PLIKI COOKIES  | Szukaj  | Użytkownicy  | Grupy  | Profil  | Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości  | Zaloguj
Rejestracja  | Zaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Powiew Orientu II
Autor Wiadomość
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12407
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 07 Paź, 2017 12:34   

Chef (2017)
Saif Ali Khan, rozległe widoki na wody i palmy Kerali, złotą Świątynię w Amritsarze, ciasne uliczki Chandni Chowk. Opowieść o odnalezionym synostwie-ojcostwie i radości gotowania, zjednoczeniu rodziny i życiu według marzeń. Podróż food truckiem przez Keralę i Goa, do Delhi. Piękna, energetyczna muzyka. Wydawałoby się, że wyjdzie z tego film marzeń. Wyszło coś, co - jak sobie z Ren ponarzekałyśmy za filarem, wcinając jakąś pyszność serwowaną przez szefa kuchni z Ganeshy - nie miało ani smaku, ani koloru składników. Tak, jakby wszystkie te kolorowe składniki zostały wrzucone do jednego gara i wymieszane do stanu jednolitej, burej w kolorze i mdłej w smaku masy.
Roshan (Saif) jako nastolatek uciekł z domu, bo wolał się tułać i uczyć gotowania, niż słuchać ojca i pełnić jakiś bardziej prestiżowy zawód. W Chandni Chowk nie słyszano jeszcze o wielkich chefach, a gotowanie było robotą dla ulicznych sprzedawców. Ojciec wyrzekł się syna, a młody zaczynając od pracy w kuchni złotej świątyni, ostatecznie został świetnie wynagradzanym chefem w nowojorskiej restauracji z trzema gwiazdkami Michelina.
Poznajemy go, kiedy pasja i zapał już się wypaliły, ich miejsce zajęła rutyna, albo wręcz nuda i idąca za nią agresja. Kiedy Roshan policzkuje klienta, który śmiał skrytykować jego jedzenie, wyrzucają go z pracy. Zanim zacznie rozglądać się za nową robi sobie urlop i wyjeżdża do Kerali. Jego kilkunastoletni syn go zaprasza. Leci na kilka dni, zostaje trochę dłużej, aż wreszcie eks-żona Radha, z którą Roshan nadal się przyjaźni, proponuje mu, aby wyremontował stary dwupiętrowy autobus i założył w nim food track. Co też Roshan czyni. Wraz z synem (bo wakacje), przyjacielem z NY, który do niego przyleciał i malajalamskim kierowcą ruszają w Indie, wszędzie po drodze niosąc radość, spokój pyszne niby-pizze zrobione z ciasta na roti. Po drodze Roshan godzi się z Radhą, a na koniec z ojcem. Z synem właściwie nigdy nie skonfliktował się naprawdę. Koniec i fajerwerki. Gdzieś po drodze zasnęłam, niech to wystarczy za komentarz.
Miałam wrażenie, że to taki film- reklamówka pokazywany bez głosu na ścianie biura turystycznego. Ujednolicony i bardzo spłycony. Nie ma prawdziwych konfliktów, wszyscy się do wszystkich uśmiechają, w jednej chwili załatwiają zastarzałe animozje i wszystko sobie wybaczają. Z Kochi do Delhi podróżuje się ot tak, jak z Krzeszowic do Krakowa. Mamy różne stany i kultury, ale wszyscy na ulicy mówią w hindi i tak samo się ubierają. No dobrze, służący na południu noszą lunghi, a sprzedawcy placków w Delhi - swetry. Różnice kulinarne? Tutaj są talerze i wielkie spęczniałe placki, tam - jedzenie kładzie się na liściach bananowca. Jak Goa, to oczywiście wieczorem zespół, impreza i wszyscy tańczą. Żadnych emocji. Oczywiście, dobrze się to ogląda, gładko, bezproblemowo. Pod prasowanie będzie dobre. jedyne, co mi pozostało, to wspomnienie rewelacyjnie pięknych tunik i sukien Radhy - wysmakowana prostota, genialne kolory, coś niesamowitego.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 07 Paź, 2017 14:39   

Szkoda. Dzięki za relację :kwiatek:
_________________

 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4686
Wysłany: Sob 07 Paź, 2017 15:41   

To już się nie żalę, że będę w tym czasie na innym indyjskim pokazie:).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4686
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 00:08   

No właśnie, nie żalę się, że byłam dziś na czym innym, nie "Chefie".
Byłam na filmie koszmarnie złym - "Sarkarze 3" (pierwszy był dobry, drugi znośny, ten - no sama go oglądać nie chciałam, ale tak się dziś trafiło).
A byłam na pokazie, bo otwierał trzydniowy Indian Film Festiwal, który potrwa od poniedziałku do środy. Pokazy w Kinotece, bezpłatne wejściówki. No ale czemu nie marudzę, choć film okropny? Bo miałam zaproszenie na uroczyste otwarcie - z winem i indyjskim cateringiem, ale co najważniejsze gośćmi. Trzech panów reżyserów. No i ona - Manisha Koraila:).
Mam więc z Manishą zdjęcie i autograf na polskim wydaniu "Dil se":).
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 07:01   

Szafran napisał/a:
Mam więc z Manishą zdjęcie i autograf na polskim wydaniu "Dil se":).
:oklaski:
_________________

 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4686
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 11:27   

Tu zdjęcie Manishy i autografu (do oglądania bez konta FB):
https://www.facebook.com/...?type=3&theater

A moje z nią zdjęcie (plus troche innych ludzi;)) to juz na moim wallu, nie daję publicznie.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12407
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 19:09   

Piękne spotkanie, gratuluję :oklaski:
 
 
Aragonte 



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 24825
Wysłany: Pon 09 Paź, 2017 19:33   

BeeMeR napisał/a:
Szafran napisał/a:
Mam więc z Manishą zdjęcie i autograf na polskim wydaniu "Dil se":).
:oklaski:

Gratuluję, Szafran :oklaski: :oklaski:
_________________
...
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4686
Wysłany: Pią 13 Paź, 2017 00:06   

Byłam na "Chefie" - ale nie będę się rozpisywać, bo musiałabym przekleić to, co napisała Trzykrotka.

Poszłam z koleżanką i największych emocji dostarczał nam pan, który drzemał w naszym rzędzie i co jakiś czas zaczynał chrapać;).

Miłe obrazki, te jedzeniowe przyprawiły o ślinotok. Z powodu gładkości konfliktów i ich rozwiązywania nie ogarnęłam, czy pogodzenie z Radhą to chwila wspólnego gotowania w foodtrucku, czy zamierzają do siebie wrócić. :>

A jeśli chodzi o łatwość podróżowania między Kochi, Delhi a Amritsarem - z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że oni mają Tardis.
Swoją droga, bardzo nas ciekawiło, gdzie oni śpią w trasie i gdzie trzymają bagaż na tydzień dla trzech facetów i dziecka:>.


Zmroziła nas jednakoż akcja ze szczurem. :>
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28332
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Pią 13 Paź, 2017 00:28   

Szafran napisał/a:
Poszłam z koleżanką i największych emocji dostarczał nam pan, który drzemał w naszym rzędzie i co jakiś czas zaczynał chrapać;).

:lol:

Szkoda, że taki słaby ten film, bo faktycznie temat taki, że można było coś fajnego zrobić

Szafran napisał/a:
Tu zdjęcie Manishy i autografu (do oglądania bez konta FB):
https://www.facebook.com/...?type=3&theater

A moje z nią zdjęcie (plus troche innych ludzi;)) to juz na moim wallu, nie daję publicznie.

Widziałam, gratulacje :kwiatki_wyciaga:
Pamiętam jak ona mi się zazwyczaj nie podobała w pełnym makijażu, a Dil Se niesamowicie.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12407
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 13 Paź, 2017 10:05   

Szczur -fakt, uczenie dziecka, że życie jest twarde - w ten sposób - brr
Ale Radhę ubrali fantastycznie, prawda? :kwiatek:
 
 
Szafran 



Dołączyła: 12 Lut 2015
Posty: 4686
Wysłany: Pon 30 Paź, 2017 14:30   

Oj tak, ciuchy Radhy co do jednego chciałam w mojej szafie:D

Krakowianki, czy Wy wiecie, że w piątek w ramach urodzin kina Kijów macie za darmo pokaz szarukowego Devdasa? Tylko jakieś wejściówki trzeba odebrać. Poszukajcie szczegółowych info na stronie kina.
_________________
*****************************
https://hunterwaalii.com

https://www.instagram.com/morgasia/
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 30 Paź, 2017 15:09   

Szafran napisał/a:
w piątek w ramach urodzin kina Kijów macie za darmo pokaz szarukowego Devdasa?
Ooo, poszłabym :serce:
http://kijow.pl/devdas_50_lat_kijow_centrum.html

Trzykrotka, idziesz może?
Co mi przypomniało, że Raesa nie skończyłam i chyba już nie skończę.
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12407
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 30 Paź, 2017 21:00   

Mamy i ja poszłabym, ale kaszlę i jestem na L4. Zobaczę jeszcze :trzyma_kciuki:
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Pon 30 Paź, 2017 22:23   

Może do piątku się wykaraskasz :przytul: :trzyma_kciuki:
_________________

 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28332
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 31 Paź, 2017 10:06   

Też bym poszła, ech, wspomnienia...
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12407
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 31 Paź, 2017 11:11   

Na wielkim ekranie Devdas musi wyglądać nieziemsko.
 
 
Anaru 



Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 28332
Skąd: Tu i tam ;)
Wysłany: Wto 31 Paź, 2017 14:14   

Oj, pewnie :serce:
Mam ogromny sentyment do tego filmu i tych czasów sprzed już czasem nawet ponad 10 lat (kiedy to minęło :opad_szczeny: ) i pamiętam dyskusje na temat czy Devdas był idiotą ;)
_________________

 
 
Trzykrotka 



Dołączyła: 21 Maj 2006
Posty: 12407
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 31 Paź, 2017 14:53   

Ja to nawet tłumaczyłam naukowe artykuły na temat Devdasa i jego postawy. Sa pewnie jeszcze na shahrukhkhan.pl. jakby kto chciał poczytać :kwiatek: Na temat samego filmu też tłumaczyłam i cierpiałam zawsze nad tym, że nie udało mi się zdobyć nigdzie książki Mushtaqa Sheika o kręceniu Devdasa. Oraz Asoki.
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Wto 31 Paź, 2017 19:02   

Anaru napisał/a:
pamiętam dyskusje na temat czy Devdas był idiotą
Ja zaś pamiętam dyskusje czy tam nad rzeką do czegoś doszło ;)
Szafran, dzięki za cynk, idę do kina (też mam nadzieję, ze wydobrzeję do piątku :trzyma_kciuki: )
_________________

 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Sob 04 Lis, 2017 08:36   

Aaa, jak się cudownie oglądało Devdasa w kinie :serduszkate: zachwyconam :love_shower:
Wprawdzie teraz patrzę na ten film nieco inaczej niż w największym zachłyśnięciu bollywoodem, ale dalej mi się ogromnie podoba, zwłaszcza wizualnie i muzycznie (z drobnymi wyjątkami ;) ). Przepiękne tkaniny, sari, biżuteria :szacuneczek: , że o bogatych planach filmowych nie wspomnę. Widzę wszystkie szarpane przejścia między scenami, egzaltowane dialogi i overacting tu i ówdzie, ale całość wciąż sprzedaje się świetnie. Ola podsumowała, że to film kobiet - ich role i postaci są najmocniejszą stroną - może i tak.
Po seansie zagadnęła mnie jakaś kobieta, mówiąc że "nie widziała początku i czy mogłabym jej powiedzieć czemu zamknęli drzwi tej pani i dlaczego biegła, kim był ten leżący tam człowiek itp." Cóż - pani najwyraźniej widziała samą końcówkę, bo generalnie to przyszła na następny seans czegoś innego ale jej opowiedziałam mniej więcej ;)
_________________

 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41306
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Sob 04 Lis, 2017 12:25   

Może widziała tylko końcówkę, ale ją zaintrygowała.
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
Cathie 
Na drugie mam Hiob :/



Dołączyła: 23 Cze 2006
Posty: 1660
Skąd: Dobre pytanie!
Wysłany: Sro 22 Lis, 2017 21:42   

Polityk oferuje 1,6 mln dolarów nagrody za ścięcie głowy Deepiki Padukone. A wszystko przez film "Padmavati" i scenę, gdzie grana przez Deepikę królowa Rajput, miała mieć erotyczne sny o muzułmańskim władcy. Co ciekawe nikt nie potwierdza, że scena znalazła się w ostatecznej wersji filmu. W związku z napiętą atmosferą wokól filmu odłożono jego premierę na czas nieokreślony.
https://kobieta.onet.pl/gigantyczny-skandal-w-indiach-polityk-oferuje-16-mln-dolarow-nagrody-za-sciecie-glowy/9m7zy42
_________________
https://www.youtube.com/watch?v=swxfxC77W5A
 
 
Admete 
shadows and stars



Dołączyła: 18 Maj 2006
Posty: 41306
Skąd: Babylon 5/Gondor
Wysłany: Czw 23 Lis, 2017 07:12   

:roll: Oni mają jeszcze głupiej niż my...
_________________
„But the music is broken, the words half-forgotten, the sunlight has faded, the moon grown old."
"We are star stuff. We are the universe made manifest trying to figure itself out."
 
 
BeeMeR 



Dołączyła: 16 Gru 2006
Posty: 30113
Skąd: z Krakowa :)
Wysłany: Czw 23 Lis, 2017 07:20   

Spoko - dogonimy ich... Świat oszalał już dawno i robi się tylko gorzej...
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Na stronach naszego forum stosuje się pliki cookies, które są zapisywane na dysku urządzenia końcowego użytkownika w celu ułatwienia nawigacji oraz dostosowaniu forum do preferencji użytkownika.
Zablokowanie zapisywania plików cookies na urządzeniu końcowym jest możliwe po właściwym skonfigurowaniu ustawień używanej przeglądarki internetowej.
Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może znacznie utrudnić używanie forum lub powodować błędne działanie niektórych stron.
Brak blokady na zapisywanie plików cookies jest jednoznaczny z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie i używanie przez stronę naszego forum.