PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South ?

Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South ?
I´ve seen hell, and it´s been white, it´s snow white
6%
 6%  [ 7 ]
You're ill?
1%
 1%  [ 2 ]
I daren't believe such a woman could care for me.
6%
 6%  [ 7 ]
I spoke to you about my feelings, because I love you, I had no thought for your reputation! Don't wish to possess you, I wish to marry you because I love you
13%
 13%  [ 15 ]
Look back. Look back at me
33%
 33%  [ 38 ]
He was her brother
6%
 6%  [ 7 ]
I found it in the hedgerow. You have to look hard
0%
 0%  [ 1 ]
You don't need Henry to explain
2%
 2%  [ 3 ]
Coming home with me?
8%
 8%  [ 9 ]
Wszystkie kwestie Johna Thorntona
20%
 20%  [ 23 ]
Głosowań: 94
Wszystkich Głosów: 112

Autor Wiadomość
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 23:00   Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&South ?

Powracam do pytania podstawowego ;)

Niestety ze wzgledu na ograniczenia opcji ankiety, musialam zrezygnowac z wielu pieknych kwestii i wybrac tylko 10 opcji ..

1. I´ve seen hell, and it´s been white, it´s snowwhite - Widzialam pieklo, bylo biale, snieznobiale

2. You're ill? - Pani jest chora ? - (scena na podworzu fabryki)

3. I daren't believe such a woman could care for me. - Nie mogę uwierzyć , ze taką kobiete mógłbym cokolwiek obchodzić (scena z matka)

4. I spoke to you about my feelings, because I love you, I had no thought for your reputation! Don't wish to possess you, I wish to marry you because I love you - Mowie pani o swoich uczuciach, bo pania kocham, nie myslalem o pani reputacji. Nie chce pani posiasc, chce pania poslubic, bo pania kocham (scena oswiadczyn)

5. Look back. Look back at me - Obejrzyj sie, Obejrzyj sie za mna.

6. He was her brother - To byl jej brat - (rozmowa z Higginsem)

7. I found it in the hedgerow. You have to look hard. -Znalazlem w zaroslach, trzeba dobrze poszukac. (scena peronowa)

8. You don't need Henry to explain - Nie potrzebujesz Henry`ego, zeby mi wytlumaczyc (scena peronowa)

9.. Coming home with me? - Jedziesz do domu ze mna ? (scena peronowa)

10. wiadomo

Nie zmiescily sie w ankiecie:

- No, I`m not - Alez nie ! (Scena herbaciana)

- I know she does not care for me. - Ja wiem, że jej na mnie nie zależy.

- I know I've never found myself in this position before. It's difficult to find the words. - Ja wiem, że nigdy wczesniej nie byłem w tej sytuacji. Nie moge znaleźć słów (scena oswiadczyn)

- My feelings for you are very strong - Moje uczucia sa bardzo silne (scena oswiadczyn) -

- Excuse me... Slucham ? (scena oswiadczyn)

- I understand you completely! - Rozumiem Pania calkowicie (scena oswiadczyn)

- No one loves me. No one cares for me but you - Nikt mnie nie kocha, nikt sie o mnie nie troszczy procz Ciebie (rozmowa z matka po oswiadczynach)

- I don't know - Nie wiem

- Mr Thornton, please... - Panie Thornton prosze... (kwestia Margaret)

- So, you are going.....and never come back - Wiec Pani wyjezdza ....i nigdy nie wroci ? (rozmowa z Margaret)

- She's in London. We'll not see her again. - Ona jest w Londynie, nigdy jej nie zobaczymy (rozmowa z Higginsem)

- You'll not guess where I've been - Nie zgadniesz gdzie bylem (scena peronowa)
Ostatnio zmieniony przez Gosia Pią 19 Maj, 2006 07:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 23:16   Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&Sout

Gosia napisał/a:
Powracam do pytania podstawowego ;)
(...)

Oh, God, od nowa te męki wyboru? ;-)
 
 
Panna_Marta 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 130
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 23:21   Re: Jaka jest Twoja ulubiona kwestia w filmie North&Sout

Jak wahadełko wahałam się pomiędzy You're ill? a Coming home with me?. Obie kwestie wypowiedziane cudnie głębokiem głosem Thorntona, jednakże trzeba zdecydować się na jedną.
Wybrałam więc Coming home with me?. Godzinami mogłabym patrzeć na śmiejące się oczy Johna i ton głosu pełen nadziei w owym momencie :wink: .
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 23:27   

No Gosiu, przeciez my sie w koncu zdecydowalysmy, chyba ze chcesz zmienic decyzje ;)
Swoja droga, swietne byly te nasze dyskusje na temat tych kwestii ...
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11449
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 18 Maj, 2006 23:58   

Ja się tam nie waham ;) Moją zdecydowanie ulubioną kwestią "N&S" jest oczywiście: Look back. Look back at me.
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 00:01   

Gosia napisał/a:
No Gosiu, przeciez my sie w koncu zdecydowalysmy, chyba ze chcesz zmienic decyzje ;)
Swoja droga, swietne byly te nasze dyskusje na temat tych kwestii ...


To co, przeklejamy tu dyskusję? :-)
 
 
Kaziuta



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1380
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 00:08   

Nie wahałam sie ani minutki i prosże jest ponad 60%.
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11449
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 00:13   

Kaziuta napisał/a:
Nie wahałam sie ani minutki i prosże jest ponad 60%.


Gratuluję podjęcia świetnej decyzji ;) ;)
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

Ostatnio zmieniony przez Caitriona Pią 19 Maj, 2006 00:50, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Narya 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 493
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 00:16   

Ja też zagłosowałam :D Choć przyznaję się, że inaczej niż przedtem. Przemyślałam dogłębnie i postanowiłam: He was her brother Taki tu jest cudowny...
Ostatnio zmieniony przez Narya Pią 19 Maj, 2006 00:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 00:31   

Gosia napisał/a:
Przeklejamy :)

Fragmenty naszych emocji i wrażeń :-)

GosiaJ:
A ja ciągle nie wiem I jeszcze mi się snuje po głowie ten z rozmowy z matką - że taka kobieta na pewno o niego nie dba. A tego w ogóle nie ma do wyboru! Taaa, chciałabym więcej, a nie umiem wybrać z tego, co jest Obie kwestie oświadczynowe są porażające, ale "Look back..." też i "Coming home..." i "No one loves me...".
Ech, zrobię jak Scarlett O'Hara i pomyślę o tym jutro


Gosia:
Zapomnialam jeszcze o kilku ulubionych przeze mnie kwestiach, ale byc moze zadna z Was by ich nie wybrala:
- I believe we have already met. - Wydaje mi sie ze juz sie spotkalismy (drugie spotkanie)
- I daren't believe such a woman could care for me. - Nie śmiem nawet wyobrażać sobie, że mógłbym obchodzić cokolwiek taką kobietę. (rozmowa Johna z matka)
- I know she does not care for me. - Ja wiem, że jej na mnie nie zależy.


Alison:
A nikt nie docenił You don't need Henry to explain, a on to tak mówi, że nogi miękną

Gosia:
Zeby oddac sprawiedliwosc, ja musze opowiedziec sie takze za Margaret.

Otoz sa takie jej kwestie, ktore bardzo lubie.
- Widzialam pieklo ... (to nie podlega dyskusji , prawda ? )

W scenie oswiadczyn, kiedy ona mowi, ze nie nauczyla sie odmawiac i tak sie ladnie zacina. "how to refuse" (o ile dobrze to piszę)

W scenie kiedy Thornton "patrzy w przyszlosc", on wczesniej mowi, ze ona musi sobie wyobrazac, co on o niej i o jej zachowaniu moze myslec.
I ona wtedy mowi takim biednym zgaszonym glosem: "
"Mr Thornton, please..."
Jest w tym i rozpacz, ze on tak o niej zle mysli i tak ją oskarza, i jest poczucie winy, i zalosc, i proba obrony przed jego wyrzutami i prosba, zeby przestal tak do niej mowic...
Naprawde lubie ten moment i te jej slowa i to opuszczenie glowy.

W scenie peronowej lubie tez oczywiscie jak ona mowi, ze on tez by jej zrobil przysluge... i tak uroczo glos jej więźnie w gardle...


Kika:
Małgosiu.. zawsze twierdziłam, że Thornton nie byłby Thorntonem gdyby nie Margaret... a Daniela była w tej roli cudowna... teraz kiedy znam już serial prawie na pamięć i nie muszę czytać wszystkich tłumaczeń skupiam się na grze aktorów... i powiem ci, że Daniela jest w tej roli rewelacyjna... te jej zamyślenia, zakłopotania... słowa, które więzną w gardle, kiedy mówi do niego....ucinane zdania... śmiejące się oczy, kiedy dostrzega go w przedziale.... jest słodka

Ewa7:
A ja powrócę do momentu kiedy Daniela pierwszy raz spostrzegła Thortona
On był w tej scenie zjawiskowy
Może trwało to krótko ale .............cudowny pomysł
Jego sylwetka, to spojrzenie pana i władcy , ten czarny surdut wyróżniajacy się w tym niby sniegu...
Jeżeli zrobiło to na mnie wrażenie to przecież taki był zamiar scenarzysty
Myślę , że chodziło o to żebyśmy myśleli , że na Danieli też zrobił wrażenie

( A może to jest ta zła interpretacja wybranych scen o których mówił w wywiadzie Armitage....)


Kika:
Ewciu, dla mnie Rysio jest w każdej scenie zjawiskowy i cudowny...

a jeżeli nawet nie tak interpretujemy te sceny jak reżyser i aktorzy sobie to wyobrażali, to co w tym złego..... wydaje mi się, że my je raczej nadinterpretujemy... i to jest w tym wszystkim cudowne... nasza wyobraźnia szaleje...


GosiaJ:
Ależ ja uwielbiam Margaret, nie wiem, czy duet Armitage'a z kimś innym byłby równie elektryzujący. W tych scenach, o których wspominasz, z tymi zawahaniami w głosie, jest przecudowna - i głos też ma śliczny. Tym bardziej to robi wrażenie, że w innych scenach pokazuje swoją siłę i zdecydowanie - mimo pozornej kruchości. Wspaniale gra w scenie przed zamieszkami, kiedy tak jasno i prosto, bez ogródek mówi do Johna, że ma zejść na dół i porozmawiać z robotnikami. A on bez gadania patrzy na nią i idzie W tych scenach jest skontrastowana z rozhisteryzowaną Fanny - jeśli Thornton wcześniej się nie zakochałby, to teraz już nie miał wyjścia

Caitriona:
Ja również uwielbiam Margaret. Bez niej nie byłby to ten sam duet. Nie wyobrażam sobie juz nikogo innego w tej roli.
Ta scena o której GosiaJ pisze, jest jedna ze wspanialszych scen w tym filmie. Ona mu wszystko wygarnia, mówi mu jak ma się zachować, a on tak w nią wpatrzony słucha i nie wiele myśląc wykonuje to co mu powiedziała.


:-)
 
 
Gitka
[Usunięty]


Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 08:14   

[quote="Caitriona"]Ja się tam nie waham ;) Moją zdecydowanie ulubioną kwestią "N&S" jest oczywiście: Look back. Look back at me.[/quote]

Ja to się tez wcale nie waham!
My z Catrioną to stanowcze jesteśmy i basta!


 
 
Monika 
Mark Darcy desperately wanted



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 630
Skąd: W-wa
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 09:32   

Za pierwszym razem zagłosowałam bez żadnego wahania, a później wyrzucałam sobie, że ominęły mnie Wasze męki wyboru. Drugi raz tego błędu nie zrobię, przecież do sprawy trzeba podejść bardzo poważnie :wink:
 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 09:54   

Gosiu dzięki za te wątki przypominające.... wzruszyłam się bardzo...
no i oczywiście bez wahania zagłosowałam tak jak kiedyś....
Look back. Look back at me.
przepełnia mnie wielka radość dzisiaj..... :lol: 8) [/b]
_________________
2775021
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11449
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 11:18   

KIKA napisał/a:
Gosiu dzięki za te wątki przypominające.... wzruszyłam się bardzo...
no i oczywiście bez wahania zagłosowałam tak jak kiedyś....
Look back. Look back at me.
przepełnia mnie wielka radość dzisiaj..... :lol: 8) [/b]


Super Kika! Świetny wybór ;)

Giteczko pewnie że my stanowcze i zdecydowane jesteśmy! :D
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 11:36   

to był bardzo trudny wybór, bo kocham cały serial i wszystkie w nim sceny... jednak Lock back. Look back at me. zapadła mi tak głęboko w serce.....a przywiązuję się i jestem wierna jak pies.... :wink: :wink:
_________________
2775021
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11449
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 11:38   

W tym serialu jest wiele wspaniałych kwestii, ale właśnie Look back jakoś najbardziej na mnie działa. I na marginesie dodam, że jest to ulubiona scena samego Rysia ;)

:lovera:
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

Ostatnio zmieniony przez Caitriona Pią 19 Maj, 2006 14:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 11:42   

a tego to nie wiedziałam..... tym bardziej ją lubię..... dlatego, że tak ją lubię dałam sobie avatarek z tą sceną do podpisu...... :wink:

Oh Rysiek!!!!
_________________
2775021
 
 
Sanjana 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 66
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:30   

Caitriona napisał/a:
W tym serialu jest wiele wspaniałych kwestii, ale właśnie Looke back jakoś najbardziej na mnie działa. I na marginesie dodam, że jest to ulubiona scena samego Rysia ;)

:lovera:


Też zagłosowałam na Look back...Look back at me :lol: :lol: :lol:
 
 
Caitriona 
Byle do zimy!



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11449
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:44   

Sanjana napisał/a:
Też zagłosowałam na Look back...Look back at me :lol: :lol: :lol:


Brawo!
_________________
And clouds full of fear
And storms full of sorrow
That won't disappear
Just typhoons and monsoons
This impossible year

 
 
Sanjana 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 66
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 12:49   


:lol:
 
 
Mag 



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 793
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 13:15   

Nie widziałam serialu, więc moje serce nie drży na Ryśka głos!

Ale.... jak widzę w podpisie Moniki ....jak On sie wpija w Jej usta malinowe i tak czule obejmuje Jej twarzyczkę ....to coś mi tam pika szybciej :oops: i też bym chciała zeby ktoś mnie tak całował.
Więc głos oddam świadomie jak obejrzę całość ale już mam faworyta :D
_________________
Jesteście lekiem na całe zło!
 
 
KIKA 
córka marnotrawna



Dołączyła: 19 Maj 2006
Posty: 129
Skąd: Bogatynia
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 14:34   

a ja widzę, że moja ulubiona ma 54%...... 8)
_________________
2775021
 
 
GosiaJ
Shahrukh...



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 605
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 17:18   

Kolejne wrażenia z wątku o ulubionej scenie - przeklejam :-)

Narya:
Myślę, że można wytłumaczyć jego zachowanie. Widział wcześniej reakcję swojej siostry i mógł się spodziewać podobnej reakcji u innej młodej damy. W końcu nie widział wiele młodych kobiet w takich okoliocznościach Sam też był zdenerwowany - bał się o Irlandczyków i o rodzinę, no i oczywiście o Margaret.
Raekcja Margaret była dla niego ogromnym zaskoczeniem - nie tego się spodziewał, mając w pamięci histeryzującą Fanny. Wyraźnie widać to zaskoczenie na jego twarzy po reakcji Margaret na jego "słowa otuchy"


Gosia:
To prawda, juz o tym kiedys pisalam.
Margaret przypominala jego matke w tym zdecydowaniu, w sile charakteru, w tym ze miala wlasne zdanie i moze troche w skrywaniu uczuc, choc pewnie umiala je jednak lepiej niz ona ujawniac.
Ale miala wazna ceche, ktorej pani Thornton byla pozbawiona: miala empatie, nie byla bezwgledna, miala dobre serce i duzo otwartosci do kontaktow z innymi ludzmi, nawet tak bardzo rozniacych sie pozycja i nie przejmowala sie opinia, no moze poza opinia Thorntona.


Narya:
Jak dla mnie to by wystarczyło gdyby ją tylko wniósł, położył i na nią PATRZYŁ... no, jeszcze np mógł odgarnąć jej kosmyk włosów z czoła...i wypowiedzieć jej imię - wiecie, tak jak tylko on potrafi...
Jej, dlaczego nie zrobili takiej sceny...


Gosia:
Mysle ze pani Thornton zaakceptowala po slubie Margaret i ja docenila. Tym bardziej, ze widziala jak goraco i gleboko kochal ja jej syn i jak byl nieszczesliwy, kiedy wyjechala.
A umiejetnosci organizacyjne Margaret i jej wczucie w sytuacje pracodawcy i pracownikow moglo matce Johna zaimponowac.
Musiala nabrac pewnosci, ze Margaret zrobi wiele dla dobra Thorntona i bedzie umiala mu pomoc w zarzadzaniu fabryka.
Zreszta pieniadze wnosila tez niebagatelne


Ewa7:
A może nie sądźmy pani Thorton tak bardzo za jej brak empatii
Pamiętam scenę ( tez na mnie zrobiła wrażenie) gdy John z trudnością dobierał słowa opowiadajac co jego rodzina przeszła w życiu
Ludzie potrafią być bezwzględni , potrafią zepchnąc matkę z dziećmi na margines
To wszystko pewnie się przydazyło Thortonom po samobójczej smierci ojca Johna
Nawet matka Margaret czuła sie skrępowana tą opowieścią
W dzisiejszych czasach może nas to dziwić
I jeszcze myslę , że Margaret nie będzie sie wtrącała w prowadzenie fabryki , że wystarczająco dobrze go poznała , żeby mieć pełne zaufanie dla jego działań i decyzji. Zresztą dała mu to do zrozumienia oddając pieniądze jak do banku, Przecież my nie pytamy co bank robi z naszymi pieniędzmi . Nie powiedziała - zróbmy coś razem . Z pełnym zaufaniem powierzyła mu to co miała ( i znowu ta nadinterpretacja)
Jak John jako mężczyzna czułby sie w pracy z jej oddechem na plecach???
Nie , w takim układzie nie byłoby to udane małżeństwo


Alison:
Co do widoku Thorntona na tle fabrycznym, to przepadam za zakończeniem bodaj drugiego odcinka, kiedy ona pisząc do Edith pisze o tym białym piekle, na ekranie jest biało, biało, biało....i nagle pojawia się czarna sylwetka chmurnego Thorntona, muzyka tak gwałtownie narasta, oj jest jako ten Lucyfer w tym białym piekle. Robi wrażenie

GosiaJ:
W wątku "Napisy do N&S" dokładnie o tym samym pisałam. To zakończenie pierwszego odcinka - wspaniałe połączenie głosu Margaret, wizji piekła z jego "głównym czartem" i MUZYKA... Cudowne

Gosia:
Co do ankiety, ja jeszcze nie glosowalam.
a ty GosiuJ ?


GosiaJ.
Ja też nie Tak się dziś zastanawiałam, oglądając chyba pięć razy scenę peronową, czy rzeczywiście lepiej nie postawić na szczęśliwego Jaśka, z tą minką słodką, uśmiechniętą, z oczętami pełnymi nadziei, nareszcie świadomego wzajemności - chyba sobie dam ostateczny termin na zagłosowanie - do piątku!
Ali, co do tego, że mało nas - elyta normalnie, a jakżeby inaczej


Marianna:
Ja nie zagłosuję chyba, bo nie mogę się zdecydować.
Wszystkie są cudowne, ale każda z innych powodów
Po kwestii: No one loves me. No one cares for me... miałam ochotę krzyknąć : I love You!!!! Tak mi się żal biedaka zrobiło.... i kiedy mu się głos załamuje, kiedy odpowiada matce na pytanie o Irlandczyków...jest coś uroczego w chwilach słabości takich silnych, władczych mężczyzn, odzywa się chyba w kobiecie instynkt macierzyński... no może nie zupełnie macierzyński


Gosia:
No to moze te osoby, ktore sie nie moga zdecydowac, dogadaja sie, klikniemy na jeden i on z pewnoscia wygra np.
"Don't wish to possess you, I wish to marry you because I love you"


Alison:
Gosia to juz przez to zaślepienie, przestaje czysto pogrywać . I tak nie ma sceny gdzie jest większym manem niz kiedy mówi, you don't need Henry.
Ot co!


Kika:
No tak ...jej zaślepienie może tłumaczyć pewne manipulacje
Dla mnie każda scena, gdzie się Rysio odzywa tym swoim hipnotyzującym głosem... zasługuje na kliknięcie


Gosia:
Wiecie co ? Naprawde nie moge sie zdecydowac
Co chwila inna kwestie uwazam za fundamentalna.
Juz bylam sklonna:
"Dont wish to posses you"
Ale mi szkoda:
"I found it in the hedgerow. You have to look hard"
No i paru innych....


Gosia:
Nie no, trzeba podjac meska decyzje !
Tylko jaką ..... ?


:-)
 
 
Gosia 
Like a Wingless Bird



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 11096
Skąd: Marlborough Mills
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 17:39   

Swietnie sie to czyta :)
A gdzie agitki Caroline ? Fajne byly. I nasze pozniej. ;)
dodasz Gosiu ?
 
 
Matylda



Dołączył: 18 Maj 2006
Posty: 1129
Wysłany: Pią 19 Maj, 2006 18:55   

He was her brother

Ja pozostaje przy moim pierwszym wyborze

To był dla mnie moment przełomowy w filmie
Kiedy Monika pokazała mi w odcinkach ten serial( bo to nie był jeszcze film tylko zdjęcia) i w ogromnym napięciu oczekiwałam szczęśliwego rozwiązania to w srodku nocy po tej własnie kwestii mogłam szczęśliwie i spokojnie położyć sie spać
Wiedziałam , że idzie ku lepszemu
Dlatego też mam wielki sentyment do tej własnie sceny
Za każdym razem gdy słyszę ten z trudem wypowiadany szept robi mi się przyjemnie i myslę sobie - No widzisz w końcu przejrzałeś na oczy chłopie, a teraz leć gdzieś za nią i się w końcu oswiadcz i to szybko , zeby ktos jak najszybciej napisał dla nas fanfica
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.