PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Sing me a song of a lass that is gone...
Autor Wiadomość
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 00:23   Sing me a song of a lass that is gone...

To wszystko wina praedzia....

Nowy serial producji Starz, ktory na razie ogladamy chyba tylko praedzio, Caitriona i ja :wink:

Oparty na wypocinach Diany Gabaldon, seria ma chyba ok. 8 tomow i dalej sie pisze. Po polsku tytul bodajrze "Obca". Niby wielki fenomen, ale ja sie do teraz nie spotkalam i zaczelam ogladac bo sie nagle zaczelo ciagle pojawiac w komentarzach znajomuch na FB.

Outlander to historia angielskiej pielegniarki podrozujacej w czasie, Claire. Claire, wraz z mezem Frankiem jada po zakonczeniu Drugiej Wojny Swiatowej do Szkocji, zeby probowac znowu siebie odnalezc po latach wojennej rozlaki. Tam pewnego dnia Claire zbiera ziola przy kamiennym kregu i... przenosi sie 200 lat wstecz, do Szkocji w przededniu drugiego jakobickiego powstania i bitwy pod Culloden.

To tyle tytulem wstepu, dalej sie moze rozpisze w kolejnych postach, zeby ludzie mieli szanse przeczytac pare zdan bez spoilerow :mrgreen: .

Jesli chodzi o sama historie, to serial ma ogromna szanse byc duzo lepszy od ksiazki. Historia jaka jest, taka jest, ale serial pokazuje nam cudowne szkockie krajobrazy, kulture klanow, ma nieco smaczkow, a w tle cudnie graja...

Widoki:



Bohaterowie (Claire i Jamie):


muzyka:
https://www.youtube.com/watch?v=T1W8jD0en78

z zycia szkockich gorali:
https://www.youtube.com/watch?v=dBnxgKlx5ig

i lekcja gaelickiego ;)
https://www.youtube.com/watch?v=qOR_8tLUMTo
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Ostatnio zmieniony przez Harry_the_Cat Sob 27 Wrz, 2014 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
praedzio 
be safe



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19632
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 09:13   

Dzięki za założenie wątku! Jak wrócęz wwojaży, to zarzuca wątek zdjeciami. ;)
_________________

 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 13:45   

Harry_the_Cat napisał/a:
Oparty na wypocinach Diany Gabaldon, seria ma chyba ok. 8 tomow i dalej sie pisze. Po polsku tytul bodajrze "Obca". Niby wielki fenomen, ale ja sie do teraz nie spotkalam i zaczelam ogladac bo sie nagle zaczelo ciagle pojawiac w komentarzach znajomuch na FB.

O rany, ta seria została zekranizowana? Usiłowałam to nawet kiedyś czytać, ale poddałam się po 1/6 pierwszego tomu, bo się za gwizdek nie dało dalej.
Ale z tego co wiem, to chyba już została zakończona, bo od dawien dawna wymieniają tylko 6 tomów i koniec. :mysle:
I co? Mówicie, że warto zerknąć na serial? :mysle: Choćby dla posmakowania, bo zaciekawiły mnie te smaczki, o których wspomniałaś.
Btw Kocie, jakże miło, że przewijasz się w wątkach. :) Ino się odziej jakoś, bo z gołem tyłkiem po salonach ganiasz. ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
AineNiRigani
[Usunięty]


Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 17:53   Re: Sing me a song of a lass that is gone...

Harry_the_Cat napisał/a:
To wszystko wina praedzia....

Nowy serial producji Starz, ktory na razie ogladamy chyba tylko praedzio, Caitriona i ja :wink:



i ja...
 
 
primavera 



Dołączyła: 07 Paź 2007
Posty: 790
Skąd: Misty Avalon
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 18:07   

ja też oglądam :-D
_________________
Cha d' dhùin dorus nach d'fhosgail dorus.
No door closes without opening another door.
 
 
primavera 



Dołączyła: 07 Paź 2007
Posty: 790
Skąd: Misty Avalon
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 18:08   

praedzio napisał/a:
Dzięki za założenie wątku! Jak wrócęz wwojaży, to zarzuca wątek zdjeciami. ;)


czyżby z Bonnie Scotland? :-0
_________________
Cha d' dhùin dorus nach d'fhosgail dorus.
No door closes without opening another door.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 18:40   

Dooooobra, kurde, chyba dziś sprawdzę, gdzie to można coco jumbo, bo mnie ciekawość zżera. Wszystko wasza wina, zUe, niedobre kobiety! :P ;)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 18:58   

Agn napisał/a:
Harry_the_Cat napisał/a:
Oparty na wypocinach Diany Gabaldon, seria ma chyba ok. 8 tomow i dalej sie pisze. Po polsku tytul bodajrze "Obca". Niby wielki fenomen, ale ja sie do teraz nie spotkalam i zaczelam ogladac bo sie nagle zaczelo ciagle pojawiac w komentarzach znajomuch na FB.

O rany, ta seria została zekranizowana? Usiłowałam to nawet kiedyś czytać, ale poddałam się po 1/6 pierwszego tomu, bo się za gwizdek nie dało dalej.
Ale z tego co wiem, to chyba już została zakończona, bo od dawien dawna wymieniają tylko 6 tomów i koniec. :mysle:
I co? Mówicie, że warto zerknąć na serial? :mysle: Choćby dla posmakowania, bo zaciekawiły mnie te smaczki, o których wspomniałaś.
Btw Kocie, jakże miło, że przewijasz się w wątkach. :) Ino się odziej jakoś, bo z gołem tyłkiem po salonach ganiasz. ;)


Jestem pewna ze jeszcze nie skonczona bo w jakichs materialach promocyjnych bylo, ze to taki Sam potencjal daje jak Gra o Tron.

A odnosnie sukienki to mam jakis problem techniczny, napisze do admina w weekend.
I napisze tez wtedy o moich wrazeniach z serialu.😊
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 19:02   

Ok, ja tymczasem dziś coco jumbo i sprawdzę, czy dra... tfu! SERIAL jest lepiej przyswajalny od książki. :mrgreen:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
praedzio 
be safe



Dołączyła: 25 Mar 2007
Posty: 19632
Skąd: Puszcza Knyszyńska
Wysłany: Pią 05 Wrz, 2014 22:40   

primavera napisał/a:
praedzio napisał/a:
Dzięki za założenie wątku! Jak wrócęz wwojaży, to zarzuca wątek zdjeciami. ;)


czyżby z Bonnie Scotland? :-0


A jak! ;)
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28549
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 14:50   

Śliczne okoliczności przyrody na tych fotkach, już sobie zerknęłam co i jak z nabyciem ;)
_________________

 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 19:17   

Przyszedl weekend, to opisze ogolne wrazenia z serialu (bo inaczej powinnam sprzatac ;) ).

Jak juz pisalam, serialowi towarzyszy przepiekna muzyka - odpowiedzialny za nia jest Bear McCreary (Battlestar Gallactica; The Walking Dead).
Opening theme jest wariacja tradycyjnej szkockiej ballady o Bonnie Prince Charlie (wikipedia mowi ze po polsku to Mlodszy Pretendent, nikt oficjalnie chyba go nie nazywa Slicznym Ksieciem Karolkiem :rotfl: ). Sposob w jaki zmienili slowa zeby wygladalo, ze to jest o Claire - bardzo fajny pomysl, moim zdaniem.

Za serial odpowiedzialny jest Roland D. Moore - tez z Battlestar G, co mysle jest pozytywnym elementem biorac pod uwage wiele elementow materialu zrodlowego - mam nadzieje, ze to co na papierze jest momentami zbyt dosowne, zostanie pokazane ze smakiem.

OD TERAZ - SPOILERY

Zaraz na wstepie pojawia sie pierwszoosobowa narracja zza kadru - Claire jest narratorka. Generalnie jestem przeciwniczka tego zabiegu i serial nie zmienia mojego nastawienia. Sa momenty, kiedy jest to bardziej irytujace, sa takie kiedy prawie sie nie zauwaza (przyzwyczajenie bierze gore), ale ogolnie jest wiele scen, kiedy naprawde widac wszystkie emocje na twarzach bohaterow i nie trzeba widzowi wszystiego literowac.

Pierwszy odcienk w duzej mierze pokazuje nam relacje Claire i Franka - osobiscie nie do konca rozumiem, jak widz ma sie odniesc do tego zwiazku. W ciagu bodajze 6 lat widzieli sie zaledwie pare razy, wiec nie czuja sie ze soba chyba bardzo zzyci, intencje maja dobre, ale wyglada na to ze jedynym pomyslem na odbudowanie bliskosci, ktora kiedys musiala miedzy nimi istniec jes seks. Really?? Dodatkowo dowiadujemy sie, ze w czasie wojny romanse miedzy pielegniarkami i lekarzami byly dosyc powszechne.... Sad story (nie dotyczy to Claire, btw).
Chyba ze kluczowa lekcja, ktora mamy z tego wyciagnac jest to, ze Claire ma duze potrzeby.
Dodatkowo, Frank jest zafascynowany swoja genealogia, w Szkocji szuka sladow swojego przodka, angielskiego kapitana z XVIIIw. - czarnego Jacka Randalla. Claire wydaje sie to traktowac z poblazaniem. Czy to ma byc celowy zabieg, zebysmy nie chcieli zupelnie zeby Claire potem chciala tu wracac? Mysle, ze byloby ciekawiej, gdybysmy byli bardziej do Franka i Claire zycia z XX wieku przywiazani.

No ale wkrotce Claire zostaje przeniesiona przez fikcyjny krag Craigh na Dun do roku 1743, gdzie od razu wpada na... Jacka Randalla, ktory w srodcku walki ze Szkotami probuje ja zgwalcic. W ten sposbo w jednej scenie dostajemy przyspieszona lekcje nt. tego bohatera - szybko zreszta dowiadujemy sie wiecej i jest jasne, ze Frank nie ma sie czym tak ekscytowac jesli chodzi o historie wlasnego rodu. Frank i Jack sa grani przez tego samego aktora - wiec Claire jest nieco oszolomiona. My mniej, bo znamy ten element fabuly z podroza w czasie :-P .

Na ratunek przychodza nam Szkoci i w ten sposob pojawia sie glowny bohater - Jamie. Jamiego gra stosunkowo nieznany szkocki aktor - Sam Heughan (podobno nazwany Sam na czesc LOTRa) - z tego co widzialam w necie, wydaje sie ze wszyscy sa entuzjastycznie nastawieni, jesli chodzi o casting ;) . Jamie ma ciemnawa preszlosc ale jest dobrze wyksztalcony jak na tamte czasy i pelen galanterii. Niebrzydki, z blyskiem w oku. Nie da sie go nie lubic :mrgreen: . a dodatkowo serial dba o to zeby pojawial sie bez koszuli co jakis czas, odziany ino w kilt wiec wiecie .... :rumieniec:
Poajwia sie rowniez Dougal MacKenzie, z wielkim wasem i silna osobowoscia. Osobiscie nie do konca jestm przekonana do wygladu tego bohatera - wydaje mi sie, ze moglby byc nieco bardziej tajemniczy i ciekawy.

Poniewaz Claire jest obca - Sassenach - i zna sie na leczeniu (Jamie potrzebuja opieki, naturalnie ;) ) - Szkoci zabieraja ja ze soba do siedziby klanu MacKenzie, podczas gdy Claire nam oswiadcza spoza kadru, ze zaczyna sobie zdawac sprawe z tego, ze przeniosla sie w czasie....

I w ten sposob w pierwszym odcinku Claire po intensywnych przezyciach z Frankiem zostaje bez wiekszych opoznien rzucona w ramiona Jamie'go. Prawie doslownie. Niby nic sie nie wydarza, ale na 16-to odcinkowy serial, to szybko mozemy sie domyslec kierunku, w ktorym sie to wszystko potoczy. Nie wiem, czy narzekam na to, czy nie. W koncu jak fani emocjonuja sie tak bardzo tym romansem, to moze nie ma sie z czym ociagac. Ale moze jest to jednak zbyt oczywiste? Ja wiem, ze oni maja ksiazke, ale wydaje mi sie, ze mogli troszke zyskac, gdzyby nieco zamacili (np. z Dougalem!)

To tyle nt, odcinka nr. 1. Ciekawiej jesli chodzi o Szkocje zaczyna sie od odcinka nr. 2, kiedy juz sie znajdujemy w Castle Leoch. Ale to w oddzielnym poscie, zeby wszystkiego od razu nie spoilerowac. A teraz ide poszukac obrazkow do tego posta :)

Castle Leoch jest grany w serial przez Castle Doune - zdjecie z planu i moje zdjecie z 2009:


Claire i Frank:


Claire i krag (bardzo pieknie to wszystko filmuja i pokazuja):


Szkoci:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Ostatnio zmieniony przez Harry_the_Cat Sob 27 Wrz, 2014 14:40, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 19:40   

Harry_the_Cat napisał/a:
My mniej, bo znamy ten element fabuly z podroza w czasie :-P .

W dodatku niekoniecznie z dobrej literatury, raczej z tfu!rczości przez duże TFU!
Oglądam właśnie pierwszy odcinek. Połowa za mną - zaczyna mnie męczyć to, że co scenę bohaterowie się bzykają. :roll: Podejrzewam, że jak jestem napompowana podejście koreańskim do tego typu scenek, to nagle szpikowanie mnie tym non stop jest jak dla mnie zbyt... nachalne.
Nie jestem też fanką narracji pierwszoosobowej, głos zza kadru mogę znieść na zasadzie wstępu i zakończenia (np. było tak w Gwiezdnym pyle), ale nie non stop...

Natomiast faktem jest, że muzyka piękna, widoki też... I niektóre sceny przecudne (śliczna była z tańcem druidek-wiedźm i światłami - i ta obłędna muzyka!). Dobra, zobaczymy, co będzie dalej.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 19:51   

Tak, ta ekspozycja na poczatku jest nieco meczaca. Ale 200 lat wczesniej bedzie lepiej bo inne czasy nieco. Przynajmniej sadzac po kolejnych 3 odcinkach.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 19:55   

I jeszcze promo bohaterow:

_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
Ostatnio zmieniony przez Harry_the_Cat Sob 27 Wrz, 2014 14:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 20:15   

No i w końcu się przeniosła w inne czasy i jakoś... obraz nabrał życia i zrobiło się ciekawiej. Fajny Szkot. Mniemam, że to główny bohater. :mrgreen:
Cudnie słucha się, jak gadają "po swojemu". :D
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 20:17   

Tak, prawda, ze ta Szkocje z XVIII w sie milo oglada? :mrgreen:
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 20:32   

Zaiste. Początek był kapkę zmulony, co jest tym bardziej przykre, że te czasy też są interesujące, w dodatku są mimo wszystko pięknie sfilmowane, a garderoba okresu wojennego jest bardzo ładna. No ale przeskoczyła pani te dwie setki wstecz i jakoś to wszystko... tempa nabrało.

Drugi odcinek przerabiam - zachwyconam szkockością. Fakt faktem - książka nie do czytania, ale widzę, że materiał na serial to tam jest. Mam nadzieję, że będzie mało przebłysków do czasów powojennych, bo ten XVIII wiek zrobiony jest na medal. I fajne, że nie ma wszystkiego tak wygładzonego do ostatniego piórka - np. jak Claire przebrano w stosowne ciuszki i upięto jej włosy, to włosy są mimo wszystko kapkę potargane, a nie jakby we fryzurę władowano tonę lakieru, żelu i pianki, żeby nawet pół kosmyka nie odstawało. Wygląda to bardzo naturalnie i podejrzewam, że ma więcej wspólnego z realiami tamtych czasów. :)
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
primavera 



Dołączyła: 07 Paź 2007
Posty: 790
Skąd: Misty Avalon
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 21:13   

Agn napisał/a:
Cudnie słucha się, jak gadają "po swojemu". :D


oj tak tak i to bardzo to dla mnie poezja a bard Gwyllen śpiewający na zamku brzmi anielsko ..... echhhh
_________________
Cha d' dhùin dorus nach d'fhosgail dorus.
No door closes without opening another door.
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 21:18   

Będzie jakiś bard? Oooo, to czekam z utęsknieniem! :excited:
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 22:21   

Pare slow o odcinku numer 2.
Poznajemy wiecej Szkotow, wiecej akcentow, sceny z zycia gorali - bardzo mi sie to wszystko podoba. Rzut oka na lecznictwo XVIII w., kulture.
Zabawna scenka z Pania Fitz, ktora z przerazeniem odkrywa biustonosz :lol:
Lubie postacie Columa i Ruperta.

Jest oczywiscie troche momentow pomiedzy Jamie'm i Claire (tu zostawie pole do popisu praedziowi w gestii pomocy wizualnych).

No i ktos kto sie zna na szydelkowaniu pewnie zacznie zauwazac cala mase elementow stroju Claire ktore wygladaja na domowej roboty akcesoria. Ja sie osobiscie raczej zachwycam kieszeniami we tej grubej, welnianej spodnicy ;)
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 22:24   

Cytat:
Poznajemy wiecej Szkotow, wiecej akcentow, sceny z zycia gorali - bardzo mi sie to wszystko podoba. Rzut oka na lecznictwo XVIII w., kulture.

Mnie też. Podobają mi się także wnętrza i to zagęszczenie ludzi w każdym pomieszczeniu. Z postaci bardzo lubię panią Fitz - ciepła kobieta. Calum jako przywódca (twardziel). Spodobała mi się scena "sądu" (czy jak to nazwać - rozsądzania spraw?), łącznie z przejęciem kary (oj!). Te smaczki są bardzo fajne. :)
Harry_the_Cat napisał/a:
Ja sie osobiscie raczej zachwycam kieszeniami we tej grubej, welnianej spodnicy ;)

Mnie tylko się nie podobało, że jest tak coraz bardziej elegancko ubrana (typu jakaś koronka na szyi etc.), bo zaczyna znów odstawać od reszty.

Tak sobie myślę, że o ile pamiętam z opisu, to zdaje się, że Claire co książkę (czy jakoś tak) zaczęła podróżować w czasie z Jamiem. Ja wcale nie chcę opuszczać klimatów Szkocji. :(
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 22:31   

Agn napisał/a:

Mnie tylko się nie podobało, że jest tak coraz bardziej elegancko ubrana (typu jakaś koronka na szyi etc.), bo zaczyna znów odstawać od reszty.



Ona jest Angielka w Szkocji, w czasach niepokoju - zdecydowanie odstaje na razie. NIe jest tam swoja, jest Sassenach. Ubior ma to pewnie dodatkowo podkreslac. Zobaczymy, czy z czasem to sie zacznie zmieniac.

Agn napisał/a:


Tak sobie myślę, że o ile pamiętam z opisu, to zdaje się, że Claire co książkę (czy jakoś tak) zaczęła podróżować w czasie z Jamiem. Ja wcale nie chcę opuszczać klimatów Szkocji. :(


No z tego, co ja wiem z przekartkowania, to oni po Szkocji w tym sezonie sie tylko beda poruszac. Plan jest podobno jedna ksiazka=jeden sezon. Wiele zalezec bedzie od tego, jak dlugo to beda chcieli ciagnac, ale sezon drugi juz zostal potwierdzony (ale ja raczej ksiazki numer 2 nie bede kartkowac :lol: ).
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Agn 
księgarniany wymiatacz



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 35365
Skąd: spod łóżka
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 22:47   

Harry_the_Cat napisał/a:
Ona jest Angielka w Szkocji, w czasach niepokoju - zdecydowanie odstaje na razie. NIe jest tam swoja, jest Sassenach. Ubior ma to pewnie dodatkowo podkreslac. Zobaczymy, czy z czasem to sie zacznie zmieniac.

Chodzi mi bardziej o to, że ona jest ubrana jakby na bal, a reszta jak na sąd.
Harry_the_Cat napisał/a:
No z tego, co ja wiem z przekartkowania, to oni po Szkocji w tym sezonie sie tylko beda poruszac. Plan jest podobno jedna ksiazka=jeden sezon. Wiele zalezec bedzie od tego, jak dlugo to beda chcieli ciagnac, ale sezon drugi juz zostal potwierdzony.

Tak myślałam, że to w ten sposób rozłożą. Ale nie powiem - podoba mi się właśnie ten klimat i trochę mi dziwnie będzie, jak zaczną zmieniać się czasy. No ale zobaczymy, jeszcze nie marudzę.
Chwilowo jestem w Szkocji, widzę księdza egzorcyzmującego chore dziecko ( :roll: ), pręgierz z dzieckiem, któremu doń przybito ucho ku radości owego klechy ( :roll: & :? ) i Jamiego w ramionach młodej, zadurzonej w nim siksy. Ciekawe, kiedy się to odmieni, bo że odmieni to pewniak - o ile mi wiadomo Jamie i Claire się chajtną w którymś momencie.
_________________


Kocham mój kraj, NIENAWIDZĘ tego państwa.
 
 
Harry_the_Cat 
poszukująca



Dołączyła: 30 Cze 2006
Posty: 11292
Wysłany: Sob 06 Wrz, 2014 22:53   

Agn napisał/a:
Ciekawe, kiedy się to odmieni, bo że odmieni to pewniak - o ile mi wiadomo Jamie i Claire się chajtną w którymś momencie.


Moge Ci zaspoilerowac, bo to wiem z ksiazki-
Spoiler:
Dougal ich zmusi do malzenstwa, zeby Claire zostala "Szkotka" przez malzenstwo - zeby ja chronic przed Randallem. A sadzac po tytule odc 7 "Wedding" to tak bedzie w polowie sezonu.
_________________
Carry on my wayward son, For there'll be peace when you are done. Lay your weary head to rest, Now don't you cry no more...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.