PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Sro 06 Cze, 2018 21:01
Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Autor Wiadomość
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 14:24   

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Smoki dwa również - choć bez zarostu BYH, buuu...

Bez zarostu to nie to samo, wiem, ale w sumie ma sympatyczną buzię. A że grać umie bardzo dobrze, to mu dodaje +1000 do zajebistości. :mrgreen:

Dodaje niewątpliwie, bo trudno nie docenić jego świetnej gry :szacuneczek: :oklaski:
Stylówa Ddang Sae/Yi Bang Ji jest nie do pobicia :serduszkate:


Ale BYH mógłby zachować chociaż zarost, plisss, jak np. na tych ujęciach:


A jeśli chce sobie zasłaniać twarz, to nie włosami, które spadają mu aż na brwi, tylko np. tak :mrgreen:


W sumie to uważam, że nawet w smoczej wersji z kwiatkami na głowie (występował wtedy jako muzyk) wyglądał lepiej niż w Ex-Girlfriend's Club :-P


Agn napisał/a:
Mistrzostwo świata i okolic - nie grając, wciąż być mega popularnym. Ale to LMH, wiadomo. Zagraj że ty w dramie, piękny leniu!

Ja już zwątpiłam, że jeszcze zagra w dramie :czekam2: A czy wojsko go nie zgarnie zaraz?
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12773
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 14:42   

Aragonte napisał/a:

Ja już zwątpiłam, że jeszcze zagra w dramie :czekam2: A czy wojsko go nie zgarnie zaraz?

Rocznikowo powinien iść teraz i myślę, że na męskość i wygląd zrobiłoby mu to znakomicie. Widać, że już ładnie zeszczuplał, ale był czas, że zaczynał się robić tatusiowaty. Ale nie idzie do wojska, bo ma przecież to oficjalne pozwolenie na odroczenie. Wątpię, żeby mu darowali całkowicie.

BYH znakomicie wygląda z tym zarostem. Talent talentem, ale wąsy i bródka dodają mu naprawdę masę do zajebistości.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 15:28   

Trzykrotka napisał/a:
BYH znakomicie wygląda z tym zarostem. Talent talentem, ale wąsy i bródka dodają mu naprawdę masę do zajebistości.

Mądrego to i przyjemnie posłuchać :mrgreen: :wink:
Cóż ja mogę więcej powiedzieć - BYH ma u mnie potężny kredyt zaufania jako aktor, bo widze w nim potencjał do wcielania się w bardzo zróżnicowane role, ale pewnie pozostanie mi ogromny sentyment do jego smoczego wcielenia :serduszkate: :serduszkate: Nie wiem, jak długo potrwa moja faza, ale na razie nie zapowiada się, żeby miała się zakończyć :rumieniec:
_________________
...
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 15:33   

Aragonte napisał/a:
A jeśli chce sobie zasłaniać twarz, to nie włosami, które spadają mu aż na brwi, tylko np. tak
Prawie jak miecz świetlny :lol:
Filmik smoka i smoczycy z mieczem też uroczy - a jakie zajączki puszczali :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
nie idzie do wojska, bo ma przecież to oficjalne pozwolenie na odroczenie.
No bo przecież promuje Koreę - do tego nie trzeba grać w dramach - wystarczą promosy, reklamy, fanmeeteingi, koncerty i kto wie co jeszcze - nie on jeden nakręciwszy blockbuster odstawia dramy na kilka lat by potem robić wielki comeback.
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 15:43   

Wolałabym, żeby LMH grał - skoro nie gra, to wolę się zachwycać kimś innym, udzielającym się aktorsko, bo dla mnie to ciekawsza forma promocji Korei niż spotkania z fanami i koncerty :roll:

Ha, ktoś wykorzystał już to finałowe ujęcie z trailera 17. odcinka Smoków :mrgreen:


Będzie pojedynek jak nic :excited: :excited: :love_shower:
Ciekawe jest zestawienie ich wyglądu - barwna papuga i wróbelek :wink:
No dobra, nie wróbelek - prędzej jastrząb :mrgreen:

No, nie tylko ja odliczam dni do poniedziałku :wink:


Count down to Monday...speculation only.. If I may hazard a guess here that Eyeshadow Warrior, the diva of warriors the fashionista colorful warrior who was at the time the undefeated swordsman, will not die yet. HIB yes, but GTM not sure. He is a survivor and will grovel if he had to in order to survive. LBJ is so fast now that he can kill his enemy without blood staining his sword. He got faster because he fought GTM and in that fight GTM was better. LBJ's teacher said that as he fights better and stronger warriors that he becomes better himself. So now he is on par with GTM and the fight between LBJ and GTM could end up in a draw for the moment. Just guessing and just hoping we will still see the infamous eyeshadowed GTM. (Soompi)

Polemizowałabym z tym, co zaznaczyłam - nie byłabym taka pewna, czy Gil Tae Mi był lepszy w starciu z Ddang Sae w gibangu, moim zdaniem mieli porównywalne możliwości. Żaden nie zdołał zabić przeciwnika (jednak DS był w trudniejszej sytuacji, bo przeciwników, którzy próbowali go zabić, było więcej), jednak GTM nie tknął nawet DS, a nasz Smok zdołał jednak go drasnąć, choć skończyło się tylko na rozcięciu ubrań. I to wywołało szok w GTM i dlatego tak intensywnie prowadzi w ostatnich odcinkach poszukiwania zamaskowanego wojownika, starając się ustalić jego tożsamość. No bo jak to - ktoś miałby być lepszy od wspaniałego Gil Tae Mi? :mrgreen:
Porównywalne umiejętności ma jego brat bliźniak (ten, który uratował Ddang Sae w dzieciństwie i powierzył chińskiemu mistrzowi miecza), jednak nim GTM chyba nie przejmuje się za bardzo.
Jednak nie ukrywam, że też bym chciała, żeby GTM jeszcze nie ukatrupiono, za barwna jest to postać :wink:
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Pią 27 Lis, 2015 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 17:44   

A co do świetlnego miecza i takich tam :wink:
Rozpływam się właśnie (korzystając z wolnego dnia) nad ujęciami typu światło odbite od miecza padające na twarz bohatera, odbijające się w spojrzeniu itd. :serduszkate:
Fafluniłam dzisiaj Agn w esemesie, jak świetnie jest IMO nakręcona scena zabójstwa w 4. odcinku (o matko, czym ja się zachwycam - sceną zabójstwa :zawstydzona2: ), kiedy Ddang Sae jako Venomous Magpie daje pierwszy pokaz swoich umiejętności i porusza lawinę, usuwając jeden kamyczek, czyli zabijając Baek Yoona. Ta scena ma ode mnie Oskę za zgranie muzyki z obrazem (a muzyka jest z kategorii takich, które potrafią szarpnąć za wnętrzności), za świetny montaż i grę Byun Yo Hana :serce: Jest na ekranie kilka minut w tym odcinku, a pozostawia takie wrażenie, że kapcie spadają :paddotylu: :serce: :oklaski:
I w tej scenie nie został sfilmowany tak, żeby wyglądać "dekoracyjnie" - wygląda momentami przerażająco, jest zachlapany krwią itd. - jednak emocje, które przeżywa jego bohater walczący ze swoimi demonami bezsilności i cierpienia, wręcz wylewają się z ekranu (mimo że BYH gra dość oszczędnie IMO, głównie oczami, ale ślepia ma wymowne).
Początkowo (kiedy upewnia się, że ma do czynienia z właściwą osobą, czyli Baek Yoonem) ma te demony pod kontrolą, jest skoncentrowany, jednak w końcu następuje ten moment, kiedy Ddang Sae je uwalnia, zaczyna biec, muzyka się rozkręca (ta przejmująca wokaliza!...) i następuje właściwa scena walki, a potem morderstwa - bo co tu kryć, Baek Yoon został zamordowany, sam broni nie miał, walczył tylko jego ochroniarz.
Podoba mi się w tej scenie naprzemienne wykorzystanie slow motion i przyśpieszenia ruchu (na linach), a w tym wszystkim przebitki na twarz Ddang Sae, jego pełne bólu oczy (w końcu tak naprawdę ten bohater to wrażliwiec, który zdaniem jego siostry nie miał szans nauczyć się walczyć, bo był zbyt delikatny, niedostosowany do ciężkich realiów świata itd.). Po prostu wow :serce:

Nie zdziwię się, jeśli - mimo bardzo dobrej gry Książątka, będącego w końcu centralnym bohaterem - Ddang Sae/Yi Bang Ji pozostanie dla wielu osób najbardziej fascynującą postacią :serduszkate:

No dobra, pofalfuniłam, to idę teraz sprzątać (jedna z Kociann rzuciła pawie w paru miejscach).
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Pią 27 Lis, 2015 20:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 17:54   

Potwierdzam opinię Trzykrotki o Pinokiu - bardzo mi się dobrze ten serial oglądało. Dobre wieści na temat Jo Seung-Woo:

http://www.dramabeans.com...-piper-for-tvn/
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 20:03   

Post dedykowany Ani:

Jaszczurki planują tłumaczyć film dla ciebie :mrgreen: (jakieś potwory w Tybecie)
https://www.youtube.com/watch?v=M7QMUPpt81Y

I król Goreyo omawiany przez nas ;)
http://www.dramafever.com...ke-ever-part-2/
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 21:07   

Ja po 16 odcinku Smoków - esemesy do Aragonte słałam, bo mi się niesamowicie ten odcinek podobał. To był zdecydowanie popis Bang Wona. Cieszę się, że scenarzyści pokazują, że ma mroczną stronę osobowości, potrafi wczuć się w sytuację swoich przeciwników, nie cofnie się przed niczym. I dobrze, że ma przeciwwagę w postaci Boon Yi. Doceniam, że w ich wzajemnej relacji nie ma żadnego sentymentalizmu czy czułostkowości - oboje wiedzą, co czują, ale wiedzą też kim są i jakie role mają do odegrania. Ddang Sae dostał swoje kilka minut i jak zwykle zwrócił moją uwagę - nie ma innej siły poza mieczem... :serce2: Smutek pokrywany cynizmem. Królowa zarabia punkty - będą stanowili z Bang Wonem parę nie do pokonania. Sambong tym razem pozwolił przyszłemu księciu na działanie. Nie wie, że wychowa sobie żmiję - w jakimś sensie. Mo Hyul wciąż uroczy, ale tym razem także pełen podziwu dla Bang Wona. Hong In Bang pewnie kiedyś źle skończy, na razie przeciwnik jak należy. Cały odcinek :serce:

Na Soompi podano wyjaśnienie historyczne do spisku, który pojawił się w odcinku 16:

Cytat:
* Jo Ban’s rebellion (1388)

In ep. 15~16, Hong In-Bang framed Jo Ban of Haedong Gapjok for treason. It looks like a poor treason plot with a lot of loopholes, but it is almost historically true.

Jo Ban (조반, 趙胖, 1341~1401) is one of the Haedong Gapjok who told Lady Min’s father (Min Je) the news about Yi In-Gyem’s downfall in the cabbage field. (ep. 13) In the history, he was a high-level government officer working in diplomacy for a long time.

Yeom Heung-Bang (염흥방, 廉興邦, the real historical figure that “Hong In-Bang” is based on) had a servant named Yi Gwang (이광, 李光) who abused his master’s power to exploit people. He was notorious for wielding ash clubs to beat people for robbing their land.

In 1388, Yi Gwang stole Jo Ban’s land. Jo Ban appealed to his master Yeom Heung-Bang and retrieved the land, but Yi Gwang robbed it again. Furious Jo Ban sent his private armies to kill Yi Gwang, and set fire to his house.

Humiliated by his own servant’s death, Yeom Heung-Bang framed Jo Ban for treason. But even his severe torture couldn’t lead Jo Ban into a false confession. Jo Ban shouted to Yeom Heung-Bang “You are the criminal to be punished!”

General Choi Young (최영, 崔瑩) intervened and investigated how things really happened, and found out Jo Ban was not guilty. Under the secret order of King U, Choi Young joined forces with General Yi Seong-Gye and took advantage of the chance to drive out the corrupt Dodang trio.

Except for Yi In-Im (“Yi In-Gyem” in SFD) who had been good friends with Choi Young, the rest two were arrested and executed. Their families were killed or degenerated into slaves.

But as you’ve seen in the drama, SFD writers have changed many details of the historical event. As a result, we can’t predict how things will happen to Gil Tae-Mi and Hong In-Bang in the next episodes. Let’s wait and see.


Na Soompi pojawiła się też jakaś panna z Polski najwyraźniej ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 21:28   

Oho, wrzuciłaś te informacje z Soompi, które też chciałam podać - ciekawe są.

Pannę z Polski też zauważyłam :D

Admete napisał/a:
Ja po 16 odcinku Smoków - esemesy do Aragonte słałam, bo mi się niesamowicie ten odcinek podobał.

A ja równolegle wymieniałam też esemesy z Agn, bo mi sie przyznała, że próbuje zrobić Anaru smocze pranie mózgu :wink:
Oj tak, bardzo dobry był ten odcinek :oklaski: Skupiony na Książątku, ale to uzasadnione z uwagi na fabułę.

Admete napisał/a:
Ddang Sae dostał swoje kilka minut i jak zwykle zwrócił moją uwagę - nie ma innej siły poza mieczem... :serce2: Smutek pokrywany cynizmem.

Jemu zazwyczaj wystarcza parę minut, żeby ściagnąć na siebie uwagę :serduszkate: Nie mam pojęcia, jak on to robi, ale tak jest :serduszkate:
Mam nadzieję, że relacja DS/YBJ oraz Sambonga się pogłębi, że będą często razem na ekranie, bo to wielka przyjemność widzieć ich grę - obaj są fantastyczni :oklaski:

A mnie jakoś naszło na odświeżenie sobie początku Smoków... i włączyłam pierwszy odcinek. Jestem w połowie :wink: I jakoś teraz wszystko rozumiem i bohaterowie mi się nijak nie mylą :mrgreen:

A tu link do tego bloga, gdzie są informacje o Smokach, jest o nadawaniu imienia Ddang Sae i wydarzeniach w odcinku 16:
http://bodashiri.tumblr.c...ragons-ep-15-16

Yi Seong-Gye : What’s your name?
Tang-Sae : My name is Tang-Sae.
Yi Ji-Ran : With such scary swordsmanship, a name like Tang-Sae? That’s not quite right. Brother, give him a grand name that is suitable.
Yi Seong-Gye : Yes, I am going to consider you my son from now on. Why don’t you use “Bang (芳)“ with the meaning of flower? Since your name is Tang-Sae, use the letter "Ji (地)” with the meaning of Tang (land), call yourself Yi Bang-Ji (李芳地) from now on.


Nie wiem, czemu ochroniarz Yi Bang Wona się tak śmiał z imienia Ddang Sae :-P

Edit: no dobra, dlatego (pogrubione):
For example, Tang-Sae’s name consists of pure native Korean words. Tang (땅) means "earth or land”, and Sae (새 or 쇠) is a common suffix for lower class male. Therefore, I guess, the TV writers’ intention for his name is “The son of the soil”, but it also sounds like the name of an ignorant rustic peasant guy. That’s why people around him was laughing at his name.
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Sob 28 Lis, 2015 00:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
zooshe 



Dołączyła: 16 Paź 2011
Posty: 1966
Wysłany: Pią 27 Lis, 2015 23:18   

Admete napisał/a:
Dobre wieści na temat Jo Seung-Woo:

http://www.dramabeans.com...-piper-for-tvn/

Captain Awesome is back!!! :serce: :love_shower: :trzyma_kciuki:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 00:47   

Byłam pewna, że Zooshe się ucieszy z tej wieści :)
_________________
...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35381
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 01:12   

Zacznę od płaczu...
:cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2:
:cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2:
:cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2:
:cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2:
:cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :cry2:
Poniedziałek... Poniedziałek... Poniedziałek to bardzo ładne słowo...


SIX FLYING DRAGONS

Aragonte napisał/a:
I niespodzianka wrzucona na Soompi z okazji Dnia Dziękczynienia - kompilacja dwóch wykonań pieśni "Cheongsanbyeolgok" ze Smoków, pierwsze jest Gap Bong, a drugie Ddang Sae:
https://youtu.be/MGibEB2S1eM

Znowu chcą mnie tu do płaczu doprowadzić...
(Ale obrazek to sobie wmontował twórca kompilacji, że joj...)
Trzykrotka napisał/a:
Piękna ta smocza pieśn :kwiatek:

Piękna i bardzo smutna. Aż mnie się gardło ścisnęło. :(
Aragonte napisał/a:
Nie wiem, jak długo potrwa moja faza, ale na razie nie zapowiada się, żeby miała się zakończyć :rumieniec:

Chwilo, trwaj! :love_shower:
Aragonte napisał/a:
Będzie pojedynek jak nic :excited: :excited: :love_shower:

Będzie! Będzie! :excited: I będzie porządny, bo jeden drugiego nie może sobie tak po prostu od niechcenia pozamiatać. W końcu to oficjalnie mistrz miecza Goryo i jego przeciwnik, którego wszędzie szuka, a który zdołał naciąć mu szatki (mam nadzieję, że nie szuka go, by mu wręczyć igłę, nitkę i warknąć: "Tylko równo!").
Aragonte napisał/a:
Ciekawe jest zestawienie ich wyglądu - barwna papuga i wróbelek :wink:
No dobra, nie wróbelek - prędzej jastrząb :mrgreen:

Widzę, że ci się wkręciła ta papużka i wróble z wymiany smsów. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
No, nie tylko ja odliczam dni do poniedziałku :wink:

Nie tylko. Ja już sobie pod nosem podśpiewuję (oczywiście fałszywie, jak to ja): I'm spending my time watching the days go by...
Aragonte napisał/a:
Polemizowałabym z tym, co zaznaczyłam - nie byłabym taka pewna, czy Gil Tae Mi był lepszy w starciu z Ddang Sae w gibangu, moim zdaniem mieli porównywalne możliwości.

Ja też. Znaczy się pierwsza część zdania się zgadza, ale już druga nie bardzo.
Aragonte napisał/a:
Jednak nie ukrywam, że też bym chciała, żeby GTM jeszcze nie ukatrupiono, za barwna jest to postać :wink:

Też tego bardzo nie chcę. Barwny od zewnątrz i od wewnątrz. Stoi po przeciwnej stronie barykady, ale i tak go lubię. Aktor go kapitalnie gra. Myślę, że się dobrze przy tym bawi. :)
Aragonte napisał/a:
Fafluniłam dzisiaj Agn w esemesie, jak świetnie jest IMO nakręcona scena zabójstwa w 4. odcinku (o matko, czym ja się zachwycam - sceną zabójstwa :zawstydzona2: ), kiedy Ddang Sae jako Venomous Magpie daje pierwszy pokaz swoich umiejętności i porusza lawinę, usuwając jeden kamyczek, czyli zabijając Baek Yoona. Ta scena ma ode mnie Oskę za zgranie muzyki z obrazem (a muzyka jest z kategorii takich, które potrafią szarpnąć za wnętrzności), za świetny montaż i grę Byun Yo Hana :serce: Jest na ekranie kilka minut w tym odcinku, a pozostawia takie wrażenie, że kapcie spadają :paddotylu: :serce: :oklaski:

Niech będzie, że kapcie. :P
Przypominam, że od zawsze miałaś ciągoty do zachwycania się sceną zabójstw. Pamiętasz, jak podziwiałaś CSW w Athenie? Nie mam już tego na telefonie, ale pamiętam, że on tam akurat kogoś mordował, a my zachwycałyśmy się, jak świetnie wygląda w czerni. :mrgreen:
A poważnie - to dobrze zmontowana scena. I faktycznie świetnie zgrana z muzyką. I jak pięknie wprowadza dorosłego Ddang Sae. :serce:
Aragonte napisał/a:
I w tej scenie nie został sfilmowany tak, żeby wyglądać "dekoracyjnie" - wygląda momentami przerażająco, jest zachlapany krwią itd. - jednak emocje, które przeżywa jego bohater walczący ze swoimi demonami bezsilności i cierpienia, wręcz wylewają się z ekranu (mimo że BYH gra dość oszczędnie IMO, głównie oczami, ale ślepia ma wymowne).
Początkowo (kiedy upewnia się, że ma do czynienia z właściwą osobą, czyli Baek Yoonem) ma te demony pod kontrolą, jest skoncentrowany, jednak w końcu następuje ten moment, kiedy Ddang Sae je uwalnia, zaczyna biec, muzyka się rozkręca (ta przejmująca wokaliza!...) i następuje właściwa scena walki, a potem morderstwa - bo co tu kryć, Baek Yoon został zamordowany, sam broni nie miał, walczył tylko jego ochroniarz.

I Aragonte tak to właśnie robi - nakręca Agn! Więc Agn sobie weźmie płytkę, odpali odcinek nr 4 i sprawdzi, czy to aby na pewno wszystko prawda. :serce:
Aragonte napisał/a:
Nie zdziwię się, jeśli - mimo bardzo dobrej gry Książątka, będącego w końcu centralnym bohaterem - Ddang Sae/Yi Bang Ji pozostanie dla wielu osób najbardziej fascynującą postacią :serduszkate:

Chciałam tylko zaznaczyć, że z Książątkiem nie ma żartów. On ma zapędy wręcz terrorystyczne - nie ukrywajmy, że ten cały klan swego teścia najzwyczajniej w świecie sterroryzował, na modłę radzieckiego wojska pod Leningradem, kiedy to żołnierze mieli wybór albo zostać zabitym przez wroga, albo zastrzelonym przez dowódcę. Fabularnie jest to super zrobione, ale to tak naprawdę niebezpieczny facet, który igra z ogniem. Sambong zwrócił mu uwagę, że jak mu coś strzeli do głowy, to nie komunikuje się z innymi, tylko leci wcielić plan w życie. Zastanawiam się, jakie będą konsekwencje. Acz zaczyna być widać, że Książątko ma twardy charakter, po trupach (prawie) prze do celu i zaryzykuje życiem innych i własnym, by cel osiągnąć. Yoo Ah In takie rzeczy świetnie wygrywa, więc mogę tylko klaskać z uznaniem. :)
Admete napisał/a:
Cieszę się, że scenarzyści pokazują, że ma mroczną stronę osobowości, potrafi wczuć się w sytuację swoich przeciwników, nie cofnie się przed niczym. I dobrze, że ma przeciwwagę w postaci Boon Yi. Doceniam, że w ich wzajemnej relacji nie ma żadnego sentymentalizmu czy czułostkowości - oboje wiedzą, co czują, ale wiedzą też kim są i jakie role mają do odegrania.

O, to to! Podoba mi się też w ich relacji, że nie mitrężą czasu na powłóczyste spojrzenia i westchnienia (czyli właśnie brak tego sentymentalizmu). Ja bardzo lubię powłóczyste spojrzenia, nie myślcie sobie, ale nie pasuje to do tych bohaterów. Ani do jej zdrowego rozsądku, ani do jego twardego charakteru.
Admete napisał/a:
Królowa zarabia punkty - będą stanowili z Bang Wonem parę nie do pokonania.

Acz na razie w pojedynku z nim wygrała - zrobiła go nieco w balona. Ciekawe, czy to się jakoś pociągnie czy też nie. Ona ma jakiś megasekret na piśmie - on nie ma nic. Ale to małżeństwo robi się bardzo ciekawe, bo weszła w nie interesująca dwójka.
Admete napisał/a:
Cały odcinek :serce:

Zgadzam się w pełni.
Aragonte napisał/a:
A ja równolegle wymieniałam też esemesy z Agn, bo mi sie przyznała, że próbuje zrobić Anaru smocze pranie mózgu :wink:

Zakończone sukcesem, a konkretnie słowami Anaru: "Musisz mi pokazać te Smoki". :mrgreen:
Acz nie pokazałam, bo tradycyjnie pokonało nas pozupkowe wino (zawsze się nagradzamy za ciężką robotę lampką... lub dwiema "czegoś"). Ale co się odwlecze... :D
Aragonte napisał/a:
informacje o Smokach, jest o nadawaniu imienia Ddang Sae

A właśnie, usiłowałam znaleźć tego posta, w którym wklejałaś info odnośnie imion, bo chciałam sobie jeszcze raz przeczytać. I gdzieś mi zniknął. :(


BYUN YO HAN

Aragonte napisał/a:
A Byun Yu Han... No dobra, mam chyba gdzieś tę petycję, żeby się nie golił :-P
Podpiszecie? :wink:

No ba! Dawaj tę petycję, sprawa jest pilna!
Aragonte napisał/a:
Dodaje niewątpliwie, bo trudno nie docenić jego świetnej gry :szacuneczek: :oklaski:

Nie sposób. Cieszę się, że wypłynął. :)
Trzykrotka napisał/a:
BYH znakomicie wygląda z tym zarostem. Talent talentem, ale wąsy i bródka dodają mu naprawdę masę do zajebistości.

Oj, dodają, to prawda. Ale dobrze, że i talentu mu natura nie poskąpiła, bo z samym wyglądem ciężko. Owszem, może być łatwiej, ale mam wrażenie, że długo taka kariera nie trwa.
Aragonte napisał/a:
BYH ma u mnie potężny kredyt zaufania jako aktor, bo widze w nim potencjał do wcielania się w bardzo zróżnicowane role, ale pewnie pozostanie mi ogromny sentyment do jego smoczego wcielenia :serduszkate: :serduszkate:

Mnie się podoba, że jak dotąd widziałyśmy go w dwóch bardzo różnych rolach - gdzie Pies Na Baby, a gdzie Desperado Storytelling Warrior? No jeszcze zostają nam wcielenia filmowe (zagrał młodego lekarza w Madonnie, ale film nie do znalezienia póki co). Oraz... no cóż, poświęcę się chyba i sprawdzę ten przeklęty Ex-girlfriend club, w końcu gromadzę, wypadałoby zrobić z tego użytek.
Aragonte napisał/a:
Jemu zazwyczaj wystarcza parę minut, żeby ściagnąć na siebie uwagę :serduszkate: Nie mam pojęcia, jak on to robi, ale tak jest :serduszkate:

To się nazywa charyzma. :D


KISU

BeeMeR napisał/a:
LYB w Scholarze też nie sprawiała wrażenia cierpiącej czy nieszczęśliwej ;)

O, proszę! :)
Przykłady się mnożą. :D
BeeMeR napisał/a:
A mnie o nic innego nie chodzi, tylko by oboje sprawiali wrażenie zadowolonych i aktywnych, a nie przeczekujących czy nieszczęśliwych (oczywiście za wyjątkiem kissów specjalnych, jak w Wilczku z przyparciem do muru czy w CP podobnież, "lepiej się ciebie całowało jako chłopaka" ;) )

Ale kisu z finału Wilczka to już było takie, że... :serduszkate: Oj, żadne z nich nie było nieszczęśliwe. :serduszkate:
Trzykrotka napisał/a:
Park Min Young. To też całuśna dziewczyna i chciałam powiedzieć, że bardzo cieszę się na jej duet z Nefrytem. Mają zacząć jakoś na dniach tę ich dramę. Będziemy miały Nefryta w obfitości :cheerleader2:

W Kiciusiu będzie grała czy w czymś innym? :mysle:


PIĘKNY LEŃ

Aragonte napisał/a:
Ja już zwątpiłam, że jeszcze zagra w dramie :czekam2: A czy wojsko go nie zgarnie zaraz?

Nie wiem. Na razie snuje plany na styczeń z koncertami. :foch2: Zamiast dramę machnąć, nim go matka armia wsiorbie.
BeeMeR napisał/a:
do tego nie trzeba grać w dramach - wystarczą promosy,

Nie powiem, co przeczytałam. Może ja już pójdę spać? :zalamka:


NIUSY

Admete napisał/a:
Dobre wieści na temat Jo Seung-Woo:

http://www.dramabeans.com...-piper-for-tvn/

Hmmm, to bym pewnie obejrzała. :mrgreen: Trochę niewyjściowe zdjęcie mu wrzucili do newsa.

Dobranoc!
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35381
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 01:20   

PS Taaaa, na dobranoc machnęłam sobie tę scenę - naprawdę świetnie nakręcona. Miodzio. A trwa jedynie 2,5 minuty.

Btw konstatujecie, że mamy już 98 stron?
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 02:29   

Agn napisał/a:
Zacznę od płaczu...
Poniedziałek... Poniedziałek... Poniedziałek to bardzo ładne słowo...

To już pojutrze :przytul:
A na razie czekamy :cry2: :cry2: :cry2: :cry2: :excited: :excited:
BTW widziałaś oczywiście trailer następnego odcinka? :excited:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Będzie pojedynek jak nic :excited: :excited: :love_shower:

Będzie! Będzie! :excited: I będzie porządny, bo jeden drugiego nie może sobie tak po prostu od niechcenia pozamiatać. W końcu to oficjalnie mistrz miecza Goryo i jego przeciwnik, którego wszędzie szuka, a który zdołał naciąć mu szatki (mam nadzieję, że nie szuka go, by mu wręczyć igłę, nitkę i warknąć: "Tylko równo!").

Agn, chcesz mnie zabić??? :rotfl:
Wyobraziłam to sobie :rotfl: :rotfl:

Agn napisał/a:
Niech będzie, że kapcie. :P

Wyłącznie! Absolutnie li i jedynie kapcie - do niczego więcej się nie przyznaję :-P
Do kupna specjalnych szeleczek do bielizny też nie :-P

Agn napisał/a:
Przypominam, że od zawsze miałaś ciągoty do zachwycania się sceną zabójstw. Pamiętasz, jak podziwiałaś CSW w Athenie? Nie mam już tego na telefonie, ale pamiętam, że on tam akurat kogoś mordował, a my zachwycałyśmy się, jak świetnie wygląda w czerni. :mrgreen:

Bo faktycznie świetnie tam wyglądał :mrgreen: :serce:
Lepiej nie myśleć, co na to powiedziałby psychoanalityk :-P

Agn napisał/a:
I Aragonte tak to właśnie robi - nakręca Agn! Więc Agn sobie weźmie płytkę, odpali odcinek nr 4 i sprawdzi, czy to aby na pewno wszystko prawda. :serce:

A co, nie miałam racji? :flirtuje1:

Tak a propos tej sceny - została w jakimś sensie sparodiowana w 16. odcinku Smoków :lol: Pamiętasz, kiedy Mo Hyul snuł fantazje, jak to wyzywa Gil Tae Mi na pojedynek? Jak wyobrażał sobie, co też mu powie? No to ostateczną wersją, najbardziej "cool" okazała się ta, w której mówił dokładnie to samo, co nasza Jadowita Sroczka przed zabiciem Baek Yoona :-D Było to zaznaczone w napisach z Wiki, ale wy chyba oglądacie dopiero wersję z Dramafever, a tam nie zaznaczono tego w komentarzu.
No dobra, podrzucę ten dialog, bo to zabawne było:

Mo Hyul: Hey, Gil Tae Mi! Are you the best swordsman in the Three Kingdoms? Take your sword and let's battle it out! Ah, this is lame. There must be a cooler line than this...
Are you Minister Gil Tae Mi? Then, that will do. [His parody of what Ddang Sae said when he killed Baek Yoon)] Done! That will do! Ah... this one's cool!

:lol:
W tej wersji angielskiej nie brzmi to identycznie jak słowa Ddang Sae z 4. odcinka, bo tłumaczenie jest ciut inne ("Are you Baek Yoon? Baek Yoon... you are him? That is all I need."), jednak posłuchałam sobie, co było powiedziane, i zaręczam, że po koreańsku to dokładnie te same dialogi :lol: Naturalnie Mo Hyul nie mógł tego wiedzieć, więc to żarcik scenarzystów :lol:

Agn napisał/a:
Chciałam tylko zaznaczyć, że z Książątkiem nie ma żartów.

Nie ma, oj nie - w końcu z historii wiadomo, że ostatecznie okaże się bezwzględnym przeciwnikiem także dla Sambonga :-| A że moja sympatia jest po stronie Sambonga i jego nowego ochroniarza, to wobec Książątka zachowuję rezerwę (mimo że postać jest naprawdę dobrze zagrana i ciekawa).

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A ja równolegle wymieniałam też esemesy z Agn, bo mi sie przyznała, że próbuje zrobić Anaru smocze pranie mózgu :wink:

Zakończone sukcesem, a konkretnie słowami Anaru: "Musisz mi pokazać te Smoki". :mrgreen:
Acz nie pokazałam, bo tradycyjnie pokonało nas pozupkowe wino (zawsze się nagradzamy za ciężką robotę lampką... lub dwiema "czegoś"). Ale co się odwlecze... :D

Ciężko obie pracowałyście :szacuneczek:

Agn napisał/a:
A właśnie, usiłowałam znaleźć tego posta, w którym wklejałaś info odnośnie imion, bo chciałam sobie jeszcze raz przeczytać. I gdzieś mi zniknął. :(

Poszukam go jutro, ale informacje o imionach w dawnej Korei masz na tej stronie Soompi - warto przeczytać, ciekawe to:
http://forums.soompi.com/...-10pm/?page=146
In the history of Korea, the noble class had been literate while most commoners had been illiterate until the Hangul alphabets were created by King Sejong the Great who was Yi Bang-Won and Lady Min’s son.

Therefore, the names of noble class were in Chinese Characters, whereas the names of lower class were mostly in native Korean. For the social reason, native Korean names had been regarded as uneducated, vulgar and crude in the past.

For example, Tang-Sae’s name consists of pure native Korean words. Tang (땅) means "earth or land”, and Sae (새 or 쇠) is a common suffix for lower class male. Therefore, I guess, the TV writers’ intention for his name is “The son of the soil”, but it also sounds like the name of an ignorant rustic peasant guy. That’s why people around him was laughing at his name.

Aristocratic names have a rule called “Dolimja (돌림자)” in Korean : The common syllable in the names of your generation in your family. The Dolimja rule mostly applied to noble class male. Commoners, slaves, and women didn’t have such a rule in the past.

For example, in Jeonju Yi clan, General Yi Seong-Gye’s generation (his brothers, his male cousins, etc) shared the same syllable “Gye (桂)” in their names (Yi Won-Gye, Yi Cheon-Gye, Yi Seong-Gye). Likewise, their sons’ generation shared “Bang (芳)” in their names (Yi Bang-Woo, Yi Bang-Gwa, Yi Bang-Gan, Yi Bang-Won, and…….. Yi Bang-Ji).

The order of Dolimja for each generation is predetermined by the clan’s own rule. Therefore, you can recognize someone in your clan belongs to which generation only by his name.

In most cases, daughters didn’t share the dolimja. Actually, women’s names were rarely recorded in the history. Even the names of queens and princesses were not recorded. They were known only as their family name or their official titles.

For example, Yi Bang-Won’s wife Queen Wongyeong (원경왕후, 元敬王后) is known as Lady Min (閔氏), and nobody knows her full name. The TV writers call her Da-Gyung, but it’s not historically accurate.


Agn napisał/a:
PIĘKNY LEŃ
BeeMeR napisał/a:
do tego nie trzeba grać w dramach - wystarczą promosy,

Nie powiem, co przeczytałam. Może ja już pójdę spać? :zalamka:

Zapewne to samo, co mój mózg odcyfrował parę godzin temu, a potem starannie ocenzurował. Ale przez moment mózg rozważał, w jaki sposób te, khem, "promosy" z LMH przyczyniają się do popularyzowania Korei, że aż powołanie do wojska mu odroczyli :twisted: :twisted:
_________________
...
Ostatnio zmieniony przez Aragonte Sob 28 Lis, 2015 02:57, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25260
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 02:29   

Agn napisał/a:
PS Taaaa, na dobranoc machnęłam sobie tę scenę - naprawdę świetnie nakręcona. Miodzio. A trwa jedynie 2,5 minuty.

Btw konstatujecie, że mamy już 98 stron?

Konstatujecie :mrgreen: I zastanawiacie się, czyje zdjęcie otworzy kolejną edycję - stawiam na Smoczycę ze Shreka :-P
_________________
...
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 06:48   

Doczytałam, Trzykrotka napisała na temat Oh My Venus. Może sobie pooglądam, bo bohaterka ma moją chorobę i mój problem. Ostatnio się lekko przeraziłam, że niedługo większość ubrań będę musiała wymienić. Zmieniłam trochę rodzaj ćwiczyć - dałam sobie TBC zamiast zwykłego aerobiku i bardziej pilnuję się z jedzeniem.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 08:32   

Cytat:
Trzykrotka napisał/a:
Park Min Young. To też całuśna dziewczyna i chciałam powiedzieć, że bardzo cieszę się na jej duet z Nefrytem. Mają zacząć jakoś na dniach tę ich dramę. Będziemy miały Nefryta w obfitości :cheerleader2:

W Kiciusiu będzie grała czy w czymś innym? :mysle:
W innym, Remember.
http://www.dramabeans.com...memory-teasers/

Oj, widzę że promosy (turystyczne Korei miałam na myśli ;) o innych nie znaju :P ) się wam spodobały :lol:

Zostałam w tyle ze Smokami, ale warunków ani specjalnej ochoty nie miałam w ostatnim czasie...

a tu Duszka w nowym wydaniu:
http://www.dramabeans.com...e-sets-airdate/
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35381
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 09:07   

Aragonte napisał/a:
BTW widziałaś oczywiście trailer następnego odcinka?
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Oczywiście. Jest przyklejony do 16tki. Nie mogę się doczekać tego pojedynku! :excited:
Aragonte napisał/a:
Agn, chcesz mnie zabić???
Wyobraziłam to sobie

Szczerze mówiąc ja też. :lol:
Aragonte napisał/a:
Wyłącznie! Absolutnie li i jedynie kapcie - do niczego więcej się nie przyznaję
Do kupna specjalnych szeleczek do bielizny też nie

Taaaaaaak...? :lol:
Aragonte napisał/a:
Lepiej nie myśleć, co na to powiedziałby psychoanalityk

Nie martw się, nikt go nie będzie pytał o zdanie. :lol:
Aragonte napisał/a:
Mo Hyul: Hey, Gil Tae Mi! Are you the best swordsman in the Three Kingdoms? Take your sword and let's battle it out! Ah, this is lame. There must be a cooler line than this...
Are you Minister Gil Tae Mi? Then, that will do. [His parody of what Ddang Sae said when he killed Baek Yoon)] Done! That will do! Ah... this one's cool!

O kurczę, faktycznie. Nie zwróciłam uwagi. :D
No cóż, trzeba powiedzieć, że to naprawdę cool. ;)
Aragonte napisał/a:
W tej wersji angielskiej nie brzmi to identycznie jak słowa Ddang Sae z 4. odcinka, bo tłumaczenie jest ciut inne ("Are you Baek Yoon? Baek Yoon... you are him? That is all I need.")

Dobrze, że cię mamy, ja bym tego nie wyłapała, a to fajny detal. :przytul:
(Nie, wcale nie włączyłam sobie odcinka nr 4, żeby sprawdzić, czy tam jest "That is all I need" czy "That will do". :-P i oczywiście, że przestałam oglądać, jak tylko się przekonałam, że jest "That is all I need" - przy okazji zwróciłam uwagę na jedną sprawę. Ddang Sae dwa razy pyta ministra, czy nazywa się Baek Yoon, jak by raz nie starczyło odpowiedzi. Ale mogło też chodzić o to, by ten jego ochroniarz wyciągnął miecz, bo dopiero wtedy Ddang Sae zaatakował. Nie wiem, może mimo wszystko nie chciał go tak zwyczajnie zaszlachtować? ...tylko zabawić się jak kot myszą :P )
Aragonte napisał/a:
z historii wiadomo, że ostatecznie okaże się bezwzględnym przeciwnikiem także dla Sambonga A że moja sympatia jest po stronie Sambonga i jego nowego ochroniarza, to wobec Książątka zachowuję rezerwę (mimo że postać jest naprawdę dobrze zagrana i ciekawa).

I ta bezwzględność zaczyna z niego trochę wyłazić. Postać jest ciekawa. Nie twierdzę, że zaczęłam go jakoś bardziej lubić, po prostu... nawet mnie w tym odcinku przeraził, bo podejrzewam, że zdolny jest też do ostrzejszych zagrywek.
Aragonte napisał/a:
For example, Tang-Sae’s name consists of pure native Korean words. Tang (땅) means "earth or land”, and Sae (새 or 쇠) is a common suffix for lower class male. Therefore, I guess, the TV writers’ intention for his name is “The son of the soil”, but it also sounds like the name of an ignorant rustic peasant guy. That’s why people around him was laughing at his name.

Dzięki! Właśnie tego szukałam! Napisałaś, że nie wiesz, czemu ludzie tak prychnęli śmiechem, jak powiedział Smokowi nr 1, jak się nazywa. Dla nas "Son of the soil" wcale nie brzmi źle, a nawet bardzo ładnie, jak się tak zastanowić. Ale pewnie dla reszty brzmi pospolicie i nie pasuje do wojownika z taką ręką do miecza. To tak jakby Zawisza Czarny przedstawiał się... ja wiem? Jako "Jasio Wędrowniczek".
Aragonte napisał/a:

Zapewne to samo, co mój mózg odcyfrował parę godzin temu, a potem starannie ocenzurował. Ale przez moment mózg rozważał, w jaki sposób te, khem, "promosy" z LMH przyczyniają się do popularyzowania Korei, że aż powołanie do wojska mu odroczyli

To musiały być wyjątkowo dobre "promosy". Może trzymają Koreańczyków przy życiu. :rotfl:
Aragonte napisał/a:

Konstatujecie I zastanawiacie się, czyje zdjęcie otworzy kolejną edycję - stawiam na Smoczycę ze Shreka

A nie Miauczącego Liżącego Miecz? ;)
Proponuję, byś to ty zainaugurowała nowy wątek. Z odpowiednimi obrazkami. Oczywiście losowo wybranymi. ;)
BeeMeR napisał/a:
Oj, widzę że promosy (turystyczne Korei miałam na myśli o innych nie znaju ) się wam spodobały

Niezwykle. Zwłaszcza, jak się kicną ze 2-3 literki. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Zostałam w tyle ze Smokami, ale warunków ani specjalnej ochoty nie miałam w ostatnim czasie...

:przytul:
Nie tak bardzo w tyle, bo chyba tylko 1 odcinek.
Ja chcę jeeeeszczeeeeeee!!! :cry2:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 09:17   

Agn napisał/a:
Niezwykle. Zwłaszcza, jak się kicną ze 2-3 literki. :lol:
Nie ma to jak kicnięcie strategicznych literek :lol:

Mam 3 odcinki Smoków z napisami w plecy. Tu omawianie leci, wrażenia, a ja nemo. Nadrobię jak odeśpię pozrywane noce bo rodzina powoli wraca do zdrowia-i to najważniejsze :trzyma_kciuki: .
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35381
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 09:21   

BeeMeR napisał/a:
Tu omawianie leci, wrażenia, a ja nemo. Nadrobię jak odeśpię pozrywane noce bo rodzina powoli wraca do zdrowia-i to najważniejsze .

Oby szybko ten szpital, co ci się w domu zrobił, minął. :trzyma_kciuki:
BeeMeR napisał/a:
Mam 3 odcinki Smoków z napisami w plecy.

Mnie się wydawało, że ostatnio oglądałaś 15tkę, ale może mi się tylko tak wydawało. :mysle:

Zbieram się. Miłego dzionka!
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30471
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 09:24   

Agn napisał/a:
Mnie się wydawało, że ostatnio oglądałaś 15tkę, ale może mi się tylko tak wydawało. :mysle:
Wydawało ;) - to była 13-tka ;)

Bardzo zdecydowanie polecam Aragonte otwarcie nowego wątku "Krainy Smokami płynącej" w stosownym czasie :kwiatek: Tendencyjne tj. losowo wybrane zdjęcia Smoków pojawić się mają obligatoryjnie :mrgreen:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41843
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 12:10   

Może po prostu Kraina Smoków i innych stworzeń ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35381
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 13:39   

BeeMeR napisał/a:
Wydawało - to była 13-tka

No to oby ci się wszystko w domu unormowało szybciutko.
Aż ci zazdroszczę, że masz tyle jeszcze przed sobą (acz nie zazdroszczę powodów ani trochę). :przytul:
BeeMeR napisał/a:
Tendencyjne tj. losowo wybrane zdjęcia Smoków pojawić się mają obligatoryjnie

Bez tego się nie liczy!
Admete napisał/a:
Może po prostu Kraina Smoków i innych stworzeń

Albo Smoki i mieczowi... zaraz nam z tego wyjdzie Dungeons & Dragons. :lol:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12773
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 28 Lis, 2015 14:04   

Ja też nie pisałam wcześniej, ale współczuję tego szpitala w domu, BeeMer :kwiatek:
Smoki wybitnie przyspieszyły nam wypełnienie wątku do 100 :banan:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.