Sun, jak się odwraca i szykuje na ból - i tu koniec sceny. Genialne to było! Tylko, że potem zepsuli to pokazaniem bicia takim a nie innym. A mogli po prostu pokazać ofiary już PO.
BeeMeR napisał/a:
tak tylko westchnę, jaka ładna jest sceneria walki walka sama w sobie też ładna, ale jaki cudny murek za walczącymi W ogóle lokacje są piękne w tej dramie zachwyconam

Owszem. Już nie wspomnę, że Junki skromnie, bo skromnie, ale jednak pokazał, co potrafi. :serce: Najbardziej podobało mi się ujęcie z chwytaniem miecza - mrau. :serduszkate: W ósemce też uruchomił ręce i nogi, ale dosłownie na chwileczkę. :serce:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1966
Wysłany: Sob 01 Sie, 2015 18:32   

Nadrobiłam 10 I Remember You.
Jaka to cudnie skonstruowana drama. Uwielbiam patrzeć na potyczki słowne i wiele wyrażające spojrzenia trójki panów. Niczym pokręceni trzej muszkieterowie. Jak dla mnie mogło by nie być wcale romansu albo niech sparują pannę z szefem oddziału. Niezmiernie żal mi bohatera przed nim niełatwa decyzja. Młodszego brata także odrobinkę gdyby nie spotkał na swojej drodze „Wujka” wszystko mogłoby potoczyć się inaczej.

Muszę się pochwalić.
W czwartek zostało mi trochę ogórków gruntowych, z którymi za bardzo nie wiedziałam co zrobić więc je zamarynowałam z ostrą papryką do kimchi. Dziś je otworzyłam i musze przyznać, że są wyborne. :slina:
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 01 Sie, 2015 18:39   

zooshe napisał/a:
Muszę się pochwalić.
W czwartek zostało mi trochę ogórków gruntowych, z którymi za bardzo nie wiedziałam co zrobić więc je zamarynowałam z ostrą papryką do kimchi. Dziś je otworzyłam i musze przyznać, że są wyborne.

Czyżbyś zrobiła coś, co kiedyś próbowałaś, ale ogórki wyszły gorzkie i nieszczególnie to smakowało?
Tak czy inaczej - gratulacje. Na pewno są pyszne. :slina:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.