PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Pratchett
Autor Wiadomość
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pią 08 Paź, 2010 18:53   Pratchett

lady_kasiek napisał/a:
Tamara napisał/a:
No bo my dużo biedniejsi jesteśmy

Dokładnie! Jakby zarabiała konkretne pieniądze to kupowałabym nowe słuchawki jak mi się zepsują i kupowałabym porządne, a nie, albo kupuję badziew, albo czekam aż ucułam na nowe porządne(poprzednie wytrzymały rok).
Co ja mam dyskutować o jakości, kolorach, wyglądzie. Dobra jakość w niskiej cenie to z lekka utopią zalatuje... juz producenci, nie sprzedadzą nam czegoś fenomenalnego w cenie produktu tylko dobrego.

To mi żywo przypomina fragment Pratchetta ;) :
Cytat:
Weźmy na przykład buty. Vimes zarabiał trzydzieści osiem dolarów miesięcznie, nie licząc dodatków. Porządna para skórzanych butów kosztowała pięćdziesiąt dolarów. Ale para butów, na jaką mógł sobie pozwolić - całkiem przyzwoita na jeden czy dwa sezony, bo potem zupełnie przetarła się tektura, przeciekająca jak demony, to koszt około dziesięciu dolarów. Takie właśnie buty zawsze kupował Vimes i nosił je, aż podeszwy były tak cienkie, że w mgliste noce po kamieniach bruku poznawał, gdzie w Ankh-Morpork się znajduje.
Jednak dobre buty wytrzymywały lata, długie lata. Bogatego stać na wydanie pięćdziesięciu dolarów na parę butów, w których po dziesięciu latach wciąż będzie miał suche nogi. Tymczasem biedak, którego stać tylko na tanie buty, wyda w tym czasie sto dolarów -a nogi i tak stale będzie miał przemoczone.
To właśnie kapitan Vimes nazywał obuwniczą teorią niesprawiedliwości społecznej.
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Sob 09 Paź, 2010 15:36   

jego teoria była całkiem niezła i sprawdzała się w praktyce :wink:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Sob 09 Paź, 2010 23:34   

Wszystkie teorie Sama Vimesa są cenne. :lol:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 08:11   

mój ulubiony bohater, nawet przed Śmiercią i lordem Vetinari :wink: uwielbiam słowne pojedynki pomiędzy tym pierwszym i ostatnim
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 16:59   

Ja nie umiałabym zdecydować, czy bardziej lubię Vimesa czy Vetinariego - obaj są idealni na swoim miejscu. Śmierć zresztą też. Dodać do tego Babunię i mamy panteon moich ulubionych bohaterów. :mrgreen:
Konfrontacje V versus V są zawsze super. A ta akcja z lektyką! :lol:
A tak a propos ciekawostek:
http://quizfarm.com/quizz...like-with-pics/ i pokrewny quiz po polsku:
http://www.pratchett.pl/swiat-dysku-quiz.php .
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39692
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 20:58   

Babcia Weatherwax 68.31%

:D
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
praedzio 
byle do wiosny!



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19003
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 21:03   

Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Rincewind 69.3%
Marchewa 61.38%
Niania Ogg 60.39%
Samuel Vimes 54.45%
Bibliotekarz 53.46%

Bibliotekarz mnie rozbroił... :rotfl:
_________________

 
 
Fibula



Dołączył: 30 Mar 2008
Posty: 1699
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 21:08   

U mnie:
Marchewa 72.27%
Samuel Vimes 67.32%
Bibliotekarz 66.33%
Niania Ogg 65.34%
Cohen Barbarzyńca 64.35%
Możecie zacząć się bać :rotfl:
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 21:43   

Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Niania Ogg 72.27%
Marchewa 71.28%
Rincewind 63.36%
Samuel Vimes 60.39%
Babcia Weatherwax 59.4%

to źle?
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39692
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 21:52   

Niania Ogg jeste rewelacyjna ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Aragonte 
nerd planetarny



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 23150
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Pon 11 Paź, 2010 22:08   

No dooobra...

"Postacie podobne do Ciebie (w procentach):
Rincewind 74.25%
Niania Ogg 71.28%
Samuel Vimes 65.34%
Marchewa 60.39%
Bibliotekarz 58.41%"

Eeeeej, brakuje mi tu stanowczo Babci Weathervax, którą uwielbiam :wink:
 
 
praedzio 
byle do wiosny!



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19003
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 04:15   

Kurczę, Aragonte, jakieś podobne wyniki mamy! :mrgreen: Babcia Weatherwax jest zbyt zdroworozsądkowa, więc się nie łapiemy, niestety. :cry2:
_________________

 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 15:03   

lady_kasiek napisał/a:
Niania Ogg 72.27%
lady_kasiek napisał/a:
to źle?

w zasadzie nie :cool: Niania Ogg śpiewa sprośne piosenki, pije więcej niż zawodowi pijacy i trzęsie całym klanem Oggów jak mafią. Raczej nie-źle :mrgreen: :mrgreen:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 15:18   

Babcia Weatherwax 71.28%
Lord Vetinari 67.32%
Niania Ogg 62.37%
Śmierć 59.4%
Cohen Barbarzyńca 59.4%

rewelacyjnie :mrgreen: Lord Vetinari na 2 miejscu :-P a Babcia na 1. Jestem despotyczna :rotfl:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 39692
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 15:25   

"Po raz pierwszy w życiu przyszło Babci do głowy, że może jest jed­nak coś ważnego w tych książkach, które ostatnio świat tak ceni. Książ­kom była przeciwna z powodów moralnych: słyszała, że wiele z nich napisali ludzie nieżyjący, rozsądek podpowiadał zatem, że czytanie ich byłoby równie grzeszne jak nekromancja."

Równoumagicznienie - Esmeralda Weatherwax

;)

"Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. Pośród tej burzy żywiołów ogień migotał pod ociekającymi krzewami kolcolistu jak obłęd w oczach łasicy. Oświetlał trzy przygarbione postacie. Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie:
- Rychłoż się zejdziem znów? Zapadło milczenie.
Aż w końcu ktoś inny odpowiedział tonem o wiele bardziej zwyczajnym:
- Myślę, że dam radę w przyszły wtorek"

Kocham ten cytat ;) Kiedyś sie tak z moimi czarownicami żegnałyśmy ;)

A to zdaje się o Niani:

"Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu".

"Niewielu ludzi w ogóle kosztowało domowej brandy niani Ogg. Był to wyczyn technicznie niemożliwy. Kiedy tylko płyn trafiał do ciepłego wnętrza jamy ustnej, natychmiast zmieniał się w opary. Piło się go przez zatoki." ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

"Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
A Prawdom kazać, by za drzwiami stały."
 
 
Yvain 
...



Dołączyła: 14 Cze 2010
Posty: 4207
Skąd: NE
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 15:46   

Niania Ogg 75.24%
Samuel Vimes 71.28%
Rincewind 70.29%
Marchewa 66.33%
Bibliotekarz 66.33%
Kolejna niania ożywia akcję :mrgreen:
_________________
... jest kraj, do którego tęsknię. Jest to ojczyzna jabłek, pagórków, leniwych rzek, cierpkiego wina i miłości...
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 16:01   

Gunia napisał/a:
A ta akcja z lektyką!


czy miałaś na myśli tę akcję? :-D

Lektyka... No tak, lektyka. Prezent ślubny od Patrycjusza. Vetinari wiedział przecież, że Vimes kocha chodzić po ulicach miasta. Jakie to dla niego typowe, że dał w prezencie coś, co na chodzenie nie pozwala.
Czekała przed wyjściem. Obaj nosiciele wyprostowali się na jego widok.
Sir Samuel Vimes, komendant Straży Miejskiej, znów się zbuntował. Może naprawdę musi korzystać z tego draństwa, ale...
Spojrzał na przedniego nosiciela i kciukiem wskazał mu drzwiczki lektyki.
– Wsiadaj – polecił.
– Ależ proszę pana...
– Mamy pogodny ranek. – Vimes zdjął płaszcz. – Sam będę prowadził.
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 16:03   

Samuel Vimes 73.26%
Lord Vetinari 70.29%
Niania Ogg 67.32%
Babcia Weatherwax 66.33%
Marchewa 66.33%

A w angielskim wyszło mi 81% Vimesa i po 75% Vetinariego, Marchewy, Śmierci, Babci i Niani. Słowem - nie ma rodzaju zaburzeń psychologicznych, który byłby mi obcy. :lol:

Tak, Alicjo - o to mi chodziło. :D
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
Alicja 



Dołączyła: 22 Lip 2008
Posty: 7108
Skąd: Północ
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 16:13   

zapomniałam o nadrektorze :zalamka: i jego reakcjach w związku z osobami dziekana lub kwestora :rotfl:
_________________
Człowiek może mieć rację i może się mylić, ale musi decydować, wiedząc, że dobro i zło bywają wcale nieoczywiste, a czasem nawet że wybiera między dwoma rodzajami zła, że nie ma żadnej racji. I zawsze, zawsze wybiera sam. Pratchett,Carpe Jugulum
 
 
Aragonte 
nerd planetarny



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 23150
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 22:05   

praedzio napisał/a:
Kurczę, Aragonte, jakieś podobne wyniki mamy! :mrgreen: Babcia Weatherwax jest zbyt zdroworozsądkowa, więc się nie łapiemy, niestety. :cry2:

:cry2: :cry2:
Chyba powinnam podejść do tego testu bardziej twórczo :twisted:


A tak w ogóle, to chyba Pratchett nie ma własnego wątku, tylko musi się tułać i kątem drzemać u innych??

Tak być nie może :twisted:
 
 
Aragonte 
nerd planetarny



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 23150
Skąd: emigracja wewnętrzna
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 22:19   

Przeklejone z wątku zmierzchowego...

Admete napisał/a:
Cytat:
mówię o rzeczach w stylu "Świata Dysku"

W Świecie Dysku akurat wcale nie chodzi o fantastykę, a już na pewno nie o kosmitów czy smoki ;) Każda książka jest w zasadzie o czymś innym i ma cudny parodystyczny styl. Na polski tłumaczy je zawsze ta sama osoba, zna ją i akceptuje sam autor, bo przetłumaczyć Pratchetta tak, by humor i gry słowne nie uleciały, to prawdziwa sztuka. Ja Pratchetta nie mogę czytać zbyt wiele w krótkim czasie, bo sęe męczę, ale gdy czytam po przerwie to bawię się cudownie. Uwielbiam parodię kryminałów z lat 40 w Na glinianych nogach, Upiora w operze w Maskaradzie, nawiązania szekspirowskie w Trzech wiedźmach. Nad Wiedźmikołajem umierałam ze śmiechu, tak samo było w przypadku Morta :)

spin_girl napisał/a:
Próbowałam czytać Swiat Dysku, ale pogubiłam się na samym początku, z tym żółwiem, poczułam, że nie mogę się w żaden sposób utożsamić ani z bohaterami, ani z rzeczywistością kreowanymi przez autora i po prostu olałam sprawę. Wiem, że tam nie ma smoków, ale to jedyny tytuł z fantastyki, który pamiętam. Smoki są gdzie indziej pewnie :mrgreen:

praedzio napisał/a:
spin_girl napisał/a:
Smoki są gdzie indziej pewnie :mrgreen:

Leżę i kwiczę! :rotfl:
Pratchett jest świetny na poprawę humoru. Czerpie całymi garściami z tekstów kultury, żeby je powywracać na lewą stronę i wcisnąć w usta swoim bohaterom. Uwielbiam go! :serce:

Admete napisał/a:
Popełniłaś podstawowy błąd w trakcie czytania tych powieści. One nie są do utożsamiania się, one są grą z czytelnikiem - grą stylistyczna, popkulturową, zabawą konwencją, słowami, postaciami, kliszami. Zazwyczaj nie czytam książek, żeby się utożsamiać. Czytam je dla przyjemności, nauki, zabawy. Muszą być dobrze napisane niezależnie od tematu, utożsamiać się nie muszę :)
Spin smoki to pewnie są tu i tam ;) Tak jak i wampiry, równie fantastyczne jak smoki. Przy czym u pani. M to jednak ni wampiry tylko nastolatki ;) Takie same mam w gimnazjum, przeważnie są równie przerażajace, jak te u pani M. ;)
 
 
Gunia 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 5401
Wysłany: Wto 12 Paź, 2010 22:28   

Spin napisał/a:
Wiem, że tam nie ma smoków, ale to jedyny tytuł z fantastyki, który pamiętam.

Jak to nie ma? Takim zdaniem można by złamać lady Sybil serce. :lol:
_________________
Dobra wiadomość jest taka, że Bóg zawsze odpowiada na nasze modlitwy.
Czasami po prostu odpowiedź brzmi: nie.
 
 
lady_kasiek
[Usunięty]


Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 09:45   

Admete napisał/a:
w zasadzie nie Niania Ogg śpiewa sprośne piosenki, pije więcej niż zawodowi pijacy i trzęsie całym klanem Oggów jak mafią. Raczej nie-źle

w zasadzie to świetnie :mrgreen:
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 11605
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 14:30   

Sprośne piosenki - zwłaszcza ta o jeżu wryła mi się w pamięć :mrgreen: :mrgreen:
 
 
RaczejRozwazna


Dołączył: 17 Paź 2007
Posty: 1996
Skąd: zza drzewa
Wysłany: Sro 13 Paź, 2010 15:29   

Marchewa 75.24%
Niania Ogg 64.35%
Śmierć 59.4%
Bibliotekarz 57.42%
Babcia Weatherwax 55.44%


Kto to jest Marchewa? :co_stracilam:
Nani Ogg też nie pamiętam... :mysle:
Chyba czytałam nie te tomy, które powinnam :wink:
_________________
...najbardziej poruszające są opowieści nieopowiedziane /J.R.R. Tolkien/
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje mang

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.