PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Aragonte
Wto 07 Kwi, 2015 16:28
Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 13:01   

BeeMeR napisał/a:

Za samego Kima też :serduszkate: - to jest cudowna postać i bardzo przystojny oraz przede wszystkim zdolny aktor :oklaski:

Mam naszykowaną od roku do obejrzenia Flower Boy Next Door z nim jako second lead. Dla niego i dla Pierwszego chcę zobaczyć, ale ciągle odkładam. Ale pewnie nie będziesz się pisała na jakieś wspólne oglądanie...

Piękne zrobiłaś screeny z X Files :serduszkate:

Admete napisał/a:


Ufff...9 odcinek Valid Love. Nie mogę przestać oglądać, ale jednocześnie jak oglądam, to wydaje mi się to wszystko tak strasznie przykre.

Oj tak. Po tym odcinku pozostaje straszny żal i niesmak. Ale trudno się dziwić, kiedy w grę wchodzą uwolnione najgorsze emocje.

Admete napisał/a:
Naprawdę Il Ri zaczyna mi zgrzytać (..) Niech odejdzie na chwile od Męża, odetnie się od Cieśli. Niech chwilę spróbuje pomyśleć, a nie tylko ulegać emocjom i kazać innym myśleć za siebie.

Ja po przemyśleniu doszłam do wniosku, że wiem (chyba) co jest najważniejszą sprawą w życiu Il Ri i dlaczego ona nie może zrobić tak, jak mówisz. Najważniejszy nie jest Hee Tae (tak ma na imię mąż, może choć raz dajmy mu imię :wink: ) ani Kim Joon, ani w ogóle żadna sprawa związana z miłością do mężczyzny - tylko unni. Ona jest totalnie i zwrotnie związana z unni. Póki coś się nie stanie z tą dziewczyną (wyzdrowienie albo śmierć), Il Ri nie odejdzie.
To moim zdaniem jest największy myk scenarzystki, że pozornie pisząc dramę o trójkącie miłosnym, napisała rzecz o związku między tymi dwiema kobietami.

Zobaczymy, czy potwierdzi się to, co wymyśliłam. Niestety, nie ma jeszcze napisów do 10. A ma być w nim sporo ciekawych rzeczy - nie tylko bójkę Joona i Hae Tee, ale spotkanie Joona z mamą Il Ri i unni (unni wirtualnie daje mu w łeb :lol: ).
Prawda, że nocna scena rozstania Cieśli i Il Ri była piękna? Pełna gniewu, smutku, pięknie podświetlona.
Niesamowite jest to, jak Cieśla wydaje się uwodzić swoje otoczenie. Nie jest miły, o nikogo nie zabiega, a wszyscy do niego lgną. Il Ri, właścicielka kawiarni, Mąż, a teraz teściowa Il Ri.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 13:10   

Trzykrotka napisał/a:
Niesamowite jest to, jak Cieśla wydaje się uwodzić swoje otoczenie.


Uwodzi. I nie wie ( chyba ) o tym. I nie umie wyrażać uczuć, ani za bardzo dawać czegoś od siebie. On jest, to inni się o niego rozbijają. Chyba teraz czas, by i on się rozbił. Zobaczymy, czy teoria z unni jest prawdziwa. Na razie to Il Ri mota strasznie ( wiesz, ze ja nie lubię motania ) ;) Niby pozornie taka prostolinijna, ale wkopuje wszystkich dookoła. Dałabym jej w łeb ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:07   

Trzykrotka napisał/a:
Flower Boy Next Door z nim jako second lead. Dla niego i dla Pierwszego chcę zobaczyć, ale ciągle odkładam. Ale pewnie nie będziesz się pisała na jakieś wspólne oglądanie...
Prędzej Stars Falling From The Sky bo preferuję garnitury nad dresiki i na Park Shin Hye nie bardzo mam ochotę, ale cóż, ale w ramach guilty pleasure kto wie ;)
Na żadne tasiemce w każdym razie ochoty nie mam.
Ale na razie na pewno mam co najmniej dwie inne dramy wcześniej w planach - Mary i królową ;)

Trzykrotka napisał/a:
To moim zdaniem jest największy myk scenarzystki, że pozornie pisząc dramę o trójkącie miłosnym, napisała rzecz o związku między tymi dwiema kobietami.
I w tym faktycznie może tkwić sedno - unni zdaje się być jedyną osobą która jej naprawdę potrzebuje i być może kocha? Z wzajemnością?

Admete napisał/a:
Szczerze ci powiem, że nie wiem, jak interpretować zakończenie.
Hm, czyli mi nie pomożecie w domysłach? Mnie się coś tam klaruje, ale to tylko jedna z możliwości interpretacji - jak to przy otwartym zakończeniu bywa ;)

rozważania spoilerowe x-files:

Mnie się coraz bardziej wydaje, że nie ma większego znaczenia kim jest/była Heo i czego szuka na Ziemi, spotkali się z Kimem i ewidentnie coś ich połączyło, ale nie sprowadzałabym tego do romantycznych wizji jak próbowała db, minimalnie owszem, i były to piękne momenty troski o drugą osobę, ale bardziej widzę tu próbę wspólnego szukania odpowiedzi, Prawdy - przy czym każde rozumie tą "prawdę" inaczej i ma inne sposoby działania, myślenia itd.
Plaża ostatecznie dowodzi, że światopoglądowo są światy od siebie i nie mogą dłużej funkcjonować razem - każde znika w swoją stronę ;) - ale to jest wybór każdego z nich, a nie przymus czy odgórne działanie.
Ale spotkali się na kilku planach/płaszczyznach - jako pracownicy tajnej agencji, w "Krainie szczęśliwości" i na Plaży i sama nie wiem czy dobrze rozumiem ich relację ale mi się podoba :mrgreen:
Właściwie z szefem Kim tez miał zupełnie inne zdanie i wartości nadrzędne - i on też zostaje sam. Jang również.
Właściwie to ja bym się naprawdę nie obraziła o kolejny sezon, ufo bierze ufo oddaje ludzie kiedy chce i np. podrzucenie Kima 100 lat później byłoby ciekawym eksperymentem - zwłaszcza gdyby musiał udowodnić kim jest i czego szuka - tak sobie gdybam oczywiście niezbyt serio ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:10   

Kim 100 lat później? Podobałoby mi się ;)

Trzykrotko jutro jest tylko jeden odcinek Pinokia, miały być dwa.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:14   

Admete napisał/a:
Na razie to Il Ri mota strasznie ( wiesz, ze ja nie lubię motania ) ;) Niby pozornie taka prostolinijna, ale wkopuje wszystkich dookoła. Dałabym jej w łeb ;)


Myślisz, że mota? Jak dla mnie to właśnie prostolinijna dziewczyna, która daje się nieść wydarzeniom. Przez 7 lat mogła tak żyć, bo wszystko działo się prosto, liniowo. Był mąż-dom własny-dom teściów-praca-opieka nad unni. Wszystko szło utartym trybem, tyle tylko, że była coraz bardziej zmęczona fizycznie i samotna. Ten mąż chyba bardziej zajmował się rybami niż nią, czy jakąkolwiek życiową odpowiedzialnością.
Kiedy pojawił się nowy czynnik - inny mężczyzna, nagła fascynacja - też dała się temu ponieść. Mądra, doświadczona kobieta zapewne mimo wszelkich fascynacji postawiłaby sobie szlaban - ona znów za tym poszła, wcale nie za daleko przecież. Jedna wycieczka, kilka smsów, parę hugow, dwa pocałunki. I najśmieszniejsze, że gdyby mężowi chciało się ją zrozumieć, choćby spokojnie wypytać, wiedziałby, że nie ma się jeszcze o co wściekać. Ona przecież - zanim zaczęło się piekło - już rozstała się z Joonem. A wcześniej - z męskiego punktu widzenie - wcale Męża nie zdradziła. No, może "myślą" i "zaniedbaniem," na pewno nie "czynem." Gdyby nie zdjęcia stalkera, nic by nie było, powierzchnia małżeńskiego życia zaburzyłaby się lekko i znów wygładziła.

Admete napisał/a:


Trzykrotko jutro jest tylko jeden odcinek Pinokia, miały być dwa.

No tak, nowy rok.
Ostatnio zmieniony przez Trzykrotka Sro 31 Gru, 2014 14:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:16   

Admete napisał/a:
Kim 100 lat później? Podobałoby mi się ;)
No właśnie mnie tez ;)

W kwestii Kim Ji Hoona chyba mi chodziło jednak o Wanted: Son in law, bo to wygląda na niezłe guilty pleasure :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=CE2FagJIfws
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:18   

Trzykrotka napisał/a:
Jedna wycieczka, kilka smsów, parę hugow, dwa pocałunki. I najśmieszniejsze, że gdyby mężowi chciało się ją zrozumieć, choćby spokojnie wypytać, wiedziałby, że nie ma się jeszcze o co wściekać.
Sorry - ja bym się lekko (co najmniej) zdenerwowała :bejsbol:
Ale ja jestem kobietą, wiem ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:21   

No proszę cię - zdenerwować się tym czymś tak, żeby bić "żonę od siedmiu lat," demolować mieszkanie i warsztat, wdawać się w bójki i pijaństwo, upokarzać żonę na oczach całego instytutu?
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:28   

Ależ oczywiście nie aż tak - ale gdyby mój mężczyzna całował inną kobietę to byłabym tym zraniona bardzo.
A zobacz jak reagują Koreańczycy (w dramach przynajmniej) gdy ktoś inny choć bierze ich panią za rękę - a co dopiero całuje.
Ja nie twierdzę, że ona już zdradziła męża, ale wydaje mi się, ze poniekąd tak - zdrada to nie tylko seks, naprawdę.
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:31   

Jasne, że zdradziła. I dlatego powinna to wszystko przemyśleć. Tyle, że nie ma już czasu na myślenie.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:43   

Ja jej wcale nie wybielam. Po prostu uważam, że sam mocno nie-święty mąż odstawił histerię i overacting absolutnie na wyrost. Jego wrzaski i turlanie się po ziemi mocno kontrastowały z jej bardzo szczerym wyznaniem i prośbą o pomoc (tak było). Ona na drugi dzień zastała go flirtującego z siedzącą mu na biurku koleżanką w spódniczce z rozcięciem z przodu. A potem wynosiła na własnych plecach z knajpy, w której się z tą samą koleżanką upił. Wedle standardów koreańskich też powinna wytargać tamtą za kudły i rzucać się po podłodze?

Admete napisał/a:
Jasne, że zdradziła. I dlatego powinna to wszystko przemyśleć. Tyle, że nie ma już czasu na myślenie.

Przecież przemyślała. Z jednym zerwała. Drugiemu się wyspowiadała i poprosiła o wybaczenie i pomoc. Podjęła decyzję zanim mąż zaczął szaleć.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 14:46   

Trzykrotka napisał/a:
Po prostu uważam, że sam mocno nie-święty mąż odstawił histerię i overacting absolutnie na wyrost. Jego wrzaski i turlanie się po ziemi mocno kontrastowały z jej bardzo szczerym wyznaniem i prośbą o pomoc (tak było).
To też racja.

MBC już rozdało swoje nagrody:
http://www.dramabeans.com...c-drama-awards/
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 15:00   

Nie bronię męża, tyle tylko, że jak się małżeństwo rozłazi to się je łata albo rezygnuje, by iść inną drogą, a nie obcałowuje z młodym przystojniakiem. Nic na to nie poradzę, ale nie pojmuję takiego sposobu postępowania. Ona chce zjeśc ciastko i mieć ciastko - kocham ciebie Hee Tae i kocham Joona. No i co z tym zrobić? Sama pewnie bym w takiej sytuacji rozbiła to i owo. Zamiast płakać i prosić o pomoc w momencie, jak się z sprawa za przeproszeniem rypła, powinna była zrobić coś wcześniej. I żeby nie było - ja jej nawet tego Joona życzę, bo z mężem już jej nie po drodze. Nie widzę możliwości wspólnego życia po czymś takim. Jak pójdą w scenariuszu tą drogą, to będzie dla mnie mało wiarygodne.
Śmiszne te ich nagrody ;)
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 18:05   

Dziewczynki, jestem w kompletnej czarnej dziurze z Oskami - nie mam bladego pojęcia komu i za co je przyznać w tym roku :cry2: Chyba długość listy mnie przerosła. Jeśli nic do jutra nie wymyślę, to chwytam się zawczasu za uszy i proszę o wybaczenie :zawstydzona2:

BeeMeR napisał/a:

MBC już rozdało swoje nagrody:
http://www.dramabeans.com...c-drama-awards/

Te nagrody poszczególnych stacji to jakaś komedia :shock: Już po ilości kategorii widać, że robią to tak, żeby każdy coś dostał. No i wedle klucza oglądalności oczywiście.
Ale co tam, na kiecki można popatrzeć, tym razem głównie białe.

Idziemy dalej przez Rooftp Prince.
Książę Gak już zdecydował, że jest inkarnacją Prezesowicza, kupił poddasze, a całe towarzystwo póki co mieszka w carhousie i na potęgę reklamuje różne przedmioty - a to komórki, w których można pisać, a to biżuterię, a to pasu do masażu i odtwarzacze mp3. Książę trochę pulta się między dwiema kobietami i chyba powoli zaczyna łapać, że panna Park Ha to jego utracona szwagierka, skoro pokazał mu ją nawet amerykański motyl.
Walka tubisiów w obronie długich włosów mnie zabiła :rotfl: Jednak po metamorfozie wyglądali bardzo smacznie (tradycyjnie Gosi i mnie podobają się kompletnie inni panowie :mrgreen: ). Muszę również - z rzeczy wizualnych - powiedzieć, że Misiek w obu wersjach jest w tej dramie bardzo atrakcyjny. Podoba mi się jako Książę Lee Gak, podoba jako wnuk Prezesowej Tae Young. Jest jeszcze nie taki przypakowany jak obecnie, ładnie go ubierają, trzyma się prosto i ładnie uśmiecha. to, że aplikują mu więcej szminki niż partnerce jakoś ujdzie.
Nakomplikowali tam sytuacji rodzinnych, że hej :zalamka: Na razie jeszcze jarzę, kto jest czyją córką i kto przed kim ukrywa jakie sprawki, ale niech jeszcze dojdzie kilka spraw i zrobi się sprawa do sporządzenia wykresu :lol: W każdym razie - jak ostatnio kończyłam i zaczynałam rok baśnią Arang and the Magistrate, tak teraz - z zadowoleniem - robię to Księciem z Poddasza.

Jeszcze o Valid Love, bo muszę bronić Il Ri :lol:
Admete napisał/a:
Nie bronię męża, tyle tylko, że jak się małżeństwo rozłazi to się je łata albo rezygnuje, by iść inną drogą, a nie obcałowuje z młodym przystojniakiem.

Tego akurat w ogóle nie ma w scenariuszu. Małżeństwo posypało się w chwili, w której mąż uderzył żonę. Wcześniej się nie rozłaziło i w tej - niezbyt może olśniewającej postaci - mogło sobie dotrwać do szacownej śmierci któregokolwiek z małzonków. Nie będę pisała, że obcałowywanie się za każdym razem było inicjatywą drugiej strony, bo zawsze - jeśli się nie chce - można się od takowego wybronić. Zaraz jeszcze rozwinę ten temat, tylko drugą sprawę poruszę.

Admete napisał/a:
Ona chce zjeśc ciastko i mieć ciastko - kocham ciebie Hee Tae i kocham Joona. (...) Zamiast płakać i prosić o pomoc w momencie, jak się z sprawa za przeproszeniem rypła, powinna była zrobić coś wcześniej.

Ależ nie. Nie i nie. Przedstaw sobie tę historię chronologicznie i dobrze zinterpretuj słowa.
- Il Ri wdaje się w romans z Joonem.
- po zapaści szwagierki i odwiezieniu jej do szpitala postanawia z tym skończyć. Ani razu się z Joonem nie kontaktuje. Nie odpowiada na żaden jego naglący sms.
- odwiedza go i stanowczo kończy ich relację.
- wraca do domu i dostaje w twarz od męża, który przy okazji częściowo demoluje mieszkanie
- zamiast się fochać i wyprowadzać z domu, mówi otwarcie swoją część historii. Zakochała się w innym mężczyźnie kochając nadal męża. Jest zdezorientowana. Ponieważ mąż jest jej autorytetem i przywykła pytać go o wszystko, pyta i teraz: powiedz mi, jak to możliwe, że tak ze mną jest.
- zamiast odpowiedzi dostaje papiery rozwodowe.

Ona nie chce zachować Joona i męża - ona chce męża. Joona opuściła. Nie prosi męża, żeby rozwiązał tę sprawę - prosi o wytłumaczenie tego, co się stało.
Oczywiście - wracam do sprawy romansu - w idealnym świecie nic takiego nie powinno mieć miejsca. Ludzie raz sobie poślubieni nie powinni zakochiwać się w innych ludziach. Ale świat nie jest idealny. Stało się. Zanim poszło za daleko, zostało ucięte przez sprawczynię. Wybaczcie, mogę jej nie pochwalać i nie pochwalam, ale nie mogę nie zrozumieć, że ten "romans" się wydarzył. Rozumiem, niestety rozumiem.
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 18:15   

Trzykrotka napisał/a:
Dziewczynki, jestem w kompletnej czarnej dziurze z Oskami - nie mam bladego pojęcia komu i za co je przyznać w tym roku :cry2: Chyba długość listy mnie przerosła.


To przyznaj część ;) Potem pomyślisz nad resztą.

Trzykrotka napisał/a:
Wybaczcie, mogę jej nie pochwalać i nie pochwalam, ale nie mogę nie zrozumieć, że ten "romans" się wydarzył. Rozumiem, niestety rozumiem.

Ty masz romansową duszę :kwiatek: Ja nie łapię takich niuansów. Tak czy inaczej z małżeństwa nici. Nadal nie czuję, żeby była usprawiedliwiona. Nikt jej do Joona potem nie kazał chodzić, zanim jeszcze mąż dostał amoku. Uważam też, ze małżeństwo wcale dobrze się nie miało przed Joonem. Prędzej czy później byłby kryzys, bo tam nie było komunikacji. No nic - zobaczymy, co scenarzystka wymyśli. Chciałabym tylko, żeby nie poszła w jakiś straszny melodramat.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 18:45   

Cytat:
Dziewczynki, jestem w kompletnej czarnej dziurze z Oskami - nie mam bladego pojęcia komu i za co je przyznać w tym roku :cry2: Chyba długość listy mnie przerosła. Jeśli nic do jutra nie wymyślę, to chwytam się zawczasu za uszy i proszę o wybaczenie :zawstydzona2:
To przyznasz resztę kiedy będziesz miała czas i wenę - ja z kolei nie wiem, czy nie wrzucę dziś w nocy - przynajmniej część, bo wyszło sporo. Może mi wybaczycie falstart, ale i tak ktoś musi pierwszy, a jak mi wszyscy padną spać to akurat będę miała chwilę na to - jutro czas raczej czas dla drużyny ;)

Trzykrotka napisał/a:
po metamorfozie wyglądali bardzo smacznie (tradycyjnie Gosi i mnie podobają się kompletnie inni panowie :mrgreen: )
Przyznaj którzy której :kwiatek:
Mnie im dalej w las i dramę tym bardziej Misiek mi się podobał (szczególnie jak się obciął i od pewnej sceny w autobusie jak wracali bodaj z palcu zabaw :serduszkate: ) plus podobał mi się ochroniarz, ale aktorsko to on był najsłabszy :P

Trzykrotka napisał/a:
Małżeństwo posypało się w chwili, w której mąż uderzył żonę.
Ja się z tym zgadzam - dla niej. Dla niego posypało (?) się chyba wcześniej, kiedy domniemał więcej niż się zdarzyło - oczywiście, ze reakcję miał przesadzoną, ale rozumiem i jego i ją.

Trzykrotka napisał/a:
Zamiast odpowiedzi dostaje papiery rozwodowe.
I pewnie powinna je podpisać - ale ludzie mają różne stopery - najczęściej dzieci, wspólne majątki itp,, tu pewnie też przede wszystkim unni i wspólne lata, gdy on był jej mentorem.

Sorry, że się wcinam w dyskusję nie oglądając :kwiatek:
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41790
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 19:03   

Z papierami rozwodowymi w prawdziwym życiu nie jest tak szybko. Zwłaszcza jak są dzieci. Z obserwacji wiem, że nawet przy ewidentnej zdradzie różnie z tym bywa. Tu na szczęście dzieci nie ma no i to fikcja, więc zostaje nam liczyć, że jeszcze sobie podyskutujemy ;) Swoje Oski ( nie jest ich tak dużo ) - wrzucę pewnie po powrocie od przyjaciół. Zaraz będę wychodzić.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."

Precz z piłką nożną!
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25223
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 20:51   

BeeMeR napisał/a:
rozważania spoilerowe x-files:

Zaczyna mnie to X-Files coraz bardziej interesować :mrgreen:
Niech no tylko skończę pozaczynane dramy...

A, moje Oski nadal w lesie :zawstydzona2:
Może zacznę chociaż robić listę dram, które obejrzałam (choćby częściowo) w tym roku? W końcu aż tak wiele ich nie było... ale miałam też oglądać sylwestrowo Joseon Gunman. Na razie zdążyłam zjeść po powrocie z pracy i pogadać z kumpelą, która nagle zadzwoniła, i nic więcej.
_________________
...
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12746
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 20:53   

Admete napisał/a:

Ty masz romansową duszę :kwiatek:

Otóż to :kwiatek: Dlatego tak różnie na to patrzymy i tak się fajnie rozmawia :wink: .
BeeMer :kwiatek: ależ proszę! Ty jako jedyna z nas trzech masz doświadczenie w sprawie stałych związków :kwiatek: Myślę, że tobie też drama mogłaby się podobać

Admete napisał/a:
Prędzej czy później byłby kryzys, bo tam nie było komunikacji.

Si. Gosia mnie dziś zapytała, tylko zerkając, kiedy ja tłumaczyłam 7 i 8, dlaczego mąż ani razu nie zapytał, co zrobił nie tak, że żona szukała czegoś poza domem...

BeeMeR napisał/a:

plus podobał mi się ochroniarz, ale aktorsko to on był najsłabszy :P

Hihi, mam tak samo - słaby nie słaby, podobał mi się ochroniarz :kwiatek: Bardzo męski typ (grał teraz prawnika w Mr Back i - nonono :serduszkate:

Gosi podobał się Detektyw. To ten zielony

Tylko Ginsaeng został bez pary - a on miał chyba największy power komediowy.

Strasznie śmiałyśmy się z sceny, kiedy panowie w holu korporacji witają poszczególnych szefów działów, których podpowiada im detektyw z fotograficzną pamięcią, kłaniając się pod linijkę i krzycząc: zadbajcie o nas, jesteśmy nowi!
Bardzo cieszy mnie tatuś Iljimae eleganckich garniturach :serce:

Krakenica wystąpiła właśnie w balowej tiulowej sukni i srebrnym wdzianku do rożowych pantofelków. Do magazynu tak się wystroiła :zalamka:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30462
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sro 31 Gru, 2014 21:08   

Aragonte napisał/a:
A, moje Oski nadal w lesie :zawstydzona2:
nigdzie się nikomu nie spieszy i nikt nie pogania :kwiatek:
jak zostaną rozdane kilka dni później to się nic nie stanie :kwiatek:
lista obejrzanych dram na początek to jest niezła myśl :)

Trzykrotka napisał/a:
Ty jako jedyna z nas trzech masz doświadczenie w sprawie stałych związków :kwiatek:
tylko dramy to ja niekoniecznie oglądam doświadczeniem - czasem sercem (zachwytem), oczami (bo ładne) a rzadziej rozsądkiem czy doświadczeniem ;)

Ja skończyłam 15 Hero -
większość czasu dramatoza goni dramatozę ;)
Ale jak Szczurek nie wróci lub nie zawoła pomocy dla JH to mu osobiście urwę nie powiem co :bejsbol:

Trzykrotka napisał/a:
Krakenica wystąpiła właśnie w balowej tiulowej sukni i srebrnym wdzianku do rożowych pantofelków. Do magazynu tak się wystroiła :zalamka:
To było tam, gdzie skończyła w budzie dla psa? Zachwycona byłam pomysłem ;)

Trzykrotka napisał/a:
słaby nie słaby, podobał mi się ochroniarz :kwiatek: Bardzo męski typ (grał teraz prawnika w Mr Back i - nonono :serduszkate:

Gosi podobał się Detektyw. To ten zielony
No właśnie - ochroniarz to facet, tamci to chłopcy - ładni bo ładni, zwłaszcza detektyw, ale chłopcy :P
Gdyby obaj mieli czarne fryzury to bym ich nie odróżniała ;)

Miałam ochotę na coś głupiutkiego - jakoś mi palec padł na My Girlfriend is a Gumiho - właśnie tego mi było trzeba - prześliczna Shin Min Ah i pocieszny Żabul :lol:
Dziadunio mi się niezmiernie podoba również :mrgreen:
_________________

 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 25223
Wysłany: Czw 01 Sty, 2015 01:18   

Wiem, że jest już nowy temat, ale nie chcę się wcinać pomiędzy Oski.

Znalazłam właśnie drobny materiał z kręcenia Iljimae - ni czorta (poza jakimiś drobiazgami) nie wiem, o czym mówią, ale za to mamy (Agn, uwaga!) Jun Ki wydurniającego się na planie, Jun Ki pożerającego lody, Jun Ki, któremu ktoś z obsługi masuje ramiona, Junkiego drzemiącego na krzesełku, no i naturalnie kolejne sekwencje NGs, czyli ujęć do wywalenia :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=myue3es0ml4
Junki prezentuje cudny overacting tu i ówdzie :lol: ale niezmiennie jest przeuroczy :serduszkate:

A tu Jun Ki nawija - na moje ucho - po japońsku, cały wywiad jest na temat Iljimae, ale nie pytajcie, o czym mówią :-P Jun Ki mówi płynnie, ale zdecydowanie jest bardziej skupiony i poważny niż podczas wywiadów w jego rodzimym języku, wtedy częściej się śmieje i jest bardzo wyluzowany:
https://www.youtube.com/watch?v=sMs0IJInW3U
_________________
...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - forum anime

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.